Jump to content
Dogomania

Maks sam biega na działce. Prośba o dom, hotelik dla Maxa i wsparcie skuteczne.


Recommended Posts

  • Replies 458
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rela, jutro zadzwonię do mojego weta i zapytam. On mnie zawsze za grosze liczy.
Chociaz nie wiem, czy jest sens, z Legionowa do Pruszkowa.
Ale może to ma sens, jak co dzień zapierdziuszam do Jabłonny (Jabłonnej) (rzyga;))

Jutro się dowiem.

Posted

Marzena zawiozła psa ze znajomym.co tu pisać, nie przelewa się. Dwoje małych dzieci. Dom bardziej niż skromny. Marzena bardzo to wszystko przeżywała. Pozytywne jest to, że pani rano zadzwoniła ,żeby zdać relację z minionej nocy. Marzena zobowiązała się pokryć koszty kastracji. Zależy nam aby Maks gdzieś nie wyskoczył na panienki. Wydaje mi sie że 250 zł za kastrację to sporo. Chyba że się mylę. Moje kastrowałam kilka lat temu. Panstwo mają zaszczepić bo niedługo będzie pora. Wizyta jak najbardziej wskazana.

Posted

A skąd dowiedzieli się o Maksie?
Niech będą prości, biedni, skromni, ważne by dali mu dach nad głową i jedzenie i głaski......
Kastracja trochę drogo, a nie da się załatwić gdzieś w lecznicy objętej programem marcowych kastracji?
Maksiu powodzenia!!!

Posted

Przepraszam ze sie nie odzywałam od momentu zawiezienia Maxa do nowego domu, ale rozchorowałam się.
A ponadto do wtorku cały czas wyminiałyśmy telefomy z nowa włascicielka Maxa i z weterynarzem w celu ustalenia terminu, sposobu płatności. Rzeczywiscie weterynarz krzyknął dośc duzo 250 zł (słyszałam że gdzies indziej to 150 zł). Nie mniej cały czas mysle o Maxe czy mu tam bedzie dobrze.
I wczoraj dogadałam się (samochód) że jak tylko wykuruje się to pojedziemy zobaczyc jak tam jest Maxowi i jak go tam traktuja. Buda była tam była marna, zniszczona po jakimś psie. Nie wiadomo co z poprzednim psem sie stało. Z telefonu nastepnego dnia dowiedziałm sie że Max całą noc był na dworze, nie skorzystał z budy. Prosiłam o słome by wyscielić mu budę.Nie wiem jak z jedzeniem dla niego. Jak bedę do niego jechała to zabiorę karmę dla niego. Oczywiscie tam jest wsród ludzi cały czas, jesli go pogłaskaja beda go kochac i karmić to bedzie mu tam dobrze mimo,że się tam nie przelewa. Ale nie przestanę o nim mysleć póki tam nie pojadę i nie przekonam sie jak jest naprawdę.

Posted

no tak, tylko teraz pytanie...czy mu tam będzie lepiej niż samemu na działce przez cały tydzien czy nie?

Ja mówiłam, ze prosci ludzie, ze im sie nie przelewa. Chcą miec psa. myśle ze będzie i pilnował i bawił się z dzieciakami.
Trzeba koniecznie go wykastrować.

Myślę, ze jednak z dwojga złego, lepiej zeby był kochany i nie sam . Niz na lepszej karmie i totalnie sam jak palec, karmiony raz na tydzien :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...