Awit Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 Dogo nie chodzi, to i u Maksa pusto i u innych psiaków Quote
auraa Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 tak, ale wrażenia średnie. Trzeba będzie podpatrywać jak to wygląda. Kto jest z okolic Józefowa koło Legionowa? Quote
idusiek Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 ja sie nie dodzwoniłam ,podali mi drugi numer- zły:( Quote
auraa Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 tak, ale wrażenia średnie. Trzeba będzie podpatrywać jak to wygląda. Kto jest z okolic Józefowa koło Legionowa? Quote
auraa Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 tak, ale wrażenia średnie. Trzeba będzie podpatrywać jak to wygląda. Kto jest z okolic Józefowa koło Legionowa? Quote
idusiek Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 mówiłam ,ze prosci ludzie. ale moze lepsze to niz bedomność? Quote
auraa Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 nA PEWNO NIE BĘDZIE SAM. Ile kosztuje kastracja, tak przeciętnie? Tu wet. powiedział, że 250 zł. Quote
elmira Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Awit, Maksio już w nowym domu. Miejmy nadzieję, że wszytko będzie ok. Quote
elmira Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Rela, jutro zadzwonię do mojego weta i zapytam. On mnie zawsze za grosze liczy. Chociaz nie wiem, czy jest sens, z Legionowa do Pruszkowa. Ale może to ma sens, jak co dzień zapierdziuszam do Jabłonny (Jabłonnej) (rzyga;)) Jutro się dowiem. Quote
idusiek Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 elmira napisał(a):Awit, Maksio już w nowym domu. Miejmy nadzieję, że wszytko będzie ok. Seriówa? u tych ludzi z Legionowa? Quote
idusiek Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 i jak i jak? jak oni na zywo? napisz coś :) Quote
elmira Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Idusiek, ja nic nie wiem. Wypowiedzieć sie może Auraa i Marzsarna. Rela mowiła mi tylko, że wskazana będzie wizyta poadopcyjna. Quote
auraa Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 Marzena zawiozła psa ze znajomym.co tu pisać, nie przelewa się. Dwoje małych dzieci. Dom bardziej niż skromny. Marzena bardzo to wszystko przeżywała. Pozytywne jest to, że pani rano zadzwoniła ,żeby zdać relację z minionej nocy. Marzena zobowiązała się pokryć koszty kastracji. Zależy nam aby Maks gdzieś nie wyskoczył na panienki. Wydaje mi sie że 250 zł za kastrację to sporo. Chyba że się mylę. Moje kastrowałam kilka lat temu. Panstwo mają zaszczepić bo niedługo będzie pora. Wizyta jak najbardziej wskazana. Quote
Awit Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 A skąd dowiedzieli się o Maksie? Niech będą prości, biedni, skromni, ważne by dali mu dach nad głową i jedzenie i głaski...... Kastracja trochę drogo, a nie da się załatwić gdzieś w lecznicy objętej programem marcowych kastracji? Maksiu powodzenia!!! Quote
marzsarna Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Przepraszam ze sie nie odzywałam od momentu zawiezienia Maxa do nowego domu, ale rozchorowałam się. A ponadto do wtorku cały czas wyminiałyśmy telefomy z nowa włascicielka Maxa i z weterynarzem w celu ustalenia terminu, sposobu płatności. Rzeczywiscie weterynarz krzyknął dośc duzo 250 zł (słyszałam że gdzies indziej to 150 zł). Nie mniej cały czas mysle o Maxe czy mu tam bedzie dobrze. I wczoraj dogadałam się (samochód) że jak tylko wykuruje się to pojedziemy zobaczyc jak tam jest Maxowi i jak go tam traktuja. Buda była tam była marna, zniszczona po jakimś psie. Nie wiadomo co z poprzednim psem sie stało. Z telefonu nastepnego dnia dowiedziałm sie że Max całą noc był na dworze, nie skorzystał z budy. Prosiłam o słome by wyscielić mu budę.Nie wiem jak z jedzeniem dla niego. Jak bedę do niego jechała to zabiorę karmę dla niego. Oczywiscie tam jest wsród ludzi cały czas, jesli go pogłaskaja beda go kochac i karmić to bedzie mu tam dobrze mimo,że się tam nie przelewa. Ale nie przestanę o nim mysleć póki tam nie pojadę i nie przekonam sie jak jest naprawdę. Quote
idusiek Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 no tak, tylko teraz pytanie...czy mu tam będzie lepiej niż samemu na działce przez cały tydzien czy nie? Ja mówiłam, ze prosci ludzie, ze im sie nie przelewa. Chcą miec psa. myśle ze będzie i pilnował i bawił się z dzieciakami. Trzeba koniecznie go wykastrować. Myślę, ze jednak z dwojga złego, lepiej zeby był kochany i nie sam . Niz na lepszej karmie i totalnie sam jak palec, karmiony raz na tydzien :( Quote
auraa Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Oj coś się nie układa. Maksio nie ma szczęścia. Quote
Awit Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 A co się dzieje z Maksem? Mateńko kolejny pies, który albo jest problemowy albo trafił do nietych ludzi..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.