Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jest bardzo chudy
to aniolek nie piesek
sygnalizuje swoje potrzeby
chodzi po schodach[1pietro]
wspaniale jezdzi autem
zna fotel i wersalke
w nocy spi ale sprawdza czy jestem[fotel obok mojego łozka]
mało je i tylko puszki[sucha to jeden dwa chrupki]
umie sie bawic [miskiem]
zagłada w kuchni na stoł - podskakując
i spi,duzo spi.
Mam nadzieje ze bedzie dobrze bo to takie dziecko
....jeszcze dzisiaj ciachanie pazurków i malutka kąpiel wieczorem
JUTRO W DROGE.....I SZCZESCIA
bede ryczec,to taki ryjek mały

  • Replies 134
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Isadora7']malizna taka, drobnica dobrze zę już poza schronem
posmarowalam ranki Sudocremem
ogon to wszystkie kręgi widac,kregosłup tez na wierzchu
najlepsze jedzenie to domowe,co ja to i on...:evil_lol:
Ja przy kompie on obok

zaraz jedziemy nakarmic Liska i jedziemy na działke
bo sloneczko na niebie:loveu:

Posted

Witajcie Cioteczki jamnisiowe,

O jej jej on wygląda zupełnie jak mój Tymonek i wiecie co teraz już minie rok w grudniu jak mamy z Bazolkiem naszego Tymonka i wygląda na to że Tymonek dopiero teraz pokazał swój prawdziwy charakterek dopiero teraz mnie słucha i uznaje za przewodnika stada . Jamniki potrzebuja na adaptację długi czas- są bardzo wrażliwe - wyrzucone czy skrzywdzone pamietają - i długo ludziej rasie wybaczają.......

Moje chłopaki szczęśliwe i mam nadzieje, że ten rudy lisek znajdzie dobry domek

ale trzeba powiedzieć przyszłym właścicielon, że początki są trudne i sporo czasu upłynie zanim ten ślicznotek znowu bedzie sobą.

Tymonkowi zajeło to prawie rok -

całujemy i pozdrawiamy was wszystkie

a i jeszcze chciałam dodać , że znalazłam cudowny hotelik koło Warszawy, gdzie moje dwa jamniory rozpastwione jak dziadoskie bicza spały u właścicieli w lóżku podczas mojej nieobecności - wiec dla jamnika nie ma lepszego miejsca. Moje ona Tymon i Buzzie są po przejściach Buzzie panicznie boi się klatki więc typowy hotel z kojcami odpada.


Magda Tymon i Buzzie

Posted

Od Dzierzoniowz przez Wroclaw i teraz do WARSZAWY ON POPŁAKUJE,:-(
mi tez jest przykro
zaufał mi
a ja jego nie moge wziąc:shake:
michelle04 telefonuje i mowie ze krzyczy i krzyczy...
szkoda mi maluszka.
W pociagu tez troche spi na rekach,ma na droge kanapke z mortadelą,woreczek suchej i puszke
ale on najlepiej lubi kanapki........
Napisałam do Pana kartke
jak ma z nim postepowac ,na niego nie wolno krzyczec,on jest bardzo posłuszny,pilnuje sie człowieka i lubi spacerki.....
czekamy do wieczora.....:cool1:

Posted

Pan do mnie dzwonił 5 razy :crazyeye: dopiero teraz mogłam odebrać, jeśli możecie dajcie mu znać czy Keri dzisiaj przyjedzie. Córeczka strasznie niecierpliwa, mam nadzieję że zajmie się Kerim

Posted

[quote name='leni356']Pan do mnie dzwonił 5 razy :crazyeye: dopiero teraz mogłam odebrać, jeśli możecie dajcie mu znać czy Keri dzisiaj przyjedzie. Córeczka strasznie niecierpliwa, mam nadzieję że zajmie się Kerim
Leni,bedzie koło 19,00 z joaha:crazyeye:


Posted

Dzwoniłam do pana, czekają :lol: Pan zamówił całą wyprawkę w sklepie, żeby Keri miał jak najlepiej u nich. Będzie spał w łóżku z córeczką, która nie może się doczekać, siostra pana ma jamnika więc wiedzą że są bardzo delikatne. To trzymam kciuki..

Posted

Nie wytrzymałam :cool3: dzwoniłam, wszystko dobrze, Keri przekupiony przez pana kotletem :evil_lol: bo na początku powarkiwał, po kotlecie już się daje głaskać i jest kochany. Córeczka zakochana, tuli, całuje. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Pan prześle zdjęcia. Powiedział że go podtuczy i że będzie miał bardzo dobrze

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...