Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pieniazki na Oldiego mozna wplacac na konto Fundacji AFN:
Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie
ul. Jagiełły 5 m. 19
14 - 100 Ostróda
Numer konta:
VWBank
78 2130 0004 2001 0388 0143 0001


W tytule przelewu prosimy umiescic haslo: SZANSA Goldenom

Posted

przelałam na podane konto pieniądze jakie miałyśmy na dziadziusia 70,- ,
jak dałyście mu na imię?
......niestety nie daje rady zmienić tytułu.... :(

Posted

Dziewczyny dziadunio został ogolony i wygląda jak Król Lew
dzisiaj jedziemy na wizytę kontrolną do weta
staruszek ma apetyt, ale zdrówko bardzo nadszarpnięte
bardzo martwią mnie jedo stawy (tylne łapy)
zwłaszcza to jak odwodzi lewą, ma częste skurcze
o prześwietleniu na razie nie ma mowy
zobaczymy co wet dzisiaj powie
a jeżeli chcecie zobaczyć Oldiego to zapraszam na SZANSĘ
tam jest wszystko o dziaduniu

Posted

Dziewczyny!
pisałam na Szansie, ale i tutaj tez muszę
Oldi zaczyna koncertować, i sąsiedzi za chwilę bedą się pieklić
a tego bym nie chciała
w dzień to jeszcze pół biedy
ale w nocy... i małe dziecko u sąsiadów za ścianą
wszystkie tymczasy w nocy zawsze spały
a Oldi domaga się towarzystwa moich psów , a to nie jest możliwe ...niestety
nie pomaga tez fakt,że śpię w tym samym pokoju
proszę pomóżcie szukać jakiegoś fajnego płatnego tymczasa
jeżeli chodzi o leki i wyżywienie biorę to na siebie
ale ja mieszkam w bloku
i to niestety przy tak głośnym psiaku , zwłaszcza w nocy
może nie być pozytywnie odebrane.

mam nadzieję,że nie zostanę z tym problemem sama...?

Posted

Dziewczyny z SZANSY tez szukają tymczasu
jeżeli chodzi o deklaracje finansowe, to juz napisałam ,że
jeżeli chodzi o Oldiego to leczenie i żywienie biorę na siebie
a na płatny tymczas jak trzeba będzie nazbieramy
teraz szybko trzeba nowego opiekuna
w chłopaku budzą się męskie geny
kolejna noc nie była ciekawa,nie wystarcza mu moje towarzystwo...
moja rodzina też miała kiepska noc...córka do szkoły, mąż do pracy na rano...
az się boję zapytać sąsiadkę,czy maluszek spał w nocy spokojnie
Nie pierwszy raz mam w domu psa
były różne...małe , duże, rasowe i psotne ale wszystkie w nocy spały
jeszcze dzisiaj do weta podjedziemy
ale nie mam zamiaru go szprycować jakimiś uspokajaczami
a po za tym to psiak robi sie z dnia na dzień bardziej kontaktowy
podchodzi powoli do nas i nadstawia główkę do głaskania
bierze smaczki z ręki, ale potrafi uszczypnąć niechcący
chętny do spacerowania, z dnia na dzień nasze wycieczki robią się
się dłuższe, Oldi poznaje inne psiaki . Nie boi sie ruchu ulicznego.

Musimy szybko poszukac jemu tymczasu
moze jakieś allegro?
bardzo mi przykro, ale liczę na to,że mnie zrozumiecie...

Posted

Ja pisałam też na szansie- trochę się dramatycznie robiło- bo ze DT jest cieżko, ale najgorzej z funduszami, bo teraz znów 2 psy zostały wyciągnięte na których nie ma deklaracji- a DT to ok 450zł miesięcznie. A wcześniej wspominałaś o jakieś studentce, która by go mogła zabrać za mniejsze pieniądze i czy to by mogło być aktualne. Ogromnie szkoda. W obecnej sytuacji myślę, ze póki nic nie ma jednak warto mu podać coś na uspokojenie- jakąś małą dawkę.

Posted

Gosiu , wspomniana studentka niestety podniosła stawke za utrzymanie psa, a potem najzwczajniej w świecie powiedziała,że nie weźmie psa...
może się wystraszyła,że wiekowy i schorowany,zawsze miała zdrowe psiaki pod opieką,
co do leków na uspokojenie to jedziemy do weta przed południem... zobaczymy co powie
ale po mojemu to on na siłe się garnie do psów, chce ich akceptacji, stoi pod drzwiami i piszczy...potem wyje
nie mam w domu cieczki, choć moja Gaja nie jest sterylna ze względu na wiek
Diana juz wieki temu wysterylizowana a Udko to kastrat. Może Gaja jakieś feromony rozpuszcza...

Posted

Wróciliśmy od weta...niestety wycie Oldiego ma podłoże neurologiczne
dostał leki ,jeżeli dzisiaj nie poskutkuja jutro kolejna wizyta u weterynarza...
jak wracałam z Oldim z lecznicy zadzwoniłam do kikou
w trakcie rozmowy słyszała jak mały zawodził, serce się kraje
ale on tak z małymi przerwami cały czas, na spacerach troche spokoju w domu od nowa to samo
do tego jeszcze moje psie towarzystwo się udziela...

Posted

Rozmawiałam z kikou...
Oldi jeszcze nie odchodzi. Fakt,ze ma zaweichy, ale reaguje na to co sie wokół niego dzieje
jak podsuwam ręke ze smaczkiem to podchodzi i je przy okazji chce mi odgryź palce
dostał w lecznicy zastrzyki i przed snem dostanie tabletkę polsenu oby pomogła, bo jutro to na rzęsach chodzić będęi pewnie nie ja jedna

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...