Ziutka Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Sońce nie robiłam jeszcze ogłoszeń...najpierw miałam ogłaszać Falka, Cekinka, Sproketa, Oskara i Romea + 3 ONki (dla nich miałam teksty), a potem miałyśmy dalej ogłaszać Sońkę, Jacusia (tekst Jacusia mam zpoprzednich ogłoszeń) aaa i jeszcze Burasek... Teraz ogłaszam Romea (no chyba, że pójdzie do pana, który pytał o Bazyla, bo Romeo pilnijeszy ale wątpie czy polubi dzieci, jest nieprzewidywalny) a potem mogę zabrać się za Sońkę tylko jakiś tekścik poproszę :(:(:( no i Buraska. Quote
malibo57 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Ok! To poprosimy dziewczyny z Nowodworu o ogłoszenia i wklejenie gdzie. A my uzupełnimy, tak? Wysyłam dane na PW. Quote
Ziutka Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='malibo57']Ok! To poprosimy dziewczyny z Nowodworu o ogłoszenia i wklejenie gdzie. [B][COLOR=Red]A my uzupełnimy, tak?[/COLOR][/B] [/QUOTE] Małgoś...masz na myśli, że uzupełnię stronki na jakich nie będzie Sońka miała ogłoszeń, si ? Jeśli to masz na myśli to TAK :) Quote
malibo57 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Si, si:) Dokładnie to miałam na myśli! Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 [FONT=Tahoma]Przeraża mnie każdy telefon. Ludzie dzwonią, że gdzieś jest pies, zwierzak w takiej to a takiej sytuacji, Uważają , że telefon załatwił wszystko. Potem opowiadają znajomym jak zainteresowali sie zwierzakiem i mu pomogli. Każdego z takich tel-ratowników pytam - jak jego zdaniem mam pomóc zwierzakowi? Telefon to początek góry lodowej. Trzeba zwierzaka złapać ( zabrać) , trzeba go zbadać, trzeba zaszczepić, odrobaczyć, często leczyć, trzeba gdzieś go umieścić. [/FONT] [FONT=Tahoma]Fundacja NERO ma pod swoimi skrzydełkami ponad 60 psów. Psów, które w większości przypadków wymagają specjalistycznego leczenia, muszą brać leki, często takie które muszą jeść karmę specjalistyczną, muszą być operowane. Opiekujemy się zwierzakami, które nie przyszły do nas z super warunków, tylko niejednokrotnie stanęły na progu życia i śmierci. Nie mamy schroniska, miejsca gdzie moglibyśmy je umieścić i nie płacić za to. Wszystkie nasze zwierzaki mieszkają w hotelach.[/FONT] [FONT=Tahoma]Nikt się nie zastanawia jakie koszty ponosimy w związku z przejęciem każdego psa czy kota? Nikogo nie interesuje z jakich źródeł są środki na utrzymanie zwierząt? [/FONT] [FONT=Tahoma]Dobra, zakładam watek, wszyscy się cieszą, że pies jest bezpieczny. Radzą co powinno się zrobić, jakie badania, w jakim pomieszczeniu powinien mieszkać - super. Wszyscy są zadowoleni. A my zaczynamy główkować skąd zebrać kasę na spełnienie tych rad ( słusznych i koniecznych).[/FONT] [FONT=Tahoma]Do czego zmierzam. Drogie ciotki, cieszę się jak zaglądacie na watki i interesujecie się naszymi wspólnymi zwierzakami i proszę Was o dalsze zainteresowanie. Prawda jednak jest taka, Fundacja robi bokami, nie możemy przyjąć już ani jednego psiaka, nie mamy za co go przyjąć. Nie mamy pieniędzy na opłacanie hotelu za te psiaki, które już mamy, a dołożenie kolejnych ok 20,- dziennie to pętla na szyję.[/FONT] [FONT=Tahoma]Na każdym wątku wołam o pomoc finansową. Fundacja utrzymuje się tylko z datków od sponsorów, a sponsorzy też maja swoje finansowe granice - mogą dać tyle ile mogą. [/FONT] [FONT=Tahoma]Ciotki i wujkowie proszę w imieniu zwierzaków - pomóżcie nam je ratować, bez Waszej pomocy nasza praca będzie musiała się skończyć.[/FONT] [FONT=Calibri]Proszę, nie zostawiajcie nas z tym problemem samych. Proszę nie w swoim imieniu lecz Falka, Lulu, Burego, Darka i wszystkich tych par oczu, które z wdzięcznością i ufnością patrzą na ludzi, którzy wreszcie pozwalają im spokojnie zasnąć. PROSZĘ[/FONT] Quote
malibo57 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Wrócę jeszcze na chwile do apelu Luki. Niestety, tak to wygląda, ze różnymi kanałami dostajemy prośby o pomoc dla zwierzaków. Dostajemy i nie śpimy po nocach. Bo nasze możliwości na dziś się skończyły. O pomoc dla ONka z Konstancina musiałam prosić Dogomanię, bo nie jesteśmy w stanie udźwignąć następnego psa w hotelu. Nie sami, z własnych, umówmy się, prywatnych środków. Zadziwia sposób myślenia artykułowany przez niektórych: "przecież DOSTAJECIE tyle pieniędzy" Na pytanie:"od kogo? Od Pani/Pana?", pada odpowiedź, nie, nie ode mnie, ale od innych. I tyle. Niewiele dostajemy, ułamek kosztów w formie zwrotu np za sterylizację konkretnego psa. I za to dziękujemy, i wszystkim darczyńcom jesteśmy wdzięczne ogromnie Ale bywa (najczęsciej), że przyjeżdża "nocny desant" pod bramę, padają obietnice pomocy w formie karmy, koców, bud, udziału w kosztach leczenia, szukania domu dla psa....I na tym się kończy. Radzimy sobie jakoś, ale jak długo? Czasami pies jest trudny, agresywny, wycofany, nie nadaje się do szybkiej adopcji - zostajemy z tym same. Fundacja Nero nie odmawia pomocy? Cieszy mnie ta dobra opinia. Ale co sie rozpeta, jak raz odmówi? Wszyscy wiemy. Quote
luka1 Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 tak malutka psinka - a ciagle bez ludzia Quote
malibo57 Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Sonieczka to ten sam gatunek, co Lusia. Wspaniały psiak domowy. Tylko domu brak. Ale znajdzie się. Quote
luka1 Posted December 26, 2009 Author Posted December 26, 2009 Soni zrobiłam allegro http://www.allegro.pl/item862036470_sonia_malenka_do_kochania.html Quote
luka1 Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 taka maleńka psina musi mieć poczucie bezpieczeństwa inaczej ginie Quote
luka1 Posted January 9, 2010 Author Posted January 9, 2010 Przepraszam ale Poszukuję kogoś z RYPINA lub okolic w celu sprawdzenia domu dla Mazurka!!!! Quote
malibo57 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Sonia od wczoraj w domowym DT - pojechała z Iskrą. Sonia jest bezproblemowa, w przeciwieństwie... Iskra sie pogubiła, podszczypuje Sonię, chociaz jednocześnie szuka z nia kontaktu i przytula się. Biedny ten nasz Iskier:( Quote
agata-air Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Wieści od Soni: Słuchajcie. Sonieczka to naprawdę taki mikroskopijny piesek. Prześmieszna jest z tymi swoimi wielkimi gałami. Niestety reszta wcale śmieszna nie jest, To maleństwo tak straszliwie się boi podniesionego głosu, gwałtownych ruchów, nie mówiąc już o tym jak strasznie się wystraszyła jak z daleka od niej zdzieliłam Mariana ścierą - koszmar - ona aż piszczała!!!! Jednak Sonieczka łazi za człowiekiem krok w krok i chce nię cały czas przytulać. Sonieczka najbardziej lubi wciskać tą swoją mikroskopijną łepetynę pod pachę, żeby ją miziać i wtulać dupkę w człowieka. Ale robi to cudnie, przyklejając się i kręcąc dupką. A i jeszcze jedno - Sonieczka ma coś ze strusia - jak pysio schowany to znaczy, że reszty też nie widać. Sonieczka jeszcze boi się innych psów a kota nienawidzi ale ta nienawiść jej już powoli mija. Teraz jest na tym etapie, że już nawet potrafi znieść widok kota idącego do misek. Męczy się z tym strasznie ale jeśli odbywa się ta przechadzka z daleka od niej to jest na tyle twarda, że to znosi. Ewentualnie jak już nie da się wytrzymać widoku przechadzającego się futra to ostentacyjnie odwraca główkę, żeby go nie widzieć. To jeszcze kilka fotek Quote
Paulina_mickey Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Ona taka malutka, śliczniutka :iloveyou: Quote
asiamm Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 coś mi się zdaje że ta pierdółka jeszcze nabierze odwagi ;) Quote
agata-air Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Już nabiera :D To super psina, to dla niej nowe miejsce, nowi ludzie i zwierzęta a łatwego życia nie miała. Natomiast jest wesołym i ufającym człowiekowi stworzonkiem. Quote
malibo57 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Agatka, dzięki, za "reportaż" - Ja to bym pewnie za 2 dni się wyrobiła z info:( A u Iskry już byłaś? Quote
luka1 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 na kolankach się mieści - czyli nie wilk Quote
agata-air Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 [FONT=MS Shell Dlg 2]u Iskry bywam i teraz powoli przygotowuje fotki :) Sońka ma szanse na domek z tego co wiem. Dokładnie dziś się dowiem jak tylko Kasia będzie dostępna i Wam wszystko przekażę :) [/FONT] Quote
malibo57 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Sonia i Iskra już w nowym DT - Sonia tylko do poniedziałku, potem będzie w Nosku u Monisi. Sonia nie potrzebuje, aby z nią pracować. Nie ma żadnych zarzutów:) Wkrótce obszerniejsza relacja - gdyż dziewczyny są tam od wczoraj, od późnego wieczora. Quote
malibo57 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 NO, nie! Asia! Ty trzymasz je w magazynku? Jak my domki? Przyznaj się! Przepiekny! A w nagrodę info z DT:) Uwaga! Żadnych problemów! Ani w stadzie, ani pomiędzy Iskrą i Sonią. I tyle:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.