:: FiGa :: Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ok jestem już, nie wiem jednak na jak długo. Mała jest bardzo czujna :cool3: Nadaje się do pilnowania mieszkanka :diabloti: Quote
:: FiGa :: Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Na kolankach :loveu: Przytulać mnie można Quote
:: FiGa :: Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Bannerki Do wklejenia w podpis: [HTML][/HTML] *** [HTML][/HTML] Quote
Tola Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Dopiero odnalazlam wątek:roll: Wrzucam zdjęcia Mili ze schronu. Mam nadzieję, ze Mila szybko pokona schroniskowa traumę i wszystko skończy się dobrze. Quote
:: FiGa :: Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Sunia jest u Demi i tam już zostanie. Prosimy o pomoc, to płatne DT. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 wrzuc prosze do tematu info ze potrzebne fundusze na dt Quote
demi Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 jutro napisze o Milce coś wiecej, teraz lece w teren. w każdym badź razie mała BARDZO dużo przeszła:shake: Quote
Jo37 Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Ja też jestem . Biedna sunieczka . Jak się patrzy na zdjęcia to wydaje się,że to całkiem normalna sunia . Co ona musiała przejść ,że ma taką traumę. Quote
:: FiGa :: Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Zmieniłam tytuł. Demi jak mała się ma? Myślimy o niej... Podaj mi nr konta na pw, prześlę Ci pieniążki. Quote
zadra Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Mila była u mnie prze zdwa dni po wyciagnięciu ze schronu. Przy wyjmowaniu z transportera dostała ataku histerii,ktory przejwaial sie agresją.Zdominowałam ją metodą"matki w stadzie".Wiecej nie było problemow.dala sie wykapać i wyczesać. Na p[ierwszy spacer wyniosłam ją na rękach.Trwal ok. 1,5 godziny.Początkowo stała nieruchomo z panika w oczach.Nie popedzałam jej.W końcu sie przemogła i zaczęła chodzić.Następnego dnia już spacerowałyśmy po osiedlu we trzy ja,moja suka i Mila. Bardzo ładnie reagowała na wołanie,podchodziła,ale przy nakladanou szelek zastygała nieruchomo. Do Mili trzeba mieć dużo cierpliwości.Wszystkie czynności wykonywać powoli i stale do niej mowić.Dzwięk głosu ją uspokaja. Nie ma mowy,zeby Mila kiedykolwiek powrocila do schronu,nawet najlepszego. Jest psem do wychowania,ale trzeba uzbroic się w cierpliwość i troszkę wiedzieć na temat psychiki psów. Quote
jogi Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Witam To ja wiozłam Milę do Wrocławia i dostarczyłam ją na DT do p Ani. Mila była ze mną dwa dni. Była owszem przestraszona, ale nie wykazywała żadnej agresji. Wykonywała każde zadanie, na poczatku z oporami, ale moja łagodna stanowczość;) powodowała że Mila czuła się pewniej i szła za mną wszędzie. Uważam, że problem nie tkwi w Mili czy jej strachu w stosunku do starszych osób, bo tego w ogóle nie zauwazyłam. Niestety problemem była p Ania, która nie potrafiła opanować lęku Mili i zamiast stac się dla Mili przewodnikiem sama się jej przestraszyła, dała zdominować i nakręciła całą sytuację. Cieszę się, że Mila ma tymczas. Bedzie z niej fajna sunia, owszem potrzebuje trochę czasu na aklimatyzację, ale myślę, że ma w sobie potencjał i będą z niej psy:evil_lol: Powiem tak czuję się w pewien sposób za nią odpowiedzialna, niestety jestem za granicą obecnie, więc sama wziąć jej na Dt nie mogę, ale mam zaprzyjaźnione Dt. Obecnie owo Dt jest zajęte przez mojego podopiecznego. Jeśli z jakiś powodów Mila nie mogłaby dłużej przebywać u Ciebie Demi, a mój podopieczny pójdzie do domku, to umieszę w tym Dt Milę. Pod żadnym pozorem Mila nie może trafić do schroniska nawet wrocławskiego. Na wątku będę więc w razie takiej potrzeby będziemy myśleć co dalej Quote
demi Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Powiem Wam tak: Jogi, jeśli masz możliwość załatwić jej dt gdzie ktoś ciągle bedzie coś z nią robił to super! Bo mnie mniej w domu jest niż jestem. Dla Mili każdy spacer ze mną to tragedia, wcale mnie nie pokochała. Robimy 3 spacerki, plus siostra z nią wychodzi. Ale siusiu jeszcze na dworze nie zrobiła, mimo, że po 2 h łaziliśmy. a kupkę to po drodze po schodach robi, ze strachu... Niestety musi siedzieć w klatce, ponieważ jak ją zostawiłam samą w pokoju, po pół godziny nie mogłam go poznać, osikane biurko, ledwo udałomi sie komputer uratować:lol:, o łóżku już nawet nie wspomnę:shake: jak jestem z Milą w pokoju to niby sie cieszy, bo jak jest sama, a słyszy że ktoś sie po chałupie kreci, to płacze. Ale z kennelu wyjśc za chiny nie chce. Z małą jest kupa pracy!!!!!!! Jeśli jest ktoś, kto jej wiecej czasu poświeci to tylko na jej korzyść, u mnie to bedzie trwać miesiącami, jak nie latami:shake: Jasne, ze Mili do schronu nie oddamy, to już teraz to takiej opcji nie ma. Ale spokojnie moge powiedzieć, że Figa odwaliła KAWAŁ dobrej roboty przez te klika dni! Choćby tylko patrząc na zdjecia i ogonek szczęśliwie podniesiony do góry. Bo u mnie żadnym sukcesem się popisać póki co nie możemy:shake: Quote
jogi Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Demi w takim razie jak moja podopieczna pójdzie do DS i zwolni się tymczas to pojedzie Mila. Tymczas jest dogomaniacki ma czasowe możliwości i chec do pracy z takimi psami, więc powinno się udać Quote
demi Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 jogi napisał(a):Demi w takim razie jak moja podopieczna pójdzie do DS i zwolni się tymczas to pojedzie Mila. Tymczas jest dogomaniacki ma czasowe możliwości i chec do pracy z takimi psami, więc powinno się udać Dla Mili było by cudownie!!! Quote
:: FiGa :: Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Demi, u mnie Mila byla sama 5h dziennie, również swoje broiła. Jestem gotowa przyjąć ją z powrotem na DT w trybie pon-pt, tak jak miało to miejsce dotąd. Milka nie odstępowała mnie na krok, wyła i skakała po drzwiach gdy byłam w łazience, podczas kąpania przenosiłam jej legowisko by nie jojczała pod drzwiami. Nie ma możliwości uwiązać jej gdziekolwiek na smyczy - przegryzie wszystko w mig. Na spacery wychodziła normalnie i bardzo chętnie. Choć częściej zdażało jej się załatwić w domu. Ona po prostu załatwia się tam gdzzie czuje się bezpiecznie :placz: To kochana, cudowna sunia, ale trzeba ją na ludzi otworzyć... Nasza Lilu również zgłaszała chęć wzięcia jej na DT, ona ma doświadczenie z psami. Quote
jogi Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 mój tymczas jest na podkarpaciu i będzie wolny dopiero po wyadoptowaniu obecniej suni więc jak jest możliwość DT we Wrocku to super Quote
:: FiGa :: Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 jogi a u kogo konkretnie? Ta osoba jest na dogo? ;) Quote
zadra Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Mila musi trafic na tymczas do kogos kto potrafi sobie poradzic z jej "demonami" Quote
jogi Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 tymczas jest oczwiście z dogo, u Marleny:) dziewczyna ma dryg i dar do pracy z takimi psami, ale jak już wczesniej mówiłam musi sie zwolnić. Quote
:: FiGa :: Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Na święta jedziemy na podkarpacie do rodziny, może udałoby się ją zabrać ze sobą? Naturalnie jeśli do tego czasu zwolni się DT. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.