Pitty Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Seaside napisał(a):Ufff.. czy li nie jest źle - jak BAndulek taki żywotny od rana :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: Od razu lepszy dzień się zrobił :p Ściskamy was mocno mocno mocno!!!! I oczywiście czekamy na zdjęcia :eviltong: Buziaki na cały weekend :loveu: Kochana Seaside , dla mnie to tez ogromna ulga.A nad zdjeciami pracuje. Quote
Pitty Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Sandrunia 29 napisał(a):Pitty kochanienka:loveu: :loveu: :loveu: Obserwowalam juz ten watek od bardzo dawna i utkwil mi w pamieci,az tu nagle czytam ze Bandus ma nowy :megagrin: domek.Tak sie strasznie ciesze.Blagalam juz dawno,zeby wziazc Bandiego na tymczas,ale sie nie zgodzil Czytalam teraz ten post calutki(prawie-musze sie w koncu wykapac:mad: ) Jestes wspaniala-cudowna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: Witamy Nowa Ciotke :bye::bye::bye: Quote
Pitty Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 KENT BEZ OCZKA , czeka na domek:-(:-(:-( Bardzo mocno trzymamy z Bandim kciuki:kciuki: www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35729&page=7 Quote
Pitty Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 NORKA - POTRZEBUJE POMOCY , CHCA JA SPRZEDAC NA SMALEC !!!!:cry: www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=67831&page=8 Quote
Pitty Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Wczoraj pobralismy Bandusiowi krew.Byl bardzo grzeczny.Spokojnie dal sobie zgolic futerko na lapce i wbic igle.Wyniki beda w czwartek. Ciagle mi smutno....Bolek (*) Nestor (*) Misiek Zosi (*):-( Quote
Pitty Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 [quote name='Zosia4'] Pozdrowienia :loveu::loveu: Quote
Agnieszka i Ogiś Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Widzisz Bandi! Udało sie szczęściarzu! :p Quote
Pitty Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Skrocilam dlugosc spacerow do 20 minut , bo kondycja odmawia Bandiemu posluszenstwa.Bardzo sie na spacery cieszy , ale jego checi sa niestety wieksze niz mozliwosci.Dzisiaj zaczal bardzo utykac , ledwo doszedl do domu.:-( Quote
Pitty Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Seaside , dziekuje Tobie , ze do nas zagladasz.:loveu: Quote
karusiap Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Bandytko kochany ty nam nie rob numerow,bo ciotki sie martwia.... Quote
Neris Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Jutro będą wyniki krwi? Może będą dobre i Banduś dostanie ten lek który mu pomoże... Quote
Pitty Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 :placz::placz:Martwie sie , naprawde.Wlasnie bylam na wieczornym spacerze.Bandi dostal w pewnej chwili bole , zaczal piszczec i w ogole nie mogl dalej isc.Podnosil przednia lapke i patrzyl na mnie tak , jak gdyby oczekiwal , ze mu jakos pomoge.Boje sie , ze te tabletki , ktore teraz podajemy okaza sie nieskuteczne w jego przypadku.Nie moge patrzec , jak on tak kuleje i placza mu sie lapki.Serce mi sciska.Jutro ide po wyniki badania krwi , porozmawiam z wetka. Moze powinnam prowadzic Bandyte tylko na krotkiej smyczy.To zmusi go do troche wolniejszego chodzenia.Problem polega na tym , ze on zaczyna spacer z ogramna energia i ciagle chce biegac za Chanie.Sam nadaje sobie tempo , ktore pewnie powoduje po jakims czasie bol. Moj slodki Biszkopcik.:loveu::loveu::loveu: Quote
Pitty Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Neris napisał(a):Jutro będą wyniki krwi? Może będą dobre i Banduś dostanie ten lek który mu pomoże... Mam nadzieje , ze wyniki beda dobre.... Quote
Seaside Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 BANDUŚ NIE RÓB SWOJEJ KOCHANEJ PANI NUMERÓW :-( i NAM TEŻ NIE :(:placz: MARTWIĘ SIĘ :-( Quote
Agnieszka i Ogiś Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Bandi! Ty dużo przeszedłeś i to też mósisz przejść!!! Quote
Pitty Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Wyniki sa ogolnie dobre.Tylko nerki nie sa juz w idealnej formie , ale nie ma powodu do paniki (powiedziala wetka).Pani przepisala proszek wspomagajacy prace nerek "Ipakitine".Trzeba dodawac raz dziennie do karmy.Ogolnie Bandi czuje sie lepiej.Od soboty nie mial zadnego ataku bolu.Raz dziennie dostaje tabletke (lek nazywa sie Rimadyl).Smakuja tak dobrze , ze nie musze nawet ukrywac jej w jedzeniu.Bandi zjada ja jak smakolyk.Wetka stwierdzila , ze jezeli zauwaze poprawe , moge sprobowac zmniejszyc dawke i dawac mu tylko pol tabletki. Jestem szczesliwa, ze udalo sie pomoc Bandusiowi i zlikwidowac bol.To straszne patrzec , jak zwierze cierpi. Quote
Neris Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Mam nadzieję, że te nerki to nic poważnego, ipakitynina zbije mocznik i będzie ok. A nóżka pewnie po lekach nie boli, byle tylko Banduś nie szalał na spacerach jak młodziak jakiś... Quote
Pitty Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Neris bardzo dziekuje , ze odwiedzasz nasz watek.Bardzo mi milo.:loveu: Quote
Pitty Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Neris napisał(a):Mam nadzieję, że te nerki to nic poważnego, ipakitynina zbije mocznik i będzie ok. A nóżka pewnie po lekach nie boli, byle tylko Banduś nie szalał na spacerach jak młodziak jakiś... Spacery trwaja teraz tylko pol godziny.Jezeli jest bardzo cieplo , to nawet krocej , bo Bandyta szybko sie meczy.Czasem musze go naprawde gonic i pilnowac zeby tak nie szalal. Quote
Pitty Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 POWOD DO RADOSCI: Pieszczoszek Czarek , za ktorego trzymalam kciuki pojechal do domu !!!:multi::multi::multi: Quote
Neris Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Twoje kciuki przyoszą szczęście, więc proszę - teraz trzymaj je za Norkę która uciekła przedwczoraj około 15 jak zaczynała się burza... Quote
Justysia i Grześ Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Przeczytałam właśnie dokładnie wszyściutko co mnie ominęło przez te ostatnie 2 miesiące... Banduś trzymaj się maleńki (tak apropo "maleńkości" to widzę, że wagę mają prawie identyczną z Szarusiem ;)), nie daj się żadnym choróbskom i ciesz się życiem ile jeszcze wlezie !!! Faktycznie teraz nasze dziadziusie mają troszkę gorszą kondycję, jak zaczęło się robić cieplej Szaruś też zaczął to odczuwać, ale teraz wstępuje w Niego młodzieńczy wigor i tak się te chwile radości i słabości przeplatają :) Czasami możemy zrobić całkiem fajny spacerek a czasami kończy się na przejściu kilku metrów i powrocie do domu - tak sobie dziadzio stopniuje wysiłek :) Pitty pozdrawiamy Cię i całą Rodzinkę oczywiście strasznie gorąco i przesyłamy masę głasków dla Futerek :loveu: :loveu: :loveu: Ps. Neris cieszymy się, że Norka się znalazła :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.