Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BARDZO PRZEPRASZAM Wszystkich , ze tak dlugo nie daje znaku zycia , ale naprawde nie moglam.Jezeli Wszyscy nie zwatpili i jeszcze Ktos do nas zaglada:oops:......

Bandus czuje sie dobrze.Z nadejsciem wiosny jeszcze bardziej sie na spacerach ozywil i jest jeszcze bardziej ciekawy swiata.Co chwile przystaje,rozglada sie i wszystko dokladnie "bada".Sam nadaje sobie niesamowite tempo , probuje dogonic Chanie i niestety czasem bywa po spacerze tak zmeczony , ze nie ma sily wejsc po schodach.Siada wtedy dyszac ;odpoczywa pare minut i dopiero wchodzi na gore.Troche martwie sie jak to bedzie w przyszlosci z tymi schodami.

W ogole zrobil sie z Bandiego szef:pJak tylko ktos wchodzi i Chania zaczyna szczekac , Bandi natychmiast biegnie za nia i tez szczeka.Takie dostojne , basowe HAU HAU.Ale nie myslcie , ze grozny z niego stroz....:p PRZYLEPA :loveu::loveu::loveu:Bandus wita znajomych i obcych tak samo.Po prostu "przylepia" sie do nogi i prosi o pieszczoty.Cos niesamowitego po prostu.Wszystkie psy to lubia , ale takiego psa jeszcze nie widzialam.Spragniony milosci bez konca.

  • 2 weeks later...
Posted

Bandus przesyla gorace calusy dla Wszystkich Ciotek.:loveu::loveu::loveu:

Czuje sie dobrze i jest zdrowy.Tylko w Swieta Wielkanocne dopadla go 2-dniowa biegunka.Spacerowalismy sobie o 3-ciej w nocy , czekajac az Bandi sie zalatwi.To chyba byla moja wina , bo w Wielki Piatek chcialam mu dogodzic tunczykiem i wydaje mi sie ,ze to zaszkodzilo.W ogole stwierdzilam ,ze zoladek Bandiego nie toleruje zmian.Najlepiej dawac mu jeden rodzaj puszki,jeden rodzaj psich ciasteczek i suchej karmy.Kupilam puszki "sensitiv" dla psow z wrazliwym zoladkiem , sucha karme rozmaczam troche w wodzie.

Bandus :iloveyou:moj kochany Bandyta.

Posted

Pitty - odszedł, bo tak chyba miało być - i tak już niestety jest.
Jest nie zawsze tak jak to sobie wyobrażamy.
Nie jestem gotowa jeszcze na następnego psa u mnie w domu, bo mnie serce jeszcze boli - bardzo.

Pisz o Bandim, bo bardzo na to czekamy.

Posted

Nie dziwie sie Zosiu.Lisek i Misiu odeszli od Ciebie w dosc krotkich odstepach czasu.Tak jak piszesz: widocznie tak mialo byc , ale czasem tak ciezko sie pogodzic z losem.:-( Tak mi Ciebie zal.

Posted

Bandi pokazal ostatnio swoje oblicze jako Bandyta ( a nie senior Bandus).Nie wiem , co w niego wstapilo , ale ostatnie 3-4 dni byl .....hmm .....inny.:angryy:
Ciagle uciekal na dol.Najpierw wystraszylam sie , ze przeskakuje przez furtke , ktora zamontowalismy na szczycie schodow , a to wczesniej , czy pozniej oznaczalo zlamanie wszystkiego co sie da.Ale okazalo sie , ze Bandyta znalazl inna metode ( przypadek ? spryt ?).Po paru uderzeniach w furtke ,haczyk wyskakuje po prostu ze sciany i wystarczy wtedy tylko popchnac drzwi pyszczkiem......i...........na dol.Sytuacja powtarzala sie w sobote 5 razy zanim postanowilam zamknac ich w mieszkaniu.Chania na poczatku tez uciekala.Przestala , kiedy pewnego dnia wyrwala sobie na schodach dwa pazurki jednoczesnie.Pewnie pamieta ten bol do dzisiaj i juz sama nie schodzi na dol.

Posted

Nie chcial sluchac ; zrobic "siad" , czy np.nie wychodzic za mna na korytarz.Efekt koncowy byl dzisiaj. W trakcie otwierania przeze mnie tej furtki na korytarzu , Bandi probowal sie wepchnac na pierwszego , poslizgnal na swoich slabych tylnich lapkach i spadl z polowy schodow ( tzn.zjechal na pupie).Zgroza mnie ogarnela w tamtej sekundzie.Na szczescie nic mu sie nie stalo.:shake:Mam nadzieje , ze troche sie wystraszyl i przestanie uciekac.

Posted

Z jednej strony ciesze sie , ze jest aktywny , bo to chyba znak , ze poczul sie u nas pewnie , ale dzisiaj pierwszy raz troche "krew mnie zalala".Oczywiscie do chwili , kiedy Bandi zwinal sie w klebek i zasnal.Taki jest wtedy slodki , ze wystarczy raz popatrzec i wiadomo ...czlowiek zapomina wszystko.Nie mam wielkiego doswiadczenia z psami , i to niestety czasami widac.:oops:

A Bandi po prostu chce korzystac pelnymi garsciami z nowego zycia.Widze , ze
uwielbia przebywac na dworze.Moze brakuje mu swiezego powietrza , skoro w schronisku przebywal caly dzien na dworze?Bo on bardzo czesto biega do drzwi i patrzy z nadzieja , ze idziemy na spacer.Oczywiscie staram sie wychodzic jak najczesciej , ale moze to mu nie starczy ? Wiem , ze ogrod i garaz bardziej by mu odpowiadaly , ale niestety tego nie moge zaoferowac.

Posted

Szkoda , ze nie moze mi powiedziec , czy jest szczesliwy.Chociaz ostatnio podchodzi do mnie i oblizuje ( czego na poczatku nie robil).To chyba dobry znak ?

Nowe puszki dla wryzliwych zaladkow po prostu uwielbia.Poniewaz w sobote sie skonczyly i nie zdazylam juz na niedziele kupic , probowalam go oszukac samym makaronem i sucha karma.Bandi powachal jedzonko , popatrzyl na mnie "pytajaco" i westchnal.:lol: A ja na to :"Jedz Bandus , nie badz taki wybredny.Jutro kupie puszke".Popatrzyl tak:" juz dobra,dobra" i zaczal jesc.Ale nie tak szybko jak zawsze;).

  • 3 weeks later...
Posted

Bandi bardzo prosi Kochane Ciotki , zeby odwiedzily Bolka z mojego podpisu.To naprawde biedaczek.Mamy nadzieje , ze jednak ktos go pokocha i zabierze do domku.

Za odwiedziny na watku Bolka z gory DZIEKUJEMY :Rose:

Posted

U Bandusia wszystko uklada sie dobrze.Bez jakis niespodzianek.Po prostu zyjemy sobie razem bardzo szczesliwi.

W ubiegla niedziele bylismy na (chyba) najlepszym spacerze jaki razem zrobilismy.Pojechalismy za miasto , do wsi w ktorej Willi trzyma zima swoja Lodke. Teren , gdzie znajduje sie przystan , jest ogrodzony ze wszystkich stron plotem , wiec pozwolilismy pobiegac Bandiemu zupelnie bez linki.Pierwszy raz.Bez flex , czy ciagniecia za soba 10 metrow.Bylo cudownie.Piekna pogoda , zielona trawa.Bandus biegal wszedzie za Chania , z tym swoim szarmanckim , kiepsko uzebionym usmiechem...:loveu:Nie bardzo mogl sie zdecydowac , co najpierw.Jesc trawe , sikac,obwachiwac , biegac za Chania.Wszystko go bardzo interesowalo.Szczegolnie , ze na polu obok paslo sie stado saren.Podbiegl do plotu , ale w ogole nie byl agresywny.Obwachal tylko wszystko zaintrygowany.

Posted

Pozniej poszlismy jeszcze na spacer nad sam kanal.Bandi jest bardzo ambitny i koniecznie chce dorownac kroku Chani.Nadaje sobie niesamowite tempo i oczywiscie jest pozniej bardzo zmeczony.Wbiegl nawet w pole rzepakowe i do pustego rowu zarosnietego tak gesto , ze w ogole nie bylo go widac.Tylko do wody nie chce jeszcze wchodzic.Mamy jednak w planie pojechac z nim nad pobliskie jezioro.Tam jest wydzielona specjalna plaza dla ludzi z psami.Moze uda mi sie go zachecic do kapieli lub chociaz zamoczenia lapek.

Posted

Bandi zaakceptowal juz fakt , ze niekiedy wnosze go po schodach do gory.Szczegolnie w te bardzo cieple dni jest zmeczony po spacerze i widze , ze wejscie kosztuje go sporo sil.Po co ma sie meczyc.

Posted

Pitty:loveu::loveu::loveu:jak mam dziekowac za taki piekny prezent???Dziekuje serdecznie za piekne dywaniki i szczotki i smycze,obrozki:loveu::loveu::loveu:Nasze psiaki w hotelu beda piekne i szczesliwe:loveu::loveu::loveu:
Czy to Ty osobiscie wysylalas?Pytam bo chce tez podziekowac osobie,ktora meczyla sie z pakowaniem:)

Posted

Seaside napisał(a):
Ooooo nareszcie wieści od was :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Już się stęskniłam :oops: :oops: :oops:



Ja tez sie juz stesknilam , naprawde !!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...