Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 91
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak. Na ulicy, na dworze czy jakby to nazwał :D Nie w domu... bo wówczas miałabym tłuste ślady :D Linomag jest w formie maści więc po wysmarowaniu łap psiurom wycieram swoje w husteczkę higieniczną... rękawiczki na łapki i do boju (czytaj: na spacer).

Czy z oliwką nie jest trudniej? Bo jest płynna? ... przyznam się - nie znam oliwki Ziai, więc nie wiem czy to taka sama jak na przykład Johnson&Johnson...

Po spacerze, przed wejściem do domu, najpierw w ruch idzie ręcznik. Wycieram łapki psiakom.

:D

Posted

oliwka Ziaja jest plynna, tak jak J&J, ja robie tak- lape biore do reki, i odwracam poduszkami do gory (tak jak np koniowi kopytko, kiedy sie je chce wyczyscic) i leję na srodek lapki troche oliwki, po czym wcieram reka i sciskam, zeby sie dostala wszedzie.

a linomag gdzie mozna dostac i w jakiej cenie? oliwka cos 6zl za 200ml..

myslalam tez o wlaniu tej oliwki do takiego spryskiwacza do kwatkow, ale jeszcze tego nie wprowadzilam w zycie ;)

Posted
Katerinas

I linomag pomaga " na kulki" ?

Pomaga :D Słyszałam jeszcze o wazelinie... ale tej nie stosowałam.

Wczoraj 1,5 godziny łaziliśmy z psami po lesie. Gaja należy do tych psów, które raczej spokojnie i po ścieżce nie chodzą... ubóstwia skakać przez zaspy :lol: ... i ani razu nie wydłubywaliśmy jej kulki śniegowej z między opuszków. Trzeba tylko dokładnie to futerko między opuszkami wysmarować :D

Ja jakoś tak nie mam odwagi wycinać tam sierści... :-? Owszem przycinam ale na równi z opuszkami... nic głębiej...

Posted

Masza: Ja podobnie robię jak opisujesz ... :lol: z tymi kopytami końskimi :lol: ... tyle, że nie leję oliwki a smaruję maścią.

Linomag maść możno dostać w każdej aptece. Wygląda tak: http://www.ziololek.com.pl/linomagMasc.htm Ceny cholercia nie pamiętam ale chyba około 5-6 zł.

No i po linomagu (po spacerze) nie muszę psom szorować łap szamponem pod prysznicem. Tylko wycieram ręcznikiem. I śladów w domu nie ma :D

Posted

A proszę bardzo :D

Tylko drobna uwaga co do linomagu. Nie trzymać go w zimnie. Ja wczoraj zostawiłam tubkę w samochodzie i dziś ledwo mogłam coś z niej wycisnąć... a jak już wycisnęłam to ledwo, ledwo się rozsmarowywało... finał finałów dziś Gaja na spacerze miała problemy z kulkami :-?

Także trzymać tubkę w domu :D

Poza sierścią między-opuszkami, smaruję też całe opuszki. Chroni to podobno trochę przed solą jaką zasypują nasze chodniki i ulice ... poza tym ogólnie wygładza opuszki.

Posted

Mam ten sam problem co Wy i szukam sposobow na te paskudne kulki.

Na opuszki i brzuszek psa stosuje wazeline. Dziala tak samo jak linomag. Opakowanie kosztuje w porywach do 2 zl.

Natomiast aby na siersci nie robily sie kulki, przygotowuje roztwor odzywki Hemectantu (z jej podwojna zalecana iloscia) i spryskuje siersc psa dwa razy w tygodniu. Siersc moze nie jest wtedy najpiekniejsza (stwarza wrazenie jakby wilgotnej), ale to doskonale zabezpiecza przed robieniem kulek sniegowych, koltunieniem, chroni siersc przed sola i przed mrozem, co w przypadku mojego psa, ktory na wystawach ma oceniana zadbana siersc jest bardzo wazne.

Natomiast, gdy juz te nieszczesne kule sie zrobia mozna psa po przyjsciu do domu owinac ogrzanym na kaloryferze recznikiem i lekko podgrzewac suszarka, ustawiona na chlodniejsze powietrze.

pozdrawiam,

Posted

Hemectantu nie znałam... ale już sobie w necie znalazłam, że jest to odżywka #1 All System. :) U mojego futrzaka na szczęście podwozie jest wysoko więc nie mam tego problemu. :)

Natomiast, gdy juz te nieszczesne kule sie zrobia mozna psa po przyjsciu do domu owinac ogrzanym na kaloryferze recznikiem i lekko podgrzewac suszarka, ustawiona na chlodniejsze powietrze.
Moja Gaja raczej nie przepada za suszarką. Ale to myślę kwestia przyzwyczajenia.

U nas, jeśli już kule się zrobiły, i są bardzo duże, to po powrocie do domu Gaja włazi pod prysznic gdzie letnią wodą rozpuszczam śnieg. Jeśli kulki są małe i jest ich niewiele to pozostawiam same do rozpuszczenia.

Na szczęście Gajce sierść się raczej nie kołtuni. :)

Posted

Moja psina chyba też należy raczej do czyściochów. Nawet jej nie w głowie łazić po błocie w deszcz. Ale mimo wszystko-chodzi po trawniku i chodnikach które nie należą do naczystszych.

Zawsze na wycieraczce czeka na nas po spacerku mokra szmata do powycierania brudnych łapk. Jeżeli natomiast to nie pomaga (bo pies ma łapy brudne do polowy) to pod kranik i po sprawie:)

Just@ & GALA

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...