Rotti Posted January 4, 2004 Posted January 4, 2004 masza Dzieki :) Tylko kurcze trudno tak na ulicy smarować 8 łap ;) a w sumie to 10, bo jeszcze swoje :lol: Quote
Katerinas Posted January 4, 2004 Author Posted January 4, 2004 Rotti: Ja smaruję 8 łap :D Da się wytrzymać :D Tyle, że ja smaruję linomagiem. Quote
Rotti Posted January 4, 2004 Posted January 4, 2004 Katerinas, ale smarujesz na ulicy ? A co potem z rękoma ? Quote
Masza Posted January 4, 2004 Posted January 4, 2004 ja nosze zapasik husteczek higienicznych, takze tych "mokrych". ;) Quote
Katerinas Posted January 4, 2004 Author Posted January 4, 2004 Tak. Na ulicy, na dworze czy jakby to nazwał :D Nie w domu... bo wówczas miałabym tłuste ślady :D Linomag jest w formie maści więc po wysmarowaniu łap psiurom wycieram swoje w husteczkę higieniczną... rękawiczki na łapki i do boju (czytaj: na spacer). Czy z oliwką nie jest trudniej? Bo jest płynna? ... przyznam się - nie znam oliwki Ziai, więc nie wiem czy to taka sama jak na przykład Johnson&Johnson... Po spacerze, przed wejściem do domu, najpierw w ruch idzie ręcznik. Wycieram łapki psiakom. :D Quote
Masza Posted January 4, 2004 Posted January 4, 2004 oliwka Ziaja jest plynna, tak jak J&J, ja robie tak- lape biore do reki, i odwracam poduszkami do gory (tak jak np koniowi kopytko, kiedy sie je chce wyczyscic) i leję na srodek lapki troche oliwki, po czym wcieram reka i sciskam, zeby sie dostala wszedzie. a linomag gdzie mozna dostac i w jakiej cenie? oliwka cos 6zl za 200ml.. myslalam tez o wlaniu tej oliwki do takiego spryskiwacza do kwatkow, ale jeszcze tego nie wprowadzilam w zycie ;) Quote
Katerinas Posted January 4, 2004 Author Posted January 4, 2004 Katerinas I linomag pomaga " na kulki" ? Pomaga :D Słyszałam jeszcze o wazelinie... ale tej nie stosowałam. Wczoraj 1,5 godziny łaziliśmy z psami po lesie. Gaja należy do tych psów, które raczej spokojnie i po ścieżce nie chodzą... ubóstwia skakać przez zaspy :lol: ... i ani razu nie wydłubywaliśmy jej kulki śniegowej z między opuszków. Trzeba tylko dokładnie to futerko między opuszkami wysmarować :D Ja jakoś tak nie mam odwagi wycinać tam sierści... :-? Owszem przycinam ale na równi z opuszkami... nic głębiej... Quote
Katerinas Posted January 4, 2004 Author Posted January 4, 2004 Masza: Ja podobnie robię jak opisujesz ... :lol: z tymi kopytami końskimi :lol: ... tyle, że nie leję oliwki a smaruję maścią. Linomag maść możno dostać w każdej aptece. Wygląda tak: http://www.ziololek.com.pl/linomagMasc.htm Ceny cholercia nie pamiętam ale chyba około 5-6 zł. No i po linomagu (po spacerze) nie muszę psom szorować łap szamponem pod prysznicem. Tylko wycieram ręcznikiem. I śladów w domu nie ma :D Quote
Katerinas Posted January 4, 2004 Author Posted January 4, 2004 A proszę bardzo :D Tylko drobna uwaga co do linomagu. Nie trzymać go w zimnie. Ja wczoraj zostawiłam tubkę w samochodzie i dziś ledwo mogłam coś z niej wycisnąć... a jak już wycisnęłam to ledwo, ledwo się rozsmarowywało... finał finałów dziś Gaja na spacerze miała problemy z kulkami :-? Także trzymać tubkę w domu :D Poza sierścią między-opuszkami, smaruję też całe opuszki. Chroni to podobno trochę przed solą jaką zasypują nasze chodniki i ulice ... poza tym ogólnie wygładza opuszki. Quote
Wind Posted January 5, 2004 Posted January 5, 2004 Mam ten sam problem co Wy i szukam sposobow na te paskudne kulki. Na opuszki i brzuszek psa stosuje wazeline. Dziala tak samo jak linomag. Opakowanie kosztuje w porywach do 2 zl. Natomiast aby na siersci nie robily sie kulki, przygotowuje roztwor odzywki Hemectantu (z jej podwojna zalecana iloscia) i spryskuje siersc psa dwa razy w tygodniu. Siersc moze nie jest wtedy najpiekniejsza (stwarza wrazenie jakby wilgotnej), ale to doskonale zabezpiecza przed robieniem kulek sniegowych, koltunieniem, chroni siersc przed sola i przed mrozem, co w przypadku mojego psa, ktory na wystawach ma oceniana zadbana siersc jest bardzo wazne. Natomiast, gdy juz te nieszczesne kule sie zrobia mozna psa po przyjsciu do domu owinac ogrzanym na kaloryferze recznikiem i lekko podgrzewac suszarka, ustawiona na chlodniejsze powietrze. pozdrawiam, Quote
Katerinas Posted January 5, 2004 Author Posted January 5, 2004 Hemectantu nie znałam... ale już sobie w necie znalazłam, że jest to odżywka #1 All System. :) U mojego futrzaka na szczęście podwozie jest wysoko więc nie mam tego problemu. :) Natomiast, gdy juz te nieszczesne kule sie zrobia mozna psa po przyjsciu do domu owinac ogrzanym na kaloryferze recznikiem i lekko podgrzewac suszarka, ustawiona na chlodniejsze powietrze. Moja Gaja raczej nie przepada za suszarką. Ale to myślę kwestia przyzwyczajenia. U nas, jeśli już kule się zrobiły, i są bardzo duże, to po powrocie do domu Gaja włazi pod prysznic gdzie letnią wodą rozpuszczam śnieg. Jeśli kulki są małe i jest ich niewiele to pozostawiam same do rozpuszczenia. Na szczęście Gajce sierść się raczej nie kołtuni. :) Quote
Justa Posted January 5, 2004 Posted January 5, 2004 Moja psina chyba też należy raczej do czyściochów. Nawet jej nie w głowie łazić po błocie w deszcz. Ale mimo wszystko-chodzi po trawniku i chodnikach które nie należą do naczystszych. Zawsze na wycieraczce czeka na nas po spacerku mokra szmata do powycierania brudnych łapk. Jeżeli natomiast to nie pomaga (bo pies ma łapy brudne do polowy) to pod kranik i po sprawie:) Just@ & GALA Quote
Rotti Posted January 6, 2004 Posted January 6, 2004 lilia To powiedz, jak sobie radzisz z kotakmi w brzygdka pogodę ;) Quote
Rikosz Posted March 6, 2004 Posted March 6, 2004 He he he a ja swoja psiunię, jak się ubłoci troszkę - wycieram poprostu sniegiem :P ......... no ale narazie mam go pod dostatkiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.