Jump to content
Dogomania

BAJAN i my... ZAGRAJ już z nami w domu od str. 535


Recommended Posts

Posted

Wiesz Pika, metoda klikerowa, to nie jest tresura małpki. To uznana, opisana przez fachowców , (nie przez ignorantów) w podręcznikach , jedna z metod pozytywnego szkolenia. Psy orientują się szybciej, niż na głos, które z zachowań przynoszą nagrodę. o ułamek sekundy poprzedzoną kliknięciem. Ta metoda jest bardzo pomocna, zwłaszcza u psów, które tak subtelnie określasz, że "muszą najpierw przemyśleć", co by to miało nie znaczyć. Czy przeczytałaś chociaż jeden przewodnik do nauki metody klikerowej ? Wypróbowałaś ją i Cię zawiodła? Wybacz, szanuję Twoje zdanie, ale nie lubię klasycznego mędrkowania, wynikającego z nieznajomości tematu.

  • Replies 7.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:crazyeye: tak się zaczytałam w dyskusji, którą wcześniej prowadziły dziewczyny, że dopiero teraz zobaczyłam :lol: Bardzo się cieszę z tego II miejsca :multi:, tym bardziej, że w konkursie startowaliśmy po raz pierwszy! Bardzo, bardzo dziękuję mojej siostrze Behemotce :loveu:, która to zdjęcie nominowała i tym wszystkim, którzy na nie zagłosowali :lol: I bardzo dziękujemy za gratulacje! A swoją drogą to ja też nie mogłam znaleźć konkursu styczniowego i nie wiedziałam, które zdjęcie wygrało, bo były nominowane dwa ;)

Posted

rany julek...
Nie być jeden dzień na DGM to nie idzie się odkopać z czytania postów :crazyeye:
Nic nie robię w pracy tylko siedze na DGM i czytam a robota leży ... ale ciiiii :oops:


[quote name='mmbbaj']Chodzimy do Baritusa na Gocławiu, ale mają też zajęcia na Bemowie. Dokładną lokalizację znajdziesz na ich stronie, nawet mapka jest ;) Idę sobie poszukać w necie. Może się z czasem przyda ...


[quote name='PIKA']A psy się uczą najlepiej przez nasladownictwo, więc w szkoleniu mlodego bedzie uczestniczyla Saba :cool1: bedzie przykladem świeć :evil_lol: A to prawda. Potwierdzam z własnego doświadczenia. Jak uczyliśmy Dorkę siad, to uczestniczyła w tym i Saba i Gaja. Dora w lot pojęła o co chodzi. A jak śmiesznie patrzyła na kuleżanki co robią i czy trzeba naśladować, żeby w końcu ten smakołyk dostać. :lol:


[quote name='malawaszka']aaahahahahaha a mnie to najbardziej przeraża :shock: buahahaha :lol:


[quote name='Vectra']Franka nauczyłam siad w wieku niecałych 9 tygodni w najprostrzy sposób na świecie , bez dotykania ;) smakołyk w garści i nad głowe - musi usiąść - szczeniak tak działa jak głowa do góry to zad opada.
Na bank jak bym mu klikneła to by chciał mi to zabrać :evil_lol: i miał gdzieś siadanie i smakołyki ..... ... i by zjadł klikerek :evil_lol:


[quote name='Behemot']Zagrajek na II miejscu! :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: BRAWO, BRAWO :multi: GRATULACJE :multi:

Posted

mmbbaj napisał(a):
:crazyeye: tak się zaczytałam w dyskusji, którą wcześniej prowadziły dziewczyny, że dopiero teraz zobaczyłam :lol: Bardzo się cieszę z tego II miejsca :multi:, tym bardziej, że w konkursie startowaliśmy po raz pierwszy! Bardzo, bardzo dziękuję mojej siostrze Behemotce :loveu:, która to zdjęcie nominowała i tym wszystkim, którzy na nie zagłosowali :lol: I bardzo dziękujemy za gratulacje! A swoją drogą to ja też nie mogłam znaleźć konkursu styczniowego i nie wiedziałam, które zdjęcie wygrało, bo były nominowane dwa ;)


No, moja droga, ale drugie zdjęcie Niuniusia też wysoko się uplasowało - na 6 miesjcu! :multi:

Posted

[quote name='nathaniel']To jest mój kawałek podłogi :diabloti:

Świetny tytuł

Nathanielu, a wiesz, że to tytuł b. popularnej niegdyś piosenki? Nie wiem, czy wtedy w ogóle jeszcze nie świecie byłaś ;) To było ze.. 20 lat temu! :crazyeye:

"Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić!" - tak to leciało...

Posted

Behemot napisał(a):
Nathanielu, a wiesz, że to tytuł b. popularnej niegdyś piosenki? Nie wiem, czy wtedy w ogóle jeszcze nie świecie byłaś ;) To było ze.. 20 lat temu! :crazyeye:



No jak z dwadzieścia lat temu , to mnie nie było :eviltong:

Posted

[quote name='Behemot']Nathanielu, a wiesz, że to tytuł b. popularnej niegdyś piosenki?
"Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić!" - tak to leciało...

Nie, to leciało tak:"Móóóóóóóóóóóóóóóóóóój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc, co mam robić!"
A zwrotka: "Znowu ktoś mnie podgląda, lekko skrobie do drzwi, strasznym okiem cyklopa radzi, gromi i drwi."
Piosenka miała ukryty polityczny podtekst. Śpiewał ją "MR ZOOB". Ale to temat do "Topiku dla geriatryków".

Typuję Zagrajka na Mistrza w jeszcze niejednym konkursie, bo ma buźkę wyjątkowo... plastyczną.

GRATULUJĘ MALUTKI !!!!!!

Posted

[quote name='PIKA']
to zanim Twoj pies nauczy sie warunkowac na kliki/smakolyk to moj juz bedzie umial siadać i leżec conajmniej :evil_lol:

To znaczy, że dogi są jednak genialne :evil_lol:, bo pies warunkuje się na kliker błyskawicznie! Wystarczy jedna sesja z klikerem i dużą porcją smacznych nagródek, a więc powiedzmy... 10minut ;)

[quote name='malawaszka']dla mnie klikanie nie jest jakoś specjalnie przydatne do uczenia tych akurat czynności bo nie ma nic łatwiejszego niż siadanie i leżenie

ale pies też musi od czegoś zacząć, a więc najlepiej od rzeczy łatwych. I musi zacząć kojarzyć, że wogóle od niego czegoś oczekujesz i, że jeśli to zrobi dobrze, to będzie nagroda ;)

[quote name='malawaszka']ale jak czytam na forum czernyszowym jakie cuda robią dziśki klikierowi i jak pies kombinuje żeby go kliknąć to na maxa mnie to zachwyca - jeszcze nie próbowałam :p :lol:

Waszko, a gdzie jest to forum? Możesz mi dać linka? Sama bym chętnie poczytała :lol:

[quote name='Vectra']

właśnie może jak jest jeden pies w domu to można się tak bawić .....

Nie ma znaczenia ile psów jest w domu

[quote name='Vectra'] i jak to jest to już całe psie życie trzeba juz tak klikać ?

A przez całe życie psa, kiedy już dobrze zna komendę mówisz mu (swoim czarującym głosem ;)) "dobry piesek"? Kliker służy do nauki.

[quote name='idabo']Masz w 100% rację DOGI są INNE...

Ogary też są inne ;)

[quote name='idabo'] Poza tym to sformułowanie "uwarunkować" brrrr - toż to dog a nie maszynka...

To tylko sformułowanie, ale przecież na swój głos, emocje i konkretne słowa pochwały też psa warunkujesz ;) Bo jeśli Charlie wykona jakieś twoje polecenie, a ty nagle zaczniesz śpiewać arię z Halki, to ona na pewno nie będzie wiedziała o co chodzi, chyba, że ją wcześniej na tą arię uwarunkujesz :evil_lol:

[quote name='PIKA']
W mojej sytuacji, kiedy mam plany szkolenia malego przez m.in naśladownictwo od Saby ta metoda nie zda egzaminu.
A chcę, zeby psy pracowaly razem, bo taka praca nie tylko zblizy dozia ze mną, ale rownież Sabę z doziem i równiez ona się czegos nauczy ( a chciazbytego, ze dozio tez dostaje smaczki z kieszeni :razz:) i równeiz ona bedzie miala ze mną kontakt i nie będzie się czula odrzucona

Pika, nie musisz wcale decydować się na kliker choć w takiej sytuacji jest również jak najbardziej możliwy. Wydaje mi się jednak, że z góry bronisz się przed czymś czego nie znasz. Masz jeszcze trochę czasu, przeczytaj sobie o metodzie ;) Kliker ma pomóc w szkoleniu, a nie przeszkadzać. I ma pomóc również psu, nie tylko tobie.

[quote name='Vectra']nie mam pojęcia czemu te nowatorskie ;) metody kojarzą mi się ze szkoleniem małpek w cyrku.Pies to nie robot :diabloti:

Prawda? Bo przecież jest tylko jedna,stara, sprawdzona metoda, ta, którą znasz! Po co poznawać coś innego? :diabloti:


[quote name='Vectra']moje psy reagują na polecenia jakkolwiek im to powiem ... huknę czy szepne ...

Więc po co hukasz skoro wystarczy, że szepniesz?

[quote name='Vectra']Lalka nie robi czegoś za coś ;) jak ją ładnie i grzecznie prosze to wykonuje polecenia super ...

Ale cię wyszkoliła :evil_lol:

[quote name='Vectra'] Dwa to ja musze mieć posłuszeństwo bezwzględne...Ja chce i tak ma być :diabloti:

:shock:

[quote name='Vectra'] I o to właśnie dociekam ... jak pies reaguje w momencie kiedy ma coś zrobić ,a nie ma kilkera czy smaka ?

Kliker i smak, potrzebny ci jest do nauczenia psa. Jeśli pies już umie i zna komendę to nią się posługujesz, bo przecież to właśnie chciałaś osiągnąć.


[quote name='Vectra']Ja poprostu chce poznać idee tej metody w praktyce życia z psem na codzień.Nie praca ,a codzienność , wyjście na miasto , wizyta u weta .... nie zabawa !!!

Ja dam ci drobny przykład od siebie. Zagraj na spacerze na sygnał karetki pogotowia zaczynał wyć razem z nią :evil_lol: Kiedyś zrobił malutką przerwę i ja mu kliknęłam, potem była jeszcze jedna taka sytuacja i to samo, teraz nie wyje ;) Możliwe, że przywykłby sam i przestał, ale mam wrażenie, że klikając jego zachowanie jednocześnie uspokoiłam go, że nie ma powodu do tego żeby się bać.

[quote name='Vectra'] wiesz jak ja ma w ręku smaczka i szeroki uśmiech na twarzy to nie musza Kano żadnej komendy mówić , on sam robi wszystko co umie :evil_lol: :evil_lol:siada daje jedną łape , drugą dwie na raz , waruje , zdycha , przybija piatke ..... cały repertuar :evil_lol: i sam dodaje coś od siebie byle żarcie dostać ;)znaczy kombinuje ? :evil_lol:

Kombinuje, ale ze znanego mu asortymentu zachowań. Po prostu nie wie, że może chcesz go nauczyć czegoś nowego. Więc on kombinuje tylko jak tu dostać tego smaka ;)

Posted

[quote name='mmbbaj']Ja dam ci drobny przykład od siebie. Zagraj na spacerze na sygnał karetki pogotowia zaczynał wyć razem z nią :evil_lol: Kiedyś zrobił malutką przerwę i ja mu kliknęłam, potem była jeszcze jedna taka sytuacja i to samo, teraz nie wyje ;) Możliwe, że przywykłby sam i przestał, Raczej nie...
Wiem to po swoich psach. :roll: To znaczy tak robiła Saba i Gajka. Dorka juz nie.

Posted

[quote name='Sabina1']Wiesz Pika, metoda klikerowa, to nie jest tresura małpki. .


Nie oburzaj się tak na mnie, :roll: tym bardziej, ze ja nigdy tak nie mowilam :roll:
O klikerze czytalam, wbrew temu co sobie myślisz. Dla mnie to jedna z metod szkoleniowych, majaca zalety, ale również i wady.
ja chce zeby pies się skupiał na mnie i na tym co ja mowie i robie a nie na klikerze :roll:

jeżeli chodzi o dozie "przemyślenia" to z nimi jest tak, ze powiesz komende, ale że to duży pies to zanim "slowo" dojdzie pzrez caly ogromny organizm :evil_lol: do mozgu i się w nim zarejestruje :evil_lol: zanim pies pzremyśli co to znaczy :evil_lol: a potem z mozgu dojdzie do odpowiedniej częsci ciala zeby tą komende wykonac to mija troszkę czasu. :evil_lol:

Posted

Na wstępie pogratuluje zajętego miejca :)

Powiem ładnie dzieńdobry i wyjaśnie kilka kwestii ;)

Zapoznałam się pobierznie z metodą klierową tylko teoria ,a praktyka to dwie różne rzeczy ,a ja mam tak że musze zobaczyć by uwierzyć ;)
(jakieś filmy czy coś są dostępne ?)

Nie ma znaczenia ile psów jest w domu

no niewiem ... a jeśli jeden jest stary , jeden po przejściach i nadal obawia się rzeczy nowych głosnych ,zwłaszcza wygających dzwięki (pies był katowany i naj musi się oswoić z tym czymś )... powiedzmy trzeci ma świeży umysł ....

A przez całe życie psa, kiedy już dobrze zna komendę mówisz mu (swoim czarującym głosem ;-)) "dobry piesek"? Kliker służy do nauki.

i o taką mi odpowiedz chodziło

Ogary też są inne ;-)

powiem więcej - każdy pies jest INNY

Prawda? Bo przecież jest tylko jedna,stara, sprawdzona metoda, ta, którą znasz! Po co poznawać coś innego? :diabloti:

i skuteczna :diabloti: i nie ma w niej przemocy tak jak się większości tu wydaje.
Obawiam się nowych metod BO się poślizgnęłam ostro z jednym z psów.
Pozatym :hmmmm: ja wiem czy ta nowatorska metoda na "Łup" tak bardzo się rózni od metody szkolenia tradycyjnego ? Obecna była kolczatka , obecne było szarpnięcie jedynym elementem to było naumienie psa że jak coś zrobi to dostanie piłke ... Co za tym szło pies nie patrzył co ja od niego chce tylko KIEDY DOSTANIE PIŁKE ... to już inna bajka ...

Więc po co hukasz skoro wystarczy, że szepniesz?

trudno szeptać jeśli psy są odemnie 200 metrów dalej ... lub jak jestem w innym pomieszczeniu a chcę pieski uspokoić ;)

Ale cię wyszkoliła :evil_lol:

oj tu byś się zdziwiła ;)

:shock:

więc odpowiem tak - mając trzy psy idąc z nimi na spacer nie moge sobie pozwolić by sobie poszły gdzie chciały - mieszkam na wsi , są zajączki , kotki czasem bezdomny pies się trafi - zawołam = mają natychmiast wrócić ... o taki rodzaj posłuszeństwa mi chodzi ;)i metody jak zgrać szkolenie każdego z psów

Kliker i smak, potrzebny ci jest do nauczenia psa. Jeśli pies już umie i zna komendę to nią się posługujesz, bo przecież to właśnie chciałaś osiągnąć.

no powiem po raz drugi - o taką odpowiedz mi chodziło :)

Kombinuje, ale ze znanego mu asortymentu zachowań. Po prostu nie wie, że może chcesz go nauczyć czegoś nowego. Więc on kombinuje tylko jak tu dostać tego smaka ;-)

z tym panem to troche inna jest procedura nauczania ;) były tu opisane uparte molosy .... Kano to naprawde ciężki przypadek i kombinator - na szkoleniu trener dał mu ksywke UPARTY KLAUN :) ale jest bardzo posłuszny i co ciekawe bardziej jeśli nie mam nic w garści bo jak mam smaka to knuje jak przyspieszyć by go dostać ........... czyli mówie siad czy pac ..... to bez smaka wykonuje natychmiast ze smakiem robi siad/pac/ zdechł i reszte co mu do głowy wpadnie po czym patrzy zadowolony z siebie swoimi bystrymi oczkami "no daj no daj zrobiłem to co chciałaś i wiecej byś głosiku nie musiała zdzierać "

A to prawda. Potwierdzam z własnego doświadczenia. Jak uczyliśmy Dorkę siad, to uczestniczyła w tym i Saba i Gaja. Dora w lot pojęła o co chodzi. A jak śmiesznie patrzyła na kuleżanki co robią i czy trzeba naśladować, żeby w końcu ten smakołyk dostać. :lol:


Ja też potwierdzam że przez naśladownictwo psy się doskonale uczą ;)
Dlatego właśnie moge sobie pozwolić by zwracać się do Lali "proszę" :)
Bo ona wogóle nie była szkolona - nauczyła się wszystkiego patrząc na Kano.
Ale pomijam Lalke ona od zawsze potrzebowała delikatnego , indywidualnego prowadzenia ....



a teraz pytanie odnośne przedszkola :) tego co uczęszczacie bo się tam wybieramy :)tyle że nam bliżej na Bemowo
- czy teren na którym maluchy się uczą jest ogrodzony ?
mi zależy bardzo na przedszkolu głownie przez wzgląd na socjalizacje Frania - u mnie na wsi psów do zabaw brak i ma tylko moje do towarzystwa -bo w przeciwnym razie będzie wiedział tylko jak wygląda doberman i pitbull ;)

Posted

Ja pzrepraszam,ze na raty odpowiadam, ale w robocie jestem a musialam wyjśc

[quote name='nathaniel']Wołasz i zero rekacji, po jakimś czasie pies przychodzi.
Siłą rzeczy będziesz zdenerwowana, no chyba, że jesteś aniołem :evil_lol: , głoś przeniesie Twoje złe emocje,

abstar****ąc od tego co napisalas dalej, z czym się jednak zgadzam, :lol: to Ci powiem, ze mi zalezy aby pies odczytywal moje emocje z glosu, bo to kiedyś uratowalo, wtedy pólpierdołowatej i jeszcze niewyszkolonej, Sabie życie.
Komenda "stoj" wydana baardzo zdenerwowanym glosem, zatrzymala psa zanim ten wpadl na tory pod nadjeżdzajacy pociąg. I nadal tak jest. MOje zdenerwowanie, złośc, daje psu do myślenia, ze jednak trzeba posluchac natychmiast bo cos sie dzieje, bo pancia zdenerwowana a ona wie lepiej ;)


[quote name='Vectra']więc odpowiem tak - mając trzy psy idąc z nimi na spacer nie moge sobie pozwolić by sobie poszły gdzie chciały - mieszkam na wsi , są zajączki , kotki czasem bezdomny pies się trafi - zawołam = mają natychmiast wrócić ... o taki rodzaj posłuszeństwa mi chodzi ;-)i metody jak zgrać szkolenie każdego z psów

Dodam, że nie tylko dla bezpieczeństwa otoczenia, ale rrównież dla bezpieczeństwa psa

Posted

[quote name='Vectra']więc odpowiem tak - mając trzy psy idąc z nimi na spacer nie moge sobie pozwolić by sobie poszły gdzie chciały - mieszkam na wsi , są zajączki , kotki czasem bezdomny pies się trafi - zawołam = mają natychmiast wrócić ... o taki rodzaj posłuszeństwa mi chodzi ;-)i metody jak zgrać szkolenie każdego z psów

[quote name='Pika']Dodam, że nie tylko dla bezpieczeństwa otoczenia, ale rrównież dla bezpieczeństwa psa

Ale to chyba bez większego znaczenia jak się tego psa nauczy (no po za sprawami, które mnie denerują czyli OE, kolczatki), ważne żeby pies zareagował.

abstar****ąc od tego co napisalas dalej, z czym się jednak zgadzam, :lol: to Ci powiem, ze mi zalezy aby pies odczytywal moje emocje z glosu, bo to kiedyś uratowalo, wtedy pólpierdołowatej i jeszcze niewyszkolonej, Sabie życie.
Komenda "stoj" wydana baardzo zdenerwowanym glosem, zatrzymala psa zanim ten wpadl na tory pod nadjeżdzajacy pociąg. I nadal tak jest. MOje zdenerwowanie, złośc, daje psu do myślenia, ze jednak trzeba posluchac natychmiast bo cos sie dzieje, bo pancia zdenerwowana a ona wie lepiej ;-)


Ja też wrzeszczę czasami STÓJ (chodź \Rambo nigdy nie był nauczony , że wtedy ma stać, samo tak jakoś wyszło) i pies się zatrzymuje i na mnie patrzy, bo drę paszcze i jestem wkurzona na niego mocno ;).


Posted

[quote name='nathaniel']



Ale to chyba bez większego znaczenia jak się tego psa nauczy (no po za sprawami, które mnie denerują czyli OE, kolczatki), ważne żeby pies zareagował.



Ja też wrzeszczę czasami STÓJ (chodź \Rambo nigdy nie był nauczony , że wtedy ma stać, samo tak jakoś wyszło) i pies się zatrzymuje i na mnie patrzy, bo drę paszcze i jestem wkurzona na niego mocno ;).



ad 1 - to raczej bylo ogolnie do Malgosi, zszokowanej, ze pies ma sie sluchac bezwzględnie ;)

ad 2 to przy klikerze tez się wrzeszczy? :evil_lol: ;)

Posted

Kliker mi psa nie przywoła ;)
Staram się być spokojna, ale jak widzę , że Gruby sobie coś ubzdurał (kogoś oszczekać) to nie mam co go wołać Niunieczku Ty mój.
A mimo to, nie jest to awersja ;)

Posted

ja mam to szczęście w nieszczęściu że ludzi to nie widać wokól terenów gdzie spacerujemy więc nie musze się martwić że ktoś wyskoczy z paszczą "gdzie piesek ma kaganiec" ,ale psy niestety się trafiają bezpańskie niewiadomo czy zdrowe ,chore łagodne czy agresywne:/ za domem mam pola ,pola i jeszcze raz pola ,a przed domem mam straszliwie ruchliwą ulice gdzie nie dają mandatów na szybką jazde tylko zbyt niskie loty ;)
I niestety raz panna Lala się wybrała w podróż na tę ulice za innym psem i tu mój delikatny i subtelny głosik był jedyną metodą by ją zatrzymać !!! I nie tylko Lala mnie słyszała :evil_lol: Bo nagle wszyscy poruszający się staneli bez ruchu :diabloti:

Nathaniel zarówno OE jak i kolczatka umiejętnie stosowana dają bardzo dobre i szybkie efekty - jedno trzeba wiedziec jak to używać. I tu dla Ciebie jest tak egzotyczna kolczatka i OE jak dla mnie kliker.Stąd i Twoja i moja niechęć do w/w metod.Tylko ja nie stosowałam OE .... Pozatym że obroża elektryczna z nazwy brzmi grożnie to nie tylko razi prądem ,a przeważnie i głownie daje sygnał dziwiękowy !!! Czyli jeśli masz taką obroże sterowaną na pilota to jesteś w stanie korygować psa który jest od ciebie i 100 metrów dalej , w przeciwieństwie do klikera czy zdzierania gardła.Funkcje "pradową" ;) można całkowicie wyłączyć.Jak by to urządzenie nazwać Obroża dziwiękowa/klikerowa ;) to by tyle kontrowersji wokół niej nie było.

to nie mam co go wołać Niunieczku Ty mój.


to jak go wołasz ? :diabloti:

abstar****ąc od tego co napisalas dalej, z czym się jednak zgadzam, :lol: to Ci powiem, ze mi zalezy aby pies odczytywal moje emocje z glosu, bo to kiedyś uratowalo, wtedy pólpierdołowatej i jeszcze niewyszkolonej, Sabie życie.
Komenda "stoj" wydana baardzo zdenerwowanym glosem, zatrzymala psa zanim ten wpadl na tory pod nadjeżdzajacy pociąg. I nadal tak jest. MOje zdenerwowanie, złośc, daje psu do myślenia, ze jednak trzeba posluchac natychmiast bo cos sie dzieje, bo pancia zdenerwowana a ona wie lepiej ;-)


tu się zgadzam że intonacja głosu to klucz do sukcesu coby nie było czy klikać czy gwizdać to i tak pies czuje nasz nastrój.
BO: o ile sobie powiem jakoś tam "wracać" to sobie wracają po mału lub za chwile ,ale w momencie kiedy mają wrócić bez dyskusji i natychmiast to doskonale wiedzą i znają ten mój miły ton.
Po intonacji głosu wiedzą na ile mogą sobie pozwolić ;)

Dzięki za filmy ide oglądać ;)

Posted

[quote name='Vectra'] I nie tylko Lala mnie słyszała :evil_lol: Bo nagle wszyscy poruszający się staneli bez ruchu :diabloti:


czy to aby na pewno z powodu wrzasku bylo? czy z powodu, powiedzmy niekonwencjonalnego jak na tą porę dnia stroju ? :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):


Nathaniel zarówno OE jak i kolczatka umiejętnie stosowana dają bardzo dobre i szybkie efekty - jedno trzeba wiedziec jak to używać. I



Pewnie tak, ale nie widzę potrzeby żeby mojemu akutalnemu psu zakładać kolczatkę czy OE. ;)
Bo jestem zdania, że mogę to zrobić inaczej, wolniej, ale psa do siebie nie zniechęcając -bo mam takiego, a nie innego psa.
Po za tym kolczatką się posługiwać nie umiem i nie wiem czy kiedykolwiek będe potrafiła- wątpie ;)

Vectra napisał(a):
to jak go wołasz ? :diabloti:

TROLLU, TROGLODYTO, RAMBO , TY CHOLERO STÓJ :cool1:


Mmbaj chyba się zdziwi ;) jak zobaczy tu taką dyskusje ;)

Posted

No to ładne nam szkolenie klikerowe wyszłO:)
My bezstresowo, nie czysto klikerowo, ale z elementem klikera. OE czasami potrafi ratować psu zycie. Jesli nie ona to pewnych zachowań nie dałoby się oduczyć i często pies musiałby zostać uspiony, albo sam zginąłby z takiego czy innego powodu.

Posted

LAZY napisał(a):
No to ładne nam szkolenie klikerowe wyszłO:)
My bezstresowo, nie czysto klikerowo, ale z elementem klikera. OE czasami potrafi ratować psu zycie. Jesli nie ona to pewnych zachowań nie dałoby się oduczyć i często pies musiałby zostać uspiony, albo sam zginąłby z takiego czy innego powodu.


Bezstresowo ? Pozytywnie ;)

Pewnie tak , ale raczej spotykałam się ( w internecie) z kupnem OE, bo pies nie przychodzi na wołanie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...