Zalosia Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 zżera mnie sumienie, że worki czekają, a Oskarkowy pan tak bardzo ich potrzebuje, na razie aktywuje mi się gadaczka w stronę brata, ale namówić go nie jest łatwo, może któraś z cioteczek zna sposób na Wampirzyce uczepioną szyi brata, przed którą uciekają nawet pająki (te kościste kończyny obwieszone bransoletami, brrr...). Mam kołderki, ręczniki, one dotrą jak tylko odzyskamy auto, tak mi przykro dziewczyny Quote
asiaf1 Posted June 28, 2007 Author Posted June 28, 2007 Oskar trafił dziś do kliniki na strzeleckiego (Bodziulka i Ania Sonia dziękuję Wam za jego przewiezienie i opiekę). Nie może wrócić już do hotelu. JEŻELI W CIĄgu KILKU DNI NIE ZNAJDZIE SIĘ OSOBA, KTÓRA ZAOPIEKUJE SIĘ NIM BĘDĘ MUSIAŁA GO UŚPIĆ. [SIZE=2] W związku z tym, że Pani dr Monika będzie musiała wyjechać na weekend na szkolenie potrzebne są osoby, które od jutra popołudnia pomogłyby przy Oskarze tzn wyszły z nim na dwór, umyły jeżeli się zabrudzi. Ja będę jutro do południa i pewnie w sobotę czy niedzielę ale jeżeli ktoś mógłby jeszcze pomóc to błagam Was, ja sama nie dam sobie rady. To tylko kilka dni. Ja już nie wiem co mam z nim zrobić. Wszystkie pomysły mi się wyczerpały.Nie ma już chyba miejsca na ziemii gdzie mógłby żyć. Quote
outsi Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 :-( :-( :-( Jestem za daleko, żeby pomóc :-( ... :placz: Asiu, zmień koniecznie tytuł wątku na alarmujący. I może poprosic kogoś o alarmujące bannerki, to sobie wkleimy i w ten sposób też więcej osób tu trafi... Może założyć też dodatkowy alarmujący wątek? Quote
Aga_Mazury Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 asiaf1 sorki jak się powtórzę..... ale czy ktoś szukał mu domu zagranicą? czy nie wchodzi to w ogóle w rachubę...? Quote
asiaf1 Posted June 28, 2007 Author Posted June 28, 2007 Aga_Mazury napisał(a):asiaf1 sorki jak się powtórzę..... ale czy ktoś szukał mu domu zagranicą? czy nie wchodzi to w ogóle w rachubę...? Wiem, że kiedyś była propozycja domu tymczasowego ale wtedy nie chciałam go przenosić do innego tymczasu bo miał mieć dożywotnio lub gdy się nie znajdzie właściel docelowy dom w Otrębusach. Quote
asiaf1 Posted June 28, 2007 Author Posted June 28, 2007 Może Bodziulka zrobi taki banerek -ja niestety nie mam pojęcia jak to się robi. Quote
outsi Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 asiaf1 napisał(a):Może Bodziulka zrobi taki banerek -ja niestety nie mam pojęcia jak to się robi. To na razie przynajmniej trzeba poprosić jak najwięcej osób, żeby wpisały sobie w podpisie odnośnik do wątku -tak jak u mnie. Quote
Bodziulka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 30 min i postaram się dostarczyć banerek Sytuacja Oskarka jest na prawdę zła - jego stan zdrowia również nie najlepszy, jemu potrzemny jest człowiek, który w 100% będzie mógł się mu poświęcić! Quote
Bodziulka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 oto banerek: wystarczy na nim kliknąć, zrobić kopiuj, a potem wklej w panelu użytkownika w podpisie Quote
Bodziulka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Fotki z dzisiejszego dnia Podróż - Oskarek był spokojny w samochodzie, ale gdy działo się coś bardzo ciekawego za oknem (np jak wpadliśmy w bryzgającą kałużę), to bacznie obserwował, co się dzieje i fotki w Klinice z ciocią Anią Oskar robi coś, co robią psy sparaliżowane, lub takie, które nie mają czucia w jakiejś części ciała - obgryzają ją. Oskar w ten sposób obgryza sobie np ogon, ale może dojść do tego, że sam sobie odgryzie łapę i jeżeli nie zostanie to pd razu zauważone, psiak się może wykrwawić, dlatego Oskar potrzebuje takiego domu, gdzie człowiek będzie mógł mu się całkowicie oddać, poświecić swój czas... Quote
Bodziulka Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 i filmik z mizianek http://www.youtube.com/watch?v=kj7-s1Xdau8 Quote
anouk92 Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Dziewczyny napiszcie do Tundry - ona działa w jednej niemieckiej organizacji chyba tej samej która znalazł domek dla Wedelka na wózku. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Quote
Ania-Sonia Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 anouk, myślę, że stan Oskara jest w tej chwili za poważny na taką wyprawę. Czy ktoś może w najbliższych dniach odwiedzić Oskara na Strzeleckiego? Ja prawdopodobnie wybiorę się w niedzielę do południa. Quote
anouk92 Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Ania-Sonia napisał(a):anouk, myślę, że stan Oskara jest w tej chwili za poważny na taką wyprawę. Aniu nie wiem w jakim on jest stanie ale właśnie przeczytałam że jeśli nic się nie znajdzie to zostanie uśpiony - myślę że w takiej sytuacji odległość nie powinna być problemem. Na czas podróży psiakowi można podać coś na sen. W zeszłym miesiącu Tundra zabierała moją Pepsi do Niemiec - oni mają samochód z miejscami przeznaczonymi na przewóz psów. Myślę że warto zaryzykować. Quote
Neris Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Asiu, czy pisałaś do Tundry? Jeśli nie to ja napiszę. To jest młodziutki psiak i wyjątkowo piękny, musi mu się udać... Quote
carolinascotties Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Dziewczyny - napiszcie do dusje - mieszka w Holandii - moze tam znalazłby się domek ... Quote
carolinascotties Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Jutro założę wątek o OSkarku na Wizażu... Quote
carolinascotties Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 a może nowy watek tutaj by sie przydał? poczatek tego jest jeszcze z 2005 roku.... Quote
beka Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Podnoszę , bardzo mi przykro że nie mogę pomóc :( Quote
pajunia Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Oj, przykro sie to czyta. Jeszcze bardziej jest mi przykro, gdyz dosc dawno mialam dla niego bardzo dobry tymczas, z opcja przejecia Oskarka na stale, i nie chciano go wydac. Smutne to, jeszcze smutniejsze, ze teraz moze byc uspiony.:placz: Quote
Neris Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Wszyscy się starają do tego nie dopuścić, dla Asi to przecież byłaby tragedia, próbujemy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.