Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Doginka napisał(a):
Smak smakiem, teraz mam objawy bulimiczne - obżarłam się jak bąk i będę puszczać ptaki z kolorowymi ogonami na wolność:roflt:


oj to ja na szczęście tak nie mam :)

Posted

Ja w pierwszej kolejnosci zrobie rogaliki. ale nutelli może tam nawciskam ;-) Na zime akurat ;-) Chociaż to ciasto jogurtowe wygląda bosko :-)

Ala, daj sniezne fotki Ozziego :-) Jak masz :-)

Posted

[quote name='bira']Ja w pierwszej kolejnosci zrobie rogaliki. ale nutelli może tam nawciskam ;-) Na zime akurat ;-) Chociaż to ciasto jogurtowe wygląda bosko :-)

Ala, daj sniezne fotki Ozziego :-) Jak masz :-)
z nutellą rogaliki też smaczne :)
Ciasto jogurtowe i smakuje bowsko :)

Jakieś fotki mam ale nie wiem co z nich wyszło


[FONT=arial]BARDZO WAS PROSZĘ o ZAGŁOSOWANIE na Moją SIS XERO :) Dbsst czyli Dominikę Borowską[/FONT]

http://www.radiopin.pl/bizneswoman/glosowanie

Posted

Izabela124. napisał(a):
Aby zagłosować trza być zalogowanym


zarejestrowałam się , zalogowałam , przecie tylko maila wystarczy dać prawdziwego , dane mogą być takie z powietrza

Posted

Vectra napisał(a):
:mdleje: Asia ,to jest najprostsza czynność w ciastach !!
nauczę Cię !!! tu nie ma co nie wyjść .. to jest jak ugotowanie wody na kawę w czajniku elektryczny. Pewno zapominasz nalać wody ;)

Najprostsza to jest wsypac makę do miski...


Alicja napisał(a):
Siostra Aniela pokazuje krok po kroku jak co się piecze więc dla laika super sprawa :cool2:
Pamiętam jak uczyłam Dbsst robić rogaliki :lol: i ona w Warszawce a ja w Rybniku tworzyłyśmy ciasto ... krok po kroku fotografowałam , wysyłałam foty na GG :roflt: ....nie było jeszcze Siostry Anieli :evil_lol:
Asiu pianę ubijasz mikserem a z cukrem bardzo fajnie sie na ulep ubija a potem mieszasz łyżką , albo mikserem ale na żółwich obrotach

Ja wiem, że to proste, ale WSZYSTKIE ciasta z ubijanym bialkiem nigdy mi nie wyszły....

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Najprostsza to jest wsypac makę do miski...
hehe .. kochana tu też można zawalić i wysypać mąkę poza miskę :lol:

Mój TZ jak wsypuje kawę z opakowania do pojemnika na kawę, to naokoło jest jej multum :lol: Można zalać blat na świeżą kawę :lol:

Posted

Dla pocieszenia dodam, że mi każde ciasto opada i robi się zakalec.
Generalnie jeśli ktoś lubi zjadać zakalce, to zapraszam do mnie :lol:

I nigdy nie wiem ile to szczypta soli :watpliwy:
Zawsze niedosalam :angryy:

Posted

Katerinas napisał(a):
hehe .. kochana tu też można zawalić i wysypać mąkę poza miskę :lol:

Mój TZ jak wsypuje kawę z opakowania do pojemnika na kawę, to naokoło jest jej multum :lol: Można zalać blat na świeżą kawę :lol:

Niech przesypuje u mnie ,bo ja znów sypiąc cukier do puszki robię rozpiździel na cały blat.Znajdźmy jeszcze kogoś kto rozlewa mleko i mamy kawe z blatu jak talala:evil_lol:

Posted

Aleks89 napisał(a):
Niech przesypuje u mnie ,bo ja znów sypiąc cukier do puszki robię rozpiździel na cały blat.Znajdźmy jeszcze kogoś kto rozlewa mleko i mamy kawe z blatu jak talala:evil_lol:
:lol: :lol:

Posted

[quote name='Aleks89']Niech przesypuje u mnie ,bo ja znów sypiąc cukier do puszki robię rozpiździel na cały blat.Znajdźmy jeszcze kogoś kto rozlewa mleko i mamy kawe z blatu jak talala:evil_lol:
znam takiego jednego ale z nim raczej kawy byś nie chciał się napić :evil_lol:

Posted

[quote name='Katerinas']hehe .. kochana tu też można zawalić i wysypać mąkę poza miskę :lol:

Mój TZ jak wsypuje kawę z opakowania do pojemnika na kawę, to naokoło jest jej multum :lol: Można zalać blat na świeżą kawę :lol:

to tak jak mój :lol:

[quote name='Katerinas']Dla pocieszenia dodam, że mi każde ciasto opada i robi się zakalec.
Generalnie jeśli ktoś lubi zjadać zakalce, to zapraszam do mnie :lol:

I nigdy nie wiem ile to szczypta soli :watpliwy:
Zawsze niedosalam :angryy:
ja sole do smaku :)

[quote name='Aleks89']Niech przesypuje u mnie ,bo ja znów sypiąc cukier do puszki robię rozpiździel na cały blat.Znajdźmy jeszcze kogoś kto rozlewa mleko i mamy kawe z blatu jak talala:evil_lol:

:roflt:

[quote name='Katerinas']:lol:
:lol:
[quote name='Rinuś']znam takiego jednego ale z nim raczej kawy byś nie chciał się napić :evil_lol:
:hmmmm:

[quote name='zuzolandia']zaglosowałam :evil_lol:
:calus:

[quote name='Aleks89']Mówisz o TYM CZYMŚ?:diabloti:
o CZYM ??

Posted

Alicja napisał(a):
ja sole do smaku :)
No kurcze... nie idzie mi to... Nie wszystko solone da się spróbować, przykładowo woda na kluski. Zawsze niedosolę :roll:

Dlatego przyznaję się - nie jestem stworzona do gotowania. Mam swoje 5 na krzyż potraw, o które Michał z TZ-tem zabijają się ;) I robię je w kółko. ;) Przykładowo żeberka w ketchupie - mniami... Co bym nie robiła, to mi zawsze wychodzi ;)

Posted

Katerinas napisał(a):
No kurcze... nie idzie mi to... Nie wszystko solone da się spróbować, przykładowo woda na kluski. Zawsze niedosolę :roll:

Dlatego przyznaję się - nie jestem stworzona do gotowania. Mam swoje 5 na krzyż potraw, o które Michał z TZ-tem zabijają się ;) I robię je w kółko. ;) Przykładowo żeberka w ketchupie - mniami... Co bym nie robiła, to mi zawsze wychodzi ;)

poprosimy przepis na te cudne żeberka!

Posted

[quote name='monia&nero']poprosimy przepis na te cudne żeberka!
Proszę:
Żebra – najlepiej nie kupowane w supermarketach… bo niestety tam obkrawają z mięsa i zostawiają same kości. :(
Żebra kroimy na kawałki. Obsmażamy na patelni w ulubionych przyprawach. Ja używam dużo curry, czosnku, trochę pieprzu, oczywiście sól, i jeszcze koperek i zioła prowansalskie.
W czasie kiedy żeberka nabierają koloru na patelni, kroimy pory. Por najlepiej kroić na 4 części, czyli w ćwiarteczki. Wtedy podczas duszenia fajnie się rozpada :) Jeśli ktoś chce aby całkiem się rozgotował, to można jeszcze drobniej.
Pory układamy w żaroodpornej misce i zalewamy wodą. Wody musi być więcej niż porów. Woda jest ważna, bo to w niej i ketchupie muszą się dusić żeberka.
Smażone żeberka układamy na porach i zalewamy ketchupem. Porcja żeber, ketchup, porcja żeber i znów ketchup. Na zmianę. Najlepszy jest ketchup Pudliszki. Jeśli chcemy ostrzejszą wersję to pikantny. Jak łagodniejszą to łagodne Pudliszki. :) Można jeszcze podlać wszystko wodą – i do piekarnika.
Czas duszenia …hhhmm…. Zawsze robię to na oko ;) Ale chyba ok 1.5-2 godzin. Najlepiej zajrzeć i sprawdzić czy żeberka są miękkie. :) Piekarnik na 180-200 stopni.
Ważne aby sprawdzać czy żeberka pływają w sosie i jak braknie to dolać odrobinę wody.
Smacznego :)



Posted

[quote name='Doginka']Ożesz qrna mania, a ja przeczytałam cudze żeberka:roflt:
hehe... cudze też można zrobić ;)

Przepraszam Alicja, że zaśmiecam Ci wątek swoim przepisem.:modla:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...