wisela1 Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 Ale numer... Znowu kopiarke uruchomili.... Quote
Yorija Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 wisela1 napisał(a):I już wyłączyli.:crazyeye: Kopiarkę? A moja Dusieńka się czegoś wystraszyła i zaanektowała mi kanapę!!! Ona chyba zagląda mi przez ramię jak oglądam zdjęcia Twoje Buni i zaczyna kombinować coś. Jak mi odmówi jedzenia z michy i zażyczy sobie kanapeczek na talerzu to ja chyba będę musiała jakiś kurs kulinarny zrobić. :mad: Quote
wisela1 Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 Jak napisałam post 3175 to się pokazał 6 razy.... a potem 5 zniknęło.... No Bunia też zaczyna grymasić... jak dziś kilka kanapeczek położyło się smarowidłem do dołu to ich nie tknęła... Musiałm poodwracac... A wcześniej kiedy postawiłam jej talerzyk na podłodze pod noskiem to sie odwróciła, wskoczyła na kanapę i szczekała.... Quote
Yorija Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 wisela1 napisał(a):Jak napisałam post 3175 to się pokazał 6 razy.... a potem 5 zniknęło.... No Bunia też zaczyna grymasić... jak dziś kilka kanapeczek położyło się smarowidłem do dołu to ich nie tknęła... Musiałm poodwracac... A wcześniej kiedy postawiłam jej talerzyk na podłodze pod noskiem to sie odwróciła, wskoczyła na kanapę i szczekała.... A to ja myslalam, że o koparkę Tobie chodziło. Taką za oknem - od tych wykopków. A bo jak to tak na ziemi jedzenie stawiać? Wstyd... chleb na ziemię... wstyd, wstyd :lol: Moja Dusia z wyrzutem na mnie się popatrzyła jak z kanapy wstałam i po aparat poszłam :-) Quote
Yorija Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Heeeej co tam? Jak to tak mojej lektury ulubionej coś dziś mało. Quote
wisela1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Wczoraj mnie Wena w czółko nie cmoknęła. Byłam wściekła i wyładowywałm złośc na 2 forach bazarkowych. Obiecuję... albo i straszę że dziś nadrobię ;-) Teraz to matka do garów. 6 paszczy czeka.... Quote
wisela1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Uparciuch z Bunieczki okropny...Na spacerkach decyzja należy do niej... Kiedy próbuję ją ukierunkować to siada i dalej nie pójdzie... albo sioorka na środku chodnika. Przestało babci sie podobać chodzenie po trawce. Preferuje twarde podłoża... No i chce poznawać nowe tereny.... Ale gdzie tu chodzic... Musimy jeszcze pocierpieć. Już jest ciezsza i mnie jest bardzo trudno ją nosic. Śniadanko dziś zassała w właściwym sobie apetytem. Filemonek z Febunią urządzili sobie dzis o swicie zapasy w szafie. Rumor był taki ..... chwilę nie mogłam tego łomotu zlokalizować. One tak często ale na szczęście w ich przypadku to jest TYLKO zabawa. Rexikowi nasila sie psychoza... Wczoraj późno wyszłam z nim specjalnie zeby go poobserwowac. Nie wygląda to dobrze... Stawy zdecydowanie sie poprawiły. Nie wlecze nóżek. Biegnie truchcikiem.Przednie łapsie stawia trochę bokiem i po jednej stronie nie ściera pazurków. Ale to pryszcz. Psyche - fatalnie. No i ta waga.... On po lightach ma za wielkie qpy. Tak jakby nic nie przyswajał... Wecik polecił Nutrę Nugets ale ksieciunio tego nie chce jeśc. Jakiś czas temu rozsmakował sie w Britt- cie ale teraz i to po jakimś czasie mu nie służy. Za dużo wydala... Acany też nie chciał.... A tam, nasz niezastąpiony doktorek napewno coś wymyśli. Quote
wisela1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 A kociaste plażują.... to doopka w rogu to Czotuś... Quote
Gonitwa Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Jak one uroczo wyglądają :loveu: wiem, że zawsze to powtarzam, ale to jest niestety prawda:) Quote
wisela1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Zwierzaczki w gromadzie to ZAWSZE jest piękny widok.... Quote
malawaszka Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 wisela1 napisał(a):Ubranka dziś pojechały tam skąd Dakusia i Bunia do nas przyszły... Tam się NAPEWNO jakiejś biedzie przydadzą.... miałam to własnie zaproponować a tu już pojechaly ubranka :loveu::multi: wisela1 napisał(a): No Bunia też zaczyna grymasić... jak dziś kilka kanapeczek położyło się smarowidłem do dołu to ich nie tknęła... Musiałm poodwracac... A wcześniej kiedy postawiłam jej talerzyk na podłodze pod noskiem to sie odwróciła, wskoczyła na kanapę i szczekała.... hahaha baBunia rządzi na całego!!! a jak idzie temperowanie terierkowego charrakterku???? :razz: Quote
wisela1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Narazie to Bunia nas temperuje... I pewnie już tak zostanie.... TRADYCJA !!! Quote
wisela1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Buczy dziś od świtu, przeciągają rury pod jezdnią... Maszyna która nawierca okropnie buczy i śmierdzi... Nawet okno nie może być otwarte.Tylko Czotek wytrzymuje na balkonie. Quote
malawaszka Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 współczuję! u mnie w bloku sąsiedzi z góry mają remont... wszystko byłoby w porządku jakby to był zwykły remont bo przecież czasem trzeba, ale NIE! oni robią remont już od 2 (słownie dwóch) miesięcy!!! w jednym pokoju dokładnie nad moim wiercą w podłogę - codziennie!!! ja jestem już na krawędzi wytrzymałości!!! nie mam pojęcia co można tak cholernie długo wiercić :angryy: zamiast zrobić raz raz i koniec to nie - oni się bawią tą wiertareczką w podłogę :angryy::angryy::angryy: Quote
Yorija Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Ładne te słoneczniki na balkonie ... takie futrzaste :-) Na czym polega psychoza Reksika? Jak to się objawia to narastanie? Quote
wisela1 Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Pełna gama. Od panicznego strachu po agresję... Pisałam kiedyś... Wystawił się do qpkania a z drzewa spadł mu lisć na ogonek....tak sie wystraszył że gdyby nie smyczka ... I to jest powód dla którego nie spuszczam go ze smyczki. Boi sie nowych miejsc.... Najlepiej czuje sie wewnątrz osiedla. Staram sie go wyciągać dalej to NATYCHMIAST jedno oczko staje mu pionowo. wtedy wiem ze BARDZO sie boi i może wystartować.... Do mnie to startuje tylko wtedy kiedy usiłuję coś w nim "upiększyc" Mowy nie ma zeby pozwolił. Sam widok szczotki czy cążków zachęca go do prezentacji pełnego uzębienia. Czyszczenie uszu - 3 osoby i to tylko pod warunkiem ze siedzi mi na kolanach...34 kg. A tam, długo tak można o Rexiku... Taka jego uroda. Kiedy go zapraszałam wiedziałam że ma krew dzikiego wilka. Uwielbiam go takim jaki jest.Lepiej wprawdzie żeby kaleki ze mnie nie zrobił... ale zjeść mnie może. Pozwalam. Quote
asiamm Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 wisela1 napisał(a):... Rexikowi nasila sie psychoza... Wczoraj późno wyszłam z nim specjalnie zeby go poobserwowac. Nie wygląda to dobrze... Stawy zdecydowanie sie poprawiły. Nie wlecze nóżek. Biegnie truchcikiem.Przednie łapsie stawia trochę bokiem i po jednej stronie nie ściera pazurków. Ale to pryszcz. Psyche - fatalnie. No i ta waga.... On po lightach ma za wielkie qpy. Tak jakby nic nie przyswajał... Wecik polecił Nutrę Nugets ale ksieciunio tego nie chce jeśc. Jakiś czas temu rozsmakował sie w Britt- cie ale teraz i to po jakimś czasie mu nie służy. Za dużo wydala... Acany też nie chciał.... A tam, nasz niezastąpiony doktorek napewno coś wymyśli. a może Acana z łososiem :hmmmm: chyba niedawno się pojawiła, bardzo chętnie jedzona przez psy Quote
wisela1 Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Spróbujemy.... Postaram sie dziś kupić niewielkie opakowanie... Jeśli coś skubnie zamówimy... Bunia to uparciuszek. Pewnie jak wiekszośc terierkowatych.. Taka Zosia - Samosia. Tam gdie ONA chce, tak jak ONA chce... Ale czuje kiedy przegina... Jak wyczuwa mój gniew robi stójke, dołącza do tego czarujący uśmiech, słuchacze do pionu i machanie jedną łapsią... Mówiłam ze mnie szybciutko wytresuję ;-) Nie sposób oprzeć sie takiemu urokowi.. Biorę ciężareek na rece i wloke się ledwie, ledwie do domku... Od 3 dób mamy przelotne opady. Dlatego jej jeszcze nie kąpałam. Bunia na spacerkach suszy ;-) futrem listki na krzaczkach i żeby sie samej osuszyć pędzi prosto od drzwi na kanapę. I najlepiej kiedy pościel jest na wierzchu. To dopiero zabawa! Tyle "układania" Przecież dwunogi sie nie znają. Zawsze źle pościelą... Przed chwilą urządziła wyścig z Rexiem w kierunku JEGO posłanka... WYGRAŁA !!! I szczekamiem Rexika przepędziła. Śpi oczywiście z nami... Po co ja ten apartament robiłam????? Spędziła tam trzy nocki... A zlikwidować sie nie da bo kotuchy lubią sobie tam pomieszkiwac... Quote
wisela1 Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Rexiulek spacyfikowany przez resztę towarzycha... Dosypianie po spacerku Quote
Isabel Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Apartament i tak się przydał...kotkom. Więc robota nie poszła na marne! Ale spryciula z tej Buni, wie jak Cie podejść i obłaskawić:evil_lol: Quote
tomcug Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Reksik wygląda, jakby siedział w garnku :evil_lol:. Quote
wisela1 Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 Powiedziałam Czotusiowi że mieszka w garnku.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.