Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 18.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wszystko sie wali:-(
kłotnia z rodzicami, domownicy wkurzeni na Aresa, bo wyje nocami w domu, spac nie daje, ucieka, piszczy, skomli itp tłumacze im ze to najprawdopodobniej przez cieczki i ze minie napewno.
A pozatym ze powinnismy go wykastrowac. Chociaż coraz bardziej obawiam sie samego zabiegu, dzisiaj w nocy przeczytalam o Psotce z dogo, miala dopiero 2 lata:-( zabieg prosty zwykle usuwanie przepukliny i serce nie wytrzymało, u tak młodego psa....:-(
Jest jescze cos ale to nie sprawa na dogo, przez niego juz wylałam troche łez, a o nie przespanych nocach nie wspomne. Dzisiaj co chwila kloce sie o byle co ze starszymi, sa krzyki, trzaskania drzwiami....

Chyba powinnam troche odpocząc, od tego wszystkiego, chcialabym gdzies uciec od tej codziennosci

Posted

Ja też pracy szukałam ale teraz zwątpiłam i doszłam do wniosku że jeszcze się po lenie :evil_lol: Na wakacje tradycyjnie na owoce będę jeździć :cool3:

Posted

Luzia&Funia napisał(a):
Ja też pracy szukałam ale teraz zwątpiłam i doszłam do wniosku że jeszcze się po lenie :evil_lol: Na wakacje tradycyjnie na owoce będę jeździć :cool3:
ja też mam zamiar się na owoce wybrać:eviltong:z moim TZ...a stałej roboty nie szukam bo nastawiłam się na studia :diabloti:


Martuś będzie dobrze, zobaczysz tylko trzeba czasu.Niech wszyscy ochłoną to sie poukłada...

Posted

dziekuje Wam :* ale pomalu trace nadzieje ze jeszcze cos sie ułozy, za czesto jest ta niepewnośc:-(

Wieczorkiem wziełam Aresa na rower, mamy troszke nowych fotek, pozatym zaległe z wypadu pod namioty. Wstawie pozniej, a teraz spadam jeszcze na wieczorny dlugi spacerek, ta atmosfera mnie przerasta, troche odpoczełam bedąc z Aresem, a teraz trzeba wrocic do rzeczywistosci
nie ma to jednak jak spacer z psem

Moje kochane szczęscie:loveu: :loveu:


Posted

Mada ja juz Ci dziekowałam na watku o rysunkach, pieknie namalowałas:loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Ares nadal cyrkuje, skomli, wyje. Wczoraj ok 1 w nocy wracalismy do domu ze spaceru odpiełam go ze smyczy zamykałam drzwi, a on wyslizgnął mi sie pod nogami, potem pod furtka i uciekł w kierunku Tzta i Majki. To ja za nim biegł ulicą, a pozniej wpadł na obwodnice:-( :angryy: Mial szczescie ze byla noc i za duzo samochodow nie jechało.

Ale jak biegłam w strone obwodnicy to slyszalam jak ktos hamował z piskiem, prawdopodobnie na Aresa, juz mialam najczarniejsze mysli:-(

Zaczelam sie juz drzec na niego, wołac to w koncu do mnie wrocił, ale gdyby to byl dzien to wole nawet nie myslec jakby to sie skonczyło...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...