Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ulka18 napisał(a):
Ewa, jak ja Wam zazdroszcze tego spacerniaka :placz:
Marylka i inne psiaki moga normalnie spacerowac, biegac....


A moga mogą tylko sie zapytaj czy chcą :evil_lol: ?
Myni w tym upale to sie wcale biegac nie chce a juz na pewno nie po trawie .jeszcze po płytkach ewentualnie zrobi mi ta łaskę i sie ze mna przejdzie ale dlaej to juz ja chodze z Kajem bo on nie gardzi spacerem z czlowiekiem a Mynia czeka na chodniku az wrocimy - w głowie sie jej przewrociło mówie Wam :p






  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marylcia wyraznie zeszczuplala :lol: Juz nie jest taka gruba jak kiedys.
To jednak musi spacerowac, nie tylko leżec na chodniku w oczekiwaniu na powrót Kaja ... widac efekty ruchu :multi:

Posted

Caly dzien o NIEJ myslalam.....tak mi przykro, biedna sunia :placz:
Co tutaj wiecej napisac....lzy same plyna...żal, ze Mary nie znalazla domu, ale jest pocieszenie, ze Ewa i rzeszowskie dziewczyny dbaly o nia jak o wlasnego psa....

[SIZE="4"]Spij spokojnie Marylko

  • Posted

    I przyszedł Ten, który zabiera Psie Dusze
    „Już czas.” – powiedział – „Czas odpocząć, Mary.”
    "Chcę zostać" - odpowiedziała.
    Walczyła.
    Nie chciała bowiem zostawiać Tych,
    Których kochała całym swym Sercem...

    Mary, Aniołku... <'>

    Ewcia, trzymaj się.

    Posted

    [FONT=Times New Roman]Moja Królowa odeszła ……….[/FONT]

    [FONT=Times New Roman]Mój skarb , mój wyrzut sumienia , że nie mogłam dac jej domu ani , że nie dałam rady doprowadzic jej do tego wymarzonego miejsca . [/FONT]
    [FONT=Times New Roman]Beznadzieja i bezsilność ……….uczucia których nienawidze [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] a teraz cała jestem nimi ![/FONT]
    [FONT=Times New Roman]Tylko jedno Ci mogłam dac moje prawdziwe uczucie – kocham cie Myniu ![/FONT]
    [FONT=Times New Roman]To ,że ktoś odszedł to jeszcze nie powód żeby przestać go kochac …….[/FONT]
    [FONT=Times New Roman]I wiem ze ty to tez wiesz ………….chciałabym wiedziec napewno ze będziesz na mnie czekac tam gdzies gdzie będą wszyscy których kocham …..[/FONT]
    [FONT=Times New Roman]Nie stawałas na łapki od dwoch dni a dzis przywitałas mnie przy kratach na stojąco ani na moment nie położyłaś się , wtulałaś łepek w moje ubranie ..wiedziałaś ze się żegnamy ….[/FONT]

    [FONT=Times New Roman]Twoja na zawsze Ewa [/FONT]

    [FONT=Arial]Kochać i tracić...[/FONT]
    [FONT=Tahoma]Kochać i tracić, pragnąć i żałować,[/FONT]
    [FONT=Tahoma]Padać boleśnie i znowu się podnosić,[/FONT]
    [FONT=Tahoma]Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź!"[/FONT]
    [FONT=Tahoma]Oto jest życie[/FONT][FONT=Tahoma]: nic, a jakże dosyć...[/FONT]

    [FONT=Tahoma]Zbiegać za jednym klejnotem pustynie,[/FONT]
    [FONT=Tahoma]Iść w ton za perłą o cudu urodzie,[/FONT]
    [FONT=Tahoma]Ażeby po nas zostały jedynie[/FONT]
    [FONT=Tahoma]Ślady na piasku i kręgi na wodzie.[/FONT]

    [FONT=Times New Roman]Leopold Staff[/FONT]

    Posted

    Dopiero weszłam na ten wątek.. Taka piękna śnieżynka i tak długo czekała na domek ... Czytając jak żegnała się z osobą , która ją kochała i którą ona kochała nie można nie płakać:-(, one wiedzą wcześniej niż my o tym,że kres ich życia zbliża się dużymi krokami,czasem myślę, że może lepiej by było żebyśmy my też to wiedzieli ,zawsze mieli byśmy jeszcze tą chwilkę na przytulenie ich, wyszeptanie im naszej miłości do uszek.... To takie bolesne, że umierają bez własnego domu. Śpij spokojnie maleńka, tam gdzie jesteś może być już tylko lepiej.

    Posted




    Marylko...nigdy nie było dane nam się spotkac na żywo...ale w moim sercu zawsze było miejsce dla Ciebie.....bądz szczęsliwa -mam nadzieje,że dogadasz się z moja Milvunią i bedziecie dwie białe szalec po kwiecistych łąkach:-(


    Ewo dzieki Tobie Marylasek miał szczęsliwe dni...te spacery, głaskanie-dziekujemy!!!


    Czy możesz napisac co sie stało?

    Posted

    Ania+Milva i Ulver napisał(a):


    Czy możesz napisac co sie stało?


    Pozwolcie ze napisze w skrocie bo nie dam rady tak na swieżo tego rozdrapywać :-( Mary zaczęla zataczać sie na wybiegu , straciła orientacje , dostala ataku drgawkowego natychmiast pojechałyśmy do lecznicy ....... było podejrzenie udaru , problemów z sercem itp. ale po dwudniowych badaniach okazalo sie ze Mynie zaatakował rak i to wszedzie nawet wycewnikowac sie jej juz nie dalo bo tam tez były guzy ........ fatalne wyniki krwi - krew gesta jak galareta .....kroplówki , leki , srodki przeciwbolowe ...... ataki padaczkowe ......wogole juz nie wstawała słabła z minuty na minute .......bylismy z nia , miała wspaniała opiekę w schronie - wiedziała ze nie jest sama ......... nie było juz zadnych szans tylko cierpienie ........musiałam pozwolić jej odejsc .........

    Posted

    Ewciu, to najlepsze co mogłaś jej dac w takiej chwili-godnie i spokojnie odejść w otoczeniu ludzi, którzy ja kochali.

    Moja ALDUNIA
    [*] odeszła beze mnie i nigdy sie z tym nie pogodzę.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...