Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

No to tak krótko i konkretnie:

- jak sądzisz czy odnalazłby sie w rodzinie takiej 2 + 6 letnia dziewczynka?

Mam cos na kształt domu dla rudego kocurka - ma być starszy ( w sensie nie kociak), kastrat, jedyny w domu. Warunek : miziasty, proludzki, prodziewczynkowy. Ma lubić włazić na kolana, spać w łóżku i takie tam.Achaś i kuwetkowy....

No po prostu kocur dla rodziny....taki co to pomruczy do ucha, pooglada razem telewizję, wlezie do łożka....

Posted

Ojejku ale byłoby super..Myślę, że na pewno taki jest ( chociaż go nie znam), ale sama zaadoptowałam 8-letniego Rudzielca ze schronu, teraz to taki miziasty i przytulasty kocio, ze hej.. Śpi tylko w łóżu obok Pańci przytulany, a jak chcesz Go złapać, to najlepiej usiaść na kanapie, albo się położyc, 5 minut i Kocio już jest obok.. A jak grzeje.. Bardzo by było fajnie gdyby domek wypalił.. Trzymam kciuki.. Oczywiście na początek Kocio musi dostać troszkę czasu na adaptację.. Niech mu się uda pliss....

Posted

Ja jestem zwolennikiem zanim brać, to się poważnie zastanowić:-) Dzięki temu nei mam zwrotów ani reklamacji.

Dom nigdy kota nie miał. Były psy, ostatni odszedł na nowotwór i Państwo zbyt przeżyli....chcą kota. Na kotach się nie znają, zatem żadne oswajanie, dom doświadczony nic z tych rzeczy.

Są kompletnie zieleni do czego się przyznali i poszukują bezproblemowego kolesia.......

Posted

[quote name='Neigh']

Są kompletnie zieleni do czego się przyznali i poszukują bezproblemowego kolesia.......[/QUOTE]

Jesli sa zielieni ale maja dobre checi to trzeba by im dokladnie i cierpliwie i wyczerpujaco wytlumaczyc na czym polega zycie z kotem :evil_lol:
Najlepiej gdyby na pierwsze tygodnie wzieli doswiadczonego kociarza razem z kotem, a potem, jakby juz polkneli haczyk, to moze wzieliby i drugiego.
Moze i trzeciego ?

Posted

Życie z kotem jest dużo łatwiejsze niż życie z psem.. Nie trzeba chodzić na spacery, wystarczy tylko miska na karmę na wodę i kuweta. Oczywiście nie obok siebie ( któż z nas chciałby toaletę tam gdzie je??) A kot oswaja się sam. Koty są bardzo mądre i bardzo szybko się uczą.. Nie trzeba tylko ich do nieczego zmuszać.. Kuwetkę odnajdują same, obojętnie gdzie sią ją postawi.. Można codziennie gdzie indziej.. I wszystko pokażą jak czegoś chcą ( mój Rudzielec np. pije wodę tylko z kranu w łązience, chociaż ma zawsze w miseczce świeża i 2 razy filtrowaną, wskakuje na takie siodełko w wannie i piszczy w niebogłosy jak chce pić..Jest dużo książek na temat kocich zwyczajów, w internecie też można poczytać.. Ja myśłę, że Rudzielec z Pszczyny jest bezproblemwym Kootem i powinien się szybko zaprzyjaźnić z państwem..

Posted

Wiesz Basiu co? Jako właścicielka 3 własnych kotów, osoba często coś tymczasująca, matka dziecka oswajającego dzikusy, właścicielka 3 psów - całkowicie sie z Tobą pozwolę sobie nie zgodzić.

Życie z kotem wcale nie jest łatwe. Pies jest zdecydowanie łatwiejszy w obsłudze. Zawsze chce, wszystko mu odpowiada, nie jest zwykle dziki ( acz i takie bywają) humorzasty, nie robi afer o to, ze się go nie wpuszcza i wypuszcza co 4,5 min itp itd.

I co kot to inna historia:-). Że o chorobach nie wspomnę:-) Panleukopenia, FIP .......grzybica. Naturalnie z wszystkim mozna sobie poradzić. Ale jak ktoś ma mieć pierwszego kota i mówi oficjalnie, ze chce żeby wszystko szło jak po maśle. To ja go nie wsadzę na minę na zasadzie - wszystko wam się jakoś ułoży, bo zwykle się nie układa.

Miałam tymczasa z ADHD, mam do wyadoptowania kotkę którą dominują wszyscy, mam kotkę, która się nie załatwia do kuwety, mam z chorobą nerek, mam autystyczną.
Mam takiego zbója, co się da pogłaskać jak ON będzie miał ochotę.nm( biało rudy do adopcji)..........długo by wymieniać.
No i owszem mam własną prawie bezkonfliktową Melkę - ale to jest szefowa mojego 6 ogonowego stada.
Mam też na tyle duże doświadczenie żeby wiedzieć, ze każde zwierzę ma lub ma prawo mieć coś za uszami np. reagować nerwowo na 6 letnie dziewczynki.
Kotów w okolicach nie brakuje, szukałam dalej, bo kandytata z odpowiednimi cechami tu na miejscu brak.

Posted

Drogie i Kochane Cioteczki.
Rudasek pojechał do nowego domku!
Mieszka w Zabrzu i oczywiście można Go nawiedzić w nowym domciu!
A oto pierwsze zdjęcia z nowego domu:







Więcej napiszę jak wrócę z pracy!

Posted

Bardzo się cieszę ,że Kocio w swoim domku..:loveu: Zdjęcia super.. Z tego co Klaudus pisała wynikało , że to zupełnie normalny spokojnyKiciek, wiec nie wiem skąd Neigt aż takie cechy mu przypisała.. NO moje doświadczenie z jej równać się nie może :diabloti: ja mam tylko 2 koty swoje, które już są u mnie - kicia 9 lat, KOcur - 3 , ale jest od niej 2 lata starszy i przybył ze schronu, jakoś się obydwa nie pozabijały.. A zwierzęta są różne i trudno człowiekowi ręczyć za to jakie będą w nowym domku.. Rzadko kto może ręczyć za siebie, cóż dopiero za zwierza;) I jak wszystkim wiadomo na świecie są Ci co preferują psy i Ci co preferują koty. Ja należę zdecydowanie do tych kociolubnych..:eviltong:

Posted

Ja do jednych i drugich.

Zadnych cech nikomu Basiu nie przypisałam, tylko pytałam. Kto pyta nie błądzi:-)
Z tego co Klaudus napisała wynikało że: młody nie jest ( kamień np) stąd moze mieć swoje przyzywczajenia, jest dominujący ( dominował jej kota), łakomy, rudy i wykastrowany. Tyle mnie się udało wyczytać:-)


Tak czy siak powodzenia Rudy:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...