GuniaP Posted September 26, 2009 Author Posted September 26, 2009 [quote name='Coyote Ugly FCI']czegoś nie rozumiem :roll: suka szuka domu , jest podobno z rodowodem i utytułowana, na pewno jest kontakt jakiś z dawnym właścicielka , czy nie można prosić o imię rodowodowe, ewentualnie tatuaż jeśli ja właścicielka oddała do schroniska bo jest chora, to na pewno oddała tez miedzy innymi książeczkę zdrowia suki w której powinny być dane. czy w schronisku jakoś trudno takie informacje sprawdzić. piszecie w tytule [B]Suczka 5 lat (z rodowodem) w schronisku to od czego ten rodowód?? chwyt reklamowy żeby szybciej znalazła dom . Ludzie czy wy nie myślicie czy po postu wam pod górke jest lepiej !!! [/B][/quote] A może nie tym tonem i bez takich posądzeń? Quote
Coyote Ugly FCI Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='GuniaP']A może nie tym tonem i bez takich posądzeń?[/quote] o jakie posądzenia chodzi Przepraszam bardzo dajecie temat suki na forum , od 2 czy tam 3 dni a nie możecie się pofatygować aby odnaleźć hodowce, przeczytać tatoo czy też od właścicielki dowiedzieć się o pochodzeniu suki, który być może szybko zadziała i suka nie będzie w schronie. chyba nie wystarczy tylko w tytule napisać że suka z rodowodem , bo to raczej nić nie zmieni, jak macie ten papier lub więcej i o jego istnieniu to działajcie a nie puste słowa na forum o rzekomym rodowodzie Quote
GuniaP Posted September 26, 2009 Author Posted September 26, 2009 Droga Iwonko! Jak ktos będzie zainteresowany to się skontaktuje ze schroniskiem i się wszystkiego dowie, po to zamieściłam ogloszenie, czyli ten wątek. Kontaktowanie się z hodowca to zadanie pracownika schroniska, którym nie jestem o czym doskonale wiesz, bo się poznałysmy w realu. Suczki mi żal i chce jej pomóc, a Ty zamiast tu na mnie naskakiwać też możesz pojechac do Kundelka. Quote
Coyote Ugly FCI Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='GuniaP']Droga Iwonko! Jak ktos będzie zainteresowany to się skontaktuje ze schroniskiem i się wszystkiego dowie, po to zamieściłam ogloszenie, czyli ten wątek. Kontaktowanie się z hodowca to zadanie pracownika schroniska, którym nie jestem o czym doskonale wiesz, bo się poznałysmy w realu. Suczki mi żal i chce jej pomóc, a Ty zamiast tu na mnie naskakiwać też możesz pojechac do Kundelka.[/quote] Dziwne rozumowanie , ale może ja się nie znam :roll: w końcu to wy jesteście fachowcy w sprawach adopcji. przecież pracownicy schroniska jak i jego wolontariusze wiedzą co robić, choć jakoś nie chce mi się w to wierzyć:roll: powiem tak w kundelku byłam nie raz, ale to co dostatnio się tam dzieje to jakoś odechciewa mi się ot tyle w tym temacie . życzę żeby hodowca się dowiedział o suce jak najszybciej!! Quote
GuniaP Posted September 26, 2009 Author Posted September 26, 2009 Co to znaczy dziwne rozumowie czyli o co Ci chodzi? Czy ja napisała, że z hodowcą nikt się nie kontaktował czy nie będzie kontaktował? Napisałam, że to zadanie dla pracownika schroniska! Suczka jest od paru dni w schronisku i próby skontaktowania się z hodowcą były, ale nie odbiera telefonu, dla mnie jest istotne aby o niej dowiedzieli się miłośnicy rasy, dlatego ten wątek jest tutaj. Czy powinnam Ci jakieś dodatkowe wyjaśnienia napisać , dlaczego ogłosiłam, że bardzo biedny, chory pies potrzebuje pomocy? Quote
ewatr Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='Coyote Ugly FCI'] powiem tak w kundelku byłam nie raz, ale to co dostatnio się tam dzieje to jakoś odechciewa mi się [/quote] Czy ja o czyms nie wiem ?:hmmmm: A co takiego dzieje sie w Kundelku ? Bo rozumiem ze to cos złego bo tak piszesz.... Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 [quote name='Coyote Ugly FCI'] powiem tak w kundelku byłam nie raz, ale to co dostatnio się tam dzieje to jakoś odechciewa mi się [/QUOTE] a niby co sie dzieje źle ci było spędzając czas w kundelku ?? to tam nie chodź a relacje zostaw dla siebie nie chce sie kłócić ale takie gadanie mnie ....:angryy: koniec tematu jesteśmy tu żeby jej pomóc a nie sie kłócić...:roll: Quote
Coyote Ugly FCI Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 a to sie dzieje ze pracująca osoba hmm możne wolontariuszka mająca kundelki nie chcący czy może chcący rozmnożyła je i na allegro były piękne małe kundelki.. dla mnie taka osoba nie powinna pracować w takim miejscu bo jest to zwykły pseudohodowca. tyle w tym temacie. jak ktoś coś do mnie ma zapraszam na pw bo akurat ten temat nie dotyczy chyba tego o czym terz piszemy. a czy podanie hodowli z jakiej jest suka to jakaś tajemnica?? mysle że można podac jak najbardziej , nie jest to niezgodne z prawem.. Quote
GuniaP Posted September 26, 2009 Author Posted September 26, 2009 Nie mam zgody kierownika schroniska na podanie nr tatuażu i nazwiska hodowcy jak również danych właścicielki. Nie wiem również czemu miałoby to służyc i w czym pomóc suczce. Kontakt z hodowcą bedzie, ale nie za pośrednictwem dogo i forumowiczek tu zawzięcie dyskutujących, ale przynajmniej wątek w górze... Quote
Basia1968 Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Ojjj kobieto ton Twoich wypowiedzi niestety nie świadczy dobrze o Tobie. Już odkąd pojawiłaś się na tym wątku odniosłam wrażenie, że jesteś bardzo negatywnie nastawiona do ludzi i zwierząt. Już Twoja pierwsza ironiczna wypowiedź o „chwycie” na „papiery”. Co to było? Dziewczyno każda szanująca się osoba, uczciwa, z pasją i oddaniem pomagająca bezdomnym zwierzętom pisze prawdę na dogo – tak napisała tez Gunia, która nie rozpisuje się niepotrzebnie na żadnych wątkach tylko pisze konkretnie na temat i o to chodzi – wszystko zgodnie z prawdą i to co na wątku być powinno. Schronisko Kundelek to najlepsze w kraju schronisko, zwierzęta mają niesamowite warunki, ludzie z oddaniem poświęcają im swoje serduszka – bo mają ogromne serca dla nich - Owocem ich pracy jest radość tych psiaków, ich zachowanie. Nie są wkulone w kąt bud, wystraszone, dygocące, poranione. Kierownictwo schroniska ma ogromne doświadczenie jeśli chodzi o procedury związane z informowaniem potencjalnych chętnych o stanie zdrowia psiaka, jego charakterze, jego za i przeciw, ewentualnych danych co do byłego właściciela, czy chociażby dotyczące [B]tatuażu[/B] / nienawidzę, jak ktoś kaleczy Polski język i pisze [B]tatooo[/B] – co to znaczy [B]tatooo???!!![/B]/. Poza tym czy jesteś może hodowcą? znawczynią tej rasy? Moja rada – sory, ale przenieś się na inny wątek. Na tym wątku są ludzie, którzy chcą pomóc sunieczce i którzy [B]kochają psiaki!! Dziewczyno - nie pisz mi PW - jesli chcesz cokolwiek napisać napisz tutaj. A oskarżanie kogoś o to, że jest pseudohodowcą jest naprawdę nie na miejscu. Ile masz lat dziecko!??? Hodowcą nigdy nie będziesz! [/B] Quote
Coyote Ugly FCI Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 [quote name='Basia1968'][B] Dziewczyno - nie pisz mi PW - jesli chcesz cokolwiek napisać napisz tutaj. A oskarżanie kogoś o to, że jest pseudohodowcą jest naprawdę nie na miejscu. Ile masz lat dziecko!??? Hodowcą nigdy nie będziesz! [/B][/quote] ja akurat dążę do tego aby być hodowcą w porównaniu do osoby pracującej w schronisku która rozmnaża swoje kundle a potem na allegro można je spotkać:diabloti: dziecko to sobie zrób a z takim tekstem do mnie nie wyjeżdżaj!!!!!!! żegnam. Quote
Basia1968 Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Dzięki bogu dzieci już mam i to starsze chyba od ciebie – ale cudownym się stało, że umiałam je wychować i są kulturalne - nie mają takiego niewyparzonego jęzora – nie będziesz hodowcą!!! Dla ciebie jestem [b]pani[/b] Quote
tulasy Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Kochani! Skończcie dyskusje i napiszcie co tej sunieczce jest. Rozumiem, że obejrzał ją weterynarz i jest w trakcie leczenia (bidulka okropną ma tą skórę )Chyba nie miała najlepszych warunków u właścicielki, że doprowadziła ją do takiego stanu. Nie dziwcie się,że my hodowcy pytamy o szczegóły odnośnie papierów. Znamy się osobiście i możemy pomóc i trochę "nacisnąć" hodowcę (czasem też tak trzeba), choć nie zawsze to skutkuje Basia Quote
Coyote Ugly FCI Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Basia1968']Dzięki bogu dzieci już mam i to starsze chyba od ciebie – ale cudownym się stało, że umiałam je wychować i są kulturalne - nie mają takiego niewyparzonego jęzora – nie będziesz hodowcą!!! Dla ciebie jestem [B]pani[/B][/quote] niewyparzony język , bo co pisze co myśle i zgodnie z prawdą , co niektórych kole w oczy. a coś ty się tak uczepiła że ja hodowcą nie będę, co nie przymniesz mi miotu za ileś tam lat do zarejestrowania :diabloti: akurat to czy ja będę hodowcą czy nie nie zależy od ciebie, bo robię akurat takie rzeczy aby dążyć do hodowli, w porównaniu do niektórych :diabloti:. dla mnie to ty nawet i babcia możesz być :cool1: w necie się przyjęło że mówimy na ty jak tego nie rozumiesz, napisz pod każdym swoim postem proszę zwracać się do mnie na per pan :evil_lol: chyba nie ma sensu dalej dyskutować, bo nie ma z kim. proponuję zająć się suka w należyty sposób, i jak najszybciej dość do hodowli z której ona jest może hodowca ja szybciej wyciągnie z takiego stanu w jakim się znalazła. a tobie proponuje zriozumiec idee rodowodu i co on za sobą niesie! Quote
ewatr Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Wydaje mi sie Iwono ze kultura obowiazuje nawet w internecie a odmienne zdanie na pewne tematy nie upowaznia Cie do niegrzecznego zachowania .Mysle ze nie pomagasz w ten sposób suni a to w koncu jej watek i tylko wprowadzasz niepotrzebnie zamieszanie .Niczemu to w tym wypadku nie słuzy :shake: Quote
Atrisko Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Dziewczyny spokojnie, przecież wszyscy chcemy jak najlepiej dla tej suni... A po co nam dane z papierów? Tak jak pisała Basia ...znamy się, znamy hodowle i czasami jest nam łatwiej polecić komuś psiaka, jeśli wiemy jaki ma chartakter (a hodowla dużo nam powie) Nr tatuażu, czy nazwiska faktycznie są niepotrzebne ale jakieś dane odnośnie rodziców suni cyba nie są zastrzeżone ??? Szpicomaniacy są jak wielka rodzina, która utrzymuje ze sobą kontakt i jeśli tylko uchylicie rąbka tajemnicy będzie nam łatwiej rozpuścić wici... już niejedna adopcja szpica ze schroniska zakończyła się powodzeniem. Ale żeby wszystko się udało nie trzeba niektórych pytań odbierać jako ataku na własną osobę czy schronisko...przecież nam chodzi o dobro psiaka...A że psiak trafił do schroniska...tego nie będziemy drążyć, szkoda tylko że w takim stanie....no cóż widocznie tak musiało być... Quote
Atrisko Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Co tam u Dharmy słychać...? jak jej samopoczucie? No i czy wet zalecił jakąś kurację? Quote
GuniaP Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Widziałam ją w sobotę, czuła się dobrze, na spacerku byłyśmy. Sunia jest leczona od pierwszego dnia pobytu w schronisku. Jej stan to ponoć nie jest efekt zaniedbania właścicielki, która o nią dbała i leczyła przez 3 lata, niestety bez efektu. Quote
Atrisko Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 [quote name='GuniaP']Widziałam ją w sobotę, czuła się dobrze, na spacerku byłyśmy. Sunia jest leczona od pierwszego dnia pobytu w schronisku. Jej stan to ponoć nie jest efekt zaniedbania właścicielki, która o nią dbała i leczyła przez 3 lata, niestety bez efektu.[/quote] Prawdopodobnie trudności w zdiagnozowaniu ... pewnie weci próbowali po kolei jakieś specyfiki, mając nadzieję,że zadziałają...a tu coraz gorzej, stąd też można się domyślać dlaczego sunieczka trafiła akurat do schroniska...mało kto decyduje się zaopiekować w zastępstwie chorym psiakiem, jeśli ta choroba dotyczy skóry.... bo pokutuje przekonanie, że "jeszcze można się zarazić" od pieska. Współczucia. Guniu masz z nią bezpośredni kontakt...czy Dharma jest wrażliwa w tych miejscach, czy to jej "przeszkadza" czy też zupełnie nie zauważa. Jak reaguje na leki, czy widać jakąś poprawę? Może trzebaby pomyśleć o jakiś bardziej specjalistycznych badaniach. Prawdopodobieństwo na adopcję w takim stanie...mam mieszane uczucia. Bo rozumię że sunia jest do adopcji?! Quote
gosiulaa Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Witaj Dharmo :loveu: [quote name='Atrisko']czy Dharma jest wrażliwa w tych miejscach, czy to jej "przeszkadza" czy też zupełnie nie zauważa.[/QUOTE] Ja jak byłam tydzień temu w schronisku to trochę się drapała w te chore miejsca... ale nie wiem jak teraz bo jak widać w schronie trochę mnie nie było :-(:shake: Quote
Martens Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 A czy jest już konkretna diagnoza, badania krwi, zeskrobina? To tylko kwestia hormonów (tarczyca? nadnercza?) czy jeszcze zakażenie bakteryjne lub pasożytnicze? U szpicowatych tego typu problemy często idą w parze z niedoborem cynku. Quote
NATKA Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Cóż wyjde może na jakiegoś upartego maniaka ale czy są jakieś informacje o suni odnośnie podjętego leczenia? Quote
GuniaP Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Sunia jest leczona od pierwszego dnia pobytu w schronisku, miała badania, dostaje leki i jest co 2 dzien kąpana. Quote
NATKA Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Trzymam kciuki żeby to leczenie przyniosło porządane skutki ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.