snuszak Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 no to teraz tylko poczekać już na fotki z nowego domku :razz: Quote
Lilmo Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 No właśnie, domku nie daj nam tyle czekać :cool3: Quote
PaulinaT Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Czyli można sie cieszyć? Jak rozumiem trafiła do zapsionego i zakoconego domku?? Super. Jak dla mnie BOMBA! :lol: :lol: Quote
eduso Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Kurcze, szkoda, że nie ma żadnych nowych informacji, zdjęć ... A może się mylę ? :) Quote
snuszak Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Mam wiadomości o Borze :p Pozwolę sobie zacytować " Borcia jest kochana. Rana już prawie zagojona, czuje się świetnie, prezentując swoim zachowaniem znacznie mniejszy wiek niż zapisano w książeczce zdrowia. Pokazała swój charakter w stosunku do pozostałej ferajny - małe musiały ustąpić a koty schodzą z drogi na wszelki wypadek choć nie zawsze i wówczas to Bora ustępuje. Mamy też pierwsze zniszczenia ponieważ otwiera sama drzwi wejściowe drapiąc je okrutnie. Zdjęcia lepszej jakości wkrótce. Pozdrawiam Ag Dostałam 3 zdjęcia naszej Borci na tel. ale nie mam kabelka. Dostałam też wiadomość, że Borcia je łakomie i nie dopuszcza nikogo do misek, trzeba karmić reszte zwierzyńca osobno. W schronisku było też widać jaka z niej baba głodna ciągle :evil_lol: Może macie pomysły jak zaradzić na to wchodzenie Borci samej do domku? Podeślę pomysły może coś pomoże. Wiem jak pies maltretuje tym drzwi bo mój Pako robi tak samo - tyle, że on mniejszy to i problem też dużo mniejszy, a Bora to kawał baby, pewnie ładnie umie te drzwi załatwić. Ktoś słyszał o jakiś sposobach?? Quote
snuszak Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 czyli nikt już sie nie interesuje losem Bory? nie ma pomysłow na jej skakanie na drzwi? Quote
supergoga Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 :mad: Jak to nie interesuje się...hmmm. Rozmawiałam w środe z Panią Bory. Jest sunią zachwycona. Koty próbowała lekko ustawić, ale koty ustawiły ją - i teraz się nie widzą. :p Małe psiaki wzięła pod siebie, Pańsatwo zamarli w strachu - ale ustawiła kto rządzi i jest spokój. Tylko przy jedzeniu trzeba uważać - ale u schroniskowców to częste. Sunia sporo umie, siada, zostaje, nie rusza, leży - ktos ją musiał kiedyś uczyć. Ogólnie Pani powiedziała, że jest bardzo szczęśliwa że ma sunię. Mam obiecane zdjęcia - nie było pod ręką aparatu ale juz ma być i zdjęcia będą. Quote
PaulinaT Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Interesuje interesuje. Tylko nic ciekawego nie ma do poradzenia, bo moje psy to blokowe-miastowe... i kłopoty z drapaniem drzwi jak pies z ogrodu chce wejść są mi obce... ;-) Cieszę sę, że pańciostwo Bory zadowoleni z niej mimo tych drzwi! :) Quote
Lilmo Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Ja także pamiętam i odwiedzam Borę,ale niestety nie potrafię pomóc w rozwiązaniu tego problemu. Również się cieszę, że Państwo są tak wyrozumiali dla zachowania Bory. Dobrze, że trafiła do takich dobrych ludzi, którzy łatwo się nie poddają. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia. Quote
snuszak Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 no nic to czekamy na zdjęcia, ja poszukam jaiegos info na temat drzwi, może do pakosława mi się przydadzą :diabloti: Quote
snuszak Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Aktualne wiadomości od Bory :) Pozwolę sobie wkleić maila : WITAM P.KASIU,UPŁYNELO KILKA DNI OD NASZEGO OSTATNIEGO KONTAKTU. BORCIA BARDZO ŁADNIE AKLIMATYZUJE SIE W NOWYM MIEJSCU.PSIAKI OKIEŁZNANE CHOC JESZCZE DOCHODZI DO PREZENTOWANIA SIŁY , BEZ AGRESJI/TYPOWE PRZYCISKANIE SWOJA MASA /KTORA NOTA BENE JEST NIEWĄSKA/ I OCZYWISNIE SILNE POKAZYWANIE GŁOSU. KOTY MUSZĄ MIEC SIĘ NA BACZNOSCI ,PONIEWAŻ RAZ PO RAZ ODZYWA SIĘ W SUNI INSTYNKT ŁOWCZEGO TZN. KIEDY MOJE KOTECZKI LEŻĄ NA FOTELACH NIE ZWRACAJĄC UWAGI TO I BORCIA CHODZI OBOJĘTNA ,JEDNAK PRZY PRÓBACH UCIECZEK WYKAZUJE WYRAZNE UPODOBANIE DO ATAKU. Z UWAGI ZE JEDNA Z NASZYCH KOTEK NIE UMIE SPOKOJNIE CHODZIC ,TYLKO BIEGA -TARCIA JESZCZE SA . W OSTATNIĄ SOBOTĘ PO RAZ PIERWSZY NA ŁĄKACH SPUŚCILISMY BORCIĘ ZE SMYCZY.TU DOPIERO POKAZAŁA SWOJE MOŻLIWOSCI-BIEGAŁA JAK SZALONA .WCHODZIŁA DO WODY / NORMALNIE PORUSZA SIE PO OGROMNEJ DZIAŁCE ZE STAWEM / ALE W SYTUACJI ZMIERZENIA SIĘ Z JESZCZE WIĘKSZĄ PRZERSTRZENIĄ ODEZWAŁ SIĘ INSTYNKT PRZYWÓDCY STADA. PAKO I GAPCIO /TAK WABIĄ SIĘ NADZE PSIAKI / PRZYZWYCZAJONE DO DALEKICH SPACERÓW BYLI NIESTETY PRZY PRÓBACH ZBYTNIEGO ODDALENIA ZAWRACANI. BORCIA JEST BARDZO POSŁUSZNA-NA KOMENDĘ WRÓC NIE MA ŻADNYCH ODSTĘPSTW OD REGUŁY -WRACA NATYCHMIAST.NIE BYŁO JESZCZE SPOTKANIA ZE ZWIERZYNĄ LEŚNA WIĘC NIE WIEMY CZY WÓWCZAS BĘDZIE TAKA SAMA REAKCJA. SPUSZCZAMY PSY TYLKO NA ŁAKACH GDZIE MAMY SZEROKIE POLE OBSERWACJI CZYLI NASZE ZWIERZAKI NIE SA W STANIE DOGONIĆ POJAWIAJĄCYCH SIĘ EWENTUALNIE ZWIERZAT LEŚNYCH . BORCIA ZACZYNA TEZ PILNOWAĆ CHOĆ DO WSZYSTKICH DOTYCHCZAS POJAWIAJĄCYCH SIĘ UNAS OSÓB JEST PRZYJAŻNIE NASTAWIONA. PROBLEMEM POZOSTAJĄ DRZWI WEJSCIOWE -ZMASAKROWNE OKRUTNIE-NIESTETY PRAWDOPODOBNIE DO WYMIANY. PROBLEMEM NASZYM JEST TAKZE OGROMNA CHĘC PRZEBYWANIA W DOMU,NA CO OCZYWIŚCIE PRZYZWALAMY ,JEDNAK W NOCY MIEJSCEM JEST PODWÓRKO Z PIEKNIE OCIEPLONĄ BUDKĄ.OCZYWIŚCIE W EFEKCIE Z NIEJ KORZYSTA ,ALE WCZESNIEJ TERRORYZUJE NAS SKOMLENIEM POD SYPIALNIĄ I NIE BARDZO WIEMY JAK Z TEGO WYBRNĄĆ. PRZESYŁAM ZDJĘCIA JAK CUDNIE TERAZ SUNIA WYGLĄDA. MYŚLIMY TAKŻE ŻE BŁĘDNIE OKREŚLONO JEJ WIEK ,GDYŻ MOMENTAMI ZACHOWUJE SIĘ JAK SZCZENIAK -BIEGA JAK SZALONA,SKACZE -ROZPIERA JĄ ENERGIA. SĄDZIMY ŻE BARDZO BRZYDKIE ,POŁAMANE ZĘBY SĄ WYNIKIEM ZAMKNIĘCIA W KOJCU I PO PROSTY ICH POŁAMANIA. BORCIA BARDZO ŁAKNIE KONTAKTU Z NAMI -PRZYTULA SIĘ ,KŁADZIE MORDKĘ NA KOLANACH -ZA WSZELKĄ CENĘ CHCE BYĆ GŁASKANA. NIE SZCZĘDZIMY JEJ PIESZCZOT I PEWNIE PODOBNIE JAK Z JEDZENIEM KTÓRYM JUŻ SIĘ ZASYCIŁA , Z OKAZYWANIEM UCZUĆ NA KAŻDYM KROKU TAKŻE SIĘ USPOKOI.POZDRAWIAM SERDECZNIE I CZEKAM NA EWENTUALNE WSKAZÓWKI JAK POKAZAĆ SUNI ,ZE W DOMKU MOŻE PRZEBYWAĆ ALE NIE 24 H NA DOBĘ I CO EWENTUALNIE Z DRZWIAMI. A. GRZYBOWSKA" Quote
supergoga Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Piękna ta nasza Bora ogromnie. Dobrze, że trafiła na tak cierpliwych ludzi przez L. Mam nadzieję, że nauczy się spokojnie spędzać noce na dworze. Jak się upewni, że nikt już jej nie porzuci. Ale warunki ma ....to zdjęcie z firtka z wyjściem do lasu - czy może mnie by zechcieli adoptowac tez. Tak mi się marzy coś takiego. Quote
snuszak Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 a no, raj na ziemi :) dobrze tak sobie w lesie mieszkać, ogród Borcia też ma raczej spory bo tam gdzie jest buda w oddali płotu nie widać. Też bym tak chciała :):) Quote
Lilmo Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Aż trudno uwierzyć, że to naprawdę Bora! Wypiękniała dziewczyna niesamowicie,a ta uśmiechnięta mordka dodaje jej jeszcze większego uroku. Szczęściara z Ciebie Borciu. Martwi mnie nadal ten problem z drzwiami oraz niechęć Bory do nocowania na dworze, ale jak już pisałam ja niestety nie potrafię pomóc w rozwiązaniu tego problemu. Może warto byłoby zasięgnąć opinii jakiegoś behawiorysty? Quote
eduso Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Bora wyglada zjawiskowo :multi: !!! I widac, ze jest szczesliwa, super. Quote
snuszak Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 dobrze trafiła ta nasza Bora, aby reszcie psiaków tez się udało w taki domki wycelować Quote
supergoga Posted May 17, 2012 Author Posted May 17, 2012 14.05.2012 Bora odeszła za TM - przegrała walkę z chorobą. Miała cudowny dom, kochających ludzi z ktorymi mogla jeszcze żyć. Nie udalo się. Odesza w ramionach ludzi którzy dali jej szansę i którym ufała. Śpij spokojnie suniu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.