Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mysza 1 napisał(a):
To ja dam jednorazowo 50, żeby już go zabrać, a na stałe pomyślę.


kochana, dziekuję :loveu::loveu::loveu: Ale to już nie jest potrzebne:-(:-(
Piesek zostaje w CK.

  • Replies 417
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ihabe kochana!skad moglas wiedziec!przeciez kazdy myslal ,ze wydostanie niewidomego staruszka ze schroniska(ktore defakto ma przestac istniec)jest mega szansa na zycie!

moze z miejsca w hoteliku da rade skorzystac inny biedak w podobnej potrzebie! az roi sie od takich;)

nie lam sie!jestes super chruper!

Posted

Los bywa złośliwy i nie zawsze układa się tak jak byśmy chcieli..... Nie zamartwiaj się nie twoja wina,a w CK robią co mogą i na dzień dzisiejszy tak musi być....

Posted

[quote name='ihabe']Niestety Lenox nie pojedzie do DT:-(
Próbowałam , myślałam, że to będzie dla niego dobre ale okazało się, że nie.....
oto fragment info z CK:

w tej chwili w zasadzie ważą się losy oczek Lenoxa. Cały czas ma bardzo wysokie ciśnienie śródgałkowe, kilkakrotnie w ciągu dnia ma zakrapiane i smarowane oczy. Na razie nie jest dużo lepiej więc wet zastanawia się nad amputacją gałek ocznych (głównie lewej, bo jest gorsza). Co tydzień jeździ do lecznicy na steryd, dopiero co zakończył antybiotykoterapię podskórną. Musi być pod nieustanną kontrolą weterynaryjną. Z tego powodu woleibysmy aby Lenox został narazie u nas. Szukamy dla niego domu, ale jeśli nie miałby to być dom stały lecz tylko DT to musiałoby to być tu, blisko, żeby na prawde cały czas mieć kontrole nad leczeniem. Na ten moment niestety Lenoxowi nie jest potrzebny tylko DT. Jasne, na pewno potrzebna mu jest domowa opieka i miłośc, ale musimy miec pewnośc, że jego leczenie jest kontynuowane, praktycznie co tydzień trzeba jeździc na kontrole do na prawde dobrego weta. Poza tym w przypadku ponownej konieczności antybiotykoterapii musi go miec pod opieką ktoś, kto potrafi podawać zastrzyki, bo z tabletkami o Lenoxa jest ciężko.....


Przepraszam wszystkich za zamieszanie. Widzicie bo to jest tak... człowiek chce pomóc psiakowi, ma na to przyzwolenie miejsca gdzie psiak przebywa ale w sumie to nic nie wie, bo nikt mu o niczym nie pisze. Więc ja nie potrzebnie angażowałam samą siebie i was wszystkie w to, nie potrzebnie z hotelikiem załatwiałam. Ach szkoda słów.
Lenoksiku z bólem wielkim bólem to piszę ale trzymaj się nasz kochany ślepaczku.

Nie wiem co mam już mysleć:-(:-(:-(

Przepraszam Was , nie gniewajcie się. Jestem do niczego.

ihabe :crazyeye::crazyeye::crazyeye: co Ty piszesz? :mad::mad::mad::mad:

Posted

Iwonko :loveu: nie możesz brać winy na siebie, bo takowej tutaj nie ma. Chciałaś dobrze i my na równi z Tobą. Czasami tak bywa, że los potrafi okrutnie z nas zadrwić. Nie ma co sie poddawać. Po prostu dalej pilnujemy Lenoxa, jesteśmy przy nim na wątku, interesujemy się jego losem i leczeniem. Musi być leczony więc poczekamy. Przyjdzie moment (bardzo w to wierzę), że Lenox dzięki nam opuści schronisko. Już wiemy, że nie dzisiaj, nie jutro, ale za miesiąc, dwa a może jeszcze krócej będziesz nas potrzebował dlatego musimy tutaj trwać. W każdym razie ja będę tu trzymać straż.

Posted

Ihabe, a nie ma możliwości podawania sterydów, antybiotyków w DT u Donki? Skoro Donka ma psiaki na DT, to i weta musi mieć pod ręką, za chwilę do niej przyjedzie staruszeczek Kuba...
Chyba w DT łatwiej się takim bidaczkiem jak Lenoxik opiekować niż żeby siedział w schronie...? Skoro jest miejsce od ręki, zbierane są deklaracje... Może warto się nie poddawać...? Ihabe, nie jesteś "do niczego" - nie pisz tak nigdy więcej:mad:;)

ja mogą dać 50 zł jednorazowo:oops:
mam sporo deklaracji i głównie są to same dziadeczki, dla których DS jak nie widać, tak nie widać:-(:placz:

Posted

No właśnie...
A poza tym - proponuję nie przerywać akcji. Zbierać deklaracje nadal z zastrzeżeniem że są na razie zamrożone do czasu wyjaśnienia sytuacji zdrowotnej Lenoxa. :roll:

Posted

Każda z Was jest cudowna i ma w 100% rację.
Lenox jest cudowny i nie zostawimy go ot tak sobie:loveu:
Czuwamy na wątku, ja będę prosiła co kilka dni o update ze strony CK co i jak jest z psiakiem. Zbierajmy deklaracje jeśli do grudnia sprawa Lenoxa się wyjaśni to bedziemy mieli gotowe rozwiązanie ( oprócz miejsca w Hoteliku oczywiście, gdyż nie oczekuję, że kochana Donka będzie trzymała nam miejsce). A jeśli znajdzie DS ( na to liczę najbardziej) to wspólnie podejmiemy decyzję na która bidę wszystko przeznaczyć:loveu::loveu:

Co WY na to moje najwspanialsze kochane cioteczki?

:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Wczoraj się w sumie załamałam i poświęciłam się swojej stronie , która tworzy dla mnie mężuś :loveu:
bezdomnepsy.pl

jeśli chcecie abym tam coś wrzuciła od Was, psiaka do adopcji, informacje o jakiejś akcji , cokolwiek to dajcie znać :loveu:

buziakiiiiiii

Posted

Ihabe , ja proponuje mimo wszystko zbierac kaske tak aby Lenoxik miał pełną skarbonkę i był przygotowany na wszelkie sytuacje. Na dzien dzisiejszy proponuję aby za pieniążki które Lenoxik juz ma zapewnic mu jak najlepszy byt w schronie. Ocieplic bude , nie wiem styropianem , słomą. załozyc jakaś osłonkę na drzwiczki , żeby było mu ciepło i w miarę komfortowo.

Iwonko jak jeszcze raz napiszesz że jesteś do niczego to Cię Lenoxem poszczuję ... jak mozesz nawet tak pisac. Wiarę w ludzi mi odbierasz :P

Napiszcie mi bo ja nie bardzo kumam , nie może iśc do hoteliku bo istnieje obawa że stan jego oczek nie będzie na bieżąco kontrolowany ?? czyli powinnismy szukac oddanego domku tymczasowego ?? czy wogole narazie odpada temat ?? i zostaje tam gdzie jest??

Posted

Miałam dzisiaj bardzo fajny telefon w spraiwe Lenoxa,
aż spod Warszawy.
Państwo są bardzo zainteresowani pomocą Lenoxowi, tudzież zaadoptowania go. Mieszkają w domku z ogrodem, mają już 3 psy- 2 pudle, jednego jamnika.
Jamnik jest stary, ale bardzo dominujący, wsyztskich musi ustawić,
kilka razy nawet próbował z rottkami, owczarkami..
Teraz pytanie-jakby na siebie zareagowali z Lenoxem?

Po drugie, w domu jest jeszcze kotka, po bardzo poważnej operacji. Jest powolniejsza, niż kiedyś. Lenoxik musiałby też tolerować koty.
Państwo jak jeżdżą na wycieczki, to zawsze zabierają ze sobą psiaki. Miałby się u nich cudownie.

O pudelki nie mam tylu obaw, jak o tego jamnika.

Pan początkowo oferuje DT, ale gdyby wsyztsko było w porządku, to DT, zamieniłby się w DS.

Acha, jeszcze kolejna kwestia..czy Lenoxik utrzymuje czystość w mieszkaniu. Jeżeli znaczyłby, Państwo mogliby nie ogarnąć, bo prawdopodobnie reszta psiaków zaczęłaby to samo robić.

Najlepiej jakby wziął ktoś Lenoxa na 1 dzień i to sprawdził..
Domek naprawdę bardzo fajny, więc musimy coś pokombinować.

Posted

Ana_Zbyska napisał(a):
Miałam dzisiaj bardzo fajny telefon w spraiwe Lenoxa,
aż spod Warszawy.
Państwo są bardzo zainteresowani pomocą Lenoxowi, tudzież zaadoptowania go. Mieszkają w domku z ogrodem, mają już 3 psy- 2 pudle, jednego jamnika.
Jamnik jest stary, ale bardzo dominujący, wsyztskich musi ustawić,
kilka razy nawet próbował z rottkami, owczarkami..
Teraz pytanie-jakby na siebie zareagowali z Lenoxem?

Po drugie, w domu jest jeszcze kotka, po bardzo poważnej operacji. Jest powolniejsza, niż kiedyś. Lenoxik musiałby też tolerować koty.
Państwo jak jeżdżą na wycieczki, to zawsze zabierają ze sobą psiaki. Miałby się u nich cudownie.

O pudelki nie mam tylu obaw, jak o tego jamnika.

Pan początkowo oferuje DT, ale gdyby wsyztsko było w porządku, to DT, zamieniłby się w DS.

Acha, jeszcze kolejna kwestia..czy Lenoxik utrzymuje czystość w mieszkaniu. Jeżeli znaczyłby, Państwo mogliby nie ogarnąć, bo prawdopodobnie reszta psiaków zaczęłaby to samo robić.

Najlepiej jakby wziął ktoś Lenoxa na 1 dzień i to sprawdził..
Domek naprawdę bardzo fajny, więc musimy coś pokombinować.

:crazyeye:WOW!
Dziewczyny to jest na prawdę duża szansa, takie światełku w tunelu i trzeba zrobić wszystko żeby ją wykorzystać i spróbować, bo może się Lenoxowi uda DT lub DS:multi:

kujcie żelazo, póki gorące:cool3:

Posted

Ana_Zbyska napisał(a):
Miałam dzisiaj bardzo fajny telefon w spraiwe Lenoxa,
aż spod Warszawy.
Państwo są bardzo zainteresowani pomocą Lenoxowi, tudzież zaadoptowania go. Mieszkają w domku z ogrodem, mają już 3 psy- 2 pudle, jednego jamnika.
Jamnik jest stary, ale bardzo dominujący, wsyztskich musi ustawić,
kilka razy nawet próbował z rottkami, owczarkami..
Teraz pytanie-jakby na siebie zareagowali z Lenoxem?

Po drugie, w domu jest jeszcze kotka, po bardzo poważnej operacji. Jest powolniejsza, niż kiedyś. Lenoxik musiałby też tolerować koty.
Państwo jak jeżdżą na wycieczki, to zawsze zabierają ze sobą psiaki. Miałby się u nich cudownie.

O pudelki nie mam tylu obaw, jak o tego jamnika.

Pan początkowo oferuje DT, ale gdyby wsyztsko było w porządku, to DT, zamieniłby się w DS.

Acha, jeszcze kolejna kwestia..czy Lenoxik utrzymuje czystość w mieszkaniu. Jeżeli znaczyłby, Państwo mogliby nie ogarnąć, bo prawdopodobnie reszta psiaków zaczęłaby to samo robić.

Najlepiej jakby wziął ktoś Lenoxa na 1 dzień i to sprawdził..
Domek naprawdę bardzo fajny, więc musimy coś pokombinować.



Brzmi super.
Trzymam kciuki Lenoxiku:calus:

Mam nadzieje że wszystko uda się pogodzić i znależć najlepsze rozwiązanie, najlepsze dla Lenoxa

Posted

Niestety, chyba nic z tego:(
Ja już z tym Panem nie rozmawiałam, tylko Krzysiek, z jakieś 40min.
Facet bardzo w porządku, jednak Krzysiek ma ogromne obawy co do tego jamnika. Jamnior stawia się na wsyztskie psy, na spacerach atakuje dużo, dużo większe od siebie psy. Gdy Państwo wychodzą, muszą rozdzielać jamnika z jednym pudlem, bo mogłoby być ciężko.
Ponoć co kilka dni i tak dochodzi do jakiś spięć.

Krzysiek uważa, że Lenox mógłby być w tym domu bardzo zagrożony, że nawet nieświadomie przechodząc koło jamnika, mógłby go nadepnąć, czy coś, a wtedy mogłoby być rożnie z tym jamnikiem. A na dłuższą metę psów nie da się od siebie separować.
Gdyby to też było bliżej, a to taki kawał drogi :(

Posted

Gdybym ja tak podchodziła do spraw to Pixelek nie byłby u nas, to Samson nie byłby u nas:angryy: Nasz West był jak jamnik ale daliśmy radę, były spięcia ale minęły. Sorry ale ja mam inne podejście. Pixelek spędził u nas wspaniałe 4 miesiące ale gdybym podeszła do tego wg tych kryteriór to nie powinnam go zabierać :-( Czasami musiałam odseperowac psiaki jak wychodzxiłam i już. A nie mam jescze domu tylko mieszkanko w bloku:loveu::loveu: Allegro Lenoxa jest bardzo odwiedzane, 4 raz juz powtarzane i jaki odzew?:-( Czasami trezba dać ludziom szansę a jak się nie powiedzie to dopiero wtedy wybierać życie w schronie. Ja już wolę nawet nie przyjeżdżać do CK i widzieć Lenoxa jak marnieje:-(:-(:-(

Posted

No cóż,chyba ci państwo nie czują się na silach ,by ryzykować bezpieczeństwo Lenoxa a jamnika starego nie da się wyciszyć np.kastrowaniem ,bo jest za stary /może byl nawet kastrowany /.:shake:
Ihabe pewnie by dala sobie z tym problemem radę .Może jakiś behawiorysta by tego jamnika przeszkolil -i wtedy by Lenox mial jednak ten dom ? Tak sobie myślę tylko ..To jakiś niesamowicie ostry jamnik -i naraża ciągle swe zdrowie i życie -takim swoim zachowaniem .

Posted

Moim zdaniem wszystko zależy od chętnych na danie przyszłego domku Lenoxowi, czy nadal chcą (po przemyśleniu różnych kwestii), czy podejmą to wyzwanie, bo początki wiadomo, mogą być trudne, ale wcale nie muszą.
U nas w przytulisku jest też taki jeden "Kiler", został od początku dany do boksu z innymi psami - zbytnio nie było innego wyboru - wtedy jeszcze nie bylo wiadomo że jest taki zaczepialski. teraz na spacerze zrobił się odważny, zaczepia inne psy, obszczekuje, ale jak wraca do klatki, na swoich towarzyszy niedoli już się nie denerwuje, akceptuje ich.
Ihabe ma rację spięcia jak będą mogą szybko minąć, może jamnik zaakceptuje Lenoxa......... Trzeba dać szansę.
Wszystko zależy od przyszłego domku, bo już nie wiem czy to oni zwątpili czy tylko Pan Krzysiek....

Posted

Niech sobie wszyscy zwątpią ale my tego nie zrobimy, prawda Lenoksik?
Posłuchaj starszej która wie co mówi:
" o szczęście trzeba walczyć, nie poddawać się, Trzeba pokonać wszystkie przeciwności i udowodnić światu, że się mylił"
Walcz mały nie poddawaj się ja Ci pomogę:loveu::loveu::loveu:

Posted

Hmmm a może jeszcze dodatkowo poprosić jakies cioci z dogo o ewentualna wizyte przedadopcyją, i może poprosić ludzi żeby poszli na jakieś szkolenie z tym jamnikiem.... choć jak to jest staruszek to nie wiem czy hmmm szybko przyswoiłby nowe rzeczy....a z drugiej strony nie mozemy im warunków narzucać.... szkoda jednak żeby taki domek sie zmarnował....;/
W najgorszym wypadku (dla Lenoxa ) może zapropnujmy im jakąs suczkę... Kobra tak długo już czeka....

Posted

Jak jest szansa i chęci, to może ci ludzie powinni spróbować. Wcale nie wiadomo jak ten jamnik na Lenoxa zareaguje, a zresztą może Lenox mógłby sie przyzwyczaić do dziamgolącego przy uchu rozpieszczonego jamniola.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...