Miła od Gucia Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Godzinkę temu wróciliśmy od doktora, Sandi dostała jeszcze antybiotyk. Teraz psiaki układają się powoli do snu. Quote
alex1 Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 Witam ponownie:eviltong: Powiem tylko tylko aby wszystkie psiaki miały tyle szczęscia jak te 2 które jutro wybierają się do nowych domów to nie byłoby tyle psiaków i w lasach i w schroniskach i.......... Quote
lucySxy Posted October 23, 2009 Posted October 23, 2009 :loveu:Alex , bardzo Ci dziekujemy za pomoc! jutro Sandi nareszczie przybije do swojej przystani,do swojego domku :multi: Zyczymy jej szczęsliwego,slodkiego psiego zycia :laola: Quote
Miła od Gucia Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Tak i ja się przyłączam do podziękowań. Dziękuję, wszystkim, którzy się zaangażowali w poszukiwania domku dla Sandi. Dziękuję za zaakceptowanie i zrozumienie mojej decyzji. Ten czas spędzony z Sandi to dla mnie duże doświadczenie, i pomimo, że przeżywałam chwile grozy jak Gustaw kłapał, nie żałuję ani przez moment, że mogłam choć troszkę miłości i opieki dać cudnej bassetce jak Sandi. Dziękuję Tobie Lucy, za pomoc, za koordynowanie "akcji" dom dla Sandi. Dziękuję Joasice, że wskazała ten prawdziwy dom dla Sandi. Wszystkim, którzy w tym temacie uczestniczyli i przezywali losy Sandusi. Około 13 ruszamy w drogę. Psy czują, czują, że coś się dzieje, szczególnie Guciol, chodzi, węszy, sprawdza torby, legowiska. Quote
Cudak Posted October 24, 2009 Author Posted October 24, 2009 Trzymam kciuki za Waszą podróż ;) i mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać na zdjęcia Sandi z nowego domku :loveu: Poza tym jeszcze raz Ci dziękuję. Quote
Miła od Gucia Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Wróciliśmy przed chwilą. Sandi, jak pisałam bardzo lgnie do ludzi. Przyjaźnie powitała nowych opiekunów. Chwilę porozmawialiśmy, podpisaliśmy umowę, Sandi miała czas na przekupienie od nowych Pańciostwa. Przenieśliśmy jej legowisko, więc chętnie się w nim położyła i pojechała. Ja sobie popłakałam wracając. Zrobiliśmy prawie 450 km, ale warto, jeśli to ten prawdziwy domek Sandusi. Ola będzie pisała co i jak, prześle też zdjęcia. Quote
Miła od Gucia Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Dziękuję Wam, Tak Sandi sobie poradzi, i wiem, że będzie dobrze. W domu faktycznie pusto i cicho, brakuje jej miłego pyszczka. Już nie płaczę, bo wiem, że tak miało być. Trzymam się i mam już wieści poranne wieści od Olgi. Sandi spała w nocy jak Aniołek. Rano o 5 siusiu i dalej spać. Olga mówi, że Sandi ze swego legowiska wypchała noskiem, wszystko co nie było jej. Niesamowite. Jest już po porannym spacerku, i dalej śpi. Bardzo polubiła dzieci. A to parę fotek z naszej podróży. jedziemy, jedziemy a Sandusia śpi Pora na przerwę, coś zjemy, napijemy się W oczekiwaniu na Olgę i jej rodzinę zatrzymaliśmy się przy zajeździe, niestety Sandusi nie chcieli wpuścić. Więc Pańcia sobie wzięła obiad na wynos i razem zjadłyśmy równo na pół, było sprawiedliwie. Quote
lucySxy Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Naprawde rozczulajace sa te zdjecia! Sandi wyglada pieknie! wcale nie widac na niej tych strasznych przejsc... A wogole co to za zajazd? Moze warto zrobic mape zajazdow ktore sa nieprzyjazne psom? Quote
Cudak Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 Fajnie, że Sandi już w nowym domku. Faktycznie wygląda dużo lepiej, jakby młodziej ;) Quote
Miła od Gucia Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 lucySxy napisał(a):Naprawde rozczulajace sa te zdjecia! Sandi wyglada pieknie! wcale nie widac na niej tych strasznych przejsc... A wogole co to za zajazd? Moze warto zrobic mape zajazdow ktore sa nieprzyjazne psom? To jest "Zajazd u Beaty i Violetty" Kawice - Parking. Na trasie Prochowice - Kawice. Quote
Miła od Gucia Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Cudak napisał(a):Fajnie, że Sandi już w nowym domku. Faktycznie wygląda dużo lepiej, jakby młodziej ;) Tak, zaokrągliła się. Zapomniałam Wam napisać, że ta plamka, która miała na nosie, na wcześniejszych zdjęciach widoczna - powoli jej zanika, z czego bardzo się ucieszyłam. Widać wyraźnie nowe włoski i skóra nabiera normalnego koloru. Cudaczku - Justynko, jutro Ci wyślę umowę adopcyjną. Quote
Joasika Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Bogusiu! Niedawno rozmawiałam z Olgą. Normalnie same "achy" i "ochy"!!! Pełen zachwyt do potęgi entej!!! Sandi zrobiła prawdziwą furorę!!!! jutro jedziemy do Olgi poznać dziewczynkę osobiście:lol: Quote
Miła od Gucia Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Ucałujcie ją ode mnie. I zawsze pamiętajcie, że macie bassety "po przejściach". Ja bardzo się cieszę, że Sandusia trafiła do cudnego domku. Bardzo. Jej tylko trzeba czasu. Quote
Joasika Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Witam! Kurczę, jadę na dwa fronty: w wątku dotyczącym Berci i tutaj:crazyeye:,ale nic to - damy radę!!!!:evil_lol: Wczoraj byłyśmy z Bercią odwiedzić Sandi:multi: Maaatkoooooo...Jaka Sandusia jest słodziuchna!!!!:loveu: Normalnie cud, miód i orzeszki:razz: A na przywitanie merdała ogonkiem jak nie przymierzając mini-helikopter!!!:evil_lol: Już się martwiłam,że może nam odlecieć gdzieś w nadprzestrzeń!!!:evil_lol: No to poczęstowałam profilaktycznie obie przysmakami: Wielkie oczekiwanie na....:crazyeye: Mmmm....szyszne....a jesz jeszcze....? Rytualne obwąchiwanie....się....:oops: Ślicznotka Sandi...:loveu: ...i małe mizianko... Quote
Miła od Gucia Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Fajne fotki, super opowiesć, tak się cieszę że wszystko w porządku. Łezka mi sie zakręciła jak popatrzyłam na Sandusię :placz: ale tak ciepło i serdecznie Quote
Szyszeczka Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Uff! Udało się zalogować:multi: Dziękuję, Joasiko, za umieszczenie zdjęć, ja sama jeszcze nie potrafię:oops: Dziękuję tak bardzo wszystkim, którzy się przyczynili do tego, że Sandi może być u nas!!!Nawet nie wiecie, jak bardzo jestem Wam wdzięczna:loveu:. Miła, dziekuję za OGROMNE serce i całą wyprawkę dla Sandi - wierzę, że dzięki temu ta przeprowadzka nie była dla niej tak traumatyczna, bo miała "swoje" rzeczy, które znała. A my już zakochani w Sandi na zabój:loveu: Wiemy, że po tym, co przeszła jest jej naprawdę trudno nabrać do nas po 2 dniach pełnego zaufania, ale... jkoś wydaje się nam, że nabrała! Kiedy wróciłam dzisiaj z pracy odtańczyła taki taniec radości, jakiego jeszcze nie widziałam:):) Jak dobrze, że mamy szczęście być już jej ostatnim domem, w którym będzie traktowana tak, jak na to zasługuje! Quote
Miła od Gucia Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Dziękuję :placz:wzruszyłam się czytając Twój post Szyszeczko Quote
Cudak Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 Szyszeczka fajnie, że się zarejestrowałaś na dogo ;) Cieszę się, że Sandi tak dobrze trafiła. Quote
Joasika Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 No nareszcie!!! serdecznie witam na dogo!!!!:loveu: A najbardziej to się cieszę, że te nasze psiny tak szybko i łatwo się zaprzyjaźniły!:evil_lol: Najfajniejsze w tym wszystkim jest to,że teraz każde spotkanie będzie się składać z człowieków i dwóch ślicznych bassetek!!!:multi: A ileż to będzie odnóży!!!:crazyeye: Quote
Szyszeczka Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Dziękujemy za wszystkie miłe słowa:) Sandi zdrowa, śliczna, wesoła:) Zaprzyjaźniła się z naszym małym kotkiem, który najpierw strasznie się jej bał. :multi: Czekam jeszcze, aż podbije serce naszego drugiego pieska, który na razie nie wykazuje większej chęci integracji...:shake: Jest coś jeszcze... na razie tak nieśmiało o tym wspominam, ale... mój syn, Bartek, boi się zwierząt. Przychodzę wieczorem, a tu: Sandi siedzi obok, a Bartek ją dotyka!!!:-o Nawet pozwolił zrobić zdjęcie! :multi: Quote
Joasika Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 No bossssskie zdjęcia!!!:evil_lol: A na tym ostatnim, to Sandusia wygląda, jakby koncert dawała!!!:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.