kikou Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Pieseczek bez imienia... znaleziony zaledwie 4 dni temu... ale czas goni... :-( psiak jest stary, oszacowany na 14 lat, niezbyt dobrze sie czuje, jest przeraźliwie chudy i słaby w kontakcie przytomny, widzący i przyjazny, piesek jest taki średniak mniejszy do kolana, może ważyć ok. 16 Kilo nie mamy zbyt wiele czasu... bo psiak w tym stanie raczej nie może trafić a ogólne boksy na początku tygodnia powinien mieć zrobione podstawowe badania ale o żadnej osobnej diecie czy specjalistycznym leczeniu w warunkach schroniska nie ma mowy... Prosze o pomoc!!!! Quote
kikou Posted August 30, 2009 Author Posted August 30, 2009 .................................................................... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 postram sie sklecic jakis tekst do ogloszen... Quote
kikou Posted August 30, 2009 Author Posted August 30, 2009 byłoby super, w jego przypadku czasu jest bardzo niewiele na działanie... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 W zimnym boksie, na kruchych łapkach,błagam o odrobinę ciepła. W oczach zamglonych gaśnie blask nadziei. Widmo śmierci roztacza nademna swoje skrzydla. "Juz nic nie warte jest twoje zycie, ty jestes nic nie wart.Twoja sluzba ludziom dobiegla konca"-szepcze przeznaczenie. W sennych koszmarach widze to, co nieuniknione: metalowy stół i zastrzyk.. Ja... nie, nie mam już sił prosić.. Ten niewielki piesek ma ok.14 lat.I nic więcej nie ma.Jeśli nie zostanie zaadoptowany trzeba go będzie uśpić, albo, nazwijmy rzecz po imieniu - po prostu zabić.Mamy niewiele czasu.Czy zechcesz odwrócić przeznaczenie siłą swojego człowieczeństwa? Wszystko zależy od Ciebie.. Jeśli chcesz ocalić to życie.. jeśli chociaż dla Ciebie ma ono jakąś wartość.. zadzwoń: Quote
Wet-siostra Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Chcę,mogę pomóc...Tylko mi się nie pozwala... Kocyk leży bezużyteczny... Tragedia,która wydarzyła się rok temu zabiera szansę innym psom. Jak długo jeszcze??? Sytuacja się zmienia,wszystko się zmienia... Czy to nie bez sensu??? Trwanie w tym,co było i roztrząsanie tego??? Tyle moich ofert pomocy zostało odrzuconych,bo "sama wiesz,jak było".Właśnie: BYŁO. Na dogo nikt nie chciał mojej pomocy.Znalazłam poza dogo Bajkę-suczkę z nowotworem.Odeszła u mnie,we śnie.Cicho i spokojnie.Zanim odeszła miała 6 miesięcy szczęśliwego życia. Teraz znów kocyk leży pusty... A psy czekają... Jak choćby ten staruszek... Ech,szkoda słów.Po co ja to w ogóle piszę??? Maluszku,w górę... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 ale jestem wk... :angryy::angryy::angryy::angryy: wrzucilam go na alegratke, zaplacilam za wyroznienie 9 pkt,a ono sie nie ukazalo :angryy::angryy::angryy: co za zdzierstwo, chamstwo :angryy::angryy::angryy: ps. poslalam do metra Quote
GoskaGoska Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 no nie moze się nie pojawic - wyslij do nich maila z reklamacja :mad: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 no, maja szczescie gumofilce wstretne :diabloti: ZABIJĄ MNIE, JEŚLI ODWRÓCISZ OCZY! Quote
iwa77 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Melduję się u Ciebie dziadziuniu kochany ! Nowe foteczki wkrótce ! Quote
Isadora7 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Czy mi się wydaje czy on ma na chwilę obecną ZERO ogłoszeń? Quote
iwa77 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Staruszek prezentował się dzisiaj tak : Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 z tego co widze to ma jedynie alegratke, wyrozniona na 9. Quote
iwa77 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Mam nadzieję ,że ani założycielka wątku Kikou ani jego bohater "Staruszek " nie pogniewają się na mnie , gdy "dorzucę" do tego wątku inną psinkę . "Staruszka " jest w podobnej krytycznej sytuacji co "Staruszek" , nie ma za wiele czasu ani za wiele nadziei na lepsze jutro , aby nie powiedzieć na jakiekolwiek jutro ... Staruszka trafiła do nas do schroniska w dniu 29.08.2009 z interwencji. Oceniono ją na ok. 16 lat Jest niewidoma ( bądź też bardzo mocno niedowidząca ) Jej numerek 1321/09 , przebywa w szczeniakarni . Suczka jest bardzo przestraszona i zdezorientowana sytuacją w jakiej się znalazła - ślepota potęguje jej niepewność i strach.Widać ,że przytłacza ją to wszystko bardzo . W szczeniakarni psie dzieciaczki drą mordki na okrągło , a ona biedna leży zwinięta w kąciku nie wiedząc i nie widząc co się wokół niej dzieje... Znając życie i cholerne realia w schronie - nie była badana ... Na oko nie jest w tragicznej formie jak na swoje lata -poza tymi niewidzącymi oczętami! Quote
GoskaGoska Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 cholera następna na cito pomocy potrzebuje :placz: Quote
Wet-siostra Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Stanowczo za dużo tych psich biedaków...:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.