Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pieseczek bez imienia...
znaleziony zaledwie 4 dni temu...
ale czas goni... :-(

psiak jest stary, oszacowany na 14 lat,
niezbyt dobrze sie czuje,
jest przeraźliwie chudy i słaby

w kontakcie przytomny, widzący i przyjazny,
piesek jest taki średniak mniejszy do kolana, może ważyć ok. 16 Kilo

nie mamy zbyt wiele czasu...
bo psiak w tym stanie raczej nie może trafić a ogólne boksy

na początku tygodnia powinien mieć zrobione podstawowe badania ale o żadnej osobnej diecie czy specjalistycznym leczeniu w warunkach schroniska nie ma mowy...

Prosze o pomoc!!!!

  • Replies 76
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W zimnym boksie,
na kruchych łapkach,błagam o odrobinę ciepła.
W oczach zamglonych gaśnie blask nadziei.
Widmo śmierci roztacza nademna swoje skrzydla.
"Juz nic nie warte jest twoje zycie, ty jestes nic nie wart.Twoja sluzba ludziom dobiegla konca"-szepcze przeznaczenie.
W sennych koszmarach widze to, co nieuniknione: metalowy stół i zastrzyk..
Ja... nie, nie mam już sił prosić..

Ten niewielki piesek ma ok.14 lat.I nic więcej nie ma.Jeśli nie zostanie zaadoptowany trzeba go będzie uśpić, albo, nazwijmy rzecz po imieniu - po prostu zabić.Mamy niewiele czasu.Czy zechcesz odwrócić przeznaczenie siłą swojego człowieczeństwa? Wszystko zależy od Ciebie..
Jeśli chcesz ocalić to życie.. jeśli chociaż dla Ciebie ma ono jakąś wartość.. zadzwoń:

Posted

Chcę,mogę pomóc...Tylko mi się nie pozwala...
Kocyk leży bezużyteczny...
Tragedia,która wydarzyła się rok temu zabiera szansę innym psom.
Jak długo jeszcze???
Sytuacja się zmienia,wszystko się zmienia...
Czy to nie bez sensu???
Trwanie w tym,co było i roztrząsanie tego???
Tyle moich ofert pomocy zostało odrzuconych,bo "sama wiesz,jak było".Właśnie: BYŁO.
Na dogo nikt nie chciał mojej pomocy.Znalazłam poza dogo Bajkę-suczkę z nowotworem.Odeszła u mnie,we śnie.Cicho i spokojnie.Zanim odeszła miała 6 miesięcy szczęśliwego życia.

Teraz znów kocyk leży pusty...

A psy czekają...

Jak choćby ten staruszek...

Ech,szkoda słów.Po co ja to w ogóle piszę???

Maluszku,w górę...

Posted

Mam nadzieję ,że ani założycielka wątku Kikou ani jego bohater "Staruszek " nie pogniewają się na mnie , gdy "dorzucę" do tego wątku inną psinkę .
"Staruszka " jest w podobnej krytycznej sytuacji co "Staruszek" , nie ma za wiele czasu ani za wiele nadziei na lepsze jutro , aby nie powiedzieć na jakiekolwiek jutro ...

Staruszka trafiła do nas do schroniska w dniu 29.08.2009 z interwencji.
Oceniono ją na ok. 16 lat
Jest niewidoma ( bądź też bardzo mocno niedowidząca )
Jej numerek 1321/09 , przebywa w szczeniakarni .
Suczka jest bardzo przestraszona i zdezorientowana sytuacją w jakiej się znalazła - ślepota potęguje jej niepewność i strach.Widać ,że przytłacza ją to wszystko bardzo . W szczeniakarni psie dzieciaczki drą mordki na okrągło , a ona biedna leży zwinięta w kąciku nie wiedząc i nie widząc co się wokół niej dzieje...
Znając życie i cholerne realia w schronie - nie była badana ... Na oko nie jest w tragicznej formie jak na swoje lata -poza tymi niewidzącymi oczętami!








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...