zenobiusz flores Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 morisowa napisał(a):a dlaczego w grę wchodzi tylko piątek, bo nie bardzo rozumiem? Jamor w niedzielę nie może? :errrr: Brak stawienia sie do 21 w piatek karane jest karcerem i obieraniem kartofli dla wszystkich . Quote
morisowa Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Dziś rano Kręcioł przywitał mnie i od razu złapał zabawkę :p Spacer w deszczu niezbyt mu się podobał, zrobił co trzeba i chciał wracać. Za to po śniadanku było tarmoszenie pluszaka i zabawy w przeciąganie - uwielbia to. Tylko jest nie fair. Ja sobie zębami nie pomagam, a on łapami tak :mad: Grr, że wczoraj u wetki nie poprosiłam o obcięcie pazurów :roll: Czyli do opisu do ogłoszeń można dodać, że jest czyściutki w mieszkaniu. Nie reaguje (póki co...) na dźwięki na klatce, za to daje głos, gdy ktoś wchodzi (zwłaszcza, że za drzwiami szczeka reszta stada). Uwielbia zabawę w przeciąganie i bieganie za maskotką (gumowe zabawki mu nie pasowały). Na spacerach nie zaczepia psów. Quote
Lu_Gosiak Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 wieści super...strasznie jest szcześliwy na tych zdjeciach...może zdarzy sie cud i znajdzie sie domek za tydzien???:roll::roll: Morisowa ile On ma mniej wiecej lat?? Czy u Ciebie tez sie kreci bez przerwy w kółko?? Czy On ma cos z oczami, czy tylko na zdjeciach tak wychodzi, wygladaja jak chore?? Może dajmy mu jakieś ładne imie bo ten KRECIOL troszke średnie;) czy ma jakies ogłoszenia?? Quote
coronaaj Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 [quote name='marysia55']:oops::oops: nooo dziękuję Gosiu :loveu: wiesz żem członek dogorry więc wszystko wysledzę:crazyeye:. A z tekstami różnie bywa , wiesz jak to jest jednym się podobają innym mniej :cool3: Marysiu55 , piszesz sliczne teksty, love you:loveu::loveu:dogorra czuwa nie martw sie, jak sie komus nie podoba to fora ze dwora...:evil_lol::evil_lol: Musze sie pochwalic...Bibi adoptowana....i to przecudny domek...:multi::multi: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13331112&posted=1#post13331112 Quote
morisowa Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):wieści super...strasznie jest szcześliwy na tych zdjeciach...może zdarzy sie cud i znajdzie sie domek za tydzien???:roll::roll: Morisowa ile On ma mniej wiecej lat?? Czy u Ciebie tez sie kreci bez przerwy w kółko?? Czy On ma cos z oczami, czy tylko na zdjeciach tak wychodzi, wygladaja jak chore?? Może dajmy mu jakieś ładne imie bo ten KRECIOL troszke średnie;) czy ma jakies ogłoszenia?? Lekarz (w schronisku) oceniał go na 8-9. Po zębach to można mu i 15cie dać, ale to efekt tylu lat w schronisku. On jest żywy, ruchliwy, silny. Więc pewnie ma te 8-9 lat. Te jego kręcenie to chyba efekt wypadku (oczy ma jakie ma pourazowo). On się dużo kręci - zwłaszcza jak jest pobudzony, wita się, trochę na spacerze. Muszę to chyba na filmie pokazać. Nie jest nadpobudliwy. Jak to niego pójdę, to pieszczoty i zabawa. Jak słyszy, że bawię się z moimi lub że wychodzę z domu to chwilę popiskuje. Ale całą resztę czasu grzecznie przesypia. Oczy były diagnozowane przez Garncarza (jak pies był w schronisku). Ale przepływ informacji był kiepski. Ma je takie pourazowo, na jedno chyba nie widzi, na drugie pewnie nie do końca dobrze. Z tym też może być związane kręcenie. Quote
Leyla Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):wieści super...strasznie jest szcześliwy na tych zdjeciach...może zdarzy sie cud i znajdzie sie domek za tydzien???:roll::roll: ...bo jeśli nie, to będzie miał trudny powrót do żeczywistości:placz: Quote
Szarotka Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 To jaki jest teraz plan, bo sie pogubilam ?? Quote
magdyska25 Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 [quote name='Szarotka']To jaki jest teraz plan, bo sie pogubilam ?? Czekam na wypowiedź Jamora. Czy pt do 21 jest definitywny... Nie wiem ale odnoszę takie wrażenie że Żona bardziej "zadziałała" na Jamora...niż On sam chce Go... (jeśli się oczywiście mylę to proszę mnie poprawić). Mamy jeszcze kilka opcji...ale ja widzę jak jest z tym...Dużo opcji a tutaj przyjdzie niedziela i Kręcioł nie będzie miał gdzie się podziać...:roll:. Jedną z nich jest hotelik w Legionowie-nie z dogo. Pies miałby mały ogrzewany kojec+3*dziennie wyjście na wybieg. Cena- 15zł+ karma. Profesjonalna opieka. Dziewczyna ma doświadczenie w relacji z psami. Poza tym Morisowa zna Ją od kilku lat. Nie ukrywam że bardzo bym chciała aby Kręciołek znalazł odpowiedzialny dom...Wczoraj porobiłam Mu kolejne ogłoszenia z nr Morisowej i teraz dodałam zdjęcia z "zapasów":lol:. Pieszczoch kochany:loveu:. Mówiłam że to jest wyjątkowy pies, którego nie da się nie lubić!!! Wszystkich dookoła przekabaca na swoją stronę (nawet udało się z moim ojcem, dla którego istnieje przede wszystkim moja kotka-a tutaj godz. jazdy do Morisowej wystarczyła) Może trafić do mieszkania-jak widać czyściutki:loveu:, do domu z ogrodem, do małych, że tak powiem wychowanych dzieci-żeby Go czasem nie zamęczyły;) (kontakt z synkiem Megii miał i z tego co wiem było ok), z łagodną suczką, do ludzi lubiących długie spacery-bo jest jak na swój wiek aktywny (nalezy do psów które nie starzeją się zbyt szybko) Edit: Nie ukrywam też że to byłby cud gdyby w tak szybkim czasie (do nd) znalazł DS... Ale cuda się zdarzają...prawda?.... Nie ma nikt opcji DT w mieszkaniu?-płatny oczywiście... Quote
Szarotka Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Jezeli chcesz miec jasna sprawe z Jamorem, to najlepiej zadzwno a nie gdybaj :):) ja tam lubie Jamora, bo facet jest konkretny. On po porstu myslal, ze pies natychmiast ma do Niego przyjechac, bo inaczej zostanie na ulicy. Zawsze jest mozliwosc, ze pies znajdzie pies staly w tempie przyspieszonym i DT nie bedzie potrzebny. Quote
justynaz87 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Przez chwilę była nie przyjemna atmosfera na wątku i aż się pisać nie chciało (niektóre komentarze ... pff). Ale te zdjęcia i relacja morisowej :bigcry:aż się płakać chce ze wzruszenia. Bardzo ciepło się wypowiadasz o nim i mam nadzieję, że uda się w ogłoszeniach przekazać jakim cudownym psem jest Kręcioł (fakt to imię trochę nie miłe ale ma swoje uzasadnienie :roll:). Jak widać, wbrew opinii niektórych pies świetnie nadaje się do mieszkania i tak szybko przystosowuje się do nowych warunków. W schronisku Kręcioł był zawsze miły na spacerach (czasem z Sekwaną trochę ciągnął) ale nie spodziewałam się, że po tylu latach w schronie będzie chciał się bawić zabawkami. Tyle jest w tym psie życia, radości, potrzeby bliskości. Domu! Jak mówi Magda spełnieniem marzeń byłoby znalezienie DS teraz żeby pies już nie wracał do kojca... Gdzieś tam ktoś na niego czeka, tylko jak do niego dotrzeć. Magda a co z plakatami? Quote
magdyska25 Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 Szarotka napisał(a): Zawsze jest mozliwosc, ze pies znajdzie pies staly w tempie przyspieszonym i DT nie bedzie potrzebny. Mam nadzieję że tak będzie i w tym "przypadku", bo pies jest naprawdę fajny:loveu:!!! Morisowa- wysłałam 55 zł. za badania i odrobaczenie. Edit: Plakaty-muszę dodać że w mieszkaniu ok i że lubi bawić się zabawkami (bo to mnie rozczuliło)-Magda może uda Ci się pstryknąć zdjęcie z zabawką i Kręciołkiem w roli głównej? (wiem że to do łatwych rzeczy nie będzie należało;)) Quote
morisowa Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 zdjęcia/filmy już jutro, ale postaram się zrobić dziś właśnie już idziemy na ostatni spacer (Kręciołek w drugiej racie), bo jutro muszę rano wstać :/ więc żadnego nocnego siedzenia dziś :roll: Quote
magdyska25 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 I jak był grzeczny podczas Twojej nieobecność? Sąsiedzi nie wywiesili kartki?:cool1: Quote
morisowa Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Kręcioł został sam w domu (tzn. w kuchni, a za ścianą miał dwa psy) na prawie 10 godzin. Karteczki na drzwiach nie miałam, czyli nie szczekał i nie wył :cool3: Jego "boks" czysty. Ucieszył się strasznie, zwłaszcza, że musiał jeszcze poczekać bo jest w drugiej turze spacerowej (Horacy musi iść pierwszy, bo by się zsikał skoro już wróciłam). A po spacerze... dorwał gumową kostkę :eviltong: Quote
magdyska25 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 Kręciołek przecież nie lubisz gumowych zabawek:evil_lol:!!! A tak serio to ja tego czytać nie mogę bo aż "gulę w gardle mam"... Powysyłałam wiadomości o prośbę na płatny bardziej "domowy" hotelik... Ja to zwariuje (o ile już nie zwariowałam....)....:roll: Quote
morisowa Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Pan Kręcioł sam Magdysko decyduje :obrazic:kiedy jakie zabawki lubi :eviltong: Dziś pluszaki olał (póki co nie dosłownie ;) ). Kręciołek z zabawką :evil_lol: widać porzucone pluszaki oddaj! a tak prosi, żeby mu rzucić przepraszam za marne zdjęcia, ale samej ciężko uwiecznić te zabawy Quote
Lu_Gosiak Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 kurcze oglądając Kręciołka takiego zadowolonego mysle, ze trzeba mu szukac domowego DT....nie wyobrażam sobie ze bedzie musial trafic do kojca Quote
morisowa Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Mam (marne) filmiki - z zabawy i ze zwiedzania pokoju razem z Horkiem. Właśnie rejestrowałam się na youtube, więc jest szansa, że uda mi się wstawić (na razie czekam na maila od nich). Wstępne zapoznanie z Horacym było przy pomocy KWLa (przedwstępne bez ;) ). Kręcioł reagował dopiero, gdy młody był zbyt nachalny w lizaniu po ... psim interesie (młody tak ma... mojego psa i Vita też tym irytuje :roll: ), kładł mu łapę na kark czy entuzjastycznie podbiegał na spacerze i zaczepiał do zabawy. Takie bronienie się na zapas. Oczywiście uważaliśmy, młody nie oberwał i nie zraził się do czarnucha. Ale nie było (zbytniego) problemu, żeby pójść razem na spacer - w dwie osoby i te dwa psy na smyczach. Dziś byłam sama, ale Kręcioł był nakręcony ;) na zabawę i szczylek mało go obchodził. Obyło się bez jednego nawet warknięcia. Oczywiście to były krótkie spotkania i ciągle pod kontrolą. Póki co nie ma mowy o normalnym otwarciu drzwi w domu. Quote
marysia55 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Tak niewiele trzeba aby uszczęśliwić psa, wystarczy ciepły głos, delikatny dotyk, miłość w oczach, ale jeszcze mniej potrzeba, aby sprawić żeby w jego oczach zagościła rozpacz, a ciało stało się siedliskiem panicznego strachu.Kręciołek to około 8 letni czarny kundelek, który w schronisku spędził długich 7 lat swojego życia. Trafił do schroniska jako szczeniak, któremu jakieś okrutne fatum w ten sposób odebrało prawo do radosnego dzieciństwa. Odebrano też mu prawo do bycia szczęśliwym. Na krótki moment „anioł miłosierdzia” dał poznać Kręciołkowi smak własnego domu i bezpieczeństwa. Został adoptowany, ale po kilku dniach oddano go z powrotem bez podania przyczyny…. ( no cóż do siedmiu dni możemy zwrócić każdy towar). Za sprawą człowieka ten pies został skazany na życie w betonowej, zakratowanej celi więzienia zwanego schroniskiem, gdzie za murami rozgrywa się niejedna psia tragedia. Kręciołek zauroczył sobą wolontariuszki, to bardzo pozytywnie nastawiony do życia psiak, radosny i żywiołowy. Zabierany przez nie na spacery wtula się w człowieka, rozdaje buziaki i liże - ręce, policzki. Trudno opędzić się od tych jego dowodów miłości. Boi się jednego, powrotu ze spaceru do boksu, powrotu na środek areny bratobójczych walk. Gdy słyszy za sobą trzask zamykanych drzwi , wie że zostaje sam , wie że nie ma dokąd uciec, wie że jego współtowarzysze niedoli będąc sami ofiarami tego świata, dla niego staną się katami. Kręciołek to nie jest typ wojownika. Kocha ludzi, ale boi się psów, nie potrafi się przed nimi obronić. Dlatego stał się dla nich „najsłabszym ogniwem”. Taktyka tej nierównej walki jest prosta. Z jednej strony mały pragnący ujść z życiem pies, z drugiej strony sfora pragnąca go wyeliminować za każdą cenę, nawet za cenę życia, które tutaj nie posiada żadnej wartości. Wiecie jak boli taka śmierć przez zagryzienie ?? Wiecie jak długo pies kona w okrutnych męczarniach ?? Wiecie co się dzieje w jego głowie gdy nad sobą widzi kilkanaście par kłów, które rozszarpują jego ciało ?? kiedy dociera do niego, że to już ostatni oddech, ostatnie uderzenie serca ?? Kręciołek przeżył taki atak. Jakimś niewiarygodnym cudem udało mu się schronić w ciasnej budzie, ale paraliżujący, paniczny strach nie pozwolił mu już jej opuścić. Przez kilka długich dni i nocy nie jadł, nie pił, załatwiał w niej nawet swoje fizjologiczne potrzeby. Odnaleziony i wyniesiony na rękach przez wolontariuszkę przedstawiał sobą porażający widok. Rozległe rany na karku, grzbiecie i ogonie, uszkodzone oczko, sierść sklejona krwią i odchodami. Obolały, opuchnięty, nie mający siły utrzymać się na własnych łapkach. Pomimo odniesionych ran, pomimo ogromu bólu i cierpienia i tak poniósł główkę aby polizać po policzku swojego anioła opatrzności. Bo nikt nie ma na tym świecie tyle wiary w człowieka co pies. Dzięki wielu ludziom, którzy zaangażowali się w jego los ze schroniskowego szpitala, został zabrany do domu tymczasowego gdzie jego charakter i usposobienie mogło rozkwitnąć całą paletą barw. Dzięki temu dzisiaj wiemy, że Kręciołek to pies zarówno do mieszkania jak i do domu z ogrodem, lubiący suczki, ale nie przepadający za samcami (trudno się temu dziwić po przeżyciach jakie ma za sobą). To mądry i inteligentny pies, szybko się uczy. Wie już do czego służy smycz, wie jak fajnie podróżuje się samochodem, utrzymuje w domu czystość, zna i reaguje na wiele komend. Uwielbia pluszowe zabawki i wystawianie brzuszka do głaskania. To taki pozytywnie zakręcony pies ( stąd tez imię). Kocha ludzi, kocha życie, kocha cały świat i tą wielką miłością potrafi zarazić każdego kto się nim przez chwilę zainteresuje. Kręciołek to materiał na prawdziwego przyjaciela. Dla niego rajem na ziemi będzie własny kąt, ciepłe słowo, delikatny dotyk i miłość w oczach swojego pana. Miłość jak każde uczucie wymaga dwóch istot. Bądź tą drugą połówką dla Kręciołka, a on zrobi wszystko żebyś nigdy w życiu nie żałował tej decyzji. Otwórz przed nim swoje serce i drzwi swojego domu, wprowadź pod swój dach tego małego przyjaciela. My wiemy, że warto !! Nadszedł moment, że i Ty się możesz o tym przekonać. Uwierz nam, naprawdę warto … Quote
Lu_Gosiak Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Marys - jak dla mnie tekst jak zwykle pierwsza klasa:loveu::loveu: BOMBAAA WIELKIE DZIEKIIII - KRECIOLEK musi znaleść z takim tekstem domek;);) szok i to w chorobie - chyba ze ta wena to dzieki temu lekowi co u Patosa widzialam:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
morisowa Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 marysia55, przebiłaś mnie tym tekstem, że hej! nikt nawet nie zauważył Kręcioła z Horacym. Quote
Madallena Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 marysia! Piekny tekst, powalil mniena lopatki.Ale mnie ciarki przeszly. Normalnie tak obrazowo przedstawilas historie Kreciolka, ze wyobrazilam sobie pogryzienie na wlasnej skorze i ... zabolalo :( Brawo! pieknie! Quote
marysia55 Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):Marys - jak dla mnie tekst jak zwykle pierwsza lasa:loveu::loveu: BOMBAAA,WIELKIE DZIEKIIII - KRECIOLEK musi znaleść z takim tekstem domek;);) szok i to w chorobie - chyba ze ta wena to dzieki temu lekowi co u Patosa widzialam:evil_lol::evil_lol::evil_lol: na razie jadę na Duomox-ie i innych paskudztwach, tamtą miksturę zostawiam sobie jak przyjdzie ozdrowienie :p:p APSA napisał(a):Ciekawe, czy będzie jak z Bambaryłkiem: jak już sie bobra dusza znalazła i napisała wstrząsający tekst do ogłoszeń - psiak znalazł dom z anonsu ze starym opisem :evil_lol:Kręciołek z zabawką jest słodki :loveu: już miałam takie przypadki:lol: ponieważ dla nas wszystkich najważniejszy jest dom dla psa więc nieważne jest z jakiego tekstu go znajdzie :roll: morisowa napisał(a):marysia55, przebiłaś mnie tym tekstem, że hej! nikt nawet nie zauważył Kręcioła z Horacym. morisowa:loveu: APSA zauważyła :p:p:p Madallena napisał(a):marysia! Piekny tekst, powalil mniena lopatki.Ale mnie ciarki przeszly. Normalnie tak obrazowo przedstawilas historie Kreciolka, ze wyobrazilam sobie pogryzienie na wlasnej skorze i ... zabolalo :(Brawo! pieknie! Madallena, pisząc tekst dla psa zawsze przechodzę wątek i próbuje wyłapać z niego to co najważniejsze, ale szczerze mówiąc nigdy nie mam pewności do końca czy o to właśnie chodziło dlatego, że każda z nas inaczej to widzi. Wasze opinie są dla mnie ważne ponieważ są wskazówką do następnych. Dziekuję :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.