Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pamiętacie jeszcze Kręciołka? ;)
Chłopak miewa się dobrze (muszę wreszcie znaleźć trochę czasu i wybrać się na kolejne odwiedziny).

Oto mail, który dostałam. Pozwolicie, że wkleje:


[FONT=Arial]"Witaj Magdo.[/FONT]

[FONT=Arial]Kręciołek miewa się bardzo dobrze. Przytył. Obawiałem się nawet o jego piłkarską karierę, ale na szczęście sam zaczął sobie regulować żarcie i teraz jest OK. Podobno też bardzo wyprzystojniał. Zdecydowanie też poprawił mu się wzrok. Już nie ma problemów z grą w piłkę, daje radę nawet o zmroku. Od jakiegoś miesiąca zauważyłem też, że zrobił się bardzo spokojny, przestał się bać bicia, poczuł się pewnie. Już nie czołga się i nie ucieka na widok szczotki, torby, ręcznika itp. [/FONT]

[FONT=Arial]To wspaniały piesek. Bardzo inteligentny. Niesamowity optymista.[/FONT]

[FONT=Arial] [/FONT][FONT=Arial]Początkowo myślałem, że Kręcioł kręci się w kółko tak bezmyślnie. Ale on umie też tańczyć. Tańczy dwa tańce które w jakiś sposób odzwierciedlają jego życie. [/FONT]

[FONT=Arial]Taniec pierwszy to taniec radości i tryumfu. [/FONT]
[FONT=Arial]Głowa bardzo wysoko, pychol (z piłką oczywiście) ściagnięty do tułowia. W tej pozycji kręci kółka bardzo wolno, majestatycznie, podnosząc wysoko zgiętą w kolanie raz lewą raz prawą łapę. Wygląda niesamowicie. [/FONT]

Taniec drugi to taniec kulawego psa. [FONT=Arial]Głowa opuszczona, jedna łapa podniesiona. W tej pozycji na trzech łapach (!) , kuśtykając kręci się wolno w kółko. [/FONT]


Czy to nie wspaniałe stworzenie ?

[FONT=Arial]Magdo, chciałbym żebyś podziękowała w moim imieniu Wszystkim którzy opiekowali się Kręciołkiem wcześniej, poświecając swój czas i pieniądze. To podziekowania przede wszystkim też dla Ciebie. [/FONT]

Myślę, że Kręciołek tańcząc te tańce, dziękuje też Wam wszystkim za uratowanie go.


Pozdrawiamy."




My oczywiście również dziękujemy za taki DOM (przez wielkie "D" :) ).

  • Replies 916
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

*Gajowa* napisał(a):
Pamiętamy... ależ pięknie o Kręciołku napisał jego PAN...


...i wypisz wymaluj cały Kręciołek... ale teraz po prostu w spokojnym, szczęśliwym domu! :)
Bardzo się cieszę!

  • 1 year later...
Posted

Kręciołka już nie ma....dostał od swojego Właściciela dużo miłości, miał wspaniałą opiekę...nacieszył się wolnością poza schroniskiem i co najważniejsze był kochany.
Dziękuję za taką opiekę. Każdemu psu życzę takiego człowieka!

Posted

Matko, zanim otworzyłam pomyślałam, żeby tylko to nie była taka wiadomość.
Kochany Kręciołek :-(
Czy wiadomo jaka była przyczyna, on chyba nie był jeszcze taki stary.
Ale smutna wiadomość:-(
[quote name='magdyska25']Kręciołka już nie ma....dostał od swojego Właściciela dużo miłości, miał wspaniałą opiekę...nacieszył się wolnością poza schroniskiem i co najważniejsze był kochany.
Dziękuję za taką opiekę. Każdemu psu życzę takiego człowieka![/QUOTE]

Posted (edited)

Kręciołek odszedł 17.01 (przepraszam, że nie pisałam ale na początku nie miałam głowy do tego- jakieś fatum- mniej więcej co pół roku żegnam się z psami, które były mi bardzo bliskie)- miał duże problemy z jelitami- biegunki, które go wykańczały. Był leczony na zapalenie jelit, chociaż w ostatnich dniach również podejrzewano nowotwór węzłów chłonnych.
Biegunka, nie jadł, antybiotyki, kroplówki, czasami zostawał całą noc w lecznicy a potem było lepiej- i tak w kółko.
Zaczął jeść, znowu jakby odżył a tu znowu pogorszenie.
Właściciel mówi, że to była najlepsza dusza jaką kiedykolwiek poznał.
Zawsze uśmiechnięty, taki pozytywny promyczek, który odszedł i pewnie pozostawił pustkę.- dostał swojego ulubionego misia i piłkę z którą latał.

Edited by magdyska25
uzupełnienie
Posted

Tak mi strasznie smutno, Kręciołek był opodobny do mojego Murzyna, on też odszedł na jakieś niezdiagnozowane problemy jelitowe:-(.
straszne, że medycyna zwierząt czy lekarze są na takim poziomie, że nie są w stanie postawić prawidłowej diagnozy.
Kochany Kręciołek:-(

Posted

[quote name='magdyska25']Kręciołek odszedł 17.01 (przepraszam, że nie pisałam ale na początku nie miałam głowy do tego- jakieś fatum- mniej więcej co pół roku żegnam się z psami, które były mi bardzo bliskie)- miał duże problemy z jelitami- biegunki, które go wykańczały. Był leczony na zapalenie jelit, chociaż w ostatnich dniach również podejrzewano nowotwór węzłów chłonnych.
Biegunka, nie jadł, antybiotyki, kroplówki, czasami zostawał całą noc w lecznicy a potem było lepiej- i tak w kółko.
Zaczął jeść, znowu jakby odżył a tu znowu pogorszenie.
Właściciel mówi, że to była najlepsza dusza jaką kiedykolwiek poznał.
Zawsze uśmiechnięty, taki pozytywny promyczek, który odszedł i pewnie pozostawił pustkę.- dostał swojego ulubionego misia i piłkę z którą latał.

może połkną piłke tenisowa,już taki przypadek iwona g. k. miała z fundacji chata zwierzaka.

Posted

Właśnie- najważniejsze, że miał szczęście znaleźć ds- pooglądać świat- nie za krat. Pamiętam go jeszcze jak zaczęłam jeździć do schroniska i Bubę (*) z którą był w klatce.
Wszystkim dziękuję pięknie za zaangażowanie- dzięki Wam Kręcik nie spędził reszty życia w schronisku.



Chciałabym zaprosić na wątek Filipa, który swoją młodość spędza w schronisku (jest tam już od 2009r) a ma ok. 5 lat:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/240746-Cała-młodość-spędzona-w-schronisku-Niewidzialny-Filip-Warszawa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...