eyrack Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Mam taki oto problem, otóż koło mojego domku letniskowego na mazurach przypałętał się owczarek niemiecki(suka), odchowany, ułożony. Postanowiliśmy go zabrać do domu pod Elblągiem. Stary pies był u znajomych i dzisiaj starszy go przywiózł. No i okazuje się, że suka nie toleruje mojego psa, który mieszka w domu od początku jest to mały kundel (pies). Suka na niego szczeka, a pies się jej boi. I mam pytanie jak je ze sobą oswoić ? Suka (owczarek)- według weterynarza 3-4 lata Pies (kundel)-w listopadzie 2 lata Quote
ewtos Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 [quote name='eyrack']Mam taki oto problem, otóż koło mojego domku letniskowego na mazurach przypałętał się owczarek niemiecki(suka), odchowany, ułożony. Postanowiliśmy go zabrać do domu pod Elblągiem. Stary pies był u znajomych i dzisiaj starszy go przywiózł. No i okazuje się, że suka nie toleruje mojego psa, który mieszka w domu od początku jest to mały kundel (pies). Suka na niego szczeka, a pies się jej boi. I mam pytanie jak je ze sobą oswoić ? Suka (owczarek)- według weterynarza 3-4 lata Pies (kundel)-w listopadzie 2 lata Wyjechałaś na wakacje i zostawiłaś psa , wróciłaś opalona, wypoczęta i jeszcze z suką u boku, która się panoszy w jego domu , jest wielka i szczeka na" gospodarza". Tak postrzega to Twój pies .To dla niego nagła zmiana pozycji w domu i istny horror. Pierwsza sprawa to czy pies jest wysterylizowany? bo problemów może być więcej. Czy sunia u Was zostanie ? może ma tatuaż albo czip, ktoś jej szuka? Jesli zostanie to musisz zawsze podkreślać ważność swojego psa ,to on jest rezydentem, hamować sunię. Czy ona tylko szczeka czy próbuje go gryźć? Quote
eyrack Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Jestem mężczyzną nie kobietą :) I nie byłem na wakacjach lecz na weselu i wcale nie wróciłem opalony ;) Pies nie jest wysterylizowany, sukę chcę zatrzymać, czy ma czip nie wiem, bo weterynarz u mnie na wsi nie ma czytnika i nie potrafi tego określić. Kiedy pies do niej podchodzi warczy i szczeka, a wtedy ten ucieka, kiedy zdarza się taka sytuacja to werbalnie mówię suce, że tak nie wolno i lekko uderzam smyczą po tyłku. Quote
Martens Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Powinieneś poszukać właściciela suki - nie można ot tak przywłaszczyć sobie być może czyjegoś psa. Pies przechodzi na Twoją własność dopiero po 2 lub 3 latach od znalezienia. Rozwieś chociaż ogłoszenia, ogłoś w internecie - chyba nie chciałbyś być na miejscu zrozpaczonego właściciela, który szuka psa i znaleźć nie może, bo ktoś go sobie wziął, wywiózł i ma wszystko w nosie. I przede wszystkim psa się NIE BIJE. To co robisz w tej chwili to uczenie suki, że drugi pies jest wstrętny, bo przy nim się dostaje po dupie. Zapoznaj psy na neutralnym terenie, luzem i z kagańcem lub na długich, luźno puszczonych linkach i nie wtracaj sie zbytnio, jeśli nie zaczą się gryźć na poważnie. Problem pewnie wynikł z tego, że każdy z psów czuje się u Ciebie zasiedziały - mały, bo mieszka tam od zawsze, i suka, bo w jej odczuciu, ona byla pierwsza na miejscu. Musisz zaobserwować hierarchię która wytworzy się między psami i respektować ją. Jeśli głowny problem to agresja suki, ćwicz z nią posłuszeństwo w obecności drugiego psa. nagradzaj skupienie na Tobie. Bardzo uważaj, żeby nie prowokować konfliktów między psami - nie karm ich blisko siebie, nie głaszcze jednocześnie, nie rzucaj jednej zabawki/patyka, żeby się o to nie pogryzły. Pomyśl o wykastrowaniu psa lub wysterylizowaniu suki, bo utrzymanie w jednym domu płodnej suki i samca bez niechcianego przychówku graniczy z cudem... Quote
ewtos Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 eyrack napisał(a):Jestem mężczyzną nie kobietą :) I nie byłem na wakacjach lecz na weselu i wcale nie wróciłem opalony ;) Pies nie jest wysterylizowany, sukę chcę zatrzymać, czy ma czip nie wiem, bo weterynarz u mnie na wsi nie ma czytnika i nie potrafi tego określić. Kiedy pies do niej podchodzi warczy i szczeka, a wtedy ten ucieka, kiedy zdarza się taka sytuacja to werbalnie mówię suce, że tak nie wolno i lekko uderzam smyczą po tyłku. Sorki :oops: dogo jest sfeminizowane i z przyzwyczajenia tak piszę. Wystarczy zdecydowanie słownie zganić sunię za warczenie , nagradzać jak będzie spokojna i zająć się psem.Psy jak się sobie "poprzyglądają" to może same ustalą hierarchię .Sterylizacja lub kastracja jest niezbędna. Quote
eyrack Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Suka kręciła się koło domku od miesiąca, tak wynika z relacji znajomego, który domkiem się zajmuje. Więc jeżeli uciekłaby, którejś z pobliskich wiosek powinna wrócić, a ogłoszenie nie bardzo wiem, w którym mieście zamieścić skoro domek jest w okolicy samych wiosek, nie miała obroży. Quote
Jagoodkaxd Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 eyrack napisał(a):Suka kręciła się koło domku od miesiąca, tak wynika z relacji znajomego, który domkiem się zajmuje. Więc jeżeli uciekłaby, którejś z pobliskich wiosek powinna wrócić, a ogłoszenie nie bardzo wiem, w którym mieście zamieścić skoro domek jest w okolicy samych wiosek, nie miała obroży. Koło mojego domu dziennie przechodzi kilka psów - chodzą sobie przeważnie tymi samymi drogami, ktoś im czasami rzuci przez płot troche jedzenie , to jedzą jakby pare dni głodowały . ŻADEN NIE MA OBROŻY! A co się okazuje? Każdy MA DOM . Quote
eyrack Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Przechodzić, a spać w danym miejscu to różnica, nie mam wyrzutów, że ją zabrałem. Quote
Bączek Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Eyrack nie wiem, czy jeszcze wchodzisz na wątek uzyskawszy takie informacje. Twój przypadek nie jest odosobniony. Sama wzięłam na tymczas sukę, mix kaukaza. Okazała sie terrorystka jakich mało. Musiałam założyc jej kaganiec, bo jest nieprzewidywalna i rzuca sie na psy w najmniej oczekiwanym momencie. I niby rozumie słowa - nie wolno. Kilka razy udało mi sie zapobiedz atakowi. Ale zdjęcie jej kagańca mogłoby doprowadzić do tego, że zagryzie psa. Nie wiem co reprezentuje Twoja suka i jaką wiedzę i umiejętności Ty posiadasz. Chciałabym jednak, żebyś brał pod uwagę, że suka nigdy nie przyzwyczai sie do innego psa i albo dojdzie do nieszczęścia, albo będziesz musiał z któregoś z nich zrezygnować. Ja dla mojej suki szukam domu bez zwierząt. A w miedzy czasie próbuję nad nią zapanować, z miernym zreszta skutkiem ale to juz do poczytania na Dogomanii. Biore pod uwagę, że u mnie zostanie, niestety będzie musiała jako pierwszy mój pies zamieszkać w kojcu. Quote
iljo Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Witam! Odświeżam temat, bo mam nieco podobny problem. Od dzisiaj mam w domu drugiego psa. Pierwszy ma prawie 4 miesiące, drugi 6 tygodni (wet powiedział, że jeśli chcę wziąć drugiego psa to teraz, póki pierwszy jest jeszcze młodziutki). I generalnie jest ok. Trochę się razem pobawiły, śpią już razem. Ale ten nowy wykazuje czasem agresję do starszego. Np gdy starszy chce mu odebrać zabawkę to młodszy warczy, szczeka, gryzie. Mój starszy pies był wcześniej dwa tygodnie z innym szczeniakiem i nie było takiej sytuacji. Jeden drugiemu zabierał zabawki i smakołyki, ale bez warczenia itp. Po cichu. A ten malutki gryzie w takich momentach. Co zrobić, aby tak nie było? Quote
yuki Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Iljo jest dużo wątków o tym na wychowaniu. Zastanów się jak 6 tygodniowy maluch może wykazywać agresję? Przecież to dziecko jeszcze.... Quote
yuki Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 A tu do poczytania : http://pies.onet.pl/3659,13,16,bedzie_sikac__piszczec_i_gryzc,artykul.html?drukuj=1 http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html Quote
karjo2 Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 No a ponoc tak pieknie mialo byc, doswiadczenie itp... A nie mowilam... Po pierwsze szczyl za wczesnie wziety, po drugie u takich dzieciakow agresja, po trzecie, po jakie licho brac, jak sie nie umie czytac relacji psow, ponoc ten pierwszy taki "dominujacy"... Czytac i szybko sie uczyc, jak szkolic psy, za ksiazki p. Mrzewinskiej, bloga, dziennik http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp Quote
iljo Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Pytałam weterynarzy, pytałam innych osób i wszyscy zgodnie powiedzieli, że jeśli brać drugiego, to tylko teraz. Jesteś jedyną osobą, która mnie neguje. Trochę spanikowałam, kiedy zobaczyłam, że mały tak broni swojego. A potem porozmawiałam z innymi, przemyślałam i się uspokoiłam. Dzisiaj od samiutkiego rana maluchy już ganiają się tłuką jak opętane. Podkradają sobie zabawki i smakołyki, ale bez najmniejszego nawet warknięcia. A teraz śpią, jeden przy drugim. To nie jest mój pierwszy pies. Ale przyznaję, że pierwszy tak młodziutki szczeniak. Wiedziałam co robię decydując się na drugiego psa. Wiedziałam jakie to obowiązki. Ja naprawdę nie mam pusto w głowie, a psy to nie są moje zachcianki. Ale jak każdy nie wiem wszystkiego. Mam prawo nie wiedzieć, wystraszyć się, zaniepokoić. I wtedy pytam bardziej doświadczonych kolegów. Chyba po to jest forum. Quote
karjo2 Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Wet nie jest specem od zachowan, zywienia, pielegnacji, hodowli itp. na ogol - chyba, ze trafi sie na pasjonata, hodowce przy okazji. Nie napisalam nigdzie, ze nastepne szczenie, to zachcianka pustej glowy ;). Natomiast wymienilam standartowe problemy w takim ukladzie, obowiazki to jedno, znajomosc podstawowych zachowan psich, umiejetnosc wprowadzania nastepnego psa, to drugie. Ale skoro ktos ocenia po 4 m-cznym szczylu zachowania dominacyjne, w miesiecznym sie doszukuje agresji, to oznacza, ze nie ma tych podstaw.... Co bedzie, gdy szczyle podrosna, zaczna sie na serio ustawiac, by okreslic hierarchie, stanowiac stado, zaczna "dymic" do innych psow itp. atrakcje, normalne dla podrostkow? Quote
badmasi Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Każdy robi jak uważa...Jednak dziwi minie trochę stwierdzenie "jak brać drugiego to tylko teraz"-czyli jak ten pierwszy ma tylko 4-ms. Moim zdaniem spokojnie a wręcz lepiej dobrać drugiego psa gdy ten pierwszy ma za sobą okres burzliwego dorastania oraz ma wpojone już pewne zasady i jest choćby wstępnie przeszkolony no i toleruje obecność innych psów. Zasady są wtedy dość proste-to domownik będzie ustalał zasady, młody się dostosuje-trochę mniej pracy, mniej konfliktów między psami. Psy w parze to zawsze inne zachowania. Należy się liczyć z tym, że jak jeden szczeka to zacznie i drugi, jak jeden zacznie dymić to drugi chętnie się dołączy. Jednak gdy mamy już pewien zasób sposobów na okiełznanie zachcianek choćby jednego psa to przywołanie drugiego do porządku będzie dużo prostsze. Moje psie "pary" to suki. Obecna parka byla tworzona gdy starsza miała skończone trzy lata, bez większych problemów i wykorzystując pomoc hodowcy oraz forumowiczów dogo doszlo do zapoznania psów. Minął rok i problemów nie ma. To normalne, że psy będą podbierać sobie zabawki czy wykorzystując nieuwagę towarzysza wykradną smakołyk, ważne aby takie incydenty nie kończyły się poważną potyczką między psami. Jeśli relacje są właściwe to "okradziony" wyrazi jedynie żal po stracie kości a nie zaatakuje. U mnie "poszkodowany" zawsze przychodzi po "rekompensatę" a nie wdaje się w bójki. Wykorzystując wypracowaną funkcję przewodnika to właśnie my decydujemy w dużej mierze o wielu sprawach dziejących się między psami-organizujemy sposób szkolenia, zabawy, karmienia i czochrania oczywiście. Quote
Martens Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 iljo napisał(a):Pytałam weterynarzy, pytałam innych osób i wszyscy zgodnie powiedzieli, że jeśli brać drugiego, to tylko teraz. Jesteś jedyną osobą, która mnie neguje. Nie jedyną - ja też, bo w każdej sensownej książce na temat szkolenia i behawioru psów można przeczytać, że drugiego psa nie powinno się brać wcześniej niż pierwszy ukończy rok, a lepiej jeszcze później kiedy idealnie pierwszego ułożymy. Biorąc dwa psy w podobnym wieku po pierwsze będziemy mieli nie dwa, ale cztery razy więcej pracy, bo nie dość że będziemy układać na raz dwa szczeniaki (z jednym sobie nieraz ludzie nie radzą), to jeszcze będzie o wiele trudniej skupić je na sobie, będą wolały bawić sie ze sobą, a nie z przewodnikiem, to na siebie będą zwracać uwagę, od siebie uczyć się złych nawyków. Jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo - w im podobniejszym wieku są psy, wym większe prawdopodobieństwo walk, bo niemal jednocześnie wejdą w okres dojrzewania. Nie wiem, co to za "eksperci" ci radzili, ale wiedzą się nie popisali. Popieram też poprzedników - jaka dominacja u psa w tym wieku? Polecam lektury pani Mrzewińskiej, Pryor, Corena, Dennison - i duuużo czasu i cierpliwości ;) Quote
karjo2 Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Bo niestety czesc psiarzy, w tym Dogo, sie nie popisala, temat pojawil sie wczesniej: http://www.dogomania.pl/threads/176797-ZaadoptujAE-szczeniaka-DuA-ego-psa-wrocA-aw Tyle, ze autorka zlekcewazyla uwagi, wychodzac z zalozenia, ze wie wszystko :roll:. PS. Nawiasem, starszy pies pare dni temu mial 3 m-ce, teraz juz 4, szybko rosnie ;). Quote
iljo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Wtedy miał prawie 3,5, a ostatnio ponad 3,5. A to już bliżej do czterech :) Weterynarz z ogromną pewnością powiedziała, że jeśli brać drugiego, to teraz. Dokładnie tych słów użyła. Poza tym mówiła, że ma psa tej samej rasy co ja, więc się na nich zna. Byłam też w schronisku zapytać czy to dobry pomysł szukać teraz drugiego psa. I dowiedziałam się, że to ponoć świetny pomysł. Teraz już z dwoma maluchami byłam u innej weterynarz i stwierdziła, że mogą być konflikty, ale nie duże i że generalnie powinno być ok. Jak na razie jest wszystko super, nie ma śladu nawet po warczeniu. Chłopaki się fajnie bawią. Czy jest wśród was kto miał jednocześnie dwa szczeniaki i z tego powodu miał problemy z ich wychowaniem??? Czy wszystko to co piszecie wiecie z książek? od znajomych? gdzieś słyszeliście? Szczeniaki zwracają na siebie uwagę gdziekolwiek z nimi pójdę, przez co rozmawiam z wieloma osobami, które psy kochają i mają duże doświadczenie w tym temacie. I jeszcze nikt nie powiedział, że zrobiłam źle. Wręcz przeciwnie. Quote
iljo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Wtedy miał prawie 3,5, a ostatnio ponad 3,5. A to już bliżej do czterech :) Weterynarz z ogromną pewnością powiedziała, że jeśli brać drugiego, to teraz. Dokładnie tych słów użyła. Poza tym mówiła, że ma psa tej samej rasy co ja, więc się na nich zna. Byłam też w schronisku zapytać czy to dobry pomysł szukać teraz drugiego psa. I dowiedziałam się, że to ponoć świetny pomysł. Teraz już z dwoma maluchami byłam u innej weterynarz i stwierdziła, że mogą być konflikty, ale nie duże i że generalnie powinno być ok. Jak na razie jest wszystko super, nie ma śladu nawet po warczeniu. Chłopaki się fajnie bawią. Czy jest wśród was kto miał jednocześnie dwa szczeniaki i z tego powodu miał problemy z ich wychowaniem??? Czy wszystko to co piszecie wiecie z książek? od znajomych? gdzieś słyszeliście? Szczeniaki zwracają na siebie uwagę gdziekolwiek z nimi pójdę, przez co rozmawiam z wieloma osobami, które psy kochają i mają duże doświadczenie w tym temacie. I jeszcze nikt nie powiedział, że zrobiłam źle. Wręcz przeciwnie. Quote
iljo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Wtedy miał prawie 3,5, a ostatnio ponad 3,5. A to już bliżej do czterech :) Weterynarz z ogromną pewnością powiedziała, że jeśli brać drugiego, to teraz. Dokładnie tych słów użyła. Poza tym mówiła, że ma psa tej samej rasy co ja, więc się na nich zna. Byłam też w schronisku zapytać czy to dobry pomysł szukać teraz drugiego psa. I dowiedziałam się, że to ponoć świetny pomysł. Teraz już z dwoma maluchami byłam u innej weterynarz i stwierdziła, że mogą być konflikty, ale nie duże i że generalnie powinno być ok. Jak na razie jest wszystko super, nie ma śladu nawet po warczeniu. Chłopaki się fajnie bawią. Czy jest wśród was kto miał jednocześnie dwa szczeniaki i z tego powodu miał problemy z ich wychowaniem??? Czy wszystko to co piszecie wiecie z książek? od znajomych? gdzieś słyszeliście? Szczeniaki zwracają na siebie uwagę gdziekolwiek z nimi pójdę, przez co rozmawiam z wieloma osobami, które psy kochają i mają duże doświadczenie w tym temacie. I jeszcze nikt nie powiedział, że zrobiłam źle. Wręcz przeciwnie. Quote
iljo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Wtedy miał prawie 3,5, a ostatnio ponad 3,5. A to już bliżej do czterech :) Weterynarz z ogromną pewnością powiedziała, że jeśli brać drugiego, to teraz. Dokładnie tych słów użyła. Poza tym mówiła, że ma psa tej samej rasy co ja, więc się na nich zna. Byłam też w schronisku zapytać czy to dobry pomysł szukać teraz drugiego psa. I dowiedziałam się, że to ponoć świetny pomysł. Teraz już z dwoma maluchami byłam u innej weterynarz i stwierdziła, że mogą być konflikty, ale nie duże i że generalnie powinno być ok. Jak na razie jest wszystko super, nie ma śladu nawet po warczeniu. Chłopaki się fajnie bawią. Czy jest wśród was kto miał jednocześnie dwa szczeniaki i z tego powodu miał problemy z ich wychowaniem??? Czy wszystko to co piszecie wiecie z książek? od znajomych? gdzieś słyszeliście? Szczeniaki zwracają na siebie uwagę gdziekolwiek z nimi pójdę, przez co rozmawiam z wieloma osobami, które psy kochają i mają duże doświadczenie w tym temacie. I jeszcze nikt nie powiedział, że zrobiłam źle. Wręcz przeciwnie. Quote
iljo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Przepraszam za powtórzenia. Net mi odmawia posłuszeństwa. Quote
iljo Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Witam po dłuższej przerwie! :) Moje psiaki niedługo skończą dwa lata (jak ten czas zasuwa). Z wychowaniem poszło mi nieźle. Faktycznie nie powinnam sugerować się opiniami weterynarza czy pań ze schroniska, ale wtedy wydawało mi się, że są to osoby kompetentne. Jednak nie było tak źle jak mówiliście. Na szczęście :) Chłopaki są grzeczni, nie mam z nimi większych problemów. Są pewne rzeczy, których nie umiem ich sama nauczyć, dlatego planuję zapisać się z nimi na szkolenie. Jednak są to rzeczy, z którymi często problemy mają osoby z jednym psiakiem (ciągnięcie na smyczy, zjadanie "smakołyków" na dworze). To prawda, że jak jeden zaczyna szczekać lub wariować, to drugi natychmiast dołącza. Natomiast nie sprawdziło się, że nie będą skupiać się na mnie, tylko na sobie. Skupiają się właśnie na mnie. Ja też ciągle się uczę. Dopiero niedawno zmieniłam im kolczatki na obroże. Smycze automatyczne na mocne sznury. Suma sumarum mam dwa fajne psiaki, z którymi sobie poradziłam mimo tego, że wzięłam obydwa młodziaki niemal jednocześnie. Pozdrawiam! Quote
Martens Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Jeśli psy były wyprowadzane na kolczatkach plus smycz automatyczna (czy w ogóle na automacie) to praktycznie sama nauczyłaś je ciągnięcia... ;) Szkolenie to na pewno dobry pomysł - tylko wybierz kompetentnego szkoleniowca, bo kiepski potrafi bardziej popsuć psa niż cokolwiek dopracować :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.