majqa Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Edi100 napisał(a):(...) Czy mogę Cie poprosić jeszcze o ogłoszaenia dla pewnej Suni? Założę jej wątek, tylko mysli ogarnę:( Jasne, zbiorę się i ja i pomogę, podasz mi link. Ja, niestety, też mam się z czym ogarniać :-( więc moja pomoc na kolejnym wątku na pewno nie będzie z mety ale oczywiście nie odmawiam. Quote
majqa Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Kruszynka, prześliczna Muszka i jej smutna historia. 10 letnia Muszka. Drobniutka, o lisim umaszczeniu, długowłosa, grzeczna, posłuszna, towarzyska, prawdziwa oaza spokoju, istota typowo nakolankowa. Sunieczka podaje łapkę, żyje w przyjaźni z innymi stworzeniami (psy, koty), potrafi przynosić pantofle, pięknie chodzi na smyczy, zachowuje czystość w domu, uwielbia towarzystwo dzieci. W ogóle jest zapatrzona w człowieka. Cóż z tego? Ten jeden, jedyny człowiek, który był dla niej wszystkim zadarł z literą prawa. Muszka została w pustym mieszkaniu, sporadycznie dożywiana przez sąsiadów. Do pewnego momentu miała przy sobie bratnią duszę niedoli ale ta już znalazła nową rodzinę. Została więc zdana na siebie samą, w otoczeniu ścian boleśnie pulsujących wspomnieniami, pełna niezrozumienia, rozgoryczenia, strachu i tęsknoty. Czy zdarzy się cud i ktoś zechce darować temu malusiemu biedactwu lepszą przyszłość, siebie i swoją miłość??? Tyle zwierzęcych nieszczęść wokoło, tyle tragedii, którymi krzyczą ogłoszenia, a wśród nich ona i jej z pozoru banalna historia. Pomóżcie Muszce, błagamy! Niech dane jej będzie zaznać szczęścia u boku nowego pana...bo dotychczasowy zawiódł i kto wie, czy w ogóle pamięta o swojej pupilce. Osoby zainteresowane poznaniem szczegółów adopcji Muszki proszone są o kontakt z panią Edytą, dzwoniąc na numer 0-691699213 lub pisząc na adres mailowy [email protected]. Quote
majqa Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Ogłoszenia są na: www.owi.pl www.sellit.pl www.olx.pl www.e-zwierzak.pl www.przygarnijzwierzaka.pl www.kokosy.pl ale.gratka.pl www.bono-polska.pl www.pineska.pl www.neeon.pl www.dwukropek.pl telezoo www.adopcjapsa.pl www.eoferty.com.pl www.kupiepsa.pl www.gumtree.pl www.ojoj.pl http://zwierzeta.i-bazar.pl www.rozglos.net www.oglosze.pl www.najpewniej.pl http://wa.stacja.biz http://www.petworld.pl http://www.oglosili.pl http://www.petsy.pl Quote
Edi100 Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 majqa napisał(a):Ogłoszenia są na: www.owi.pl www.sellit.pl www.olx.pl www.e-zwierzak.pl www.przygarnijzwierzaka.pl www.kokosy.pl ale.gratka.pl www.bono-polska.pl www.pineska.pl www.neeon.pl www.dwukropek.pl telezoo www.adopcjapsa.pl www.eoferty.com.pl www.kupiepsa.pl www.gumtree.pl www.ojoj.pl Zwierzęta | i-Bazar.pl www.rozglos.net www.oglosze.pl www.najpewniej.pl Darmowe Ogłoszenia Drobne Warszawa ogłoszenia zwierzęta - Petworld.pl Darmowe ogłoszenia drobne Ogłoszenia zwierzęta - Petsy Dozgonne dzięki:)! Quote
Isadora7 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Majqa kiedy Ty śpisz? A może Ty Cyborg jakiś czy CÓŚ? Quote
Isadora7 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 majqa napisał(a):... a co to sen??? :-( :roll: Kiedyś czytałam że to coś takiego, że kładziesz się w łóżeczku (o ile psiaki ustąpią miejsca) zamykasz oczęta i nadlatuje taki sympatyczny Pan co go Morfeuszem zwą. I tenże Pan obejmuje Ciebie i przytula. Quote
Edi100 Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 majqa napisał(a):... a co to sen??? :-( :roll: Znam to:(:( Quote
Edi100 Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Jest szansa na domek dla Muszki:) Są 2 chętne. Jeden we wrocławiu drugi w Opolu:) TRZYMAJCIE KCIUKASKI!:)Domki dzwoniły z ogłoszeń:) Bardzo za nie dziękuję! Quote
Edi100 Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 xmartix napisał(a):w środę mam być na wizycie we wro Kochani, Muszka od Niedzieli w nowym cudownym domu!:) Dziekuje Wam za ogłoszenia, skuteczne były:loveu::loveu::loveu: Quote
Edi100 Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Wiesci z domu Muszki:) Witam. Na początek pragnę podziękować, za to że pozwoliła Pani na tak szybką adopcję Muszki. Psinka jest po prostu kochana. Nie spodziewałam się po niej (10 - letniej suczce) tyle radości i żywiołowości. Jestem bardzo mile zaskoczona. Muszka chodzi wszędzie merdając ogonkiem, jest ciągle zadowolona, wszystkiego ciekawa i ani przez chwile nie wydaje się być smutna z powodu tego co ją spotkało. Ma już za sobą pierwszą wizytę weterynaryjną, na której pozbyłyśmy się pcheł (których trochę było) i dostałyśmy tabletkę na odrobaczenie. W poniedziałek czeka nas szczepienie. Muszka bardzo szybko się do nas przyzwyczaja i wogóle szybko się uczy. Miała mały problem z wchodzeniem do windy, ale juz do niej przywykła. Na spacerze spuszczana ze smyczy, reaguje na wołanie i grzecznie przybiega do nas. Jej jedyny problem, to jazda samochodem :D. Jej wrodzona ciekawość "każe" jej wszędzie wejść i wszystko zobaczyć, co nieznacznie utrudnia jazdę kierowcy :) Ale myślę, że i to uda się opanować, w końcu to bardzo pojętna i mądra psina. Wszystko bardzo szybko pojęła: gdzie ma posłanko, miseczkę, a także to gdzie w środku nocy może się położyć na łóżku, taka mała kombinatorka. A tak poważnie to nie ma z nią żadnych problemów i już zdobyła serce moje i mojego męża. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
majqa Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Edi! Właśnie dostałam mail od pewnej Pani (o ile dobrze zrozumiałam z Opola) poprzez formularz kontaktowy w sprawie adopcji Muszki (z portalu, gdzie ogłoszenie nie jest zdejmowalne). Jednakże Edi, jednakże.... poczytaj Ty i inni ów mail, który zacytuję za zgodą tejże Pani (usuwam z niego jedynie dane kontaktowe) i zastanów się proszę, czy Pani miała prawo być oburzona (???). W moim odczuciu - tak! Zadzwoniłam do tej Pani, porozmawiałyśmy. Rozmowa była bardziej niż do rzeczy. Jeśli informacje od Pani nie mijają się z prawdą (z naciskiem na "jeśli") stwierdzam - tak się nie robi! Kochamy i szanujemy zwierzęta, szanujmy i ludzi! Nie trzyma się ludzi w zawieszeniu/ w szachu/ w niewiedzy, nie ignoruje się ich prób skontaktowania, skoro chcą wiedzieć na czym stoją. Należy się im słowo prawdy, jakie by nie było!!! Treść maila: "Witam. Prawie dwa tygodnie temu pisałam do Pani w sprawie Muszki. Dzwoniłam również do p. Edyty i, szczęśliwie udało mi się z nią porozmawiać. Tydzień czekałam na wizytę przedadopcyjną, wszystko było OK. W międzyczasie dzwoniłam do p. Edyty, bo wydawało mi się, że sprawa zbyt się ślamazarzy - nie odbierała telefonu/dzwoniłam wielokrotnie. Później po wizycie czekałam na telefon i nadal nic, dzwoniłam do niej-NIC, napisałam SMS-a - nadal nic!!!!!!!! To ja się teraz pytam czy komukolwiek tutaj/poza mną/chodzi o dobro tego pieska??????????? To jest ZWYCZAJNY SKANDAL. Nie zamierzam zostawić tak tej sprawy. Jeżeli losem tych bezbronnych stworzeń zajmują się osoby tak nieodpowiedzialne to jest to TRAGEDIA. mój numer *******, jeżeli nie odbiorę to napewno oddzwonię. Jeżeli sunia "poszła w dobre ręce" to nie ma sprawy, ale jeżeli nadal czeka?" "Prawie dwa tygodnie temu pisałam do Pani w sprawie Muszki." - rozumiem, że ten fragment tyczy się mnie. Dla wyjaśnienia: Jeśli ktoś kontaktuje się ze mną przez formularz przyjmuję jedną z dwóch dróg załatwienia sprawy. Czytam ogłoszenie, które przychodzi z formularzem i jeżeli w jego treści automat nie wykropkował danych kontaktowych, odpisuję, prosząc, by dana kontaktowała się w sprawie psa na podane dane. Inna opcja - przekierowuję mail formularzowy na docelowy adres. Maila od tej Pani nie kojarzę ale tego sobie nie wyrzucam z powodu masy ogłoszeń, jakie robiłam różnym psom. Jeśli do mnie doszedł, postąpiłam na pewno tak, jak opisałam. Ciekawi mnie Edi, jak wygląda prawda o opisanej sytuacji z Twojego punktu widzenia. Quote
majqa Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 GoniaP napisał(a):Edi, czekamy na wyjaśnienia. Bardzo ich jestem ciekawa. Po rozmowie z Panią, wymieniłyśmy jeszcze maile. Na szczęście Pani potwierdziła, że dostała ode mnie zwrotną informację (w tym czasie była już po rozmowie z Edi). Jedno jest pewne, Pani już nie będzie zawracała sobie gitary wertowaniem ogłoszeń, dogrywaniem wizyt przedadopcyjnych i związaną z nimi otoczką (umowy etc. etc.). Idzie do schroniska po psa. Temu się nie dziwię, na jej miejscu postąpiłabym identycznie. Nie wiem, jaki był rzeczywisty wynik/ efekt wizyty u tej Pani. Wiem natomiast, że należała się jej informacja zwrotna, w tym przypadku, że sunia do niej nie pojedzie. Quote
Edi100 Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 [quote name='majqa']Edi! Właśnie dostałam mail od pewnej Pani (o ile dobrze zrozumiałam z Opola) poprzez formularz kontaktowy w sprawie adopcji Muszki (z portalu, gdzie ogłoszenie nie jest zdejmowalne). Jednakże Edi, jednakże.... poczytaj Ty i inni ów mail, który zacytuję za zgodą tejże Pani (usuwam z niego jedynie dane kontaktowe) i zastanów się proszę, czy Pani miała prawo być oburzona (???). W moim odczuciu - tak! Zadzwoniłam do tej Pani, porozmawiałyśmy. Rozmowa była bardziej niż do rzeczy. Jeśli informacje od Pani nie mijają się z prawdą (z naciskiem na "jeśli") stwierdzam - tak się nie robi! Kochamy i szanujemy zwierzęta, szanujmy i ludzi! Nie trzyma się ludzi w zawieszeniu/ w szachu/ w niewiedzy, nie ignoruje się ich prób skontaktowania, skoro chcą wiedzieć na czym stoją. Należy się im słowo prawdy, jakie by nie było!!! Treść maila: "Witam. Prawie dwa tygodnie temu pisałam do Pani w sprawie Muszki. Dzwoniłam również do p. Edyty i, szczęśliwie udało mi się z nią porozmawiać. Tydzień czekałam na wizytę przedadopcyjną, wszystko było OK. W międzyczasie dzwoniłam do p. Edyty, bo wydawało mi się, że sprawa zbyt się ślamazarzy - nie odbierała telefonu/dzwoniłam wielokrotnie. Później po wizycie czekałam na telefon i nadal nic, dzwoniłam do niej-NIC, napisałam SMS-a - nadal nic!!!!!!!! To ja się teraz pytam czy komukolwiek tutaj/poza mną/chodzi o dobro tego pieska??????????? To jest ZWYCZAJNY SKANDAL. Nie zamierzam zostawić tak tej sprawy. Jeżeli losem tych bezbronnych stworzeń zajmują się osoby tak nieodpowiedzialne to jest to TRAGEDIA. mój numer *******, jeżeli nie odbiorę to napewno oddzwonię. Jeżeli sunia "poszła w dobre ręce" to nie ma sprawy, ale jeżeli nadal czeka?" "Prawie dwa tygodnie temu pisałam do Pani w sprawie Muszki." - rozumiem, że ten fragment tyczy się mnie. Dla wyjaśnienia: Jeśli ktoś kontaktuje się ze mną przez formularz przyjmuję jedną z dwóch dróg załatwienia sprawy. Czytam ogłoszenie, które przychodzi z formularzem i jeżeli w jego treści automat nie wykropkował danych kontaktowych, odpisuję, prosząc, by dana kontaktowała się w sprawie psa na podane dane. Inna opcja - przekierowuję mail formularzowy na docelowy adres. Maila od tej Pani nie kojarzę ale tego sobie nie wyrzucam z powodu masy ogłoszeń, jakie robiłam różnym psom. Jeśli do mnie doszedł, postąpiłam na pewno tak, jak opisałam. Ciekawi mnie Edi, jak wygląda prawda o opisanej sytuacji z Twojego punktu widzenia. Nic już nie rozumiem:(:shake: Rozmawiałam z Panią z Opola i powiedziałam o wizycie przed adopcyjnej. Pani sie zgodziła, powiedziałam także że kolezanka z Opola się z Nia skontaktuje. Poprosiłam Madziek, o wizytę i Panie sie umówiły. Trwało to jednak chwilkę, a sunia musiała szybko zmienić miejsce pobytu ze względu na sąsiadów i to co mogło się stać. Zgłosił się inny dobry domek, więc nie czekałam. Dzwoniłam do Pani, ale nikt nie odbierał:( Póxniej Madziek mi dała cynk, że domek jest ok i jesli Muszka juz ma dom, to żebym zaproponowała inną Biedusię. Znów dzwoniłam, cisza. Pomyslałam że Pani się wycofała po angielsku. Telefony odbieram, chyba że ktos dzwoni z ukrytego, wtedy nie odbieram, ze wzgledu na groźby ktore otrzymywałam. Dziś dopiero weszłam na dogo z przyczyn osobistych, a tu takie wieści:shake: Niestety Muszka nie była jedynym Psem, który szukał domu... W nocy ktoś wyrzucił Sunię Hasky, dzis jest w Skokowej i szybko musze znaleźć jej lokum. Teraz jestem sama, Pani Tosia wyjechała i naprawdę nie ogarniam:( Quote
majqa Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Edi100 napisał(a):Nic już nie rozumiem:(:shake: (...) Zgłosił się inny dobry domek, więc nie czekałam. Dzwoniłam do Pani, ale nikt nie odbierał:( (...) Znów dzwoniłam, cisza. Pomyslałam że Pani się wycofała po angielsku. (...) Tym bardziej ja nie rozumiem Edi. :roll: Do mnie Pani dzwoniła z niezastrzeżonego numeru. Ja do niej dodzwoniłam się bez mydła. W kolejnym mailu do mnie Pani napisała, że dzwoniła do Ciebie 7 razy, o smsie nie wspomnę. To, że sunia poszła w inne ręce, w to nie wnikam. Jedynym, co budzi moją wątpliwość jest fakt, że Pani nie dostała informacji zwrotnej, że sunia do niej nie pojedzie. Hm...ta Pani nie wyglądała mi na kogoś, kto wycofuje się, jak to określiłaś, po angielsku. Po cóż miałaby się, gdyby tak było, dobijać "do moich drzwi", szukając odpowiedzi na nurtujące ją pytania? Dodam - właśnie, po raz kolejny, dodzwoniłam się do tej Pani. Można? Można. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.