Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kupy i siku lądują na podkładzie, czasami jednak kupy dostają nóg i schodzą na podłogę ;) Siuśki wzorowo na podkładzie tylko i wyłącznie. Nadal Buba nie załatwia się przy nas a co za tym idzie na dworku jeszcze nic nie zrobiła. No nic, ciekawi jesteśmy jutrzejszej wizyty u pani behawiorystki, bo być może ona pokaże nam co robić by Bubcia załapała o co kaman ze spacerkami.

Tymczasem zauważamy zmiany w jej budowie ciała, klata się rozbudowuje, mięśnie nóg zaczynają być widoczne. Tylko to wcięcie w talii. Trzeba ostro odpaść kruszynę. W piątek jedziemy na wizytę do lekarza i ustalimy termin sterylki mam nadzieję. Uszy zarośnięte, reszta pokryta meszkiem, jeszcze miesiąc i będzie jak nowonarodzona.

Nadal niestety brakuje jej poczucia bezpieczeństwa i by poczuć się pewniej tarza się na dworze w sikach i kupach czasami - sadzimy, ze w ten sposób przywraca sobie trochę pseudohodowlanego klimatu.

a oto Buba w wersji na kibola :lol:


  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Magija napisał(a):
(...) Nadal niestety brakuje jej poczucia bezpieczeństwa i by poczuć się pewniej tarza się na dworze w sikach i kupach czasami - sadzimy, ze w ten sposób przywraca sobie trochę pseudohodowlanego klimatu. (...)

To i o tę sprawę dopytajcie.

Posted

cudną ma koszulkę :evil_lol: ach jak ja bym chciała taką mordkę, niestety z moją dominującą bokserką, nie czułaby się pewnie najlepiej

Posted

Louisa napisał(a):
kurcze:( przygarnelabym ją ! piękna jest i ma to coś w oczkach


Ale masz śwadomość, że ona załatwia się tylko w domu w tej chwili ? I że wciąż wymaga leczenia ? :roll:

Posted

gameta napisał(a):
Ale masz śwadomość, że ona załatwia się tylko w domu w tej chwili ? I że wciąż wymaga leczenia ? :roll:



mialam przez pewien czas na glowie (3miesiace) 8 szczeniat huskich ktore - kupa za kupą siki za sikiem. Wiec mam swiadomosc, co do leczenia rowniez jestem sobie w stanie wyobrazić.

Posted

Louisa, owszem, ma to coś - nie tylko w oczkach, to wspaniała sunia. Trzeba w nią włożyć ogrom pracy. Widzę, że jesteś z woj. łódzkiego więc gdyby doszło do adopcji to mogłabyś wtedy być pod opieką p. Oli - ona przyjmuje w Łodzi - niewątpliwie byłby to warunek adopcji - zapraszam w odwiedziny

No to teraz kilka słów na temat dzisiejszego spotkania z p. Olą. Pojechaliśmy z dwoma psami. Wiemy już jak pracować z Bubą, natomiast nie będzie to proste bo Buba wyraźnie się Gizmo boi.
Malutkimi kroczkami do przodu - zaczynamy od przesuwania podkładu na który siusia coraz bliżej drzwi, chwalenia żarełkiem i uprzedzania jej niepożądanych zachowań. To tak po krótce bo mam lekkie przepełnienie głowy i muszę sobie wszystko poukładać;)

Posted

Z natłoku wrażeń, zapomniałam poinformować, że Buba wczoraj zrobiła siku i kupę na dworze! Nie wytrzymała po prostu i niestety musiała się przełamać. Będziemy wychodzić teraz na spacery oddzielnie z Gizmo i oddzielnie z nią.
Próbuję teraz testować różne smakołyki, co też pannie najbardziej zasmakuje i z czym możemy pracować, póki co niestety cienko to widzę, bo ona z ręki nie bierze nic :(
Nadal szukamy dla niej najwspanialszego domu

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Są już chyba jacyś chetni Magija???

Kilka osób do mnie dzwoniło
ale
ja chcę by Buba znalazła taki dom co pokocha Bubę
nie buldożkę beżową, tylko Bubę

nie wiem czy za dużo wymagam

Posted

Magija napisał(a):
(...) nie wiem czy za dużo wymagam

Przepraszam, że ryknęłam śmiechem ale jakbym siebie słyszała/ czytała. :lol: Za duże wymagania? O nie!!! Normalne, po prostu normalne.

Posted

majqa napisał(a):
Przepraszam, że ryknęłam śmiechem ale jakbym siebie słyszała/ czytała. :lol: Za duże wymagania? O nie!!! Normalne, po prostu normalne.

No właśnie i mnie się tak wydaje. Po prostu ja tak mam, patrzę na zdjęcie i kocham. pamiętam jak braliśmy Denisa, zwykłego kociaka, łaciatego. Spojrzałam i wiedziałam, że on i tylko on. Przyjechał z Torunia w koszmarnym stanie, grzybica na 80% małego ciałka, świerzb i pchły. W lecznicy zapytali mnie czy go biorę, bo zrozumieją jeśli nie. Ja nie rozumiałam o co pytają.. Kochałam tego gnoja bez względu na wygląd.
Zawsze pytamy: dlaczego on, ona? I jak słyszę: "bo akurat jest" to mi się odechciewa prowadzić dalszej dyskusji. No jest. Nieważne czy beżowa, czarna czy sraczkowata, jak mówi moja koleżanka mogłaby być perlikowa w kratkę, liczy się to co w środku. To nie sunia, która usiadzie i będzi epięknie wygladać, choć niewątpliwie również. To sunia, której trzeba oddac całe serce, pokazac jak żyć, nauczyć wielu rzeczy i kochać. Za to jaka jest.

Posted

Pani Madziu, jest Pani biegła we własnym wątku :lol:, proszę mi przypomnieć, na której stronie znajdę ułożony przez Panią tekst dla Buby i dane kontaktowe (raz normalnie, a raz w żółwim tempie, ładują mi się strony wątku, kiedy je przerzucam). Pomogę poogłaszać sunię.

Posted

Louisa napisał(a):
Ok w takim razie chce troche wiadomosci o suni, co trzeba jeszcze zrobic by sunia byla w pionie zdrowotnym.

co trzeba zrobić? Po kolei, dziś malutka została zaszczepiona, wirusówki i wścieklizna więc nie są nam już straszne. Za 10 dni pełne badania krwi i zobaczymy, czy możliwa jest już sterylizacja. Codziennie natomiast trzeba smarować miejsca zmienione na skórze oraz czyścić uszy w miarę potrzeb.
Sunia ma syndrom psa w klatce i nie potrafi się załatwiać na dworze - trzeba z nią pracować małymi kroczkami, obecnie jest na etapie załatwiania sie na podkład. Boi się nowych sytuacji, gwałtownych ruchów, szczekania psów, trzeba pracować nad tym by wyszła ze swojej skorupki i nauczyła się żyć. To tak pokrótce, więcej telefonicznie a najchętniej osobiście

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...