Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

daglo Buba jest w trakcie leczenia świerzba skórnego, musimy podleczyć ja na tyle by móc wysterylizować i wtedy będzie gotowa do adopcji. Trzeba ją tez odkarmić, wzmocnić preparatami witaminowymi, na razie nie możemy podawać jej canzocalu bo dostaje leki na wstrzymanie laktacji, więc nie ma to żadnego sensu. Jeszcze 3 dni i zaczniemy wzmacniać panienkę witaminkami i wapnem. Ona nigdy nie chodziła, żyła w kojcu, jej nóżki sa praktycznie pozbawione mięśni. Jest wychudzona, sierść matowa i te wyłysienia. Trzeba ją wzmocnić by mogła przejść operację (zważywszy że ma wycieki z pochwy i boimy się ropomaczicza). Przed sterylizacją nie może iść do adopcji

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rozumiem, pytam dlatego ze moja mama szuka malej suni, chcialabym wiedziec jak mala zachowuje sie w stosunku do innych pieskow i czy ew adopcja po wyleczeniu wchodzilaby w gre. Jestesmy z woj dolnosclaskiego.
Narazie szukamy i zbieramy informacje.

Posted

[quote name='daglo']rozumiem, pytam dlatego ze moja mama szuka malej suni, chcialabym wiedziec jak mala zachowuje sie w stosunku do innych pieskow i czy ew adopcja po wyleczeniu wchodzilaby w gre. Jestesmy z woj dolnosclaskiego.
Narazie szukamy i zbieramy informacje.
Buba jest wcieleniem łagodności i kocha wszystkie zwierzęta, boi się dużych psów, agresywnych - na szczek kuli się cała :( Zdecydowanie jest to suczka którą inne zwierzę bez problemu zdominuje, więc powinna znaleźć dom bez innych zwierząt lub z równie łagodnymi.
Tak, adopcja oczywiście będzie m ożliwa po sterylizacji suni i jej wyleczeniu - dlatego Buba ma wątek ;)

Jeśli mama pokocha Bubę to zapraszam do kontaktu telefonicznego 0792-944-515 i mailowego [email protected] mamę bezpośrednio

Posted

Buba dziś w nocy zsiusiała się do łóżka, więc kandydaci na dom dla pięknej księżniczki muszą zdawać sobie sprawę z tego, że trzeba suni uczyć czystości. Pod koniec tygodnia wybieram się z małą do lecznicy - moim zdaniem świerzb pięknie się leczy - cycuchy tez coraz mniejsze, więc jest szansa, że suczka za jakiś czas będzie jak nowonarodzona:)

Posted

gameta napisał(a):
Pewnie od tego ściaskania przez Aarionne się zsikała :cool1: Kto wytrzyma z samego rańca takie ściski :evil_lol:


No jak to? Toż to ja w dobrej wierze, a tu o takie rzeczy mnie posądzają! :mad: I będę sobie Bubę ściskać, bo święcie wierzę w to, że takim psiakom ogrom miłości przyniesie same korzyści!

:calus: Bubasek, to dla Ciebie przytulasek!

Posted

słuchajcie, Buba wyrabia sobie mięśnie i kondycję - doszliśmy dziś do mojej pracy w pół godziny, co jest nie lada wyczynem, bo jeszcze niedawno zajmowało nam to prawie całą godzinę. Były tylko dwa przystanki na odsapnięcie - dodam, dla niezorientowanych, że z samym Gizmo idzie się do pracy 10 minut;)
Byliśmy w trójkę bo Gizmo nie chciał zostać, a jako rozpieszczany synek mamusi musiał postawić na swoim (odkąd jest Buba pozwalamy mu na więcej, wiadomo, musi mieć nawet uszy czyszczone tak jak ona i dostaje ze strzykawki wodę, bo też chce leki przyjmować :cool3:)

Na spacerku spotkaliśmy syna sąsiadki, który bardzo ją chciał pogłaskać, niestety, dzieci są impulsywne i zrobił szybki ruch - wiecie jak ona się przestraszyła? takiego małego człowieka...

Posted

Po pierwsze proszę drogich cioć Buba umie szczekać! Po drugie zasrała cała klatkę, zasikała i biedna musiała w tym stać, nie za bardzo było gdzie legnąć, więc teraz zobaczymy, czy wyniesie z tego jakąś naukę czy też nie - mam nadzieję, że będzie chciała spać na czystym kocyku i zrobi co trzeba na nocnym spacerku. (po wczorajszym siku na kapanę postanowiliśmy zamykać małą na noc do kenellu - inaczej obawiam się, że nie zrozumie, że załatwiac się trzeba na dworze)

Zaczęła też kraść zabawki, ale robi to po kryjomu. Nadal w domu przebywa tylko w jednym pokoju a złapana na wychodzeniu z niego lub np. na zapuszczeniu się do kuchni kuli się jakby zrobiła coś złego.
Mamy sukces w postaci wchodzenia samej po schodach do domu i przekraczania progu. Nadal boi się zamykanych za nią drzwi - zapewne ktoś trzaskał za nią nimi mocno.

Znam już tożsamość Buby, w "poprzednim życiu" nazywała się OKOWITA Pro Publico Bono pochodzi z tej hodowli www.rusos.pl
Została sprzedana Panu wraz ze swoimi siostrami, z czego jedna była zabrana do znajomego. Za młodu wyglądała tak http://www.dogomania.pl/forum/f92/zdjecia-pogaduszki-o-szczeniaczkach-16194/index95.html#post1221042

Posted

Magija, niesamowite, że odnalazłaś jej korzenie :crazyeye: Kennel myślę, że nie jest złym wyjściem - faktycznie, może zakuma w ten sposób :roll: Choć pierwsze dokonanie nie jest optymistyczne :shake:
Jak można suczkę nazwać Okowita :shake:

Buba, pozdrawiam :loveu:

Posted

Gameta, zobaczymy, na razie przyszedł do nas miły Pan i wyprał nam kanapę po wielkim siku. Nie był wcale zaskoczony wielkością sika ani smrodem - powiedział, ze nie jedno już widział. Buba nie załatwia się na dworze wcale, jakiś dziwny opór, nie wiem, kenel z bólem serca wprowadzony ale musi jakoś zrozumieć, jak się załatwiać

Tak, dojście do jej korzeni nie było zbyt trudne właśnie dzięki temu imieniu, nie jest zbyt popularne (wszakże to gorzałka po prostu ;)) Buba została sprzedana do pana wraz ze swoją siostrą, rozmawiałam z panią hodowczynia wczoraj ponad pół godziny...

Posted

w tym wątku który Magda podałaś twoje posty i moje są od razu kasowane,widocznie nie można pisać nic o tej hodowli,chociaż w sumie to nie było tam krytyki tylko napisane że ta suczka przebywa pod opieką AB.żałosne:roll:

Posted

No więc kolejne sprawozdanie z pola walki o sika i kupsko na dworze:
Pobudka o 6.30 wywołana nagłym szczekaniem dochodzącym z pokoju buldożkowego, w klatce sucho, zero kupy i sika także. Ubieram się więc w te pędy, zabieram Gizma niewyspanego i Bubę pobudzona i lecę na spacerek. 50 minut spacerowania, zero sika, zero kupsztala... :placz:

Wczoraj za to był a jakże, w przedpokoju i w pokoiku - ten przedpokojowy rozmaśliłam drzwiami :evil_lol:

Co ja mam uczynić, żeby Bubsko zrobiło kupsko - na dworze i sika także?

p.s - wszystkie rady wcześniej dawane zrealizowane ze skutkiem marnym. Mam kolejną, napaść buldożka do rozpęknięcia niemalże i iść na spacerek szlakiem gównianym. Wykonam dziś po południu.

Posted

Magija napisał(a):
No więc kolejne sprawozdanie z pola walki o sika i kupsko na dworze:
Pobudka o 6.30 wywołana nagłym szczekaniem dochodzącym z pokoju buldożkowego, w klatce sucho, zero kupy i sika także. Ubieram się więc w te pędy, zabieram Gizma niewyspanego i Bubę pobudzona i lecę na spacerek. 50 minut spacerowania, zero sika, zero kupsztala... :placz:

Wczoraj za to był a jakże, w przedpokoju i w pokoiku - ten przedpokojowy rozmaśliłam drzwiami :evil_lol:

Co ja mam uczynić, żeby Bubsko zrobiło kupsko - na dworze i sika także?

p.s - wszystkie rady wcześniej dawane zrealizowane ze skutkiem marnym. Mam kolejną, napaść buldożka do rozpęknięcia niemalże i iść na spacerek szlakiem gównianym. Wykonam dziś po południu.


Magija obawiam się, że nauka sikania może jeszcze potrwać. Ja mam ratlerka, który był wychowywany przez starszą osobę, która pozwalała załatwiać mu się w domu. Na dworze też, ale nie mógł pojąć, że tylko na dworze można się wysiusiać. Podlewał mi wszystko, szafki, fotel, zasłony mimo iż był bardzo często wyprowadzany na dwór. W domu zaczęło śmierdzieć mimo, iż ciągle sprzątałam. Fukałam na niego gdy przyłapałam go w domu, chwaliłam za siusianie na zewnątrz, ale dopiero po pół roku załapał o co ni chodzi. Teraz jest już ok, ale ile mnie to zdrowia kosztowało :roll: Myślę, że w przypadku Buby też potrzeba więcej czasu. Klatka to bardzo dobre rozwiązanie. Ja też ją zastosowałam, żeby nie sikał gdy wychodzimy z domu. W nocy na szczęście był grzeczny.
Trzymam kciuki, żeby dziewczynka się przełamała i szybko nauczyła czystości.

Posted

To jest to cudeńko! :loveu: Jejku! sam Gizmo przepięknota. :loveu: Dziś dzwonię pani Madziu do kumpelki, o której rozmawiałyśmy, potem pan Włodek, następnie do Pani obgadać sprawy.
Qrczę, gdzie ta Bubunia będzie miała większy raj niż u Państwa? :loveu: :lol: :roll:

Posted

Dzięki przekochanej pani Izie jutro będę rozmawiać z Panią behawiorystką. dziś dopiero dotarłam do domu więc raczej już do niej nie zadzwonię
Pani Iza już trochę jej powiedziała o Bubie i problemach i pani Oli wpadł do głowy coś, co wydaje mi się niestety bardzo prawdopodobne.... Otóż uważa ona, ze Buba mogła być bita za załatwianie potrzeb dlatego boi się załatwiać przy nas - i faktycznie - ona wyczekuje moment kiedy jest sama i wtedy szybko robi siku i kupę - tylko raz udało mi się ją zobaczyć siusiającą - wtedy na zapleczu, ale wtargnęłam tam zupełnie dla niej niespodziewanie...
Coś może w tym być, bo ona załatwia się raz na dobę i chyba wtedy kiedy nie może już wytrzymać, wstrzymuje ile może, bo musi to zrobić po kryjomu... To, że była bita jest pewnikiem, widzę jak reaguje, być może siusiały gdzieś, gdzie się bydlakowi nie podobało, nie wiem, strasznie mi jej szkoda, ta sunia ma dopiero 3 lata a tak spaczoną psychikę. Boi się wchodzić do pomieszczeń, boi się zamykanych za swoją dupką drzwi (podejrzewamy, ze musiał te drzwi ktoś za nią mocno zatrzaskiwać). Wiecie, wszyscy co ją spotykają nie mogą uwierzyć że to młodziutka sunia, raczej pytają ile lat ma staruszka - jakoś mi strasznie smutno się zrobiło, jak o tym wszystkim myślę.
Plan pani Oli behawiorystki jest taki, ze będziemy czuwać nad nią przez 24 godziny dopóty nie wytrzyma i nie załatwi się przy nas - wtedy zostanie za to pochwalona tak bardzo, by przestała się bać załatwiać swych potrzeb i zrozumiała, ze to nie jest nic złego. Do momentu jak nie zacznie normalnie się wypróżniać, czyli przynajmniej te 3 razy na dobę będzie chwalona za każdego sika, za każdego balasa cały czas tą samą komendą sikaj, dobra sunia, potem jak wyluzuje przestaniemy chwalić za sikanie w domu a pozostaniemy przy wylewnym chwaleniu na dworze.
Jutro to jeszcze na spokojnie przedyskutujemy. Strasznie mi jej żal, dziś załatwiła się u mojej mamy dopiero wtedy (po dokładnie dobie) jak wszyscy zajęliśmy się jedzeniem - podreptała wtedy do kuchni, nawet nie wiem kiedy i szybciutko się wysiusiała.

Posted

Pomimo, że znam sytuację, jak czytam taki wpis, robi mi się słabo. :placz: Jak można było tak złamać/ zastraszyć stworzenie, by podporządkowało fizjologię własnemu strachowi i ograniczyło ją do jednego razu na dobę.
Pani Magdo, starajcie się proszę tak to zrobić (mam na myśli upilnowanie suni w domku), o ile to wykonalne, by nie wyczuła, że jest obserwowana.
Trzymam kciuki!!!
Sikaj Bubeńko i kupkaj, czas na normalność!!!

Posted

Ciężko będzie bo u nas metraż niewielki niestety.
Dziś w nocy była kupa na posłanko a sik na podkład, zachowałam go i wyruszę z nim na spacerek - być może coś z tego będzie, choć po wczorajszej rozmowie boję się, że blokada jest tak silna, że dużo czasu upłynie zanim zrozumie, że jej wolno :(
Zaliczyliśmy poranna kąpiel bo łapki w kupie i teraz Bubcia pachnąca i świeża łazi po mieszkaniu i się pięknie prezentuje.

wczoraj Bubcia pracowała wraz z Maćkiem

sklepowy ochroniarz


kontrola przykasowa


przerwa drzemkowa


i znów relaksik ;)

Posted

przygotowałam ogłoszenie Buby, allegro zrobię jej sama.

Buba – sunia co serce na łapce wyciąga

Bubulka, Buba, Bunia – wcielenie łagodności i miłość, na wyciągniecie łapki. Wiara i ufność, ogromna potrzeba akceptacji. Sunia, która odda całą siebie za odrobinę uwagi, za pogłaskanie główki i przytulenie. Pragnie tylko jednego – być kochaną, tak naprawdę, szczerze i z całego serca. Serce na łapce wyciąga z nadzieją, że nikt już nie zrani, nie skrzywdzi, nie odrzuci.
Bubulka ma 3 lata, wygląda na 9. Zniszczone porodami ciałko, zaniedbane ząbki, wyłysienia od świerzba skórnego i ten wieli smutek w oczach, kiedy wraca wspomnieniami do miejsca, w którym żyła. Bo Buba służyła tylko do rodzenia. Ciasny kojec, buda wyłożona brudnymi szmatami, wrzaski, bicie, nie chcę myśleć co jeszcze było jej codziennością… Trzeba uczyć jej świata, pokazywać wszystko od początku – bo nie zna, nie rozumie, ciągle się boi. Poznaje świat i wszystkiemu się dziwi, dopiero nauczyła się chodzić, wcześniej dystans 100 metrów był nie do pokonania, teraz mięśnie zaczynają się rozwijać i spacerki są już o wiele dłuższe. Trawa, drzewo, zapach kwiatków – to wszystko zna dopiero od niedawna… Kanapa, łóżko, odgłosy domu – uczy się świata jak małe dziecko…
Była bita, boi się gwałtownych ruchów, szybkich kroków zbliżających się w jej stronę, za szybko wyciągniętej do niej ręki, szczekania psów – boi się wszystkiego. Nie umie załatwiać się na dworze, boi się załatwiać w ogóle – najprawdopodobniej była bita również za załatwianie własnych potrzeb… siusia raz na dobę, w ukryciu, by nikt nie zobaczył co robi i nie skarcił…
Poznaje życie po mału i małymi kroczkami nadrabia stracone lata. Uwielbia jeść mięsko z ryżem i warzywami, uwielbia być chwaloną, po kryjomu podgryza zabawki i zmyka z wędzonym uchem, które pałaszuje z rozkoszą. Każdy objaw normalności trzeba chwalić, bo nie wie, kiedy czyni dobrze, nie wie, że to co zaczyna dziać się w jej głowie to objaw zdrowia, cały czas obawia się, że psie pomysły mogą mieć koszmarny skutek w postaci odrzucenia…
Jest suczką zupełnie bezkonfliktową, w stosunku do kotów, psów, uległą. Dogaduje się ze wszystkimi zwierzakami. Buba szuka domu pełnego miłości, cierpliwego, domu, który nie zezłości się za zasiusianą podłogę czy ukochany mebel, domu, który poświęci jej mnóstwo czasu i nauczy jak żyć. Domu, który pokocha i nigdy nie odrzuci. Domu, który w końcu ją rozpuści i da jej wszystko, czego sunia potrzebuje.
Buba może zamieszkać wraz z innym psem, bo wtedy podpatruje zachowania i uczy się życia po psiejsku, musi to być jednak łagodny zwierzak – inaczej zupełnie ją zdominuje i zastraszy – a ona musi wyjść ze swojego pancerza pełnego zakazów i strachów i w końcu zacząć cieszyć się życiem. Szukamy człowieka, który to zrozumie i podejmie się wyzwania, który skorzysta z rad behawiorystki, który w pełni świadomie pokocha tą maleńką panienkę.
Buba znajduje się pod opieką Adopcji Buldożków – przed adopcją zostanie wysterylizowana. Przy adopcji wymagane jest podpisanie umowy adopcyjnej i zgoda na wizyty przed i poadopcyjne członków wolontariatu.
Jeśli chciałbyś dać dom Bubie to zadzwoń do jej opiekunki – porozmawiamy.
Magda 0792944515 mail: [email protected]









Dziś porobię jej nowe zdjęcia jeszcze - jeśli któraś z cioć może pomóc w ogłaszaniu Bubulki to będę bardzo wdzięczna :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...