Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Psy mają tylko jedną wadę - wierzą ludziom."
E.J.Finbert




Po wielu latach wierności i oddania bezdusznie porzucone i zapomniane.

Taki los spotkał psy prezentowane w tym wątku. Niczym nie zawiniły i nie zasłużyły na emeryturę za kratkami. A jednak taką zgotował im "ukochany pan".
Dlaczego? Bo stary pies choruje? Z przytępionymi zmysłami nie nadaje się już na stróża? Znudził się? Nie jest tak ładny jak szczeniak? Bo jest za stary by go kochać?

Przerażone ilością starszych psiaków przebywających i ciągle dochodzących do Schroniska dla Zwierząt w Białymstoku postanowiłyśmy założyć im wątek. Te niewątpliwie cudowne psiaki zasługują na miłość i godną emeryturę.



Czy zdążymy im pomóc?
Czy umrą w samotności...?






Kontakt w sprawie adopcji psów przedstawionych w wątku:


Bakteria, zuza_911, Lotos

660-636-544 lub 664-663-797



*******************************

Schronisko dla Zwierząt
ul. Dolistowska 2
Białystok
[email protected]
(0-85) 675-37-00


  • Replies 134
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PSY DO ADOPCJI:




Robin to piesek starszy, około 8-letni. W schronisku jest już bardzo długo i nie ma wielkich szans na adopcję. Nie wiadomo, co działo się z nim wcześniej, gdzie się wychowywał. Można jednak przypuszczać, że ktoś o niego dbał - jest bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi, a smycz nie jest dla niego nowością. Możliwe, że wychowywał się w kojcu - ma silnie rozwinięty instynkt stróża, byłby idealnym psem do pilnowania.

Jest psem dużym, w typie staroniemieckiego owczarka. Gorliwie obszczekuje obcych - przez co często jest uznawany za agresywnego. Jest to jednak nieprawda. To pies niezwykle łagodny i przyjazny- nigdy nie pokazał nikomu zębów, a szczekaniem próbuje zwrócić na siebie uwagę.

To przyjaciel wszystkich, bardzo spragniony pieszczot i kontaktu z człowiekiem. Na wybiegu dogaduje się z psami, obszczekuje tylko sąsiadow. W nowym domu powinien dogadać się z ewentualnymi psimi współlokatorami.

Nie wierzę, że los Robina jest wszystkim obojętny. Gdzieś na pewno jest człowiek, który potrzebuje takiego przyjaciela. Robin cierpliwie czeka na kogoś, kto okaże mu serce. Kto da mu godną emeryturę. Kto sprawi, że jesień jego życia będzie najszczęśliwszym okresem.




Nestor
jest ofiarą świątecznych porządków. Został wyrzucony zupełnie tak jak cała reszta niepotrzebnych śmieci. Bardzo przeżywa rozstanie, nie lubi samotności. Zamknięty za kratami boksu jest osowiały i wystraszony. Wygląda jak największe nieszczęście świata.

Jak się okazuje to jednak tylko pozory. Nestor nadal ma chęci i siły do aktywnego życia. Potrzebuje tylko człowieka, któremu będzie mógł zaufać. Doskonale nadaje się na piesze wycieczki do lasu i mizianko przy domu. Swobodne bieganie i pieszczoty to to, co Nestor lubi najbardziej.

Dobrze dogaduje się z innymi psami, również samcami. Jest dominujący, dlatego lubi zaczepić i obszczekać nieznajomego psa, ale z tymi, z którymi mieszka ma przyjacielskie stosunki.




Faxerto starszy, około 8-letni pies, nieco w typie owczarka niemieckiego. Jest spokojny i zrównoważony, raczej nie nadaje się do pilnowania posesji, chyba że ma straszyć wyglądem. Odrobinę nieufny, widać, że zaznał sporo złego w życiu. Mimo tego kocha ludzi i kiedy zaufa pozwala zrobić ze sobą wszystko.

Umie chodzić na smyczy, jest łagodny w stosunku do innych psów. Cierpliwy podczas zabiegów pielęgnacyjnych. Ze względu na gabaryty mile widziany dom z ogrodem.
Faxer czeka na odpowiedzialnego, kochającego opiekuna, u którego zostanie już do końca swoich dni.




Zawadiacki miś, co klapnięte uszko ma.
Sylwetka, niewielka dopiero siwizna i aktywność nie wskazują, żeby Chips miał więcej niż 8 lat, jednak jego zęby są w opłakanym stanie. Niektóre już wypadły, resztę pokrywa gruba warstwa kamienia.
Ze względu na swoje gabaryty może nie nada się na kanapowca do bloku, ale jak najbardziej może być domowym pupilkiem i pieszczoszkiem. Sprzyja temu jego wesoły charakter i łagodne, przyjazne usposobienie.
Bardzo dobrze dogaduje się z psami, jest towarzyski, raczej uległy.
Jak na tak dużego psa jest bardzo delikatny. Niezbyt szczekliwy, skoczny. Nie ma już szaleńczego usposobienia szczeniaka, chociaż jego mina mówi co innego.
Szuka odpowiedzialnego i kochające właściciela, który pokarze mu, że również pies w jego wieku może liczyć na miłość ze strony człowieka.

Posted

PSY DO ADOPCJI:




Alik to pies-marzenie. Malutki, zadbany, bardzo łagodny, nie szczekliwy, dobrze dogadujący się z psami. Przyjaciel wszystkich ludzi. Uwielbia być w centrum uwagi, głaskany i pieszczony. Najchętniej nie odklejałby się od człowieka. Typowy miziaczek kanapowy, idealny do bloku, do dzieci, po prostu do kochania i rozpieszczania.
Jednakże pobyt w schronisku go zmienia. Nie jest już wesoły, nie zabiega tak o uwagę. Boi się i traci nadzieję, że jego życie jeszcze będzie go cieszyć.
Dlaczego tak wspaniałego pieska jeszcze nikt nie zechciał przygarnąć?
Alik ma chore serduszko. To odstrasza wszystkich potencjalnych zainteresowanych. Musi mieć podawane leki do końca życia, ale to koszt zaledwie ok. 30zł na dwa miesiące. Niewiele, a dzięki temu Alik żyje zupełnie normalnie.
Ale kto by chciał starego i chorego psa? Alik jeszcze przez wiele lat mógłby być wspaniałym przyjacielem i członkiem rodziny. Niekochany, przestraszony, samotny powoli gaśnie w schronisku...




Historia Witalisa jest bardzo smutna. Miał dom, poznał, jak wspaniałe jest życie u boku człowieka, ale nagle przestał podobać się swemu właścicielowi. Może pilny wyjazd, może urodziło się dziecko, ważne, że nagle miejsca na Witalisa w domu zabrakło. Ktoś bardzo podły i okrutny przywiązał go do bramy schroniska...

Witalis bardzo tęskni za dobrym domem. Nie grzeszy urodą, ale przecież najważniejsze jest niewidoczne dla oczu... Chociaż w schronisku jest już kilka lat, ciągle patrzy z nadzieją na ludzi przechodzących koło jego boksu i nie traci wiary w nowe, lepsze życia. Nikt go nie chce, bo jest już dorosły, bo jest brzydki, bo nie przyciąga uwagi... A to wspaniały pies.

Niezwykle łagodny. Kocha dzieci i traktuje je w wyjątkowo delikatny sposób. Ufny i towarzyski, będzie wiernym przyjacielem na długie lata. Nie wymaga zbyt wiele ruchu, ale na pewno będzie zadowolony z długich spacerów.

Kilka razy był pogryziony i nie jest już zbyt przyjaźnie nastawiony do innych psów, ale z łagodną suczką powinien się dogadać.




Niedzielne, czerwcowe popołudnie. Przed sklepem ZooNatura w Galerii Podlaskiej leży czarny pies. Nie wstaje, nie macha ogonem. Żadnych oznak życia. Zdradzają go tylko otwarte oczy. Ekspedientki ze sklepu mówiły o nim bardzo ciepło. "Grzeczny, niekonfliktowy, przychodzi na wołanie." W tym miejscu spędził kilka dni. Nie wiadomo, co działo się z nim wcześniej.

Bez problemu pozwolił założyć sobie smycz. Niechętnie opuścił swoje tymczasowe "schronienie". Hałas samochodów na ruchliwej ulicy nieco go wystraszył, ale grzecznie szedł na smyczy, trzymał się nóg. Bez problemu pozwolił się wziąć na ręce przy wchodzeniu do autobusu. Całą drogę spędził na kolanach. Do Schroniska trafił mocno zakleszczony. Cierpliwie zniósł zaglądanie do pyska, uszu, dokładnie przeglądanie sierści.

Catan nie jest już psem najmłodszym, ma około 7 lat. Nie jest to jednak wcale jego wadą, wręcz przeciwnie. To pies mądry, zrównoważony. Mimo wieku wciąż chętnie się bawi, bardzo lubi spacery. Potrafi jednak być spokojny i cierpliwy. Bardzo kocha ludzi, pozwala ze sobą zrobić wszystko. Szybko się przywiązuje i bardzo niechętnie rozstaje z człowiekiem. Uwielbia się przytulać, ale nie narzuca się. Potrafi zająć się sobą, nie wymaga ciągłej uwagi.

Umie chodzić na smyczy, zna kaganiec (chociaż za nim nie przepada). Pięknie pilnuje się na spcerach, zarówno na smyczy, jak i bez niej. Z pewnością sprawdziłby się jako towarzysz zabaw dla dzieci. Byłby też świetnym przyjacielem osoby starszej, samotnej. Nadaje się też do pilnowania posesji (może mieszkać na dworze). Jest bezkonfliktowy w stosunku do suk i psów.




Maleńki piesek na chudziutkich nóżkach. Trochę jak skrzyżowanie ratlerka z lwem.
Jesień swego życia powinien spędzić na ciepłym posłanku albo na rękach ukochanej pani. Być może jeszcze do niedawna tak było. Teraz, zamknięty w czterech ścianach, o pieszczotach tylko śni.
Zgredek jest przerażony. Pomimo kilku miesięcy spędzonych w boksie nie chce zaakceptować swego otoczenia. Nie czuje się bezpiecznie. Gorliwie obszczekuje obcych.
Jego błyszczące oczka i machający się ogonek mówią wyraźnie: "chcę się zaprzyjaźnić, ale za bardzo się boję". Przed wyciągniętą ręką kuli się i ucieka. Potrzebuje dużo czasu, żeby zaufać konkretnej osobie. Ale w jego zachowaniu widać zmiany. Podchodzi coraz bliżej, ucieka coraz mniej.
Na pewno był psem domowym, takiej kruszyny nie trzyma się na łańcuchu. Nie wyobrażam sobie, jak miałby przeżyć zimę w budzie. A jeśli nie znajdzie domu to będzie musiał.

Posted

SUCZKI DO ADOPCJI:





Kelly to około 8-letnia suczka, w typie owczarka niemieckiego długowłosego. Wiele już w życiu przeszła, jednak mimo wieku i doświadczenia wciąż potrafi zaufać i pokochać.

To pies z charakterem, zaczepny, cały czas przypominający o swoim istnieniu. Do ludzin jest łagodna i przyjazna, nie nada się jednak na kanapową przytulankę. Jej wymarzony dom to z pewnością dom z ogrodem. Będzie czujnym i wiernym stróżem. Gorliwie obszczekuje obcych, byle komu nie pozwoli wejść na swoje podwórko. Może zamieszkać w budzie.

Obecnie mieszka na wybiegu z innymi psami, jednak w nowym domu powinna być jedynaczką - jest bardzo dominująca i potrafi dać się we znaki współlokatorom.




Kyana to niewielka, około 8-letnia suczka. W Schronisku jest już po raz drugi, niedawno wróciła z nieudanej adopcji.
Jest bardzo przyjazna, kontaktowa, uwielbia spacery i pieszczoty, doprasza się o zainteresowanie. To sunia niekłopotliwa, dobrze dogaduje się z innymi psami.
Kyana umie chodzić na smyczy, wraca na zawołanie. Jest pieskiem całkowicie domowym, chętnie zamieszka w bloku. Na pewno dobrze się spisze jako towarzyszka dzieci.




Śliczna, przypominająca rottweilera, jednak mniejsza sunia. W schronisku już od dość dawna. Można powiedzieć, że zaakceptowała swój los. I, że całkowicie straciła nadzieję na lepszy byt.
Nie zabiega o uwagę ludzi, nie obchodzą ją współtowarzysze niedoli, którzy tak szybko się zmieniają, a ona nadal tkwi na wybiegu.
Na spacerze na chwilę odżywa. Jest chętna do pieszczot, zaczyna interesować się otoczeniem i innymi psami. Najbardziej jednak zależy jej na człowieku. Swego tymczasowego opiekuna nie odstępuje na krok.
Wróciwszy do boksu, znów staje się osowiała, kładzie się w budzie i niewidzącym spojrzeniem wpatruje w pustkę.
Za mała na stróża, za duża na psa pokojowego. I tak, pomimo łagodności, ułożenia i przyjaznego usposobienia, dzień za dniem czeka. Na prawdziwy, kochający dom lub samotną śmierć.



Wszystkie suczki są wysterylizowane.

Posted

Bakteria napisał(a):
zaznaczam

brakuje mi tu Zgredzika, i 7-8 latek to nie jest stary pies ;) ale niech już zostaną,


A mi brakuje więcej suczek :p.

Ale pomysł bardzo fajny z tymi staruszkami. Uwielbiam staruszki :eviltong:

Posted

Dla przeciętnego człowieka 3 lata to już dziad nie wart adopcji... Weź przykład Rusty. Wyszkolona, piękna, łogodna, ale przecież stara, jak tu wziąć 5 letniego psa :roll: A wg. pewnych źródeł 10 lat to średnia wieku dużego psa, więc jak najbardziej można je uznać za nie pierwszej młodości.
Jeszcze 11 psów czeka na dodanie, a i tak nie wiem czy zdołałyśmy wychwycić wszystkie w tym tłumie :shake: Więc nie tylko Zgredek ; p

Posted

Lotos napisał(a):
Dla przeciętnego człowieka 3 lata to już dziad nie wart adopcji... Weź przykład Rusty. Wyszkolona, piękna, łogodna, ale przecież stara, jak tu wziąć 5 letniego psa :roll: A wg. pewnych źródeł 10 lat to średnia wieku dużego psa, więc jak najbardziej można je uznać za nie pierwszej młodości.
Jeszcze 11 psów czeka na dodanie, a i tak nie wiem czy zdołałyśmy wychwycić wszystkie w tym tłumie :shake: Więc nie tylko Zgredek ; p


E tam, bez przesady ;) Chociaż w sumie to i niech będą 7-8 latki bo takich całkiem dziadków w schronie i tak zbyt często nie spotkasz albo nie zdążysz nawet obfocić... :angryy:

Rusty miała nawet 7-8, ale już mniejsza o to, dom i tak znalazła, bez naszych "szkoleń" i nikt jej nie wziął ze względu na cudowny charakter, tylko przez podobieństwo do poprzedniego psa, bo nawet jej porządnie, a nawet chyba w ogóle nie ogłaszałyśmy :cool3: Duże psy, zgadzam się, starzeją się i umierają szybciej, więc w ich przypadku 7-8 to podeszły wiek, ale takie małe burki typu Witalis to w wieku 7-8 są w kwiecie wieku :eviltong: "Mój" pies z awatara ma lat 9, a wigorem dorównuje rocznemu "terrierowi" i nawet nie ma siwego pyska, waży 16 kg. więc to taki średniak typu Azor.

Nie to żebym się czepiała, bo wątek na pewno potrzebny. Tak tylko sobie dyskutuję w ramach jego podnosin :eviltong:

Posted

Super sprawa:loveu:. "Wiekowe" też niech mają swoją szansę. Ich los jest wyjątkowo smutny, bo często młodość przy boku właściciela, a starość samotna, za kratami.
A starość jest niebezpieczna z różnych względów, chyba każdy wie, co mam na myśli.

Tak sobie pomyślałam, że może walnąć taki tekst, jak z pierwszego postu do "Pupili", a nóż JW wstawi. Może ktoś przeczyta i zapała potrzebą uszczęśliwienia jakiegoś statecznego psiaka. Jak chcecie mogę sprawę "obrobić";).

Bakteria wrzuć może ten link na pierwszą stronę wątku schroniskowego.

Posted

Pomysł niezły, jeśli mogłabyś to zrobić to będziemy bardzo wdzięczne ^_^ A link już wstawiony.
Czy tylko ja tak mam, że zawsze nie wyświetla mi się jakiś pies i to za każdym razem inny?

Posted

Lotos napisał(a):
Pomysł niezły, jeśli mogłabyś to zrobić to będziemy bardzo wdzięczne ^_^ A link już wstawiony.
Czy tylko ja tak mam, że zawsze nie wyświetla mi się jakiś pies i to za każdym razem inny?


A to tak dogomania ma :)

Odświeżaj często, za każdym razem innego psa zobaczysz. Czary - mary :diabloti:

Posted

Super, ale okazało się, że ma chore stawy, nie ma w nich "mazi"... Jak nie pomogą leki, które dostał, to przed nim seria specjalnych zastrzyków. Mam nadzieję, że pańcia podoła, bo to niemało kosztuje, wiem o tym z własnego doświadczenia:roll:.

Posted

W schronisku utykał i to widocznie...

Czy te zastrzyki to dożywotnio czy jakaś seria? Jaki jest mniej więcej koszt? Trzeba Panią wspomóc, szkoda żeby pies stracił dom. Orientujesz się skąd się to cholerstwo bierze?

Posted

Bakteria napisał(a):
W schronisku utykał i to widocznie...

Czy te zastrzyki to dożywotnio czy jakaś seria? Jaki jest mniej więcej koszt? Trzeba Panią wspomóc, szkoda żeby pies stracił dom. Orientujesz się skąd się to cholerstwo bierze?



W sumie nie powinnam sie wypowiadać, bo przecież nie byłam przy diagnozie :diabloti:, ale z doświadczenia wiem, że przy takich staruszkach, to lepiej nastawić się na dożywotnio :diabloti:.

Jak nie stawy, to serducho, jak nie serducho to płuca, jak nie płuca, to znowu stawy. I tak w kółko :shake:

Posted

On chyba nie stary... A co do zastrzyków to seria, preparaty raczej dożywotnio, nie wiem aż tak dokładnie co mu jest, bo żadnych konkretnych badań typu rtg nie miał, wetka stwierdziła w badaniu klinicznym. Więcej na ten temat wie Mariusz, Bakteria znasz go, to ten od maleńkiej terierki za łydkę:evil_lol: Nie znam tez sytuacji pańci. Zastrzyki na pewno ponad 100, opakowanie preparatu z glukozaminą też coś koło tego (starcza na 2 miesiące), są ludzkie tańsze, niektórzy stosują, własnie wczoraj byłam w W-wie u znawcy tematu dr Janickiego, który powiedział mi, że działają tak samo.

  • 2 weeks later...
Guest monia3a
Posted

dreag napisał(a):
Co tu tak cicho:crazyeye:? Był jakiś odzew?


Przecież był, nie pamiętasz, mówiłam ;) :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted



Dla Maxia nie udało się pomóc. Trafił do schroniska po śmierci ukochanego właściciela. Psem nie miał się kto zająć i Max spędził w schronisku kilka długich, samotnych lat. Tak też odszedł. Cichutko, samotnie... Nigdy jednak o nim nie zapomnimy i na zawsze pozostanie w naszych sercach.
Maxiu

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...