Ewelina.w38 Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Przypomonam sie o dane do przelewu na konto Molly. Quote
fizia Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Bardzo serdecznie dziękujemy za rady i namiary - ja mam cały czas nadzieję, że może jednak się uda bez wózeczka.. No ale zobaczymy, co powiedzą specjaliści Narazie Clo coś tajemniczo napisała na wątku ogólnym... pewna cudowna dziewczyna ktora poznalam chce dac dt a raczej pewnie nawet i ds naszej molly!!!!ale ciii..do pon ma byc decyzja;-) __________________ jednak dostalam smsa ,ze na 90%ja wezmie!:loveu::loveu: to naprawde cudowna osoba:smile:) Quote
Wisełka Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Bez wózeczka to w ogóle byłoby GENIALNIE!! Wyjeżdżam na ok 1,5 tyg i mam nadzieję że po powrocie przeczytam tu cudowne wieści o MOLLY :lol: Quote
Ewelina.w38 Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Wysłałam zaległe pieniądze z bazarku na Molly-50 zł do równego:) Przypominam tylko, ze bazarek nie ja a Re_Dunia zorganizowała. Quote
fizia Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 [quote name='Ewelina.w38']Wysłałam zaległe pieniądze z bazarku na Molly-50 zł do równego:) Przypominam tylko, ze bazarek nie ja a Re_Dunia zorganizowała. Serdeczne dzięki!!! Zaraz zrobię aktualne podsumowanie wpłat. Pieniążki czekają już długo, za długo... Niestety nie mamy żadnych informacji od Wiosny, utknęłyśmy w martwym punkcie. Mamy wreszcie zdjęcia RTG , które można by pokazać innym specjalistom, ale podobno są zbyt niewyraźne. Narazie nie mamy odpowiedzi na prośbę przesłania pocztą orginału zdjęcia... Bardzo chcemy pomóc Molly, ale jesteśmy w dośc niekomfortowej sytuacji, na odległość nic nie zrobimy, Wiosna się nie odzywa... Każdemu, kto przesłał pieniążki na Molly obiecuję, że każdy grosik będzie przeznaczony na to, żeby tej kruszynie pomóc! Tak by było cudownie, gdyby ten DT od Clo wypalił - trzymajcie kciuki!! Quote
fizia Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Było 10 zł - Acha44 20 zł - Gogonek 20 zł - Poker 10 zł - Awit 50 zł - Leyla 100 zł - Katarzyna005 30 zł - Tuska1990 65 zł - MakS (łącznie z bazarkiem) 10 zł - Koleżanka MakS 50 zł - Zuzia63 w sumie 365 zł plus bazarek od Re Duni i Eweliny 50 zł w sumie na dzień dzisiejszy 415 zł plus już wysłane do Wiosny 150 zł od Coronaaj :loveu: Bardzo, bardzo dziękujemy! Quote
Wisełka Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 fizia napisał(a): Niestety nie mamy żadnych informacji od Wiosny, utknęłyśmy w martwym punkcie. Jak to? Przecież Wiosna loguje się na dogo? Quote
fizia Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 Wisełka napisał(a):Jak to? Przecież Wiosna loguje się na dogo? No niestety... Przede wszystkim czekamy na to, żeby powiedziała coś o ostatnich wydarzeniach, o tym, co ze zwichniętą łapką, dlaczego weterynarz zaczął mówić o wózku - wcześniej nie było raczej o tym mowy, czemu zasugerował eutuanazję... Podobno Molly już zaczęła chodzić na tylne nóżki - czyli może jednak nie jest tak źle Quote
ihabe Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Wisełka napisał(a):Jak to? Przecież Wiosna loguje się na dogo? Zagoniona dziewczyna jest musicie ją zrozumieć:loveu: Quote
fizia Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 ihabe napisał(a):Zagoniona dziewczyna jest musicie ją zrozumieć:loveu: Ja rozumiem, ale akurat w przypadku Molly czas się liczy bardzo...:roll: Quote
ihabe Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 tak ale jest jeszcze jeden psiak w bardzo złym stanie u Wiosenki. Zaraz zapewne się odezwie i napisze co z Molly:loveu: Quote
fizia Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 ihabe napisał(a):tak ale jest jeszcze jeden psiak w bardzo złym stanie u Wiosenki. Zaraz zapewne się odezwie i napisze co z Molly:loveu: Dlatego myślę, że jednak optymalnie by było, gdyby Molly trafiła do DT, gdzie będzie ktoś miał dużo czasu dla Niej, czasu na ewentualną rehabilitację, na konsultacje u weterynarzy. Quote
__Lara Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Poker napisał(a):a nie można do wiosny zadzwonić? Też tak myślę, bo czas działa na niekorzyść :shake: Quote
ANIA_C Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Witam, dopiero dziś udało mi się zalogować. Koszt wózka zrobionego w Polsce we Wrocławiu dla psa wielkości owczarka niemieckiego to ok. 450 - 500 zł. Mój psiak jeżdzi na takim już trzeci rok i poza okresową wymianą kółek i jednorazową wymianą ośki wózek jest bezawaryjny. ;) Pan robiący te wózki współpracuje z dr Szczypką więc gdyby Molly miała konsultację we Wrocławiu mogłaby od razu zostać zmierzona. Niby można zmierzyć psa samemu ale wiem z własnego doświadczenia, że... na szczęście poprawki były bezpłatne. W dalszym ciągu podtrzymuję, że chętnie pojadę z Molly do dr Szczypki (dr sam ma goldena i wieeelkie serce do zwierząt:iloveyou: We Wrocławiu można też zrobić TK /MR albo pokazać zdjęcia dr Siembiedzie. DT we Wrocławiu niestety nie mogę dać - mieszkam w Sosnowcu. Nie potrafię wkleić tu zdjęć mojego psa na wózku ( jedno jest w moim albumie) - ale mogę przesłać zdjęcia i filmy na maila. więcej o wózku na stronie: www.wozekdlapsa.pl Trzeba działać, Molly cały czas rośnie a gdyby była konieczna operacja bioder to im wcześniej tym lepiej. P.S. Jeśli chodzi o wpłaty to brakuje dwóch 50 zł - Ania C 50 zł - Tofipom Quote
Poker Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Dr Szczypka ma owczarka , ślicznego :evil_lol: Zdjęcia to bym pokazała raczej dr Atamaniukowi, z dużym doświadczeniem i nie mniejszym sercem. Jak by ktoś z nią przyjechał, to możemy udzielić noclegu u nas .Mieszkamy blisko weterynarii i gabinetu dr Szczypki. Quote
Sabina02 Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Oczywiscie polski wozek jest tanszy, ale jesli bubu jeszcze nie oddala Lolusia wozeczka innemu psu to ten wozeczek bylby calkiem za darmo. Bubu mi kiedys juz pisala na PM, ze Lolus juz tego wozeczka nie bedzie uzywal. Ktos napisal, ze sunia jeszcze rosnie i za jakis czas ten wozek bedzie za maly. Ja chcialam przypomniec, ze ten amerykanski wozek sie nastawia i mozna go do pewnego stopnia powiekszyc. A jesli Molly by calkiem wyrosla, to wtedy mozna by bylo kupic nowy wozek. Ile obecnie wazy Molly? Quote
fizia Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 Poker napisał(a):a nie można do wiosny zadzwonić? Oczywiście, że mozna i Clo jest w kontakcie telefonicznym z Wiosną. Właśnie po rozmowie telefonicznej Wiosna obiecała opisać dokładnie co i jak, żeby nic się nie przekręciło. Pewnie niedługo Wiosna napisze. Quote
wiosna Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 jestem, dotarłam. Nie przeczytałam wszystkiego wstecz, jeśli są do mnie jakieś konkretne pytania (na które odpowiedzi nie będzie w tym, co zaraz napiszę) bardzo proszę o kontakt telefoniczny - 500 16 25 35 lub 506 935 278. Opiszę wszystko, bo nie wiem co zostało opisane. Kilka dni temu Molly bawiła się z Grisem zabawką - bez żadnych szaleństw, jak na nią całkiem spokojnie, właściwie leżąc naprzeciwko siebie i podskubując zabawkę raz jedno, raz drugie. W pewnym momencie Molly zaczęła piszczeć, cofnęła się i za chwilę przestała. Coś się stało, nie stawała na łapkę. Wystraszyliśmy się bardzo , wyglądało to naprawdę niewesoło. Wieczorem Molly właściwie "chodziła" tylko na przednich łapkach. Pojechaliśmy do Kliniki, zrobiono kolejne rtg - okazało się, że łapka jest zwichnięta. To, co niewesołe, cco zresztą wiemy od początku, to że nie ma szansy na wyleczenie całkowite. Cały tył ciała jest słaby, źle rozwinięty. Jeśli chora byłaby tylko jedna łapka, możnaby ją operować, jeśli druga - możnaby leczyć. Ale nie można operować psa w takim stanie, bo ona się po operacji nie pozbiera - reszta ciała jest zbyt słaba. Mój Wet nie proponował mi uśpienia Molly. Powiedział, że proponowałby to w przypadku większości innych psów w takim stanie, bo wymaga to od nas - nie od niej - wielkiego poświęcenia, na jakie większości ludzi nie stać. Molly dostała leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. Nie spodziewaliśmy się, że tak szybko się pozbiera - dlatego mowa była o wózeczku i dlatego tak pilnie. Zaskoczyła nas jednak znowu, bo teraz chodzi praktycznie tak, jak przed wypadkiem, naprawdę jest już znacznie lepiej. Leki będzie dostawała jeszcze przez dwa dni. Jeśli chodzi o moją nieobecność tutaj i mój czas dla Molly - mnie nie ma na forum właśnie dlatego, że jestem z psami. Ja uważam za znacznie ważniejsze bycie tam, niż pisanie tutaj, dlatego kontaktuję się z Clo przez telefon a tutaj zaglądam, gdy mam czas całkiem wolny. Zdjęcia oczywiście mogę wysłać, choć obawiam się, że mogłyby zaginąć lub nie wrócić, a są moim zdaniem ważne. Jeśli taka jest decyzja to ja porostu proszę o adres i informację, co mam do zdjęć dołączyć. Quote
Poker Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 wiosenko, oczywiście ,że najważniejszy jest czas poświęcany psom. Wiesz,że ciotki lubią głowę czasem kręcić, bo przeżywają los psiaka, to tak mamusie i ich daleko będące dzieci :evil_lol: dobrze,że wyjaśniłaś co i jak,ale przezorny zawsze ubezpieczony i lepiej wiedzieć jaki wózek sunia potrzebowałaby w razie gdyby cos się stało nieodwracalnego. Jeżeli masz zdjęcia w kompie, to można je wysłać do dr Szczypki z zapytaniem czy się zgodzi zaocznie skonsultować.Jego adres to [email protected] Ale nie powołujcie się na mnie , bo ja z nim o Molly nie rozmawiałam i teraz nie zdążę, bo wyjeżdżam. Quote
clo Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 DZIEWCZYNY Z ZNACIE JAKIEGOS DOBREGO WETA REHABILITANTA W WARSZAWIE?z ktorym moglabym sie skontaktowac?molly najprawdopodobniej dotsanie darmowy dt a raczej tak naprawde ds bo watpie zeby kasia zgodzila sie ja oddac;)tu w warszawie jednak bedzie potrzebna jak najbardziej pomoc finansowa na jej rehabilitacje narazie troche sie uzbieralo wiec w razie co na transport i pierwsze wizyty bedzie jednak chcialam zapytac czy wlasnie kogos z warszawy byscie polecaly?tak byloby wtedy najlatwiej juz na miejscu poddawac mala zabiegom Quote
majqa Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 clo napisał(a):DZIEWCZYNY Z ZNACIE JAKIEGOS DOBREGO WETA REHABILITANTA W WARSZAWIE? (...) Napisz do Erazm. Powinna mieć rozeznanie. Quote
ihabe Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 clo napisał(a):DZIEWCZYNY Z ZNACIE JAKIEGOS DOBREGO WETA REHABILITANTA W WARSZAWIE?z ktorym moglabym sie skontaktowac?molly najprawdopodobniej dotsanie darmowy dt a raczej tak naprawde ds bo watpie zeby kasia zgodzila sie ja oddac;)tu w warszawie jednak bedzie potrzebna jak najbardziej pomoc finansowa na jej rehabilitacje narazie troche sie uzbieralo wiec w razie co na transport i pierwsze wizyty bedzie jednak chcialam zapytac czy wlasnie kogos z warszawy byscie polecaly?tak byloby wtedy najlatwiej juz na miejscu poddawac mala zabiegom wysyłam Ci na PW telefon i kontakt do Kaji od Lilutki. Kaja jest z Wawy i wie wszystko o rehabilitacji. Quote
Erazm Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 W Warszawie udalo mi sie znalezc rehabilitantke na Gagarina, nr tel.698 674 106, to jedyna osoba, ktora podjela sie masazu mojej Suzy, musze przyznac, ze jedna z niewielu, ktora mogla ja bezkarnie dotykac i efekty byly widoczne. Nie czarujmy sie jednak, w Polsce rehabilitacja dopiero raczkuje, nie maja sprzetu, czesto sa po 111 godzinnym kursie:angryy:, na ktory moze zalapac sie KAZDY ze srecnim wyksztalceniem( budowlaniec po technikum, pani krawcowa itd- nie obrazajac nikogo, ale takie kursy to kpina) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.