clo Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 dobra mamy zdjecia ..trzeba cos ruszyc z ta rehabilitacja.. Quote
MakS Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 clo napisał(a):dobra mamy zdjecia ..trzeba cos ruszyc z ta rehabilitacja.. a czy ktoś mi może powiedziec, co z tych zdjęc dokładnie wynika? Quote
__Lara Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Właśnie, może majqa cosik napisze na temat zdjęć? :oops:;) Quote
majqa Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 __Lara napisał(a):Właśnie, może majqa cosik napisze na temat zdjęć? :oops:;) Larko, gdybym się pokusiła o wstawianie własnej opinii, wyśmiać mnie to byłoby mało. Na podobną śmieszność naraziłby się, idźmy tropem psim, chodźby i psi okulista. O zakład idę, że nie wiedziałby jak się odnieść do tego, co widzi, podobnie jak nie każdy wet robi usg, bo nie potrafi go interpretować. Ten kręgosłup, miednica i bioderka to jak obraz hybrydy, nie szczeniaczka. Gdybym miała namacalną styczność z Molly mogłabym zabrać głos wyłącznie w sprawie jej usprawniania, tego jak można jej młodziutki organizm wesprzeć, czy jednak i co należałoby operować, by zadziałać naprawczo, to jednak nie ja, mało tego i nie każdy wet i to specjalista, ci bowiem też nie są sobie równi. W moim odczuciu konsultować to RTG winien wet z ogromnym doświadczeniem (i nie mam tu tylko na myśli odczytu zdjęć), w tym i praktycznym w znaczeniu skalpela. Natura już zrobiła ogromną krzywdę Molly, należy mieć więc bacznie na to, by, przepraszam za określenie, nie pogorszyć tego stanu, by sunia nie stała się w czyichś rękach (nie mam tu na myśli konkretnych) "fajnym" materiałem do eksperymentów na zasadzie "tniemy, a co będzie to będzie". Podałam Fizi nicki osób, do których warto napisać (pewno i nie ja jedna), które mają dojścia do speców budzących zaufanie (wiedzą, praktyką i sercem). Quote
__Lara Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Majeczko, wiem, ja tylko tak napisałam, bo wiem, że Ty chociaż "cokolwiek" możesz napisać, bo masz styczność z rehabilitacją, w przeciwieństwie do kompletnego laika w tej dziedzinie jakim ja jestem :cool1: Tak więc rozumiemy, że te zdjęcia zostaną odpowiednio skonsultowane, przez odpowiednich fachowców? :cool1: Quote
majqa Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Wiem, wiem Larko... :lol: Z tego, co pamiętam do tego miało to zmierzać, czyli do pokazania wyników specjaliście. Quote
Poker Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 we Wrocławiu jednym z dobrych ortopedów z sercem jest dr Szczypka. Sądzę,że zdjęcia rtg powinny być pokazane razem z modelem, to daje szanse na ustalenie właściwego postępowania. Quote
majqa Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 Oczywiście, czekamy. Dobranoc Wątkowiczom! :lol: Quote
clo Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 ciotki potrzebujemy pomocy kogos kto by te zdjecia mogl pokazac specjalistom.. niestety nie mam dobrych wiesci..wczoraj dzownila wiosna i powiedziala ze podczas zabawy z grisem malutka nagle zaczela starsnzie piszczec mimo ,ze zabawa byla delikatna..i podobno teraz prawie juz nie chodzi na tylne nozki...wiosna miala dzownic i jechac do weta..ale nie mam narazie zadnych dalszych info..kurcze martwie sie o nia strasnzie i mam nadzieje,ze uda sie jej pomoc..jednak wydaje mi sie ze musimy zaczac szybciej dzialac... Quote
Doda_ Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 boze jaka biedna psinka :placz::placz::placz: Quote
fizia Posted August 18, 2009 Author Posted August 18, 2009 Nie jest dobrze, ale zaczekajmy na Wiosnę, żeby dokładnie opisała co i jak. Wiem tylko, że Molly dostała leki przeciwbólowe, ma stan zapalny. Jedna łapka zwichnięta, druga chyba wypadła z panewki....:-( Operacja niewiele da podobno... Podobno jedyny ratunek dla Molly to wózek... No nic, myślę, że teraz tym bardziej musimy jeszcze się skonsultować z innymi lekarzami - im więcej opinii tym lepiej. Wiem, że to faktycznie może być beznadziejny przypadek, ale wierzę, że może jednak tak nie być, a w każdym razie musimy mieć 100% pewność, że nie da się Jej pomóc, żeby mogła normalnie się poruszać Absolutnie nie chodzi mi o to, żeby podważać opienię weterynarza Wiosny i wierzę, że to bardzo dobry specjalista. Ale tak, jak już ktoś pisał - gdyby to chodziło o człowieka, o kogoś z nas czy z naszych rodzin, to pewnie objeździłoby się wielu lekarzy, żeby mieć pewność co do diagnozy. Każdy lekarz ma inne doświadczenia. Żaden nie jest przecież cyborgiem, żeby być specjalistą w każdej dziedzinie. Idąc do internisty, nie oczekujemy, że będzie nam potrafił przeszczepić np. wątrobę - tylko idziemy do chirurga i to tez nie obojętnie jakiego, tylko takiego, który ma w takim zakresie doświadczenie. Moim zdaniem musimy walczyć o Molly, a ostatecznie znaleźć kogoś, kto zrobi Jej wózeczek i kogoś kto Ja pokocha taką, jaką jest. Quote
NaamahsChild Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 W takim razie konsultacja u weta jest konieczna.. Jeśli wózek będzie wyjściem - nie będę mogła służyć dt dla Molly.. - mieszkam na 3 piętrze..:-( Quote
fizia Posted August 18, 2009 Author Posted August 18, 2009 No tak, rozumiem oczywiście. Ja jednak jakos tak cały czas wierzę, że może uda się bez tego wózka, żeby mogła jeszcze osbie kiedyś biegać i szaleć... Jakbyś mogła pogadać o Molly ze swoimi lekarzami, to by było super. Może ktoś wpadnie na jakiś pomysł... Quote
NaamahsChild Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 Jestem teraz na Śląsku, ale pokaże to weterynarzom w Vetmedicorze, postaram się już jutro.. Quote
Doda_ Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 ja tez bym porozmawiala z wetem o molly, tylko nie wiem o co spytac Quote
clo Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 jestem tego samego zdania co lara trzeba dzialac i to jak najszybciej..bo mala nam rosnie..a czas plynie...weterynarz wiosny powiedzial,ze taki przypadek jak molly tak naprawde nadaje sie do uspienia bo psiak sie meczy....no albo wozek to moze pomoc....poprostu nie widzi tu szans na operacje...ale musimy poczekac na wiosne bo ja nie chce nic przekrecic a ona wszystko dobrze wie i tez goraco wierzy ze wozek pomoze..musimy koniecznie skonsultowac molly z innymi specjalistami.bo jak pisze fizia mysle ze wet wiosny to naprawde fachowiec natomiast kazdy lekarz jest inny ,kazdy ma inne doswiadczenie dlatego musimy dzialac..i skonsultowac to z jak najwieksza liczba.. Quote
ANIA_C Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 Witam. Biedna mała :placz: Myślę, że można spróbować we Wrocławiu u ortopedy dr Szczypki. Mogę się z nim skontaktować i pojechać tam z Molly. Jeśli wózek byłby jedynym rozwiązaniem to również deklaruję pomoc w tej sprawie - znam osobą, która robi wózki dla piesków ,, pod wymiar '' Wierzcie mi wózek wcale nie jest taki straszny i piesek może na nim na prawdę w miarę normalnie funkcjonować - sama przygarnęłam psiaka ze złamanym kręgosłupem, któremu też nie dawano żadnych szans a już 3 rok szaleje na wózku i na prawdę jest zadowolony z życia, w domu porusza się ciągnąc tyłek po podłodze a jak chce przyspieszyć to unosi go i przemieszcza się na przednich łapkach. Dodam, że jest to raczej duży pies - większy od mojej labradorki. Myślę, że wózek jest lepszym rozwiązaniem niż ,,oszczędzenie Molly cierpienia'' Musimy o nią walczyć. Ona jest taka kochana ;) Trzeba działać ! Gdzie aktualnie mieszka Molly - chodzi mi o miejscowość ? Postaram się wkleić zdjęcie mojego łobuza na wózku Quote
clo Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 aniu serdecznie dziekujemy za pomoc!!byloby super gdybys mogla pojechac tam z molly mysle ze transport wtedy do wroclawia jakos by sie dla niej zalatwilo..problem jest raczej z dt dla molly jesli mialaby miec rehabilitacje we wroclawiu..pilnie szukamy dla molly darmowego dt..poniewaz nie ukrywam,ze taki bylby najlepszy..niestety obawiam sie,ze nasze malenstwo moze dosc dlugo szukac domku..a gdyby sie darmowy dt trafil gdzie np tez mialaby szanse na rehabilitacje to moglybysmy nastepnego biedula wyciagac ze schronu na jej miejsce...mis ie marzy,ze jakis domek odnajdzie molly i sie w niej zakocha..ale coz...ciezko..malo jest neistety ludzi ktorzy chca psiaka na wozeczku..jednka ja nie trace nadzieji i jestem zdania ze trzeba dzialac.koniecznie..dlatego aniu jesli bys mogla pomoc byloby super! Quote
Ra_dunia Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Biedne maleństwo :( koniecznie trzeba ją skonsultować... Quote
majqa Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Pewno i ja mam ten sam namiar na osobę, która w Polsce robi pod wymiar. Mniejsza więc o to... Skontaktujcie się, swoją drogą, proszę, z osobą, nick diuna_wro. Za parę dni wraca z urlopu. Na wątku sparaliżowanego Itka była inna dogomaniaczka, która pomogła w ściągnięciu określonego wózka ze Stanów. Zysk - cymes i do tego lekki. Sprawa, o ile pamiętam, była opłacalna. Nie chcę pisać głupot więc nie podaję kosztu. Diuna przekaże Wam info i nick tej dogomaniaczki. Może i tym razem by się udało. Fiziu, poproś o osobną konsultację fotek warsawmoo. Quote
fizia Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 [quote name='majqa']Pewno i ja mam ten sam namiar na osobę, która w Polsce robi pod wymiar. Mniejsza więc o to... Skontaktujcie się, swoją drogą, proszę, z osobą, nick diuna_wro. Za parę dni wraca z urlopu. Na wątku sparaliżowanego Itka była inna dogomaniaczka, która pomogła w ściągnięciu określonego wózka ze Stanów. Zysk - cymes i do tego lekki. Sprawa, o ile pamiętam, była opłacalna. Nie chcę pisać głupot więc nie podaję kosztu. Diuna przekaże Wam info i nick tej dogomaniaczki. Może i tym razem by się udało. Fiziu, poproś o osobną konsultację fotek warsawmoo. Poprosiłam już Warsawmoo - tak, jak radziłaś, nie mam jeszcze odpowiedzi. Niestety martwi mnie to, że Naa napsiała, że te zdjęcia są bardzo niewyraźne, a po wydrukowaniu to już prawie nic się nei da powiedzieć Mam nadzieję, ze uda się Wiośnie przesłać je pocztą jak najszybciej albo może skan - tylko nie wiem czy to jest możliwe, żeby RTG skanować Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.