Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Usia to ciężki orzech do zgryzienia, trzeba baaaardzo dużo cierpliwości.
Wczoraj ją dwa razy wynosiłam z boksu na rękach i kładłam na trawce. Dopiero kiedy odciągnęłam ją (na smyczy chodzić nie umie zupełnie) na większą przestrzeć coś się zaczęło dziać, bo przy boksach cały czas kombinowała jakby się tu wcisnąć w jakiś zakamarek.
Na przestrzeni długo leżała w jednym miejscu, a ja ją głaskałam. Dopiero po dłuższej chwili podniosła i się przeszła kawałek. Stanęła i rozglądała sie z zaciekawieniem, węszyła. Uszka cały czas nastawione w poszukiwaniu nowych dźwięków. I już wydawało mi się, że jest ok, Usia szła sobie powolutku, zwiedzała teren. Ale gdy tylko wyczaiła jakis zakamarek momentalnie dostała przyspieszenia i trzeba ją było stamtąd wyciągać...
Najgorsze jest to, że kiedy się wystraszy to gryzie. I wtedy jest ogromny problem, aby ją wziąść na ręce. A na smyczy się zapiera.
Ale nic, będziemy próbowali złpapać wspólny język, nei ma innego wyjścia ;)

Troche fotek z wczorajszych działań:







Posted

Ja nawet pamietam jak podpadłam przy zdjeciach....miało byc godz,....a tu pół trwało jej łapanie i to w koncu petla,a mała tak sie szarpała,ze miałam wrazenie,ze woli sie udusic niz byc złapana czy :shake:dotykana...

Posted

Biedne maleństwo. Co ona musiała przeżyć przed schronem, że aż tak się boi... :(
A to taki szkrabek mały z wielkimi uszami.
Usia - nie gryź, bądź grzeczną psinką. Pewnie jeszcze nie wiesz, ale to wszystko to dla twojego dobra...

Posted

W postępowaniu z Usią zmieniłam nieco taktykę. Nie wyprowadzam jej na razie, to za duży stres dla niej i nie chcę, aby kojarzyła sobie mnie z przykrymi rzeczami.
Tylko siadam przy budzie, zdejmuję dach i głasiam, głasiam, głasiam. Zawsze też przynoszę jakiś smakołyk, który dziwnym trafem materializuje się gdy przychodzę następnym razem :cool3:
Czasem też zapinam smyczkę, aby się przyzwyczajała, że nic się przy tym złego nie dzieje.
Usia jest wtedy spokojna, głaski mam wrażenie nawet lubi. Ale przestraszona jest bardzo i cały czas jedyne o czym marzy to schować się w jakiś kącik.

Odpięłam jej obróżkę, bo ma malutką głowkę i miała ją bardzo mocno zacisniętą (przeze mnie), co i tak nie gwarantowało, że się nie wywinie (ostatnio miałam stracha, że tak się stanie). Jak będziemy próbować wychodzić poza boks to postaram się założyć jej szeleczki. Może się lepiej sprawdzą.

Posted

Nowe, 'ciezkie' sunki u Murkow, a tutaj Hanusia sie rozchorowala i bieda. Lepiej jak dzieci nie choruja, ale ja takich dzieci nie znam. Zawsze sie coś przyplącze.

Posted

ano porobiło się...
Mam nadzieję, że Usia przez te parę dni nieobecności Murki zaaklimatyzuje się do nowego miejsca i potem też będzie łatwiej przekonać ją do nowej sytuacji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...