Murka Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 Usia to ciężki orzech do zgryzienia, trzeba baaaardzo dużo cierpliwości. Wczoraj ją dwa razy wynosiłam z boksu na rękach i kładłam na trawce. Dopiero kiedy odciągnęłam ją (na smyczy chodzić nie umie zupełnie) na większą przestrzeć coś się zaczęło dziać, bo przy boksach cały czas kombinowała jakby się tu wcisnąć w jakiś zakamarek. Na przestrzeni długo leżała w jednym miejscu, a ja ją głaskałam. Dopiero po dłuższej chwili podniosła i się przeszła kawałek. Stanęła i rozglądała sie z zaciekawieniem, węszyła. Uszka cały czas nastawione w poszukiwaniu nowych dźwięków. I już wydawało mi się, że jest ok, Usia szła sobie powolutku, zwiedzała teren. Ale gdy tylko wyczaiła jakis zakamarek momentalnie dostała przyspieszenia i trzeba ją było stamtąd wyciągać... Najgorsze jest to, że kiedy się wystraszy to gryzie. I wtedy jest ogromny problem, aby ją wziąść na ręce. A na smyczy się zapiera. Ale nic, będziemy próbowali złpapać wspólny język, nei ma innego wyjścia ;) Troche fotek z wczorajszych działań: Quote
eloise Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 jaka ona śliczna z tymi położonymi uszkami :) Usia, bądź grzeczna!!! ciocia chce cię na ludzi wyprowadzić!!! ;) Quote
Ulka18 Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Rzeczywiscie Murkowie maja trudne zadanie z tą mała pchla :shake: Ona siedziala ponad rok w schronisku, ciagle sie chowala za budami. Na tym zdjeciu jaka obrazona pewnie, ze ją Murka na ręce wziela :evil_lol: http://img31.imageshack.us/img31/3397/usia15.jpg Bez hoteliku ta malizna nie mialaby zadnych szans na adopcje. Quote
halcia Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Ja nawet pamietam jak podpadłam przy zdjeciach....miało byc godz,....a tu pół trwało jej łapanie i to w koncu petla,a mała tak sie szarpała,ze miałam wrazenie,ze woli sie udusic niz byc złapana czy :shake:dotykana... Quote
Ra_dunia Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Biedne maleństwo. Co ona musiała przeżyć przed schronem, że aż tak się boi... :( A to taki szkrabek mały z wielkimi uszami. Usia - nie gryź, bądź grzeczną psinką. Pewnie jeszcze nie wiesz, ale to wszystko to dla twojego dobra... Quote
halcia Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Hop mała!A wielkie uszy masz po to, bys słyszała,ze cie kochaja,a wielkie oczy po to, bys widziała,ze to juz nie schron!Mała ,korzystaj! Quote
halcia Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Poprawie:evil_lol:coby wyzej była na wieczór... Quote
Murka Posted July 24, 2009 Author Posted July 24, 2009 W postępowaniu z Usią zmieniłam nieco taktykę. Nie wyprowadzam jej na razie, to za duży stres dla niej i nie chcę, aby kojarzyła sobie mnie z przykrymi rzeczami. Tylko siadam przy budzie, zdejmuję dach i głasiam, głasiam, głasiam. Zawsze też przynoszę jakiś smakołyk, który dziwnym trafem materializuje się gdy przychodzę następnym razem :cool3: Czasem też zapinam smyczkę, aby się przyzwyczajała, że nic się przy tym złego nie dzieje. Usia jest wtedy spokojna, głaski mam wrażenie nawet lubi. Ale przestraszona jest bardzo i cały czas jedyne o czym marzy to schować się w jakiś kącik. Odpięłam jej obróżkę, bo ma malutką głowkę i miała ją bardzo mocno zacisniętą (przeze mnie), co i tak nie gwarantowało, że się nie wywinie (ostatnio miałam stracha, że tak się stanie). Jak będziemy próbować wychodzić poza boks to postaram się założyć jej szeleczki. Może się lepiej sprawdzą. Quote
Ulka18 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Bardzo dobra taktyka, niech sie Usia mala przyzwyczaja do Twojej obecnosci Murko. Z kazdym dniem, powolutku, pomalutku bedzie lepiej. Quote
Reno2001 Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Kolejna mielecka podopieczna i kolejny ciężki orzech do zgryzienia :lol:. Cóż, my nie lubimy iśc na łatwiznę :diabloti:. Quote
halcia Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Malutka,jak tam pod opieka Mariusza?Brakuje ci Murki? Quote
Ulka18 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Nowe, 'ciezkie' sunki u Murkow, a tutaj Hanusia sie rozchorowala i bieda. Lepiej jak dzieci nie choruja, ale ja takich dzieci nie znam. Zawsze sie coś przyplącze. Quote
Ra_dunia Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 ano porobiło się... Mam nadzieję, że Usia przez te parę dni nieobecności Murki zaaklimatyzuje się do nowego miejsca i potem też będzie łatwiej przekonać ją do nowej sytuacji. Quote
Ulka18 Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Rozmawialam wlasnie z Murka, moze dzisiaj Hanusia wyjdzie ze szpitala. Quote
Reno2001 Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Ulka18 napisał(a):Rozmawialam wlasnie z Murka, moze dzisiaj Hanusia wyjdzie ze szpitala. Oby, oby. Trzymamy kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.