Jump to content
Dogomania

Melisa odebrana przez wlasciciela czy to dobrze czy zle? zostala Hera do ratunku


Recommended Posts

Posted

Jesli ten pies nie będzie leczony i nie będzie dbania o jego zdrowie i warunki bytowe -to szkoda ,że ta sunia tam wróciła .Chyba ,że jej pan ma dobre serce a nie umie dbać o swego psa . Tak też może być . Na zasadzie : Nic jej nie będzie-to tylko pies .:shake: Zeby choć podstawowe szczepienia miala ..

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiem o tym -sama się niedawno o tym przekonalam,kiedy pies- podopieczny jakby ,ze schronu wybyl ponoć do adopcji i nie można bylo go nawet odwiedzić choć raz ,by zobaczyć ,gdzie trafil ...:shake:ale gdy dawalo się na tego psa kasę i bralo na spacery ze schronu -wtedy nie mówiono o ochronie danych jakoś - w przypadku psów bezdomnych ze schronu moim zdaniem durnym wymyśle ,bo to jednak by pomoglo niektórym psom i zapewnilo im bezpieczeństwo - a tak ,to nieraz nie można im pomóc po adopcji ...:shake:
A ty wlozylas tyle serca i zaangazowania w los tego psa ...

Posted

Oj prawda, ze ta sunia skradła mi serce bardzo :roll:, no nic wolę myślec pozytywnie.
A JA cioteczki nie dostalam powiedzie czy jak cos to przy Herze pomozecie, bo to tez fantastyczna onkowa babcia.

Posted

[quote name='GoskaGoska']Oj prawda, ze ta sunia skradła mi serce bardzo :roll:, no nic wolę myślec pozytywnie.
A JA cioteczki nie dostalam powiedzie czy jak cos to przy Herze pomozecie, bo to tez fantastyczna onkowa babcia.

idę sobie na wątek babci Hery i zapraszam inne ciotki:loveu:

Posted

jakoś mnie fakt odnalezienie się właściciela Meliski nie cieszy, bo mu po prostu nie ufam:roll: Sunia nie stała się tak zaniedbana i chora z dnia na dzień:mad: Trzeba by sprawdzić tego faceta:cool1:

swoją deklarację przeniosłam na Herę;)

Posted

szkoda ze nie ma takiego przepisu żeby psy zaniedbane nie oddawać wlaścicielom z powrotem i żeby mieli sprawy w sądzie, takie prawo schron, a właściwie organizacja której jest ten schron ma z tego co wiem ale nie ma takiego zwyczaju w Polsce w schronach chyba

Posted

xmartix napisał(a):
szkoda ze nie ma takiego przepisu żeby psy zaniedbane nie oddawać wlaścicielom z powrotem i żeby mieli sprawy w sądzie, takie prawo schron, a właściwie organizacja której jest ten schron ma z tego co wiem ale nie ma takiego zwyczaju w Polsce w schronach chyba


A słuchajcie, sam schron nie może sprawdzić jak pies się ma? W końcu była wciągnięta w ewidencję, więc pies był pod ich opieką. Ja też mam psa ze schronu we Wrocławiu i w umowie adopcyjnej mam napisane, że schron ma prawo skontrolować warunki w jakich przebywa pies. Wiem, że odebranie przez właściciela to nie to samo co adopcja, ale może choć sam schron zobaczy jakie warunki ma Melisa. W końcu to schronisko TOZU czyli towarzystwa opieki nad zwierzętami. Też wolałabym myśleć, że to zaniedbanie to z niewiedzy bądź niegramotności właściciela a nie opinii,że psu nie należy się opieka.

A to zdjęcie od Gośki to Hera czy następny onek?
Ja oczywiście, jak marysia55 idę na wątek Hery:roll:

Posted

GoskaGoska napisał(a):
a w schrosniku naprawdę mega babciowo onkowate , a ta jak wam się podoba??? tym razem oddana przez swojego własciciela po 10latach :angryy::

oby ten "właściciel" też tak skończył na starość, oddany do domu starców przez własne dzieci:angryy:

Posted

xmartix napisał(a):
szkoda ze nie ma takiego przepisu żeby psy zaniedbane nie oddawać wlaścicielom z powrotem i żeby mieli sprawy w sądzie, takie prawo schron, a właściwie organizacja której jest ten schron ma z tego co wiem ale nie ma takiego zwyczaju w Polsce w schronach chyba

pewnie, że powinno tak być!:mad:

Posted

no nic moze cokolwiek uda mi sié dowiedziec, ale wiecie jak dzis troszké ochlonélam to tak sobie mysle...ze moze naprawdé to szczésliwe zakonczenie. BYl taki onek staruszke - wygládał strasznie - ten to juz wogole na nogach się ledwo trzymał - w takim okropnym był stanie. ALe,któraś z dziewczyn była jak tez się znałazł właściciel, pies był bardzo szczęśliwy - a ci ludzie ok - i pies cały czas był pod opieką weterynarza. w sumie stary pies i chory, ma tez prawo wyglądać okropnie :roll:. Wolę trzymać się tej myśli - poza tym słuchajecie - ona pewnie za nim tak płakała, nawet jeśli nie ma luksusów to jest ze swoim człowiekiem- a to dla psa najważniejsze. Nawet jesli trafiła by na kanapy to przefajnego domku po tylu latach tak mogłby tęsknic za tym swoim panem.
jesli cos się uda dowiedziec na pewno dam znać

Posted

GoskaGoska napisał(a):
no nic moze cokolwiek uda mi sié dowiedziec, ale wiecoe jak dzis troszké ochlonélam to tak sobie mysle...ze moze naprawdé to szczésliwe zakonczenie. BYl taki onek staruszke - wygládał strasznie - ten to juz wogole na nogach się ledwo trzymał - w takim okropnym był stanie. ALe,któraś z dziewczyn była jak tez się znałazł właściciel, pies był bardzo szczęśliwy - a ci ludzie ok - i pies cały czas był pod opieką weterynarza. w sumie stary pies i chory, ma tez prawo wyglądać okropnie :roll:. Wolę trzymać się tej myśli - poza tym słuchajecie - ona pewnie za nim tak płakała, nawet jeśli nie ma luksusów to jest ze swoim człowiekiem- a to dla psa najważniejsze. Nawet jesli trafiła by na kanapy to przefajnego domku po tylu latach tak mogłby tęsknic za tym swoim panem.
jesli cos się uda dowiedziec na pewno dam znać


Spróbuj się nie martwić.

Posted

w smie z tym "zlym" wygladem moze byc troche racji...
Promys tez niezbyt pieknie wyglada, wystajacy guz i brzydkie zabki, na pierwszy rzut oka moglby ktos mi napyskowac, ze jak moglam dopuscici do takiego stanu, a z drugiej strony jak mam tlumaczyc kazdemu, ze Promys, od kiedy go znaleziono, mial tak kiepskie wyniki, ze nawet najlzejsze znieczulenie by go natychmiast dobilo i dla jego dobra te paskudztwa musza zostac bo sa w jego sytuacji i wieku dla mniego mniejszym zlem niz jakikolwiek zabieg....:hmmmm:

Posted

GoskaGoska napisał(a):
no nic moze cokolwiek uda mi sié dowiedziec, ale wiecie jak dzis troszké ochlonélam to tak sobie mysle...ze moze naprawdé to szczésliwe zakonczenie. BYl taki onek staruszke - wygládał strasznie - ten to juz wogole na nogach się ledwo trzymał - w takim okropnym był stanie. ALe,któraś z dziewczyn była jak tez się znałazł właściciel, pies był bardzo szczęśliwy - a ci ludzie ok - i pies cały czas był pod opieką weterynarza. w sumie stary pies i chory, ma tez prawo wyglądać okropnie :roll:. Wolę trzymać się tej myśli - poza tym słuchajecie - ona pewnie za nim tak płakała, nawet jeśli nie ma luksusów to jest ze swoim człowiekiem- a to dla psa najważniejsze. Nawet jesli trafiła by na kanapy to przefajnego domku po tylu latach tak mogłby tęsknic za tym swoim panem.
jesli cos się uda dowiedziec na pewno dam znać


Gosiu, czekamy na wieści ......
Byłoby super gdyby udało się cokolwiek dowiedzieć o Melisie .....
Nie daje mi spokoju ta suczyna .....
Mam sentyment do ONków, a zwłaszcza do staruszków :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...