Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 216
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A macie kogoś, kto dopilnuje ogłoszenia Grabka w Metrze czy innym dobrym miejscu?
Ja się chętnie dołożę, żeby coś ruszyło z Grabkiem, bo robiliśmy już ogłoszenia i jakoś nic.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Słuchajcie, może Grabek już w domu i całe dnie bryka w ogródku, tylko nikt nam nie dał znaku?
Gdyby jednak nie, to czy jest ktoś chętny do zrobienia ogłoszeń? opłatę biorę na siebie.

Posted

A czy Grabek bywa na spacerze? Czasem?
Muszę iść na żebry z ogłoszeniami Grabka? Macie jakiego chętnego, wpłacę coś na jego psiaka.

Posted

bzam napisał(a):
A czy Grabek bywa na spacerze? Czasem?
Muszę iść na żebry z ogłoszeniami Grabka? Macie jakiego chętnego, wpłacę coś na jego psiaka.


Grabek od ostatniego wybryku zmniejszył częstotliwość wychodzenia :placz:
jeszcze w boksie przy zakładaniu szelek chciał pogryźć wolontariusza który mu je zakładał
na spacerze o mały włos a pogryzł by dziecko, a widząc innego psa (z azylu) złapał zębami za smycz w sekundę ją przegryzł i zaatakował go :shake:

Posted

A wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Czy to oznacza, że on się cofa w socjalizacji? Czy jest jakaś szansa, aby ktoś z nim pracował? Bo wyraźnie tego potrzebuje.

Posted

bzam napisał(a):
A wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Czy to oznacza, że on się cofa w socjalizacji? Czy jest jakaś szansa, aby ktoś z nim pracował? Bo wyraźnie tego potrzebuje.



niestety przegryzanie smyczy miało miejsce już wcześniej :(
ale nigdy jej nie przegryzł teraz będzie musiał wychodzić na łańcuszku
Grabek był takim psem od czasu kiedy ja jeździłam do azylu.

Grabek nie lubi jak się przy nim coś robi (zmienia obroże czy zakłada szelki)
na spacerach ciągnie i jak zobaczy jakiegoś psa od razu łapie zębami smycz i próbuje przegryźć
ale jak takiego i nie ma na horyzoncie to idzie w miarę ładnie tylko ciągnie :(

Posted

Mam głębokie przekonanie, że to błędy ludzi, którzy pojawiali się w jego życiu i robili z nim i jemu różne rzeczy. Mam też przekonanie, że warto z nim pracować. No i jeżeli dom, to u kogoś, kto będzie wiedział jak postępować z Grabkiem. Nie odda go po pierwszej porażce.
Jedyny dom, który mam na oku to nasz. Ale w tym momencie mamy dwa psy - jeden od roku, już starutki i słabiutki - dość duży, Dobroć i Ufność wobec wszystkiego, ustępuje nawet kotom, choć czasem je goni. Druga sunia - góralka, znaleziona na Śnieżniku, strasznie "charakterna", też powinna być starutka, ale ciągle pełna szalonych pomysłów, bardzo dominująca (oj, pracujemy z nią ciurkiem, aby nie weszła na głowy i nam i wszystkiemu, co w pobliżu domu). No i mamy dziewięć kotów, które są bardzo ufne wobec psów. W tym momencie Grabek zakłóciłby całą stabilność stada. Fides, ciągle choruje, są dni, gdy ledwo stoi, nie obroni się przed siłą Grabka. Myślę o Grabku, ale najpierw nasze psy muszą mieć pewność spokoju na starość, bo przeszły swoje dramaty (Fides był bohaterem jednego z wątków na Dogo - to jest dla niego czas bezpiecznego starzenia się i chorowania).
Ale może mogę się dołożyć (trochę) do szkoły grzeczności dla Grabka - z jakimś dobrym behawiorystą.

Posted

A kogo można poprosić o dopilnowanie tego? Mieszkam w Poznaniu - to trochę daleko, aby osobiście tego dopilnować. No i jaki byłyby koszt szkolenia Grabka?

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Grabek ostatnio rozwalił swój boks musiał zostać przeniesiony na inne miejsce.
teraz wychodzi 2 razy dziennie na spacer i już bardzo ładnie chodzi na smyczce, nie przegryza i aż tak nie ciągnie :)

Posted

grabek ma szanse na domek :)
wczoraj przyjechali państwo mieszkający 40 km pod warszawą mają posesję 2300 m2 zastanawiali się nad jego adopcją w przyszłą niedzielę szefowa ma tam pojechać i sprawdzić warunki.

Posted

Trzymamy wszystkie kciuki!!!! Dajcie znak - co z tego wyniknie.
Pogłaskania dla Grabka i pozdrowienia dla opiekunów

[LIST]
[*]
[LIST]
[*] ;-)

[/LIST]



[/LIST]

Posted

nic z tego nie wyszło :(
dlatego że państwo byli bardzo zdziwieni że kierowniczka pyta o weta gdzie jest najbliższy a oni odpowiedzieli że nie wiedzą ale jakiś wet przyjeżdża do sąsiada do krów

Posted

[quote name='gosia1701']nic z tego nie wyszło :(
dlatego że państwo byli bardzo zdziwieni że kierowniczka pyta o weta gdzie jest najbliższy a oni odpowiedzieli że nie wiedzą ale jakiś wet przyjeżdża do sąsiada do krów[/QUOTE]
A już miałam tyle nadziei.
No to czekamy. Znów czekamy

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...