Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aktualizacja 13.07.2009
Piesek przebywa w hotelu w Warce. Znalazł się pod opieką fundacji Emir. Teraz fundacja zajmie się jego wyadoptowaniem. Niemniej jednak fundacja prosi o wsparcie finansowe naszego psa, który dostał imię Perfekt.

Pies w hotelu przejdzie wszystkie szczepienia, a co najważniejsze przybierze trochę ciałka i miejmy nadzieję, że będzie coraz bardziej śmiały w kontaktach z ludźmi.

Teraz może byc już tylko lepiej. Będziemy czekać na odpowiedni dom dla Perfekta.

Poniżej podaję dane do wpłat, aby umożliwić Perfektowi pobyt w DT i opiekę weterynaryjną do czasu znalezienia dla niego domu.

Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych Emir
Oddział Poznań
ul. Solskiego 7
60-184 Poznań
Bank Śląski O/Grodzisk Maz.
80 1050 1924 1000 0023 0438 1029

z dopiskiem "dla Perfekta"




Oto piesek, który kilka dni temu pojawił się na jednym z radomskich osiedli. Jest bardzo wypłoszony, nieufny - chociaż to z każdym dniem się zmienia.
Pies nie jest agresywny ani do ludzi, ani też w stosunku do innych psów czy kotów.
Jest bardzo chudy - po prostu to szkielet.
Jedna pani zaczęła go dokarmiać, przez co coraz bliżej podchodzi do człowieka. Powoli przestaje się bać.
Dzisiaj zaprowadziłyśmy go do weta, żeby ocenił jego zdrowie - na szczęście z psem wszystko w porządku. Nic groźnego, z czym nie mógłby sobie poradzić na dworze się nie dzieje.
Pies został albo wyrzucony, albo co raczej dla mnie bardziej prawdopodobne,był uwiązany gdzieś w lesie do drzewa, aby tam umrzeć z głodu. Inaczej nie potrafię wytłumaczyc faktu, że jest tak bardzo wychudzony.
Ku mojemu zdziwieniu pies mi "zaufał", dał założyć sobie obrożę i smycz i poszedł za mną do weta. Przy badaniu (tj. mierzeniu temp, dotykaniu, otwieraniu na siłę pyszczka) pies nawet nie drgnął. Stał na swoich chudych długich łapkach i drżał.
Widać, że pies chciałby być przy człowieku, daje się prowadzić na smyczy.
Ale w jego oczach nie ma nawet krzty radości, jego ogonek cały czas jest podkulony...
Mam nadzieję, że pies nie odejdzie z tego osiedla. Pani która go dokarmia nie może go zabrać do domu, bo ma swojego psa. Chociaż powiedziała, że gdyby NA PEWNO znalazł się dla niego dom, to ona mogłaby go "przetrzymać". Problemem jest jeszcze to, że jest za wcześnie, żeby pies wszedł w ogóle do jakiejść klatki schodowej - on się boi, musi upłynąć trochę czasu.
Błagam pomóżcie mi go ogłaszać, może ktoś będzie chciał mu podarować dom. A ja mam nadzieję, że on nie odejdzie stąd i będziemy mogli go dokarmiać. Teraz jest ciepło - może spać na dworze. Został odrobaczony i zabezpieczony od kleszczy i pcheł.

Pies jest młody - 2-3 lata.

Jakiś kontakt może być na razie do mnie:
mail:[email protected]
tel: 516-088-927

Mam nadzieję, że tej pani która go dokarmia "pęknie serce" i jakoś zabierze psa do domu. Wtedy on na pewno stąd nie pójdzie...



  • Replies 186
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bardzo chudy
nie ma nawet imienia, może jakieś mu nadamy....

Jest bardzo spokojny, cierpliwie stoi przy człowieku i czeka...(nie wiadomo na co :( ) Jak się go woła,to czasem podchodzi.
Niestety nie mam pewności, że on cały czas będzie tutaj - mam taką nadzieję....

Posted

zrobiłam ogłoszenie na gumtree, dałam taką treść..może kkomuś uda się wymyślić coś lepszego

Ten piesek nawet nie ma imienia. Błąka się po radomskim osiedlu od niedawna. Na razie ktoś go dokarmia - dopóki nie zacznie komuś innemu przeszkadzać :(
Zabrałam go do weterynarza - na szczęście pies jest zdrowy, tylko bardzo zachudzony. Został odrobaczony, odpchlony i odkleszczony.
W stosunku do ludzi jest troszkę nieufny - woli się pierwszy nie zbliżać. Dopiero na zawołanie nieśmiało ze spuszczonym wzrokiem i podkulonym ogonkiem podejdzie i cierpliwie czeka, aż ktoś mu pozwoli odejść.
Mi troszkę zaufał - dał założyć sobie obrożę i zaprowadzić się do weterynarza, gdzie trząsł się na swoich chudych nóżkach - ale cierpliwie czekał az lekarz go zbada.
Widać że ten pies potrzebuje człowieka. Nie ma w nim ani odrobiny radości, jego ogonek nie potrafi się kołysać, psiak też nie zaszczekał ani razu.
On musi znaleźć dom zanim ktoś go przepędzi z tej okolicy. Póki co będziemy go dokarmiać, a że jest ciepło to znajdzie sobie gdzieś schronienie na noc.

Jeżeli ktoś zechciałby zobaczyć jak pies potrafi odwdzięczyć się za okazane mu ciepło i przyjęcie go do swojej rodziny to proszę o kontakt:
tel 516 088 927,
mail: mailto:[email protected]
pies jest w Radomiu, oczywiście pomogę w transporcie jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Posted

Chudzineczka, moja Tinka tak wygladała jak ją znalazłam, albo jeszcze gorzej, a teraz trochę za grubaśna jest nawet. Ja ogłoszenia porobię oczywiście, ale faktycznie nie wiadomo czy psiak nie zmieni nagle miejsca i w tym problem. Śliczny jest.

Posted

tula - bardzo Ci dziękuję za ogłoszenia.
Najważniejsze żeby ktoś się odezwał, jak ktoś poważny, to zrozumie, że pies jest na dworze i może się oddalić. Dlatego chcę przyzwyczajać go do tego miejsca, może jak będzie dostawał tutaj jedzenie, to zostanie....

Jeszcze mam cichą nadzieję, że dał się przekonać tej pani i poszedł z nią do mieszkania.
Wiecie - są jeszcze wrażliwi ludzie :) Ktoś się nim od razu zainteresował, dał jeść, pić i troszkę pogłaskał. Ten pies przekona się do człowieka, ale powoli. Jak dotknęłam go po zadku, tak lekko, to od razu się skulił - może ktoś go bił ? (ale to takie domysły)
Niektóre bezdomne psy są śmiałe, pewne siebie, nie boją się ludzi ani innych psów - ten taki nie jest, ale to kwestia czasu. Oby nic złego go nie spotkało, to on się zmieni i będzie najwdzięczniejszym psem :)

Posted

Śliczny piesek, bardzo podobny z buźki do mojego Gacunia :loveu:
Kochany czarnulek... Trzebaby mu poszukać jakiegoś miejsca do przetrzymania - są jacyś dogomaniacy z Radomia? Możnaby do nich pw posłać, może znają jakiś DT w okolicy.

A czy w Radomiu jest dobry schron? Może lepiej byłoby go na razie tam dać i spokojnie szukać domku?

Posted

Monday napisał(a):
tula, ja nie dodałam tego w treści, ale warto dodać, że pies ma 2-3 lata

Ok jak będę odnawiać ogłszenia to będę to dopisywać:lol:
Rodzice Maciusia u nas w schronie jest 500 psów, a schron jest przeznaczony na 300 więc przepełnienie ogromne, a z tym wiąże się niestety wiele zagrożeń. Lepiej jak psiak nie trafi do schronu, to już w ostateczności. A z DT kiepsko niestety.

Posted

Radom to w ogóle specyficzne miejsce - byłe miasto przemysłowe...
Dobrze, że w ogóle to schronisko mamy i warunki chyba najgorsze nie są...ale przepełnienie faktycznie duże, lepiej nie oddawać go tam, on jest słaby, niech jakieś choróbsko złapie, z resztą trzymanie psa w klatce nie wpłynie dobrze na jego podejście do ludzi.
Mam tylko nadzieję, ze zostanie tutaj na osiedlu i że nic złego go nie spotka..
A może ta pani go zabierze - ona nie wierzy, że ten pies znajdzie dom i dlatego nie chce go zabrać do domu. Nie dziwię się, nie każdy może mieć dwa psy na stałe

Posted

Cudowny jest ! Napisałam do cioteczki bumerang - on taki flatowaty jest.
Najlepiej gdyby znalazł sie DT - sama chętnie bym go
zabrała do siebie ale mam przepełnienie .

Posted

naprawdę jest cudowny
z pewnością okaże swoją wdzięczność
a dla przyszłej jego rodziny chyba najszczęśliwszym dniem będzie jak pomacha ogonkiem...
ten pies nie jest płochliwy i wystraszony w taki sposób, żeby np. przerodziło się to w agresję. On po prostu jest "nieśmiały" i ostrożny. niewołany nie podejdzie, w oczy nie spojrzy - odwraca główkę...po prostu chyba boi się , żeby nic złego go nie spotkało.
Jest prześliczny i grzeczny,
z psami na dworze nie zadziera, ale też nie ucieka...jak pies podejdzie to się obwąchują i tyle,
koty też nie stanowią problemu - sprawdzone
a do ludzi - bardzo cierpliwy, nawet do dzieci (przebywa w rejonie placu zabaw, dzieciaki go głaskają, czasem nawet jakieś przyniesie mu coś do jedzenia :), może to młode pokolenie wyrośnie na rozsądnych ludzi )

Naprawdę bardzo mądry psiak...on zachowuje się tak jakby niczego od nikogo nie chciał, niczego nie oczekuje, nie naprasza się....czeka.

Posted

z deklaracjami to chyba ciężko, a i hoteliki są okropnie drogie... Ale może dla tej pani przeszkodą jest strona finansowa - może gdyby finansować karmę dla psiaka i jego weta to wtedy mogłaby go wziąć na DT? Na takie potrzeby bardzo łatwo zebrać kaskę - karma już od 20 zł jest do kupienia (a hotelik od 300 :razz:)

Posted

Ten pies przynajmniej na razie nie wejdzie do klatki schodowej - nie ma szans !!!
trudno go utrzymać w jednym miejscu
mam tylko nadzieję, że jak skojarzy że w określonym miejscu dostaje jedzenie, to będzie przychodził regularnie. To jedyny możliwy kontakt z tym chuderlakiem :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...