Monday Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Aktualizacja 13.07.2009 Piesek przebywa w hotelu w Warce. Znalazł się pod opieką fundacji Emir. Teraz fundacja zajmie się jego wyadoptowaniem. Niemniej jednak fundacja prosi o wsparcie finansowe naszego psa, który dostał imię Perfekt. Pies w hotelu przejdzie wszystkie szczepienia, a co najważniejsze przybierze trochę ciałka i miejmy nadzieję, że będzie coraz bardziej śmiały w kontaktach z ludźmi. Teraz może byc już tylko lepiej. Będziemy czekać na odpowiedni dom dla Perfekta. Poniżej podaję dane do wpłat, aby umożliwić Perfektowi pobyt w DT i opiekę weterynaryjną do czasu znalezienia dla niego domu. Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych Emir Oddział Poznań ul. Solskiego 7 60-184 Poznań Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 80 1050 1924 1000 0023 0438 1029 z dopiskiem "dla Perfekta" Oto piesek, który kilka dni temu pojawił się na jednym z radomskich osiedli. Jest bardzo wypłoszony, nieufny - chociaż to z każdym dniem się zmienia. Pies nie jest agresywny ani do ludzi, ani też w stosunku do innych psów czy kotów. Jest bardzo chudy - po prostu to szkielet. Jedna pani zaczęła go dokarmiać, przez co coraz bliżej podchodzi do człowieka. Powoli przestaje się bać. Dzisiaj zaprowadziłyśmy go do weta, żeby ocenił jego zdrowie - na szczęście z psem wszystko w porządku. Nic groźnego, z czym nie mógłby sobie poradzić na dworze się nie dzieje. Pies został albo wyrzucony, albo co raczej dla mnie bardziej prawdopodobne,był uwiązany gdzieś w lesie do drzewa, aby tam umrzeć z głodu. Inaczej nie potrafię wytłumaczyc faktu, że jest tak bardzo wychudzony. Ku mojemu zdziwieniu pies mi "zaufał", dał założyć sobie obrożę i smycz i poszedł za mną do weta. Przy badaniu (tj. mierzeniu temp, dotykaniu, otwieraniu na siłę pyszczka) pies nawet nie drgnął. Stał na swoich chudych długich łapkach i drżał. Widać, że pies chciałby być przy człowieku, daje się prowadzić na smyczy. Ale w jego oczach nie ma nawet krzty radości, jego ogonek cały czas jest podkulony... Mam nadzieję, że pies nie odejdzie z tego osiedla. Pani która go dokarmia nie może go zabrać do domu, bo ma swojego psa. Chociaż powiedziała, że gdyby NA PEWNO znalazł się dla niego dom, to ona mogłaby go "przetrzymać". Problemem jest jeszcze to, że jest za wcześnie, żeby pies wszedł w ogóle do jakiejść klatki schodowej - on się boi, musi upłynąć trochę czasu. Błagam pomóżcie mi go ogłaszać, może ktoś będzie chciał mu podarować dom. A ja mam nadzieję, że on nie odejdzie stąd i będziemy mogli go dokarmiać. Teraz jest ciepło - może spać na dworze. Został odrobaczony i zabezpieczony od kleszczy i pcheł. Pies jest młody - 2-3 lata. Jakiś kontakt może być na razie do mnie: mail:[email protected] tel: 516-088-927 Mam nadzieję, że tej pani która go dokarmia "pęknie serce" i jakoś zabierze psa do domu. Wtedy on na pewno stąd nie pójdzie... Quote
Monday Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 bardzo chudy nie ma nawet imienia, może jakieś mu nadamy.... Jest bardzo spokojny, cierpliwie stoi przy człowieku i czeka...(nie wiadomo na co :( ) Jak się go woła,to czasem podchodzi. Niestety nie mam pewności, że on cały czas będzie tutaj - mam taką nadzieję.... Quote
Monday Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 zrobiłam ogłoszenie na gumtree, dałam taką treść..może kkomuś uda się wymyślić coś lepszego Ten piesek nawet nie ma imienia. Błąka się po radomskim osiedlu od niedawna. Na razie ktoś go dokarmia - dopóki nie zacznie komuś innemu przeszkadzać :( Zabrałam go do weterynarza - na szczęście pies jest zdrowy, tylko bardzo zachudzony. Został odrobaczony, odpchlony i odkleszczony. W stosunku do ludzi jest troszkę nieufny - woli się pierwszy nie zbliżać. Dopiero na zawołanie nieśmiało ze spuszczonym wzrokiem i podkulonym ogonkiem podejdzie i cierpliwie czeka, aż ktoś mu pozwoli odejść. Mi troszkę zaufał - dał założyć sobie obrożę i zaprowadzić się do weterynarza, gdzie trząsł się na swoich chudych nóżkach - ale cierpliwie czekał az lekarz go zbada. Widać że ten pies potrzebuje człowieka. Nie ma w nim ani odrobiny radości, jego ogonek nie potrafi się kołysać, psiak też nie zaszczekał ani razu. On musi znaleźć dom zanim ktoś go przepędzi z tej okolicy. Póki co będziemy go dokarmiać, a że jest ciepło to znajdzie sobie gdzieś schronienie na noc. Jeżeli ktoś zechciałby zobaczyć jak pies potrafi odwdzięczyć się za okazane mu ciepło i przyjęcie go do swojej rodziny to proszę o kontakt: tel 516 088 927, mail: mailto:[email protected] pies jest w Radomiu, oczywiście pomogę w transporcie jeżeli zajdzie taka potrzeba. Quote
agusiazet Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Bardzo ładny pies. Może niech ta chętne Pani jednak go przetrzyma, on na pewno znajdzie dom! Quote
tula Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Chudzineczka, moja Tinka tak wygladała jak ją znalazłam, albo jeszcze gorzej, a teraz trochę za grubaśna jest nawet. Ja ogłoszenia porobię oczywiście, ale faktycznie nie wiadomo czy psiak nie zmieni nagle miejsca i w tym problem. Śliczny jest. Quote
tula Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Ogłoszenia psiaczka: http://warszawa.gumtree.pl/c-Spo-eczno-zwierzaki-Daj-mi-je-daj-mi-dom-i-odrobin-siebie-W0QQAdIdZ140735942 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2008905_daj_mi_jesc_daj_mi_dom_i_odrobine.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,5625,Lw==.html http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Psy/Daj+mi+jesc+daj+mi+dom+i+odrobine+siebie.html,138983 http://www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,23728500,__Cala_Polska_Zwierzaki___Adopcja,608-192.html http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/46793 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=43143 http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=3275935&cid=1558 http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/4204/ Będę mu też robiła regularnie na cafeanimal i gumtree kraków, te powyżej też będę odnawiała. Quote
Monday Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 tula - bardzo Ci dziękuję za ogłoszenia. Najważniejsze żeby ktoś się odezwał, jak ktoś poważny, to zrozumie, że pies jest na dworze i może się oddalić. Dlatego chcę przyzwyczajać go do tego miejsca, może jak będzie dostawał tutaj jedzenie, to zostanie.... Jeszcze mam cichą nadzieję, że dał się przekonać tej pani i poszedł z nią do mieszkania. Wiecie - są jeszcze wrażliwi ludzie :) Ktoś się nim od razu zainteresował, dał jeść, pić i troszkę pogłaskał. Ten pies przekona się do człowieka, ale powoli. Jak dotknęłam go po zadku, tak lekko, to od razu się skulił - może ktoś go bił ? (ale to takie domysły) Niektóre bezdomne psy są śmiałe, pewne siebie, nie boją się ludzi ani innych psów - ten taki nie jest, ale to kwestia czasu. Oby nic złego go nie spotkało, to on się zmieni i będzie najwdzięczniejszym psem :) Quote
Monday Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 tula, ja nie dodałam tego w treści, ale warto dodać, że pies ma 2-3 lata Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Śliczny piesek, bardzo podobny z buźki do mojego Gacunia :loveu: Kochany czarnulek... Trzebaby mu poszukać jakiegoś miejsca do przetrzymania - są jacyś dogomaniacy z Radomia? Możnaby do nich pw posłać, może znają jakiś DT w okolicy. A czy w Radomiu jest dobry schron? Może lepiej byłoby go na razie tam dać i spokojnie szukać domku? Quote
tula Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Monday napisał(a):tula, ja nie dodałam tego w treści, ale warto dodać, że pies ma 2-3 lata Ok jak będę odnawiać ogłszenia to będę to dopisywać:lol: Rodzice Maciusia u nas w schronie jest 500 psów, a schron jest przeznaczony na 300 więc przepełnienie ogromne, a z tym wiąże się niestety wiele zagrożeń. Lepiej jak psiak nie trafi do schronu, to już w ostateczności. A z DT kiepsko niestety. Quote
Monday Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 Radom to w ogóle specyficzne miejsce - byłe miasto przemysłowe... Dobrze, że w ogóle to schronisko mamy i warunki chyba najgorsze nie są...ale przepełnienie faktycznie duże, lepiej nie oddawać go tam, on jest słaby, niech jakieś choróbsko złapie, z resztą trzymanie psa w klatce nie wpłynie dobrze na jego podejście do ludzi. Mam tylko nadzieję, ze zostanie tutaj na osiedlu i że nic złego go nie spotka.. A może ta pani go zabierze - ona nie wierzy, że ten pies znajdzie dom i dlatego nie chce go zabrać do domu. Nie dziwię się, nie każdy może mieć dwa psy na stałe Quote
*Gajowa* Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Cudowny jest ! Napisałam do cioteczki bumerang - on taki flatowaty jest. Najlepiej gdyby znalazł sie DT - sama chętnie bym go zabrała do siebie ale mam przepełnienie . Quote
Monday Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 naprawdę jest cudowny z pewnością okaże swoją wdzięczność a dla przyszłej jego rodziny chyba najszczęśliwszym dniem będzie jak pomacha ogonkiem... ten pies nie jest płochliwy i wystraszony w taki sposób, żeby np. przerodziło się to w agresję. On po prostu jest "nieśmiały" i ostrożny. niewołany nie podejdzie, w oczy nie spojrzy - odwraca główkę...po prostu chyba boi się , żeby nic złego go nie spotkało. Jest prześliczny i grzeczny, z psami na dworze nie zadziera, ale też nie ucieka...jak pies podejdzie to się obwąchują i tyle, koty też nie stanowią problemu - sprawdzone a do ludzi - bardzo cierpliwy, nawet do dzieci (przebywa w rejonie placu zabaw, dzieciaki go głaskają, czasem nawet jakieś przyniesie mu coś do jedzenia :), może to młode pokolenie wyrośnie na rozsądnych ludzi ) Naprawdę bardzo mądry psiak...on zachowuje się tak jakby niczego od nikogo nie chciał, niczego nie oczekuje, nie naprasza się....czeka. Quote
bumerang Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 piesek jest na flacim forum:loveu: szukamy DT a może hotelik? jakbysmy sie wszystkie zebrały...:oops: głośno myślę:placz: Quote
bumerang Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Wysłałam link innej czarodziejce i modlę sie by tu zajrzała:oops: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 z deklaracjami to chyba ciężko, a i hoteliki są okropnie drogie... Ale może dla tej pani przeszkodą jest strona finansowa - może gdyby finansować karmę dla psiaka i jego weta to wtedy mogłaby go wziąć na DT? Na takie potrzeby bardzo łatwo zebrać kaskę - karma już od 20 zł jest do kupienia (a hotelik od 300 :razz:) Quote
bumerang Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Chyba masz rację ! może dobrze by było porozmawiać z pania?? Quote
Monday Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 Ten pies przynajmniej na razie nie wejdzie do klatki schodowej - nie ma szans !!! trudno go utrzymać w jednym miejscu mam tylko nadzieję, że jak skojarzy że w określonym miejscu dostaje jedzenie, to będzie przychodził regularnie. To jedyny możliwy kontakt z tym chuderlakiem :( Quote
Rodzice Maciusia :) Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 jeśli będzie dostawał jedzenie i dodatkowo żadni mądrzy sąsiedzi się do niego nie przyczepią to powinien się za jakiś czas przyzwyczaić Quote
GoniaP Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Czy mogę prosić na pw tel. do Pani która go dokarmia, bądź też do innej osoby, która się psem zajmuje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.