Guest kasia mierzejewska Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Sytuacja jest dramatyczna - Asza przed chwilą pogryzła Kicka, mojego walecznego kota. Na szczęście nic mu nie jest, ale jest przestraszony na maxa, mimo, że to on ją zaatakował. Wiem, że się broniła, bo kiciuś wystartował na nią dość ostro, ale mogło się to skończyć dużo gorzej. Teraz sunia jest zamlknięta na balkonie. Niestety, NIKT nie dzwoni, a w obecnej sytuacji Asza jak najszybciej musi się ode mnie wyprowadzić. Naprawdę nie będę miała wyjścia za tydzień i będę musiała ją zawieźć do schronu. Nie chcę tego robić, bo złamię jej serce, ALE NAPRAWDĘ NIE MAM INNEGO WYJŚCIA. BŁAGAM O TYMCZAS DLA SUNI!!! Quote
Caragh Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Jejku :shake: [SIZE="3"]PILNIE POTRZEBNY DT, inaczej sunia wyląduje w schronie :-(:-(:-( Quote
wilczek007 Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 słuchajcie cioteczki skąd jest Asza, z jakiego miasta, bo jak na sląsku to byc może miałabym fajnych ludzi którzy szukaja suczki owczarka warunki by miała super, ale ludzie nie daja rady za daleko po nia zajechac... Quote
Guest kasia mierzejewska Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Aszka jest niedaleko Wwy. Jesli domek jest naprawdę super, to myslę, że mogłabym ją dowieźć tak do połowy dystansu, może nawet na miejsce, ale musiałabym to obgadać z tż. No i sprawa trochę by się przeciągnęła, bo teraz jestem w trakcie organizowania suni sterylki. Quote
Guest kasia mierzejewska Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Aha, Asza siedzi w domu w kagańcu podczas mojej nieobecności, trudno, nie ma na razie innego wyjścia. Quote
wilczek007 Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 kasia mierzejewska napisał(a):Aszka jest niedaleko Wwy. Jesli domek jest naprawdę super, to myslę, że mogłabym ją dowieźć tak do połowy dystansu, może nawet na miejsce, ale musiałabym to obgadać z tż. No i sprawa trochę by się przeciągnęła, bo teraz jestem w trakcie organizowania suni sterylki. to ja ich popytam i dam znac;) Quote
aganela Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 to chyba lepiej niech Asza siedzi w tym kagańcu,niż by miała zjeść koty i trafić do schronu...:roll: Nie rozumiem tych ludzi ,to takie cudo,że można się zakochać.:loveu:,ale po częsci rozumie sytuację bo w tamtym roku miałam sukę onka na prowizorycznym tymczasie,gdzie moja własna onka też była do niej b.wrogo nastawiona,ale były oddzielone na podwórzu(onka na sszczęscie znalazła dom).To niech lepiej już Asza siedzi w tym kagańcu,choć kotów zębiskami nie zdenerwuje..Kurcze gdzie ci fajni ludzie...wydaje mi się ,że ogólnie trochę mniej ludzi tych aukcji teraz ogląda,może to przez kryżys?Ale wydaje mi się ,że ten tydz.to będzie zły moment,bo ludzie są zabiegani znicze,1.XI itd. Kasiu wytrzymasz to,w końcu Asza na pewno znajdzie dobry dom:loveu:ta stresówka nie będzie trwała wiecznie!.. Quote
idusiek Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 trzymam kciuki za sunię, może jej sie w końcu uda znależć jakiś dobry domek? ;) na pocieszenie, jak przyjezdzam do domu rodzinego z Romkiem, to moja Tina ,rezydentka chodzi cały czas w kagańcu, bo jakoś dziwnie na niego patrzy....- wolę nie ryzykować. - dobrze zrobiłaś, niech chodzi w kagancu ,nic jej nie będzie a i koty będa całe. Quote
Guest kasia mierzejewska Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Dzięki za wsparcie duchowe, dziewczyny. Na razie tak musi być. Quote
Caragh Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 No i jak Aszunia?? Domek na horyzoncie?? Albo nawet jest już w nowym?? Quote
idusiek Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 no własnie jak Ausznia? Dzwonią jacyś ludzie w jej sprawie? Quote
Guest kasia mierzejewska Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Nikt nie dzwoni. Straciłam już nadzieję. Na domiar złego dziś, kiedy byłam w domu i uczyłam się, straciłam Aszę z oka, a ona w tym czasie przydybała syjamkę i łapała pyskiem jej głowę. Udało mi się zapobiec tragedii, wrzasnęłam na nią i na szczęście się opamiętała. Teraz siedzi w kagańcu i tak będzie dopóki coś nie ruszy-nawet w mojej obecności, ew łazienka. Odbiło jej. Coś mi się wydaje, że to ten typ psa, kóry do kota nie przekona się nigdy--dla niej to zwierzę łowne i tyle. Teraz sytuacja wygląda następująco: Po 9 (examin mgr) zaczynam akcję zbierania kasy na sterylkę (myślę o jakimś bazarku), a potem Asza musi coś znaleźć--wspaniałomyślna beka obiecała mi pomóć, za co jestem jej PRZEOGROMNIE wdzięczna, bo wizja Aszy w schronie była już 100% realna. Trzymajcie kciuki za Aszę, bo to, oprócz gonienia kotów, wspaniały pies, który za okazane uczucie oddaje całą siebie. Musi znaleźć super dom, który to doceni. Quote
wilczek007 Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 przepraszam bardzo ze sie nie odzywam , ale ci panstwo jakos zdecydowac sie nieumieją, niewiem o co im chodzi:shake:.Pewnie o to ze nie widzą psa na oczy(nie maja internetu). Przepraszam was,narazie musze sie wstrzymac z tym domkiem... Quote
aganela Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Wiem,że to może teraz nie na miejscu,ale może kilka nowych fotek Aszy?Może takich z miziankiem,może ''odświeżone "foteczki pomogą:cool3: Podnoszę!:multi: Quote
ChromosomekX Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 przepraszam ze się nie odzywałam ale miałam na głowie sporo,co do sterylki w poniedziałek podlece do weterynarza i spytam czy da rade załatwić jeszcze darmowa Quote
beka Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Kasiu, dzwonił dziś pan w sprawie suni, która juz ma dom wysłałam zdjęcia Aszy i Twój nr telefonu. Quote
paros Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 [quote name='beka']Kasiu, dzwonił dziś pan w sprawie suni, która juz ma dom wysłałam zdjęcia Aszy i Twój nr telefonu.[/QUOTE] Pewnie w sprawie Azy, bo niektóre ogłoszenia jeszcze zostały :p Quote
beka Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Tak, Jolu chodziło o Azę :) Kasiu i co dzwonił ktos? Quote
Caragh Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Przypomne watek i ponowie pytanie: Jak Aszunia?? Quote
beka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Myśle że Kasia jak sie tylko obroni :), to zaraz nam odpowie na wszystkie pytania. Quote
ChromosomekX Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Kasia coś się dzieje? wysłałam ci juz jakis czas temu info o sterylce dalo rade cos uzgodnic? Jak sie czujesz?dajesz rade? Quote
Guest kasia mierzejewska Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 No już jestem ponownie w świecie żywych:) Ogromnie dziękuję Wam, dziewczyny, za podtrzymywanie wątku przy życiu. Sprawa obecnie wygląda tak: Asza przez cały czas mojej nauki ogólnie była w miarę grzeczna jeśli chodzi o koty, tzn. nie atakowała syjamki, ale miała ją na oku przez cały czas. Pomogło to, że wreszcie zakapowała komendę "wyjdź" i jak widziałam, że zaczyna się nakręcać, kazałam jej wyjść, a ona grzecznie wychodziła. Dzwonił jeden człowiek, za wsi ze świętokrzyskiego, ale nic z tego nie wyszło, bo nie jestem teraz w stanie jechać tak daleko na wizytę przedadopcyjną, a bez niej nie ma mowy o adopcji suni. chromosomex, dzieki za pomoc ze sterylką, dziś tam zadzwonię i zapytam. Postaram się dziś wrzucić nowe fotki suni. Aha, wydaje mi się, że Asza ma chyba ma zapalenie pęcherza, albo coś z drogami moczowymi, bo bardzo często sika na spacerach. Muszę złapać jej siuśki do badania, ale nie wiem, czy to się uda. Czy macie może swoje patenty na łapanie siuśków? Małe są szanse na to, że Asza załatwi się w domu, a wtedy byłoby najłatwiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.