Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie jest powiedziane, że Kajtek zamorduje kota. Moje psy gonią na spacerach, kiedy kot ucieka. Jak coś ucieka, trzeba gonić. A któregoś dnia na wakacjach, do domu wszedł kot gospodarza, którego zawsze zaganiały na drzewo i psy zamurowało. Jeden wycofał się na kanapę i udawał, że nie widzi, a drugi leżał nieruchomo (kot mu chodził przed nosem, wyjadał żartko z miski) i odżył dopiero, kiedy kotek sobie poszedł. Jeżeli Kajtek nie jest typowym "mordercą kotów", kot da sobie radę i postawi go na baczność.

  • Replies 453
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sprawźdzcie jeszcze raz porządnie jak on na te koty reaguje, czy faktycznie chce mordować czy tylko gonić z racji tego że coś ucieka .

Posted

Ciężko mi dać gwarancję. Żona tego Pana twierdzi, że następnym powodem, dla którego Kajtuś musi być zabrany od nich to koty. Ponoć syn przyjeżdza z kotem i jest warczenie. Porozmawiam dla pewności z tym Panem.

Posted

Temida, kurczę, no nie wiem już co doradzić, moja suka, jak jeździmy do "teściowej" też czasem warknie na kotkę, ale jest spokój, bardziej kot zaczepia psa niż na odwrót i się pies wkurza, a czasem jak kot wystrzeli to pies go gania, jak to jest w tym wypadku?

Posted

A PAni by nie mogła zaadoptowac kajtka tylko tymczas lipiec sie kończy apani am suczke....;)Niedługo lipiec i co czeka go schronisko tak?:-( proszę odpowiedzieć a ta Pani u której jest teraz kajtuś to cały czas cos wymyśla:angryy:.. Ciekawe co jescze wymysli bo jak wymysliła ze je kajtus krzaki poniszczy matko:(:angryy::diabloti: a ci państwo jescze nie mogą wziąść kajtka wiem ale powiedzieli przecież też że wyjeżdżaja i to jest ten powód równiez ale co robią ze swoimi pieskami?:angryy:przeciez ich chyba nie wyrzucą!Dziwne że kajtus by poniszczył te krzaki niby nie wierze w to a je pieska nie...A jeżeli kajtek nie może przebywać z inymi psami to oni mają te swoje psy w domu czy jak bo to w takim razie rozwiązuje całą sytłacje niestety:(.....Więc czekam na odpowiedż szkoda że kajtek nie moze przebywać z drugim psem ani kotami;(Bo było duzo chetnych:(

Posted

A w jaki sposób je niszczy? Przecież można oduczyć :) swwoja drogą nigdy nie słyszałam , żeby pies krzaki niszczył , kwiatki to owszem ale krzaki :roll:

Posted

Mówią że najpiękniejszy uśmiech ma Ten kto wiele wycierpiał:)Także kajtusiu będzie dobrze nie wiem pies może i niszczy krzaki ale można go tego odzwyczaić..A ta pani po prostu wymyśla kolejne rzeczy dla których nie mogłaby wziąść kajtusia ale co będzie czas ucieka koniec lipca co potem jeżeli nie daj boże nikc sie dalej nie zgłosi po kajtusia?CZy ktoś na dogomani z linku kajtka może go WZIĄŚĆ?NAWET KTO MA SUCZKĘ?!ja niestety mam dwa psy:-( Ale jeden też jest przygarniętny z ulicy;)też napewno po przejściach:-(:angryy:..Takze czekam na odpowiedż kajtuś w górę:)

Posted

Ja niestety nie mogę , mam co parwda w domu sukę , ale i tak za chwilę wyjeżdżam na wakacje, a co do tej Pani co mówi , że Kajtek niszczy krzaki, to ona poprostu go nie chce i tyle i trzeba mu szukać domku gdzie indziej , gdzie nawet jak wykopie dołki w ogródku to go oddać nie zechcą za żadne skarby świata :)

Posted

Ta Pani wymyśla, ale na wstępie powiedziała, że nie wezmie Kajtka. Ich psy są na dworze, bo dywany, ale to są sunie, więc krzaków nie niszczą. Kajtuś się z nimi bawi i śpi w kąciku, ale to przeszkadza. Jak oni wyjadą to ich pieskami zajmie się kuzynka, a Kajtuś trafi za furtkę. Będziemy się starali to przeforsować i sami karmić Kajtka, co dzień na ich posesji, może Pan się zgodzi.

Posted

Skoro na wstępie powiedziała , że go nie chce na stałe to nie ma jej co na siłe go wciskać. Lepiej znaleźć mu domek który go z miłością weźmie. Ale skoro i tak wyjeżdżają to przeforsujcie plan żeby jeszcze u nich chwilę pokoczował,zawsze zyska się czas na dalsze działanie ;)

Posted

Ostatni dzień lipca....
co będzie z Kajtusiem?:-(
Bo te krzaki,koty itp. to tylko pretekst, albo "uspokajanie sumienia" tej pani -nie chce, ale MA POWODY - więc ona jest dobra, tylko Kajtuś "be":shake:
Przygarnęłam sześć psów - jakoś zyją w zgodzie, koty sąsiadów gonią tylko, kiedy tamte uciekają, jak koty stoją - pieski też - zabawa skończona? - dziwią się...
Przy dobrej woli można pokonać wiele przeszkód, a jak jej nie ma - to i przeszkody same się znajdą... tak jak u tej pani, co Kajtusia nie chce...
nie brałabym tak bardzo serio tych jej opowieści, jaki to Kajtuś zły...
to koty zawsze "zaczynają", przynajmniej u mnie tak jest...

Posted

yuki napisał(a):
A w jaki sposób je niszczy? Przecież można oduczyć :) swwoja drogą nigdy nie słyszałam , żeby pies krzaki niszczył , kwiatki to owszem ale krzaki :roll:



Jednak troszkę "niszczy" - moje bukszpany i inne krzewy (iglaki) mają od dołu rude plamy - skutek "podlewania" czyli znaczenia swojego terytorium...
ale nie jest to jakaś tragedia, no, może troszkę ja cierpię, ale za to pieski szczęśliwe i swoją milością wynagradzają wszelkie kłopoty (a jest ich niemało przy takiej gromadzie "po przejściach")
Jeśli jest ktoś, kto ma już psa i zastanawia się nad drugim,czy kolejnym - podajcie mój przykład, albo i skontaktujcie go ze mną:lol:

Posted

yuki napisał(a):
Mari a może na jakiś czasu Ciebie by wylądował ;) ??



Właśnie "wylądował" Charlie jako szósty ("tymczasowo", szuka domu staruszek) - gdyby nie mąż - byłoby ich więcej, ale :mad::mad::mad::angryy::diabloti:
Jeszcze gdyby biedny Misiek byl bardziej "normalny"... jest u mnie ponad rok, ale, choć już z nim lepiej, to wciąż strasznie nerwowy:shake:

Posted

Jutro jedziemy do tego Pana. Wyjeżdża w niedzielę. Zobaczymy jak to wyjdzie, czy trafi do schroniska, na ulicę, czy będziemy go mogli karmić na podwórku.

Posted

Temida przekonajcie go jakoś , byle Kajetek do schronu nie trafił, sokoro i tak wyjeżdżają gdzieś to poiwnno być im wszystko jedno :roll:

Posted

Ta pani co ma tego kota kurcze..jej nie ma do soboty..napisałam jej zeby Pani Temido zadzwnoiła do was po sobocie zobaczymy do jutra....Czy może uda sie oswoic kajtka do kota?:(to tylko do tej pani na tymczas kurna:(co kajtek pójdzie na ulice?albo do schroniska to jeszce ok najlepije namówić tych państwa na chociaż jeszce jeden tydzień proszę:)

Posted

Rozmawialiśmy z tym Panem. Żona wyjeżdza jutro, a on będzie jeszcze tydzień pod pozorem pracy trzymał Kajtusia. On tak bardzo chce mieć dom. Opowiadał, że jak był poza płotem to się podkopywał, by znależć się na podwórku, wśród ludzi. Pan twierdzi, że oswojenie go do kota i psa, ale raczej suni jest możliwe. Wymagałoby poświęcenia trochę czasu, na takie wpatrywanie się, głaskanie zwierzaków. Aby Kajtek widział, że on jest ważny w nowym domu.

Posted

To dobrze:)Nie wiem ta Pani sie nie odzywa do mnie.Może wieczorem dobrze że mamy jeszcze tydzień;)Zawsze coś:)heh czyli rozumiem że Kajtek nie może zostać u tego Pana na stałe tak?Pani Temido uważam pani jest najbliżej z kajtkiem i najwięcej wie na ten temat nie zawsze mi tak szybko chodzi internet i nie zawsze mogę dostać się na dogo np wczoraj:(także proszę chciałabym mieć kontakt np na gg z kimć kto opiekuje sie kajtusiem to mój nr 2338810..NA naszej klasie nasz profil nosi nazwę,,Zwierzęta Potrzebują Paomocy!!''Również takim profilem bardzo dobrym który pomaga zwierzętom jest profil na Nk o nazwie,,Miłośnicy Zwierząt''.....proszę o kontakt na Nk lub na podany nr gg;)Oczywiście państwo piszący na wątku kajtusia równiez zaproszam do moich znajomych na Nk albo pisania do nas na gg niedawno miałam kontakt z jakąś panią chyba od was (chyba z założycielką wątku)ale potem nasz kontakt na gg nie urwał dowiedzeniałam sie że ta pani leży w szpitalu...nawet niewiem co teraz z nią?...Wszystko sie popsóło kajtek nie ma domu i wogóle:(:-(ta pani sie musi do was zgłosić..Co ma tego kotka może oswojenie go zajmie sporo czasu ale tylko kajtusia na tymczas;)......ojoj rozpisałam sie:)Ale dziwi mnie to cały czas mnie to dziwi że ta Pani nie chce kajtusia jak już wcześniej pisałam to taki miły piesek:)My nadal mu szukamy domku ale co z tego jak sa na niego chetni z psami albo z kotami :angryy:......Już sama niewiem...Tydzień...czekam na odpowiedż:).Pozdrawiam Kasia

Posted

Witam, ja jestem założycielką wątku i to ja leżałam w szpitalu, ale to był taki mały psikus i pomyłka zdrowotna. Na gg bywam, ale wolę nk. Wiem mamy Państwa w znajomych na Radomszczańskie Towarzystwo Opieki nad zwierzętami. Będę do Pani pisać, ale jest cicho w sprawie Kajtusia. ten Pan specjalnie wysyła ja na zakup, aby kajtek był swobodnie na podwórku. Ale to jest naprawdę osoba bez serca. Woli oddać psa do schroniska, jak udzielić mu rąbka podwórka. Może w ten tydzien coś znajdziemy. Proszę pamiętać również o Suni i Mice. Te pieski bardzo potrzebują pomocy. szczególnie Mika, jest młoda i musi mieć trochę wybiegu. Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...