Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widzę, że u malucha cisza...
Z ogłoszeń nikt nie dzwoni, zero chętnych; jutro powieszę jeszcze na uczelni, może tam ktoś go wypatrzy.
TZtowi już jakoś mija radość z uratowania pieska :roll: Mały a to budzi na spacer po 5 rano, a to zawadza, a to kapcie mu kradnie, a to na Mazury mieliśmy niedługo jechać... :roll: Nagle zrobiło mu się strasznie pilno do oddania go, mimo że wszystkie obowiązki i utrzymanie psa są na mojej głowie :angryy: bo on przecież pracuje. Jak to wszyscy lubią ratować pieski, cudzymi rękami, za cudze pieniądze...

Posted

oh jest cudowny... sama bym go wzięła do siebie na tymczas aż nie znalazłby właścicieli, ale dopiero co udało mi się dwie bidy odesłać do nowych domków.. A mój pies znowuż nie przepada za nowymi kolegami w domu więc nie chce go stresować.. ale popytam wśród znajomych i dam parę ogłoszeń. Taki śliczny psiak powinien szybko znaleźć kochający dom.
powodzenia Martens!

Posted

Jestem, moja sesja na uczelni oficjalnie zakończona, więc będę częściej zaglądać.
Allegro jeszcze nie zrobiłam :oops: W tym tygodniu nie miałam czasu przysiąść nad tekstem.

Mały jest naprawdę grzeczny, nie sprawia większych problemów, szybko się uczy. Niestety nadal nikt o niego nie pyta.

Posted

kurde, muszę się wreszcie nauczyć robić allegro tobym muz robiła, ale nie umiem:oops:

on jest śliczniutki, porobię mu z czasem jeszcze więcej ogłoszeń, niech go zobaczą

Posted

Domku ani widu, ani slychu. Zero zainteresowania.

Psiak zaczął potwornie linieć, sierść wychodzi mu garściami. Mam wrażenie, że on zmienia sierść, bo ma strasznie zniszczoną, powygryzaną i był niedożywiony, i teraz kiedy ma pod dostatkiem pokarmu, to tak jakby się regeneruje.

Posted

Powiedziałam o psiaku znajomym którzy prowadzą DT na stałe i mają nie jaką wprawę i instynkt do znajdowania kochających i odpowiedzialnych przyszłych właścicieli. Wydrukowałam i dałam im zdjęcia oraz Twój numer kontaktowy. Jak kogoś znajdą na pewno się odezwą.

Ilekroć na niego patrze tym bardziej serce mi topnieje...
Nie którzy ludzie nie powinni się mianować stwierdzeniem "człowiek"...

Posted

Dzieciak ma się dobrze.
Spędziliśmy wszyscy weekend na działce; zrobił mi małą demolkę, kiedy został tam sam - musiałam wyjść do sklepu i po drugiego psa, i maluch podarł zasłonki i pogryzł parapet - chyba chciał wyjść przez okno :cool1:

Poza tym wszystko w porządku, jest nieagresywny, nie leje w domu, trochę jeszcze boi się ludzi mijanych na ulicy, ale z rodziną i znajomymi oswoił się w 100%.

Posted

A jak do obcych psów? Uległy, obojętny?

Ja już zaliczyłam wszystkie kwiatki na podłodze, kiedy moje psiątko chciało za pańcią pobiec :loveu: Nie mówiąc już o otwieraniu drzwi klamką i próbie wyjścia przez okno dachowe...:diabloti: Ale to minęło, jak tylko pies się bezpiecznie poczuł (dzięki Bogu:cool3:).

Posted

Do dużych obcych psów uległy ze wskazaniem na wystraszony; do małych sympatycznie się odnosi.

I uwaga, uwaga - był pierwszy telefon w sprawie malucha! Całkiem sensowny - szukam osoby, która mogłaby podjechać na wizytę przedadopcyjną w Warszawie (Praga) :cool3:

Posted

Bardzo dziekuję za pomoc, umówiłam się już z Martą z Fundacji Akt, że podjedzie na wizytę, pewnie jeszcze w tym tygodniu :)

Miałam jeszcze jeden telefon z pytaniem o psiaka, z Legionowa, ale jakiś taki... lakoniczny; pani zapytała mnie tylko co to za pies, i czy trzeba po niego przyjechać i się rozłączyła :hmmmm:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...