anabelka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 [quote name='mmbbaj']Przyznaję jednak, że widok tej kolczatki ze zdjęcia zaszokował i mnie :o , strasznie wielkie kolce :-? No wlasnie, rozne sa dlugości kolców, ta jest zdecydowanie dla dlugowlosego psa. Ja w ogole nie zalozylabym psu kolczatki, ale wiele osob tak robi i nie mi to oceniac czy krytykowac. Mi chodzi tylko o ten konkretny przypadek, na tym zdjeciu. Ten pies wyglada przez ta kolczatke strasznie. Ale wracajac do tematu watku. Zdjecia sa przepiekne. Uwielbiam ogary i ciagle wierze ze kiedys oprocz rodezjanow jakis ogarek zamieszka ze mna. Cudne sa i charaktery maja fajne. Kumpelko mi tez sie Żaba podoba, przynajmniej na tym zdjeciu wyszla cudnie. Jak trafnie ujelas, taka do zacalowania :lol: . Ale inne tez sa sliczne. Pozdrawiam
KUMPELka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Powiedzmy sobie szczerze, że każdy psiak jest piękny na swój sposób :wink: i w każdym można doszukać się czegoś szczególnie urzekającego. :P Ja - patrząc na Żabę widzę nieskończoną łagodność i to mnie powala na łopatki :iloveyou: Taka oaza spokoju. Myślę, że przy Żabie można odpocząc i wyciszyć się po całodniowej gonitwie. A przynajmniej tak wygląda na zdjęciu. NIewinna i piękna :lilangel: Dymek zaś wydaje mi się być urwisem - i to jest też piękne :diabloti: Podsumowując: z Żabą można posłuchać Bacha a z Dymkiem :popcorn: Ale nagadałam głupotek :lol: Trzeba mnie wziać przez palce :wink: Pozdrawiam Cię - Anabelko serdecznie :buzi:
puz Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Reasumuje Kolczatka czasem jest wskazana , niestety ja takich akcesriów sie pozbyłąm uzywam tylko łancuszka usciskowego - oj puzon jakos w tym chodzi i reaguje , niestety dwie kule pies jakos trudno sie chodzi :lol: ŻABU-Żaba tak na nia wołamy z Magda jest spokojna dystyngowana , faktycznie dama, strasznie wrazliwa nie lubi krzyku i jest łasuchem, bardzo ja lubie, wrecz kocham Dymek-bardzo mi sie podoba czasem jak patrze na niego widze podobieństwo do Ori ale czy to nie Puzon, w głowie mi sie chyba klreci po tej narkozie :lol:
KUMPELka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 No tak Twój Puzon też taki spokojniutki - zastanawiam się czy wszystkie ogary z wiekiem stają się takimi statecznymi tatusiami :lol: Jak tak obserwuję Kumpla to muszę stwierdzić, że chyba też taki będzie - to i dobrze 8) nie przepadam za psimi "wariatami" :lol: nie obrażając nikogo :wink: A jak się czujesz??
puz Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Czuje sie swietnie dziewczyny zaczynam juz chodzic a tak szczerze juz w 1 noc po zabiegu wstałam o 8 rani i poszłam do ubikacji o lulach :lol: a za mna pielegniarka w locie i lekarz
KUMPELka Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 puz napisał(a):Czuje sie swietnie dziewczyny zaczynam juz chodzic a tak szczerze juz w 1 noc po zabiegu wstałam o 8 rani i poszłam do ubikacji o lulach :lol: a za mna pielegniarka w locie i lekarz Wcale się nie dziwię - przecież Ty wulkan energii jeseś :thumbs: Znam Ciebie krótko ale tak myślę, że musięliby Cię przykuć do łóżka :lol: żebyś leżała w spokoju. Jestem ciekawa jak sobie dasz radę na wystawce :wink: 2 kule i 2 psiaki :silly: - żebyś się tylko nie przeforsowała z tym kolanem :evil: Uważaj na się :wink:
puz Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 :lol: no Sonia-Bogdanka bedzie wystawiana przez swojego Pana Rafała a Bohun albo przez mojego TZ albo przeze mnie Narazie Kochani to tzrecia doba po operacji i znajac moich rodziców i Mirka zabrali mi klucze od domu zebym nie wyszła przypadkiem z psem na spacer
KUMPELka Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 puz napisał(a)::lol: Narazie Kochani to tzrecia doba po operacji i znajac moich rodziców i Mirka zabrali mi klucze od domu zebym nie wyszła przypadkiem z psem na spacer :eggface: A nie pisałam - dobrze, że zabrali tylko klucze a do łóżka nie przykuli :lol:
Marysia_i_gończy Posted July 19, 2005 Posted July 19, 2005 HASTA z Południowej Knieji (po lewej, na pierwszym planie) i PUZON z Południowej Knieji (po prawej, w tle)
JustynaJK Posted July 24, 2005 Posted July 24, 2005 [quote name='Marysia_i_gończy']FUGA Galicyjska Sfora co ma na kufie?jakieś uczulenie czy żle widzę?
bea100 Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Dziękuję Marysiu za zdjęcia posiwiałych mordek, rozczuliło mnie to, stare ogary są takie piękne a popatrzcie w ich oczy... 8)
puz Posted July 26, 2005 Posted July 26, 2005 :lol: Są przepiękne Magda od Gończaków tez tu zgladnęła i jest zachwycona Kufel czesciowo przypomina mi Syriusza apropos zdjeć cos uchwyce w niedziele w Sączu na wystawie Bogdanka ma kolejny debiut
Hania Posted July 29, 2005 Author Posted July 29, 2005 puz napisał(a)::lol: Są przepiękne Magda od Gończaków tez tu zgladnęła i jest zachwycona Kufel czesciowo przypomina mi Syriusza W końcu to jego bardzo bliski krewny. Z tego co pamiętam to syn :-)
Hania Posted July 29, 2005 Author Posted July 29, 2005 A oto nasze najmłodsze pociechy. Urodzone wczoraj dzieci Gawry i Tanga Olfactus:
Marysia_i_gończy Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 JustynaJK napisał(a):co ma na kufie?jakieś uczulenie czy żle widzę? Z tego, co się orientuję, są to blizny po ropowicy szczenięcej - częstej przypadłości ogarzych szczeniąt :-?
Marysia_i_gończy Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 bea100 napisał(a):Dziękuję Marysiu za zdjęcia posiwiałych mordek, rozczuliło mnie to, stare ogary są takie piękne a popatrzcie w ich oczy... 8) :oops: :oops: :oops: Wiesz, na żywo te psy są jeszcze piękniejsze :lol:
Marysia_i_gończy Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Hania napisał(a):A oto nasze najmłodsze pociechy. Urodzone wczoraj dzieci Gawry i Tanga Olfactus Haniu, są CUDNE! :loveu:
bea100 Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Marysia_i_gończy napisał(a):...są to blizny po ropowicy szczenięcej - częstej przypadłości ogarzych szczeniąt :-? Na szczęście nie aż takiej częstej choć się to zdarza i w ogarach także, tak jak we wszystkich rasach. Haniu: brak mi słów :lilangel:
puz Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 bea100 napisał(a):Marysia_i_gończy napisał(a):...są to blizny po ropowicy szczenięcej - częstej przypadłości ogarzych szczeniąt :-? Na szczęście nie aż takiej częstej choć się to zdarza i w ogarach także ( od tego są świadomi hodowcy by zastrzegać w umowach przyszłe sterylki takich psów by skłonności do ropowicy nie przenosić dalej; oczywiście piszę tutaj jak być powinno :-? ) Ostatnio chodzac po wetach słyszałam rozne opinie na temat tej choroby bardziej nurtujac ten temat jest to choroba nie tylko u ogarów, a co do rozmnazania sa kilku weterynarzy ma rozne opinie........... Baetko nie do konca musi byc sterylka wystarczy ze ktos swiadomie jej poprostu niedpusci i juz , szkoda czasem ingerowac w organzim suni, chociaz ja ostatnio sie waham co bedzie lepsze dla mojej Hasty czy teraz przed 1 cieczka po 1 czy po 2??? sama nie jestem przekonana co jest najlepsze
Recommended Posts