Jump to content
Dogomania

Dwa stare,kudłacze...Edwin ma dom..... i Kuba ma dom w Niemczech!


Recommended Posts

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

los sie dziwnie plecie....

czarny kudłatek mieszka od dzisiaj w Bytomiu i ma na imię Edwin....;)


a było tak, że w weekend dostałam tel o porzuconej bokserce (prawdopodobnie przez hodowców, bo cycuszki strasznie powyciągane z wielkim guzem na nodze...czyli eksploatowali ja dopóki przynosił kase, a jak zachorowała to won na beton) .
...na szczęście jest jedna pani miłośniczka rasy, która rozpoczyna walke o jej zdrowie i nóżke...bo guz ma nacieki na mięsień i różnie może być...

koniec końców umawiałam sie z Panią, że Jej tę bokserke dowioze... (w niedziele pojechałam po nią, nocowała u mnie i dzisiaj pojechałyśmy) i tak gadu gadu.. opowiadałam jej o kudłatym zfilcowanym staruszku... i przygarnęła go... (i tak wielbicielka bokserów została dumną posiadaczką kudłacza:evil_lol:)

tylko że nasz Edwin wcale nie jest taki stary... on prawdopodobnie był taki chory i wycieńczony jak go znaleźli, że mu wpisałi w karte 14lat... dzisiaj spędziliśmy ze sobą ponad 5 godzin, psiak ani razu nie kaszlnął, nawet nie ma kamienia nazębnego(z zębów wygląda na 7-8lat góra), porządnie mu do buziaka zaglądałyśmy...
z oczkami to sie dopiero zobaczy...bo w tej chwili miał on strasznie te włosy na oczkach i faktycznie bardzo sie potykał... najpierw do Pani obetnie domyje i porządnie poobserwuje...ale psiak przesłodki, taki grzeczny ciapciuszek... bardzo, bardzo miły
ach i był spokojny, nie był pobudzony, nie miał drgawek ani jakiś nerwowych objawów... naprawde super nam sie podróżowało....

a tu jego nowa piękna koleżanka jeszcze z tym paskudnym guzem:

Posted

w sprawie drugiego dzwoniła jedna pani, która ok.9 lat temu zgubiła podobnego i prosiła żebym sprawdziła czy jej zagubiony Mikuś....

ale jak stałam przed boksami dzisiaj i wołałam Mikuś, Mikuś.... to tylko Pan pielęgniarz popatrzył na mnie z zatroskaną miną...że chyba mi upał ma łeb źle wpłynął...:cool3:
...a pieski jak leżały pochowane, tak żaden sie nie ruszył...
a Kuby to w ogóle nie widziałam...nie miałam zbytno czasu,musiałam pędzić...

ten mail, który przyszedł w jgo sprawie zaraz po zamieszczeniu ogłoszeń nie miał dalszego ciągu... odpisałam odrazu ale kompletna cisza...nie odezwali sie już....:shake:

Posted

iwa77 napisał(a):
Świetnie ,że się biedulkowi kudłatemu udało :multi:
Teraz czas na Kubusia !;)


Koniecznie! Kubuś śliczny :) Czy on ma allegro lub inne ogłoszenia?

Posted

no ale po 9latach to juz pies moze nie reagowac - a daleko ta Pani mieszka - moze by sama podjechała. Bo czlowieka by poznał na pewno- a jak mu jakas obca za krat woła - to cóz pies moze już ciut przygłuchy - za przeproszeniem olał.


a no i bym się zapomniała ucieszyc czarnym kudłatkiem :loveu:


a ta bokserka gdzie była znaleziona? bo Bianka parę dni temu znalazła również bokserkę przy drodze i tak samo sutki wyciągnięte po szczeniakach. Moze razem zostały wywalone?

Posted

kikou to jakaś czarodziejka :loveu:, skąd te domki znajduje?
Pewnie, że pies po 9 latach może nie reagowac na imię i niestety człowieka też.

Posted

ten domek bokserki to niestety sam mnie znalazl, a nie ja go znalazłam..;)
ktos dal Pani moj numer żebym jej pomogla sunie przewieźc...

a ja Jej za to "bonusa=kukułcze jajeczko"-Edwinka podrzuciłam:evil_lol::evil_lol:



bokserki raczej razem nie były wywalone bo Bianka gdzieś kolo wroclawia mieszka, a ta chora dziewczyna to była wywalona koło zielonej gory...



cholera może wziąc z tymi handlarzami... a ta bokserka co była u mnie miała na szyi blizne wielkości palca...albo ją na łańcuchu trzymali albo już sama nie wiem od czego taka blizna moze być... a taka grzeczna sunia, idealna po prostu...

Posted

Kuba nadal bez domku:-(:-(
a telefon milczy...
odnowiłam allegro
a telefon milczy...
jak on podle musi sie czuć z tymi długimi kudłami
w upał koszmarnie,
w deszcz kiedy te dredziska namokną...aż boję się sobie wyobrazić..
a telefon milczy...

Posted

xmartix napisał(a):
no więc czy ktoś ma czas kiedyś? np we wtorek to się obetnie psa... tylko że sama nie dam rady..


może dałabym rade przyjechać do wrocławia we wtorek...a o jakiej godzinie myślałaś?

tylko nie mam absolutnie doświadczenia...
i nie mam porządnych nożyczek...czy maszynki
(czym w ogóle miałybyśmy to zrobić?)
.....byle czym takiej operacji nie zrobisz... ;)


....i mam silną alergie na psy...więc po 3minutach w kontakcie z kudełkami bede troche charczeć i sie dusić...ale jakoś damy rade...:evil_lol:

Posted

Kikou masz alergię? hehe
najlepiej z samego rana. o 10 w schronie? w końcu się zobaczymy :evil_lol:
ja też nie mam aż tak talentu ale damy radę, mogę załatwić maszynkę do strzyżenia dla psów.
Koperek w schronie pozwolą nam na to? upewniam się.. :cool3:

Posted

z Kubusiem chyba jest jakoś gorzej...tylko siedzi w budzie...już trzy razy, jak byłam w schronisku, przy różnej pogodzie nie widziałam go w boksie, ani jak było gorąco, ani jak było średnio... dzisiaj byłam i też nie wyszedł....:shake:


dzisiaj też rozmawiałam z Panią od bokserki i Edwinka...
Edwinek ma obcięte włoski i faktycznie jest niewidomy... poza tym jest zdrowotnie w dobrej formie.....ale jest rezolutny, odnalazł sie w nowych warunkach, nawet sie odwarkuje nowym kolegom (bo tam jeszcze inny bokserek mieszka..)
a bokserka już po operacji ale guz miał duże nacieki w mięśniu więc rana bardzo rozległa, całe paskudztwo powycinane i powinno być dobrze, tylko jeśli guz zacznie sie odnawiać...to nawet może stracić nóżke...

Posted

więc ścięłyśmy mu dredy na grzebiecie i na bokach, troszeńkę pod brzuszkiem, na łapkach, na szyjce i między oczami, żeby widział.
Potrzeba jeszcze raz do niego podejść, np. w sobotę, po 2 ścięciu pielęgniarz zaproponował żeby go wykąpać, psa oczywiście :evil_lol: i wyczesać, więc tak zrobimy.
Kubuś siedział grzeczniutko, jak tylko go załaskotało albo pociągnęłyśmy to się zrywał, ale zero agresji czy nawet warczenia. Na polecenie "siad" siadał :crazyeye:

Kto chętny na sobotę?

Posted

a masz gg? moj nr to 2128752 w piatek moglbysmy się umowić, bo będę juz wiedziec jakie ma plany na sobotę - i miejsce spotkania, bo ja nie bylam jeszcze w schronie, znaczy bylam bardzo dawno temu - nie wiem jak od siebie ma tam dojechac:roll:
Myslam, ze moze z Nowego Dwor to bysmy się gdzie docelowo umowily.

  • 2 weeks later...
Posted

i co było dalej Ciotki?
obcięłyście mu w końcu też kłaki na główce?

jak ma sie sytuacja z jego ogłoszeniami?
ja odnawiam allegro, a z innymi?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...