asher Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Śłiczna ta rodezjanka :loveu: My też mamy znajomego rudzielca, strasznie rozbrykany jest :evil_lol: 2. no a co z tymi radami, żeby wychodzenie i wracanie traktować jak coś zupełnie normalnego i ignorować psa po powrocie żeby nie było przesadnego witania :niewiem: Ja bym robiła i to i to. To znaczy w trakcie nauki nagardzała po powrocie za ciche siedzenie (ale bez przesadnej dynamiki, pochwała - nagroda, bez rozkręcania psa do obłędnej radości). A po prawdziwym powrocie do domu - kiedy wychodzisz na dłużej i wiadomo, że Pepa odstawiała cyrki - ignorowałabym, dopóki sama się nie wyciszy. Ale wiesz, weź poprawkę na to, że ja Pepy nie znam, nie widziałm jej zachowania, więc niekoniecznie mogę mieć rację z tym ignorowaniem. Bo jednemu psu to pomoże, a u innego pogłębi problem. Sama musisz zdecydować, co dla niej lepsze. Ale naukę małymi kroczkami zaczęłabym na pewno. To raczej w niczym nie powinno zaszkodzić, najwyżej nie pomoże ;) Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Pysia napisał(a):No cóż :) Dla Ciebie mogę się ewentualnie poswięcić i te kilka chwil nie palić :eviltong: trzymam za słowo :razz: :mad: AlKil napisał(a):Dzień doberek Moniko!:lol: Witanko :loveu: asher napisał(a): Ja bym robiła i to i to. To znaczy w trakcie nauki nagardzała po powrocie za ciche siedzenie (ale bez przesadnej dynamiki, pochwała - nagroda, bez rozkręcania psa do obłędnej radości). A po prawdziwym powrocie do domu - kiedy wychodzisz na dłużej i wiadomo, że Pepa odstawiała cyrki - ignorowałabym, dopóki sama się nie wyciszy. Ale wiesz, weź poprawkę na to, że ja Pepy nie znam, nie widziałm jej zachowania, więc niekoniecznie mogę mieć rację z tym ignorowaniem. Bo jednemu psu to pomoże, a u innego pogłębi problem. Sama musisz zdecydować, co dla niej lepsze. Ale naukę małymi kroczkami zaczęłabym na pewno. To raczej w niczym nie powinno zaszkodzić, najwyżej nie pomoże ;) qrde u Pepy to nagradzanie chyba nie wypali bo jak tylko wejdę do domu a nawet ciut wcześniej zaczyna się koncert - wycia, piski, tańce, szczekanie... więc jakbym ją nagradzała to za te przedstawienia :shake: Quote
Alicja Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Witanko ......:multi::multi::multi: widzialam tego słodziaka :-( Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 [quote name='Alicja'] widzialam tego słodziaka :-( ja w nim jestem zakochana!!! mój ideał! Wielki ale potulny :loveu: a tu dziewczyny robią podchody :lol: obie by chciały ale sieboją :evil_lol: oczywiście Rakija bardziej by się chciała zaprzyjaźnić Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Rakija ostrożna bo juz kilka razy oberwała od Luny :evil_lol: tylko Wam się wydaje, że to jest taka ogromna różnica wielkości między nimi :evil_lol: mimo wszystko Luna nie mogła opanować ciekawości i też powąchała :lol: i ewakuacja z radarami nastawionymi na tyły :evil_lol: no i wiedziała co się święci bo Rakija się rozbrykała :evil_lol: Quote
asher Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 [quote name='malawaszka']qrde u Pepy to nagradzanie chyba nie wypali bo jak tylko wejdę do domu a nawet ciut wcześniej zaczyna się koncert - wycia, piski, tańce, szczekanie... więc jakbym ją nagradzała to za te przedstawienia :shake: Waszko, nagradzasz tylko wtedy, kiedy siedzi cicho, więc tylko w sytuacji szkoleniowej, zainscenizowanej, czyli w tej, która opisałam wcześniej: wychodzisz z pokoju/kuchni/itp na dosłownie sekundę, dwie, żeby Pepa nie zdążyła zacząć paniki - wracasz - nagradzasz. Jeśli dla Pepy nawet sekunda zostawienia jej samej w pokoju to za dużo - zacznij od odchodzenia od niej w tym samym pomieszczeniu, czyli tak, jak uczy się komendy "zostań", ale bez wymagania konkretnej pozycji (siad/waruj/stój). Bo chyab rozsądniej jest spróbować coś zrobić, niż czekac, aż samo Pepie przejdzie ;) Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 ale o ile wygodniej czekać aż samo przejdzie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ;) Quote
asher Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 malawaszka napisał(a):ale o ile wygodniej czekać aż samo przejdzie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ;) Ej, no co ty! Przecież to niesamowita frajda uczyć psa :) Wazne tylko, żeby nie podchodzić do tego jak do jeża "bo i tak nic z tego nie będzie", tylko nastawić się jak na niesamowite doświadczenie. I wzbogacające, jakkolwiek pompatycznie by to nie brzmiało :evil_lol:;) Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 wiem wiem - żartowałam bo ja leniuchus pospolitus jestem i niesystematycznius w dodatkus :evil_lol: myślisz, że dlaczego Luna taka niewychowana :diabloti: Quote
asher Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Hehehe, do roboty! :mad: (powiedziała ta, która od 5 lat pisze magisterkę :evil_lol:) Quote
anetta Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Po co założyliście drzewu kaganiec?:evil_lol: Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 [quote name='asher']Hehehe, do roboty! :mad: (powiedziała ta, która od 5 lat pisze magisterkę :evil_lol:) NO! :diabloti: [quote name='anetta']Po co założyliście drzewu kaganiec?:evil_lol: bo szczekało i psy nam straszyło :evil_lol: Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 kurcze może ktoś z Was wie co znaczy jak pies się często oblizuje :hmmmm: Pepa czasami siedzi i jęzorem mamla po nosie - nawet nie wiem jak to opisać - no po prostu oblizuje sobie nochalek, czasami nie dotyka nopsa tylko mocno język wysuwa i chowa :roll: Quote
LAZY Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Rodezjanka boska!!! A Pepa jak pięknieje na Twoim wikcie;) A moze ona ma katar i dlatego oblizuje nos? Quote
Doginka Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 [quote name='malawaszka']kurcze może ktoś z Was wie co znaczy jak pies się często oblizuje :hmmmm: Pepa czasami siedzi i jęzorem mamla po nosie - nawet nie wiem jak to opisać - no po prostu oblizuje sobie nochalek, czasami nie dotyka nopsa tylko mocno język wysuwa i chowa :roll: Mi się wydaje, że to gesty uspokajające:razz: [quote name='malawaszka']...ja w nim jestem zakochana!!! mój ideał! Wielki ale potulny :loveu:[quote] Kto? pies, czy jego pan??????:eviltong::diabloti: WASZKA CHO NO DO MNIE!!!!!!!!!! MAM KOTY i papoogie:diabloti: Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 LAZY napisał(a):Rodezjanka boska!!! A Pepa jak pięknieje na Twoim wikcie;) A moze ona ma katar i dlatego oblizuje nos? Pepa schudła 0,8 kg :diabloti: głodzę ją :grins: nie ma kataru :shake: Doginka napisał(a):Mi się wydaje, że to gesty uspokajające:razz: malawaszka napisał(a):...ja w nim jestem zakochana!!! mój ideał! Wielki ale potulny :loveu: Kto? pies, czy jego pan??????:eviltong::diabloti: nie wiem zy to mogą być CSy - on tak robi czasami bardzo rano - jak nikt nie widzi i w ogóle wtedy jak nie mamy kontaktu :niewiem: a co do CTRa - to widać że sięnie czyta :mad: bo ten pies jest w schronie i nie ma pana :mad::placz: Quote
Vectra Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 asher napisał(a):Ej, no co ty! Przecież to niesamowita frajda uczyć psa :) Wazne tylko, żeby nie podchodzić do tego jak do jeża "bo i tak nic z tego nie będzie", tylko nastawić się jak na niesamowite doświadczenie. I wzbogacające, jakkolwiek pompatycznie by to nie brzmiało :evil_lol:;) malawaszka napisał(a):wiem wiem - żartowałam bo ja leniuchus pospolitus jestem i niesystematycznius w dodatkus :evil_lol: myślisz, że dlaczego Luna taka niewychowana :diabloti: buhahahhaha, to się uśmiałam :evil_lol: :evil_lol: Quote
Pysia Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 I ten niesystematycznicus pospolitucus i leniuchutus chce wychować CTRa :diabloti: Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 Pysia napisał(a):I ten niesystematycznicus pospolitucus i leniuchutus chce wychować CTRa :diabloti: wezmę sobie już wychowanego :diabloti: bo jakimś dziwnym ZBIEGIEM OKOLICZNOśCI wszystkie psy, które przewinęły się przez mój tymczas są lepiej wychowane od Luny :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
olcha Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Moja Era tak memle jęzorem co mnie czasem do szału doprowadza :lol: Ona to traktuje jak smoczek chyba :lol: ja to nazywam "smoczkowaniem" ona się tak chyba usypia. A jak się budzi to z kolei memle bo naślinia se mordencję :lol: Quote
malawaszka Posted October 22, 2007 Author Posted October 22, 2007 olcha napisał(a):Moja Era tak memle jęzorem co mnie czasem do szału doprowadza :lol: Ona to traktuje jak smoczek chyba :lol: ja to nazywam "smoczkowaniem" ona się tak chyba usypia. A jak się budzi to z kolei memle bo naślinia se mordencję :lol: no mnie też to odrobinkę :diabloti: wkurza jak budzi mnie takie memlanie :shake: pamiętam jak miałam psa - samca znaczy się i budził mnie mamlaniem sisiora - bo on akurat wtedy musiał się umyć a mlaskał tak, że pół bloku budził :angryy::lol: Quote
Vectra Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Weszka , sprawdź jej paszcze czy sie co tam nie dziej .. Kano tak mlaskał , myślałam że ubije :mad: jak sobie dziąsło rozwalił. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.