Agunia-Pańciunia) Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 malawaszka napisał(a):hejooo wróciłam i ide spać :-] fajnie było i chciałoby sie być tym studniowkowcem ;-] no to poszalałam mloda damo.....dosc znacząco:diabloti: godzina mowi sama za siebie...:mad: Quote
malawaszka Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 cosik wstawie do foto bloga :p Quote
Agunia-Pańciunia) Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 malawaszka napisał(a):cosik wstawie do foto bloga :p jakie ładne:p Quote
dbsst Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 malawaszka napisał(a):wstałam :p wisior zdjęłam wczoraj :eviltong: nienawidze moich szpilek i wywalam je dzisiaj do śmietnika - mam wielkie odciski na stopach :angryy: :placz: jesteś wredną bez serca Weszką i nie ma dla Ciebie M.A.G.A!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak możesz nienawidzieć SZPILEk :diabloti: super zdjęcia :loveu: :loveu: Quote
Pysia Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 malawaszka napisał(a):wstałam :p wisior zdjęłam wczoraj :eviltong: nienawidze moich szpilek i wywalam je dzisiaj do śmietnika - mam wielkie odciski na stopach :angryy: :placz: :klacz::klacz::klacz: dbsst napisał(a):jesteś wredną bez serca Weszką i nie ma dla Ciebie M.A.G.A!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak możesz nienawidzieć SZPILEk :diabloti: super zdjęcia :loveu: :loveu: M.A.G.A Weszko :loveu: Quote
Paula Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 malawaszka napisał(a):urwaaa siedze i próbuje rozpiąć wisior z szyi i nie umiam i jak ja mam iść spać??!?!!!! :placz: Hahaha :grin: To studniowka chyba udana byla :evil_lol: Quote
Kati Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Lunka i Bolus ślicznie wyglądają, tylko Boluś taki biedny wygolony. (u Raptusa tak to nie rzucało sie w oczy). Jak się Boluś czuje? Quote
Doginka Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 A jak udał się POLONEZ ?:eviltong: :evil_lol: Quote
PIKA Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Weszka a te nogi Cie od tego procentowego Poloneza bolą ? :evil_lol: Quote
Agunia-Pańciunia) Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 dbsst napisał(a):jesteś wredną bez serca Weszką i nie ma dla Ciebie M.A.G.A!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak możesz nienawidzieć SZPILEk :diabloti: super zdjęcia :loveu: :loveu: ja tez nie rozumiem jak mozna nie lubiec szpilek..kochanie wszystko kwestia wprawy ....i praktyki:diabloti: Quote
aga1215 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Pysia napisał(a):Ten wisior to Twoja adresówka? :diabloti: malawaszka napisał(a):wstałam :p wisior zdjęłam wczoraj :eviltong: nienawidze moich szpilek i wywalam je dzisiaj do śmietnika - mam wielkie odciski na stopach :angryy: :placz: to nie miałaś go na studniówce??? :crazyeye: malawaszka napisał(a): ach Quote
Maga100 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 malawaszka napisał(a):urwaaa siedze i próbuje rozpiąć wisior z szyi i nie umiam i jak ja mam iść spać??!?!!!! :placz: buhahahha, to i tak miałaś lepiej niż swojego czasu Asher, która siedziała w sukni balowej, bo nie mogła rozpiąć suwaka :lol: :lol: :lol: Quote
LAZY Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Witaj Waszko! Ciesze sie, ze tak sie dobrze bawiłaś, ze masz odciski!:cool3: Quote
malawaszka Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 dbsst napisał(a):jesteś wredną bez serca Weszką i nie ma dla Ciebie M.A.G.A!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak możesz nienawidzieć SZPILEk :diabloti: no sama nie wiem jak mogę ich nienawidzieć - przecież są takie wspaniałe - mięciutkie jak kaczuszka :diabloti: paula_z napisał(a):Hahaha :grin: To studniowka chyba udana byla :evil_lol: ano można tak powiedzieć :p Kati napisał(a):Lunka i Bolus ślicznie wyglądają, tylko Boluś taki biedny wygolony. (u Raptusa tak to nie rzucało sie w oczy). Jak się Boluś czuje? Bolo czuje się ok! czasem boli go brzunio, ale walczymy żeby nie bolało. Poza tym jest ok - apetycik dopisuje, chodzi i sępi :loveu: Doginka napisał(a):A jak udał się POLONEZ ?:eviltong: :evil_lol: nie tańczyłam :eviltong: PIKA napisał(a):Weszka a te nogi Cie od tego procentowego Poloneza bolą ? :evil_lol: hyhyhy kto wie co to tam było :roll: Agunia-Pańciunia) napisał(a):ja tez nie rozumiem jak mozna nie lubiec szpilek..kochanie wszystko kwestia wprawy ....i praktyki:diabloti: a tych właśnie nie posiadam :placz: aga1215 napisał(a): to nie miałaś go na studniówce??? :crazyeye: miałam w razie jakbym się zagubiła :eviltong: Maga100 napisał(a):buhahahha, to i tak miałaś lepiej niż swojego czasu Asher, która siedziała w sukni balowej, bo nie mogła rozpiąć suwaka :lol: hahaha no rzeczywiście :lol: LAZY napisał(a):Witaj Waszko! Ciesze sie, ze tak sie dobrze bawiłaś, ze masz odciski!:cool3: noo wolałabym ich nie mieć bo teraz każdy krok to ból - na spacerach jak paralityk chodzę :shake: Quote
malawaszka Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 ahhh ale mieliśmy fajny dzionek dzisiaj :loveu: rano były chwile grozy ale to przez moją paranoję :oops: Bolo dziś spał ze mną w łóżku całą noc :loveu: no i rano się budzę, patrzę na niego a tu całe oczko jedno zaropiałe :-o jemu na codzień leje się z oczu, ale to było zaropiałe jasną ropą :shake: no to ja panika i już wizja jakiejś cholernej infekcji a nie daj boże nosówki :oops: ale przemyłam mu oczko świetlikiem, zapuściłam kropelki i postanowiłam obserwować bo przecież miałby obydwa oczka zaropiałe jakby to była choroba :hmmmm: to zaropiałe oczko przez jakiś czas mrużył, jakby coś miał podrażnione, no i Bolo dostał śniadanko, po śniadanku do mnie przyszedł a ja panika :crazyeye: katar!!! ropa z nosa :crazyeye: no to dawaj wycierać, mierzyć temperaturke, macać :oops: no i po jakimś czasie paniki włączyły się zwoje mózgowe i ów katar okazał się być resztkami śniadanka :oops: oczko już prawie nie ropieje, kataru nie ma :p a potem burki miały super dzień bo po tej panice postanowiłam mieć je na oku cały czas jakby to jednak nie była panika :oops: więc jeździły ze mną wszędzie :lol: i tym sposobem załapały się na spacer na wsi a potem na jeszcze jeden na Pogorii :multi: piękna pogoda była ahhh piękna :loveu: Quote
Ka-ka Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 o raju...Bolutek w wersji pudelka :crazyeye: i jeszcze łapka.....eee...chyba mnie czeka parę stron w tył w poszukiwaniu info, co się stało, ale ucałuj go ode mnie :loveu: bardzo czule, jak zawsze :cool3: mam nadzieję, że czuje się dobrze P.S.śliczne mszaczki !!! Quote
Pysia Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 malawaszka napisał(a):ahhh ale mieliśmy fajny dzionek dzisiaj :loveu: rano były chwile grozy ale to przez moją paranoję :oops: Bolo dziś spał ze mną w łóżku całą noc :loveu: no i rano się budzę, patrzę na niego a tu całe oczko jedno zaropiałe :-o jemu na codzień leje się z oczu, ale to było zaropiałe jasną ropą :shake: no to ja panika i już wizja jakiejś cholernej infekcji a nie daj boże nosówki :oops: ale przemyłam mu oczko świetlikiem, zapuściłam kropelki i postanowiłam obserwować bo przecież miałby obydwa oczka zaropiałe jakby to była choroba :hmmmm: to zaropiałe oczko przez jakiś czas mrużył, jakby coś miał podrażnione, no i Bolo dostał śniadanko, po śniadanku do mnie przyszedł a ja panika :crazyeye: katar!!! ropa z nosa :crazyeye: no to dawaj wycierać, mierzyć temperaturke, macać :oops: no i po jakimś czasie paniki włączyły się zwoje mózgowe i ów katar okazał się być resztkami śniadanka :oops: oczko już prawie nie ropieje, kataru nie ma :p a potem burki miały super dzień bo po tej panice postanowiłam mieć je na oku cały czas jakby to jednak nie była panika :oops: więc jeździły ze mną wszędzie :lol: i tym sposobem załapały się na spacer na wsi a potem na jeszcze jeden na Pogorii :multi: piękna pogoda była ahhh piękna :loveu: Chipochondryczka w wersji psiej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chciałam Ci zakomunikować że jedziemy do Katowic na wystewe ( tzn Ty i ja ) w towarzystwie mojego przystojnego sąsiada :p I nie ma że boli :mad: To postanowione :diabloti: Quote
Elitesse Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Pysia napisał(a): Chciałam Ci zakomunikować że jedziemy do Katowic na wystewe ( tzn Ty i ja ) w towarzystwie mojego przystojnego sąsiada :p I nie ma że boli :mad: To postanowione :diabloti: zobacz Waszko w koncu chce cie ktos zabrac jako towarzysza a nie zmusic do bycia kierowca :evil_lol: Quote
PIKA Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 malawaszka napisał(a): katar okazał się być resztkami śniadanka :oops: :crazyeye: :roflt: :roflt: :roflt: Pysia napisał(a):Chipochondryczka w wersji psiej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chciałam Ci zakomunikować że jedziemy do Katowic na wystewe ( tzn Ty i ja ) w towarzystwie mojego przystojnego sąsiada :p I nie ma że boli :mad: To postanowione :diabloti: Ona pojedzie :diabloti: z uwagi na sąsiada :evil_lol: Quote
Pysia Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 PIKA napisał(a)::crazyeye: :roflt: :roflt: :roflt: Ona pojedzie :diabloti: z uwagi na sąsiada :evil_lol: Musi jechać bo to już z nim uzgodnione :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Nugatowa Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 M.A.G.A wszystkim :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Buhahahaaaa ja to równie nienormalna jak Wy jestem, byłam na imprezie w sobotę, pierwsze co zrobiłam w wolnej chwili to rzuciłam się na laptopa kolegi :evil_lol: :evil_lol: :-o :-o :-o tłumacząc zaistniała sytacje, że musze sprawdzić jak Weszka bawiła sie na studniówce :lol: :lol: :lol: :lol: No i buchali ze śmiechu ze mnie do końca wieczora........... THE END :grins: Quote
Katerinas Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 [quote name='malawaszka'] a ja panika :crazyeye: katar!!! ropa z nosa :crazyeye: no to dawaj wycierać, mierzyć temperaturke, macać :oops: no i po jakimś czasie paniki włączyły się zwoje mózgowe (...) Przepraszam waszka... ale w tym momencie mimo początkowej grozy ... parsknęłam śmiechem. :lol: Aż się Dorka na mnie dziwnie spojrzała :lol: Dobrze, że to tylko zanik myślenia ;) I że Bolutek mimo pudelkowatego wyglądu czuje się dobrze :smile: A zdjęcia jak zwykle śliczne :loveu: Quote
AnkaG Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Monika ja dzisiaj nalewką do zupy (czy jak to woli łyżką wazową) łapałam siku !!! :diabloti: Patrzę mała zaczyna kółka kręcic na ogródku więc ja biegiem po łyżkę wazową i podstawiam. Bo mała co dwie godziny robi siku. Zjadłam obiad, mocz zapakowałam w słoik i do weta. Mocz ogólnie w porządku - ale za mało gęsty. Na razie dostałam oxytocynę do domu w zastrzyku mam podac 4 dawki: 2 razy dziennie rano i wieczorem po 0,5 ml. To powinno zagęścic mocz. Pierwszy raz w życiu zrobiłam sama zastrzyk psu (poskórny) !!! TZ trzymał a ja dałam. A jak mi się ręce trzęsły. Do tego mała tak dziwnie kręci kółka jak chodzi po domu. A jak robi siku to i kilkanaście robi. Poczytałam trochę w internecie - to może byc objaw stresu a nawet nerwicy. Pani Buni dzwoniła do mnie. Pani już cała zakochana. :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.