malawaszka Posted November 9, 2012 Author Posted November 9, 2012 [quote name='wilczy zew'] taaa,to ciekawe ile jej zgolisz na wiosnę :lol:[/QUOTE] ja jeszcze przed zimą och odchudzę :D tylko lenia mam... Quote
Saththa Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 [quote name='malawaszka']w embrionik :D[/QUOTE] Hmmmm hyhyhy :lol: Quote
#Etna# Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Ostatnio brakuje mi czasu na wszystko a i życie osobiste się pogmatwało ale byłam byłam i widziałam :) Quote
malawaszka Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 kurcze właśnie wróciłam od weta ze Zgredkiem :( tak mnie nastraszył... w dzień było ok, na spacerze fajny był, obiadek zjadł z apetytem, a koło 19 zaczęło się... dreszcze, biegunka wodnista pod ciśnieniem i taki słabiutki się zrobił, łapy mu się plątały ... ech spanikowałam i pojechałam do weta - dostał zastrzyki, nospe, mam wrażenie, że ciut lepiej mu bo napił się wody - wcześniej odmawiał czegokolwiek, w samochodzie rzygnął obiadkiem... a to mu się nigdy jeszcze nie zdarzyło - może coś mu tam zalegało... kurde niech już będzie dobrze bo oszaleję... Quote
Saththa Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 Łojojoj! Moze cos zjadłbył na tym spacerze :( 3mmay kciuki! Quote
Fides79 Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 biedny Zgredzik, niech wraca do zdrówka :kciuki: Quote
Margi Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 Albo złapał jakiegoś wirusa.:shake: Zdrowiej Zgredku. Quote
malawaszka Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 kurde ja nie wiem co to... dopiero miał badania i wyniki super, więc coś chwilowego musiało być - może coś zjadł bo przecież on sobie nie żałuje na spacerach... oby nie wirus bo zaraz wszyscy polecą, oni nie bardzo mają gdzie łapać wirusy... a ja się tak o Zgredka boję, że aż mi się płakać chce, ale jemu chyba jest lepiej po lekach i po pawiku... mam nadzieję, że nocka będzie spokojna Quote
Maupa4 Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 [quote name='malawaszka']kurcze właśnie wróciłam od weta ze Zgredkiem :( tak mnie nastraszył... w dzień było ok, na spacerze fajny był, obiadek zjadł z apetytem, a koło 19 zaczęło się... dreszcze, biegunka wodnista pod ciśnieniem i taki słabiutki się zrobił, łapy mu się plątały ... ech spanikowałam i pojechałam do weta - dostał zastrzyki, nospe, mam wrażenie, że ciut lepiej mu bo napił się wody - wcześniej odmawiał czegokolwiek, w samochodzie rzygnął obiadkiem... a to mu się nigdy jeszcze nie zdarzyło - może coś mu tam zalegało... kurde niech już będzie dobrze bo oszaleję...[/QUOTE] [quote name='malawaszka']kurde ja nie wiem co to... dopiero miał badania i wyniki super, więc coś chwilowego musiało być - może coś zjadł bo przecież on sobie nie żałuje na spacerach... oby nie wirus bo zaraz wszyscy polecą, oni nie bardzo mają gdzie łapać wirusy... a ja się tak o Zgredka boję, że aż mi się płakać chce, ale jemu chyba jest lepiej po lekach i po pawiku... mam nadzieję, że nocka będzie spokojna[/QUOTE] Pięknie, po prostu pięknie :shake: Nam się wczoraj po południu posypała ni z tego ni z owego ... Migotka. Quote
AniaGucio Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 Cholera, może to rzeczywiście jakiś wirus?! Mój Gucek tak miał - rano było wszystko cacy a wieczorem się pojawiała temperatura i kichanie. Biedny ten Zgredzik, ciągle coś :shake:. Quote
malawaszka Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 [quote name='Maupa4']Pięknie, po prostu pięknie :shake: Nam się wczoraj po południu posypała ni z tego ni z owego ... Migotka.[/QUOTE] Migotka?????? no tego jeszcze nie było! a co jej? [quote name='AniaGucio']Cholera, może to rzeczywiście jakiś wirus?! Mój Gucek tak miał - rano było wszystko cacy a wieczorem się pojawiała temperatura i kichanie. Biedny ten Zgredzik, ciągle coś :shake:.[/QUOTE] Zgredek nie ma temperatury, a że ciągle coś... tak to niestety już będzie... starość Quote
malawaszka Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 na szczęście, już wczoraj była poprawa, dziś prawie całkiem dobrze, mocniejszy jest i znowu marudzi o jedzenie :multi: Quote
malawaszka Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 ja aż się boję pisać, ale też... troszkę się cieszę i troszkę odetchnęłam... bo wczoraj to masakra co się ze mną działo :splat: Quote
annika Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 [quote name='malawaszka']na szczęście, już wczoraj była poprawa, dziś prawie całkiem dobrze, mocniejszy jest i znowu marudzi o jedzenie :multi:[/QUOTE] brawo Zgredzik:klacz: Quote
Fides79 Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 super, że się Zgredkowi poprawiło :multi: i niech tak zostanie :lol: Quote
malawaszka Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 no niech tak zostanie już :kciuki: obcięłam wczoraj Dropsa, dziś Lunę, chciałam jeszcze Zgredka, ale z racji choroby ma luz jeszcze... no i Furiatka... zaskoczyła mnie bo jak czesałam Dropsa siedząc z nim na podłodze to pchała się i zaczepiała mnie :D Dropsa puściłam i Furia ochoczo zajęła jego miejsce, dała się przeczesać grabkami i chciała jeszcze :D ale niestety maszynką nie pozwoliła - może przyjdzie na to czas jeszcze, zobaczymy, póki co nic na siłę bo zdobywanie jej zaufania trwa baaardzo długo i nie chcę stracić tego co mam Quote
wilczy zew Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 zaciesz ze Zgredzika :multi: czyli Furiatka nie jest taka zła ;) Quote
malawaszka Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 ona jest kochana bardzo tylko zagubiona, ale odnajduje się pomalutku ;) Quote
zerduszko Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 No Zgredzik, nie strasz! Wirus może być, ale reszta ni musi chorować - starsze, maluchy, te są najbardziej podatne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.