Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Tekla64']oooo to tyz w tak piknym miejscu byla komunia? hihihi a trwalo przynajmniej jak dobre wesele ubawiliscie sie?[/QUOTE]

trwało za długo :D - lepiej było już po bo pojechałam do kuzynki i wtedy porządziłyśmy, wcześniej robiłyśmy za kierowców :D ale żebyś wiedziała - w lokalu, żarcia jak na weselu - nie do przejedzenia, no jakaś paranoja :mdleje: no jeszcze tylko tańców brakowało :mdleje:

Posted

[quote name='Tekla64']co mnie interesowa [moje dzieci ida na komunie] to dzisiejsze prezenty!? kamery ,komputery i klady masakra jakas
mam nadzieje ze was tyn szal ominal[/QUOTE]

hahahha to to już w ogóle jest masakra! szał ominął bo musiał - nie upadłam na głowę jeszcze, żeby brać kredyty na prezent komunijny więc dałam ile mogłam, ja nie jestem z gatunku tych co to "zastaw się a postaw się" :shake: mam zdecydowanie ważniejsze wydatki niż komunijne prezenty

Posted

[quote name='malawaszka']trwało za długo :D - lepiej było już po bo pojechałam do kuzynki i wtedy porządziłyśmy, wcześniej robiłyśmy za kierowców :D ale żebyś wiedziała - w lokalu, żarcia jak na weselu - nie do przejedzenia, no jakaś paranoja :mdleje: no jeszcze tylko tańców brakowało :mdleje:[/QUOTE]
A wóda była? :P

Może jakiego jeża dałaś? ;)

Posted

[quote name='zerduszko']A wóda była? :P

Może jakiego jeża dałaś? ;)[/QUOTE]

no jakże by mogło nie być wódy - no piszę, że jak na weselu niemal tylko tańców brakowało :shock:
jeża? chyba karnego hahaha

[quote name='WATACHA']pewnie dzieciak dostał sznupka w prezencie :lol:[/QUOTE]

pluszowego :diabloti:

Posted

[quote name='#Etna#']A kiedyś dostawało się zegarek i jakiś medalik, a szczytem szczęścia były łyżworolki ;)
No i "impreza" oczywiście w domu...[/QUOTE]

noo dokładnie!!! a szczyt szczytów to jak się dowiedziałam, że "lokale" rezerwowane są nawet DWA!!!!!!!! lata wcześniej :crazyeye:

Posted

[quote name='malawaszka']noo dokładnie!!! a szczyt szczytów to jak się dowiedziałam, że "lokale" rezerwowane są nawet DWA!!!!!!!! lata wcześniej :crazyeye:[/QUOTE]

Masakra jakaś:crazyeye:

Posted

[quote name='malawaszka']hahahha to to już w ogóle jest masakra! szał ominął bo musiał - nie upadłam na głowę jeszcze, żeby brać kredyty na prezent komunijny więc dałam ile mogłam, ja nie jestem z gatunku tych co to "zastaw się a postaw się" :shake: mam zdecydowanie ważniejsze wydatki niż komunijne prezenty[/QUOTE]no właśnie, to jest jakaś paranoja, że niektórzy nie mają pod koniec miesiąca grosza na koncie ale prezent komunijny musi być za grubą kasiorę, bez względu na wszystko.
a co to takiego wielkiego komunia? ślub to rozumiem-zaczyna się nowe, często samodzielne życie i "na dobry początek" kasa by się przydała ale komunia? a potem gównarzeria rozpieszczona myśli że im się wszystko należy. i jeszcze jak koperta za cienka to pewnie obraza do końca życia...co za czasy... ja dostałam na komunię biblię dla dzieci, jakieś kolczyki, medalik i tego typu pamiątki a z pieniędzy udało mi się uzbierać na pół roweru(resztę dołożył tata :) ). nie było mowy o wielkich, drogich prezentach. teraz już nawet dzieciory quadów nie chcą:-o bo to już niemodne.

Posted

[quote name='malawaszka']noo dokładnie!!! a szczyt szczytów to jak się dowiedziałam, że "lokale" rezerwowane są nawet DWA!!!!!!!! lata wcześniej :crazyeye:[/QUOTE]
Ło matko.... wychodzi na to, ze ja obiad weselny miałam skromniejszy niż się teraz robi kominie :lol: Mi na szczęście nie grozi bycie na takiej imprezie w roli matki chrzestnej ;)

Posted

[quote name='zerduszko']Ło matko.... wychodzi na to, ze ja obiad weselny miałam skromniejszy niż się teraz robi kominie :lol: Mi na szczęście nie grozi bycie na takiej imprezie w roli matki chrzestnej ;)[/QUOTE]

no ja własnie żałuję, że się zgodziłam być chrzestną bo to już samo w sobie jest jakąś paranoją... ale cóż, młoda i głupia byłam i myślałam wtedy, że to nie można odmówić :lol:

Posted

no kiedyś to takim 'wypasionym' prezentem był rower typu składak, teraz to już naprawdę na te imprezy komunijne i prezenty ludzie wydają masę kasy
no i sukienki wyglądające jak miniaturowe suknie ślubne, no przepraszam, ale mnie osobiście się coś takiego nie podoba i tyle :roll:

no ja własnie żałuję, że się zgodziłam być chrzestną bo to już samo w sobie jest jakąś paranoją... ale cóż, młoda i głupia byłam i myślałam wtedy, że to nie można odmówić :lol:

no ja zawsze chciałam być czyjąś chrzestną, ale jakoś nikt mnie nie wybrał, może to i dobrze ;)
a co do odmawiania, to jest taki przesąd, że nie powinno się odmawiać zostania rodzicem chrzestnym, nie wiem dokładnie o co w tym chodzi, ale podobno taka odmowa negatywnie odbija się na dziecku
i niestety wśród moich znajomych był taki przypadek, że poproszona o podawanie do chrztu dziecka dziewczyna odmówiła, a dziecko po jakimś czasie niestety przeniosło się do innego świata
być może to był zwykły zbieg zdarzeń, jednak wyglądało to trochę dziwnie i wiem, ze niedoszła chrzestna miała spore wyrzuty sumienia, ze się nie zgodziła

Posted

DWA? WOW jestem w szoku ze az tyle lat wczesniej - paranoja :shake:

Kolejna paranoja to jeże... całe ich tuziny będa potem biegac po ulicach i ginąć pod kolami czy od psów/kotów/ czy czegos tam ejszcze


Ja dostałam 50 zł:) kolczyki medalik i jakas taka pamiatkę zkomunii:)

w sumie dwa medaliki bomi sie chrzesni nie dogadali :evil_lol:

a olki dostałam w 4 klasie :)

Posted

[quote name='Fides79']
a co do odmawiania, to jest taki przesąd, że nie powinno się odmawiać zostania rodzicem chrzestnym, nie wiem dokładnie o co w tym chodzi, ale podobno taka odmowa negatywnie odbija się na dziecku
[/QUOTE]
No to jest tylko przesąd. Ja bym nie miała oporów odmówić. Sama nie wierzę, nie chodzę do kościoła i spowiedzi, a jak bym nawet chciała iść do takowej, to albo bym musiała ściemniać albo bym nie dostała rozgrzeszenia ;) to chyba się mija mocno z celem? Damian teraz ostatnio odmówił.
Jak mnie rodzice chcieli ochrzcić, to też z 3 odmówiło i nie narzekam :lol: taka byłam urocza :diabloti:

Posted

no właśnie i to jest bez sensu - kuzynka wybierając chrzestną nie wybierała osoby, która będzie pomagała wychowywać dziecko w zgodzie w religią bo od zawsze było wiadomo, że mnie nie po drodze, tylko patrzyła na inne względy - wtedy miałam zasobniejszy portfel hahaha
no a ja druga głupia, że się zgodziłam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...