Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tak opisuje pierwszy dzień Coco w domu jej tymczasowa opiekunka Joodith
Nie potrafię w słowach oddać swego zachwytu osóbką Coco. To ideał! I nie ma w tym spostrzeżeniu ani słowa przesady. Maleńka jest grzeczna jak aniołek i słodka niczym miód. Wciąż biega i podskakuje, merdając wesoło ogonkiem i nie przepuści żadnej okazji do pieszczot i dziubków. A przyznać trzeba, że łatwego wejścia nie miała, gdyż w progu powitała ją para zbulwersowanych kotów:diabloti:. Ale nie takie rzeczy Cocusia widziała, na zjeżonych i wrzeszczących przyjaciół, zareagowała sympatią i stoickim spokojem. Rozejrzała się po domu, przywitała całusami pozostałych domowników i wdzięcznie ułożyła się na kocyku (skąd wiedziała, że to dla niej?). Później było trochę igraszek i zabaw, ale wszystko w granicach dobrego smaku :p Następnie niespodzianka, pyszne jedzono od TZ Toli, na które Mała zareagowała niekontrolowanym wybuchem radości; skakała, biegała, sama zabierała się do otwierania paczuszki, której zawartość zjadła ze smakiem, choć nie jest łasuchem, apetyt ma dość umiarkowany. Chyba z tej radości Cocolina zrobiła siku na dywan :oops: chciała zapewnie odwdzięczyć się i sama nam coś podarować :cool3: Ale to drobiazg, zupełnie zrozumiały, biorąc pod uwagę fakt, że dziewczynka wychowała się w schronisku. Na spacerkach Coco jest równie urocza, grzecznie i wesoło przemierzała ze mną okolice. Ładnie chodzi na smyczy, na zmianę kierunku na inny, niż ten, który sama sobie obiera, reaguje bez sprzeciwu. Jest przyjacielsko nastawiona do wszystkich i wszystkiego, co ją otacza: ludzi, także dzieci, psów, kotów. Nie dostrzegłam w niej ani kropli agresji, na każdego witającego ją człowieka, reagowała radośnie z sympatią merdając ogonkiem. Ach i ma już pierwszego psiego przyjaciela – 2-letniego pieska o wdzięcznym imieniu Bandzior. Pupile tak przypadli sobie do gustu, że po kilku minutach znajomości, hasali wspólnie po trawniku, goniąc się, skacząc, zaczepiając i poszczekując radośnie. Widok do prawdy cenny, żałuję, że nie miałam przy sobie aparatu, ale dzisiejszego wieczoru będę ubezpieczona [FONT=Wingdings]:cool1:[/FONT] Cóż jeszcze mogę dodać, Mała nie umie jeszcze lub nie zna sposobu pokonywania schodów, a moje prowadzą na III piętro, więc wyzwanie nie lada. Póki co, noszę ją więc na rękach, sądzę jednak, że kilka dni wystarczy, by i tę sztukę opanowała. Początkowo bała się wejść do klatki, drugim razem podeszła już pod schody i postawiła łapki na pierwszym stopniu. Noc Cocusia przespała grzecznie i bezproblemowo. Przygotowałam jej posłanie tuż obok mego łóżka, ale … ostatecznie wylądowała rzecz jasna na mej poduszce :sleep2: Zapewniam, ze takiemu widokowi, nieliczni byliby w stanie się oprzeć. Coco to prawdziwy klejnot, rozkosz i słodycz w czystej postaci. Jej przyszli właściciele będą prawdziwymi wybrańcami, więc niech się pospieszą, bo taki klejnocik to wielki skarb [FONT=Wingdings]:loveu:[/FONT]

Posted

Dokładnie to moja teściowa, ale to nie ważne;) Ważne, że Coco poza schronem:multi:

Przed adopcja zostanie wysterylizowana oczywiście.

Halo domki, podziwiać cudo i ustawiac się w kolejce:loveu:

Posted

A teraz najnowsza wiadomośc -
Coco ma dom:multi::multi::multi:
Zadzwoniła dzisiaj do mnie Pani z Wrocławia; wypytywała o Coco, potem rozmawiała z Rodziną i wszyscy zgodnie chcą Coco:multi:
Pani straciła niedawno psa - 19 letniego; nie wiedziała, ze tak szybko urzeknie ją małą sunia:loveu:
Państwo mieszkają własciwie pod Wrocławiem, mają dom z ogrodem, teren ogrodzony.
Często wyjezdzają z przyczepą, więc Coco bedzie światową damą:loveu:
Jutro Coco jedzie do jogi tesciowej, bedzie wysterylizowana i jak sprawdzimy dom - Coco wyruszy w podróz do Wrocławia:lol:

Posted

Ale sie porobilo; jeszcze ktos z Wroclawia zainteresowany jest Coco:evil_lol:
Widac Wrocławianie maja swój typ:cool3:
A w schronie jest podobno jescze jedna bardzo podobna sunia, tez na wybiegu otwartym:cool3:
Przed chwilą dzwonila przyszla Pani Coco - juz czekają na sunię.

Posted

:sweetCyb: Jaka piękna rodzinka czeka na Cocoszkę. Właśnie dowiedziałam się, iż dostąpię zaszczytu eskortowania Maleńkiej do Janowa Lubelskiego :cool1:. Nie jest mi wesoło żegnać się z nią, ale jestem przekonana, że trafi ostatecznie do wspaniałej rodzinki, a i u Jogi z pewnością zazna wiele radości i ciepła. Dziękujemy :modla:

Posted

Coco juz w drodze.
Ale ja sie cieszę:multi::multi::multi:
Tyle czsau patrzyłam na Coco w schronie; zawsze pierwsza przybiegala do siatki.
Wymarzylam sobie dla niej dom i rodzinę:loveu:
I to wszystko ma tak szybko:loveu:
I wiadomosci bądą na dogo:lol:

Posted

Bardzo sie cieszę !!!

Trzeba tej drugiej tez szukać domu .

Obydwie wynalazłam w boksach ogólnych wychudzone i przerazone ,więc ten wybieg do którego je zabrałam dał im szanse na przezycie a coco na domek .
Jedna z nich juz dzisiaj nie pamietam która miała pogryzine gardło i pokrwawione futro była gryziona i wtedy właśnie jak zobaczyłam z jakimi sukami ona siedzi trafił mnie szlag ,była tam nawet rotka agresywna :mad:
zajebisty dobór w boksach ,no ale zawsze to jakas walka z zagęszczeiem w boksie ......

Posted

A tego nie wiedziałam:angryy:

Wyślijcie mi jak najszybciej zdjęcia tej drugiej suni. Cos pomyslimy, skoro niedługo tymczas się zwalnia:razz:
I w ogóle wyszukujcie takie bidy, bo trzeba je powyciagać. O miejsca będziemy się martwić jak bida będzie.

Posted

Maleńka swym zachowaniem podczas podróży potwierdziła, że nie bez kozery określamy ją mianem ideału. Początkowo, obierając sobie za stanowisko moje kolana, bacznie, niczym zwiadowca, obserwowała otoczenie przez przednią szybę. Później, nieco znużona podróżą, grzecznie ułożyła swój anielski pycholek obok i przysnęła. Zdawałoby się, że 2 dni to tak niewiele, a jednak wystarczyły nam one, by obdarzyć się wielką sympatią. Myślę, że nam obu żal się było rozstawać. Jednak świadomość, w jak dobre ręce trafia Coco i fakt, że już czeka na nią z utęsknieniem domek we Wrocławiu, pozwoliła mi z radością i spokojem pożegnać Niunię. A dziubek, którego otrzymałam na do widzenia, jeszcze długo pozostanie w mojej pamięci :loveu:.

Posted

Zapomniała napisać z tego wszystkiego po poście Funi, że Coco szczęśliwie dojechała, zjadla michę i poszła spać. Jest bardzo grzeczna, szybko dogadala się z psami teściowej w liczbie 3 sztuki:lol: i jest naprawdę sympatycznym psiakiem:loveu:
W poniedziałek będzie sterylka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...