Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 357
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciekpo napisał(a):
Slawa mu szkodzi i to tak,ze zaczal sie ze mna klocic(ja slowo a on dwa).
Oczywiscie zartuje ale on na serio zaczyna byc slawny i chwalic Boga jeszcze tego nie pojal:)Poza tym jest wspanialy-spacery juz bez smyczy,chodzi przy nodze i nawet na psy nie reaguje.Kaganca mu nie zdejmuje na dworzu bo lapserdak wszystko zjada co sie znajdzie na jego drodze.Troche mu sie przytylo ale widac ,ze jest w doskonalej formie fizycznej.W domu troche popiskuje bo Pani w szpitalu (dzisiaj ma operacje).Widac , ze Kumpel teskni.Ale bedzie dobrze i niebawej znowu bedziemy razem.

trzymam kciuki za p. Martę

Posted

ja również mocno trzymam kciuki ;)

a tak przy okazji, na tym szczęśliwym wątku, mam do Was pytanie.
moja koleżanka znalazła wczoraj pod Radomiem, przy McDonaldsie i stacji benzynowej psiaka - podobno porzucony i od dawna tam przychodzi... cały mokry, zmarznięty, średniej wielkości. Nie mogę go wziąć do domu, bo całe dnie mnie nie ma i obawiam się, ze moja sucz by go mocno ustawiała. Koleżanka też nie może wziąć. Psiak tam został. Wczoraj zostało wykonanych mnóstwo telefonów do straży miejskiej, która go nie wzięła, bo w Radomiu schronisko zamknięte... toz nie reaguje, nie wiadomo, gdzie dzwonić... gdyby się znalazł dla niego jakiś dt, to ja mu od razu ogłoszenie zrobię i będziemy wspólnie szukać domu... z transportem spod Radomia nie ma problemu. cholernie mi go żal, bo pogoda okrutna... nie wiem, co robi... to podobno starszy psiak i ma coś z przednią łapką. Zupełnie nie wiem, do kogo się zwrócić. W schronisku nie ma szans... czy możecie polecić jakiś hotelik albo przygarnąć na jakiś czas biedaka???

Posted

PapryczkaChili napisał(a):
ja również mocno trzymam kciuki ;)

a tak przy okazji, na tym szczęśliwym wątku, mam do Was pytanie.
moja koleżanka znalazła wczoraj pod Radomiem, przy McDonaldsie i stacji benzynowej psiaka - podobno porzucony i od dawna tam przychodzi... cały mokry, zmarznięty, średniej wielkości. Nie mogę go wziąć do domu, bo całe dnie mnie nie ma i obawiam się, ze moja sucz by go mocno ustawiała. Koleżanka też nie może wziąć. Psiak tam został. Wczoraj zostało wykonanych mnóstwo telefonów do straży miejskiej, która go nie wzięła, bo w Radomiu schronisko zamknięte... toz nie reaguje, nie wiadomo, gdzie dzwonić... gdyby się znalazł dla niego jakiś dt, to ja mu od razu ogłoszenie zrobię i będziemy wspólnie szukać domu... z transportem spod Radomia nie ma problemu. cholernie mi go żal, bo pogoda okrutna... nie wiem, co robi... to podobno starszy psiak i ma coś z przednią łapką. Zupełnie nie wiem, do kogo się zwrócić. W schronisku nie ma szans... czy możecie polecić jakiś hotelik albo przygarnąć na jakiś czas biedaka???


ja mam komplet.
trzeba założyć mu wątek, może ktoś się zlituje i go weźmie na dt?

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...