Jump to content
Dogomania

Yennefer już w nowym domku


iwi10
 Share

Recommended Posts

  • 3 months later...
  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

No to kolejne zdjęcia Pani Yennefer:
[URL="http://img339.imageshack.us/i/img9374o.jpg/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8339/img9374o.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://img38.imageshack.us/i/img9380ig.jpg/"][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/9941/img9380ig.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://img696.imageshack.us/i/img9422n.jpg/"][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8657/img9422n.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://img709.imageshack.us/i/img9680q.jpg/"][IMG]http://img709.imageshack.us/img709/2530/img9680q.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://img504.imageshack.us/i/img9440.jpg/"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/5393/img9440.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://img168.imageshack.us/i/img9434.jpg/"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/1198/img9434.jpg[/IMG][/URL]

Pozdrawiamy :)
[URL="http://imageshack.us"]
[/URL]

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Yena jest już u mnie rok, i z perspektywy czasu powiem że jej adopcja to najlepsze co mogło mi się zdarzyć w 2009 roku :) Trochę leń się z niej zrobił, woli wylegiwanie w domu niż bieganie po łąkach - ale mobilizuję ją do ruchu. W każdym razie Yena to niesamowicie spokojny pies. Baaardzo rzadko zdarza jej się szczeknąć na innego psa, jak widzi że drugi piesek dąży do dominacji to spokojnie się wycofuje. Niedługo podrzucę nowe zdjęcia. Dalej nie daje mi spokoju jej historia, czyli to że nic nie wiem na jej temat. Yen została znaleziona na obwodnicy Trójmiasta, stamtąd trafiła do Ciapkowa w Gdyni. Już kiedyś pisałem, nie wierzę żeby mała sama uciekła, ktoś ją zostawił. Inaczej ktoś prędzej czy póżniej by się po nią zgłosił. Czytając sąsiedni temat o psach zamkniętych w furgonetce dochodzę do wniosku że Yen mogła być częścią tego psiego "cyrku", coś owym indianom w niej nie pasowało i zostawiając ją przy drodze rozwiązali problem. Kiedy patrzę na zdjęcie smutnego samka w klatce, widzę Yennefer sprzed roku. Identyczny pyszczek, spojrzenie i futerko. pozdrawiam I.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 5 months later...
  • 8 months later...

Zaciekawionych losem Yeny uspokajam że oczywiście wszystko jest w porządku (prawie). Zaniedbałem temat ale już nadrabiam. Panna Yennefer, dawna pensjonariuszka Ciapkowa ma się dobrze. Muszę jednak zaznaczyć że trochę mamy problemów zdrowotnych - ale wynika to po części z mojego przewrażliwienia na jej punkcie. Z każdą podejrzaną drobnostką lecę do znajomego weterynarza - i właśnie z takiej drobnostki wyszło że Yen ma jakieś nowotworowe świństwo na listwie mlecznej. Okazało się że ma jakieś guzy na brzuchu, szybka decyzja i pobrany materiał biologiczny poleciał do badań. Histopatologia wykazała że jest to nowotwór o cechach złośliwych - na szczęście guzy są bardzo małe i nie rosną. (Na opinii była jakaś skala 6-cio stopniowa, badany wycinek oceniono na 4 zdaje się - może kogoś to zainteresuje). Rentgen (który był wielkim wyzwaniem dla psa, szczególnie dla Yen która każdą nawet drobną ingerencję w swoje ciało traktuje jak wojnę) na szczęscie nie wykazał żadnych przerzutów. Po konsultacjach z wetem podjąłem decyzję o usunięciu - chyba jedyną słuszną. Guzki są małe, nie rosną - ale nie wiadomo co będzie kiedyś. No i tydzień temu Yena miała pierwszy zabieg - wczoraj zdjęto jej szwy a po małej nie widać żeby była krojona, chyba ma nawet więcej energii :) Pierwszy, bowiem guzy są dwa - po dwóch stronach, i nie było możliwości za jednym razem usunąć obu. Kolejne cięcie na początku grudnia. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/14/img8712u.jpg/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/2130/img8712u.jpg[/IMG][/URL]

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

W dniu dzisiejszym, po 6,5 roku bycia razem odeszła od nas Yennefer. Nie wiem ile miała lat - może 14, może mniej a może więcej - w schronisku nie pytali jej o wiek, a sama nie chciała mówić.
Mam nadzieję że było jej u nas dobrze.

Swoje przeżyła. Myślę że zrobiliśmy dla niej wszystko co się dało, opiekę lekarską miała lepszą niż niejeden człowiek, ale wieku i problemów z tym związanych się nie przeskoczy.

Jednak zawsze w głowie zostaje czy mogłem jej jeszcze jakoś pomóc.

IMG_9434.JPG

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...