shame11 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 w srode piesek zaczął wymiotowac. kolo godziny 16 pojechalismy z nim do weta. dostal antybiotyk i zastrzyk nawadniający. po wizycie spał, jednak rano wszystko bylo juz ok. le lekarz kazal przyjechac takze w czwartek na ostatnia dawe antybiotyku. w czwartek pojechalismy do weta kolejny raz, ddosta ten antybiotyk ale okazalo sie takze ze ma w uszaach świerzba. wlał mu do uszóww krople i stwierdzia ze dzis w piatek takze musimy przyjechac po antybiotyk i krople. Od wczorajszej wizyty ok. godziny 19 pies jest apatyczny, caly czas spi. nie wiem co mam robić i z kąd to zachowanie obawiam sie ze dzisiejsza dawka antybiotyku moze mu zaszkodzić. Co mam robić? Czy piesek wyjdzie z tego? czy świerzb to groźna choroba, jak dlugo trwa i jakie są rokowania? podkreślam, to mlody pies ma 8 tyg. _____ ze świerzbem jest na razie ok, jednak po dzisiejszej wizycie i dawce antybiotyku pies wymiotował żołtym, wodnistym płynem z pianą. cały czas leży. Co robić?? Quote
Chefrenek Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 shame11 napisał(a):w srode piesek zaczął wymiotowac. kolo godziny 16 pojechalismy z nim do weta. dostal antybiotyk i zastrzyk nawadniający. po wizycie spał, jednak rano wszystko bylo juz ok. le lekarz kazal przyjechac takze w czwartek na ostatnia dawe antybiotyku. w czwartek pojechalismy do weta kolejny raz, ddosta ten antybiotyk ale okazalo sie takze ze ma w uszaach świerzba. wlał mu do uszóww krople i stwierdzia ze dzis w piatek takze musimy przyjechac po antybiotyk i krople. Od wczorajszej wizyty ok. godziny 19 pies jest apatyczny, caly czas spi. nie wiem co mam robić i z kąd to zachowanie obawiam sie ze dzisiejsza dawka antybiotyku moze mu zaszkodzić. Co mam robić? Czy piesek wyjdzie z tego? czy świerzb to groźna choroba, jak dlugo trwa i jakie są rokowania? podkreślam, to mlody pies ma 8 tyg. _____ ze świerzbem jest na razie ok, jednak po dzisiejszej wizycie i dawce antybiotyku pies wymiotował żołtym, wodnistym płynem z pianą. cały czas leży. Co robić?? Czy szczeniak jest szczepiony na nosówkę i parwowirozę? Świerzbem bym się w tym momencie nie przejmowała, na pewno go nie zabije w przeciwieństwie do możliwej nosówki/parwo lub ewentualnym odwodnieniem spowodowanym wymiotami??? To samo antybiotyki. Quote
shame11 Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Dnia 20 kwietnia był szczepiony przeciw nosówce i parwowirozie. Odebrałam go w czwartek, po szczepieniu tj. 23 kwietnia. Następne planowane było na 11 maja. Opisze jeszcze raz, samą historie z wymiotami. Środa. Pies wymiotował około godziny 14 po dwa razy, i ok. 17 jeden raz. Wymioty były takie normalne, lekko beżowo-różowe (nie określe dokładnie) o konsystencji ciasta naleśnikowego. Po 17 byliśmy u weta. Stwierdził ze ma lekko wzdęty brzuch, tem. 38,4 stopnia. Podał antybiotyk i zastrzyk nawadniający oraz kazał przyjechać następnego dnia. Po wizycie pies był śpiący, zasnął odrazu. Czwartek: Obudził się rano koło 7. Był taki jak zawsze, radosny. Jadł, pił, załatwiał się itd. Do jedzenia dostał 2x ryż z kurczakiem gotowanym i raz namoczone sucharki z kurczakiem got. Przed 15 zrobił rzadką kupkę. jednak potym zachowywał się normalnie, to się już nie powtórzyło. O 19 pojechaliśmy po antybiotyk. Dostał go. Umówiliśmy się na wizyte jutro. Piątek: Pies jest apatyczny, osowiły. Nie chce jeść, ale pije. Jest tak aż do wizyty u weta. Dostaje antybiotyk i preparat na tego świerzba. Po wizycie jest już tragicznie. Pies w ogóle nie pije, nie je. Cały czas śpi lub leży z otwartymi oczami. Zwymiotował mi także żółtym płynem i pianą. Pierwszy raz około 14 a potem o 15. Do teraz się to nie powtórzyło. Piesek cały czas leży. Pies jest rasy Shih Tzu, urodził sie 5 marca, jest z nami od równego tygodnia. Ma przepukline, która w późniejszym czasie kwalifikuje się do zabiegu. Obawiam się, że szkodza mu antybiotyki... Quote
Reni Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 [quote name='shame11']Obawiam się, że szkodza mu antybiotyki... A jaki i na co właściwie pies dostał antybiotyk. W jaki sposób mu go podano? Iniekcja czy dowpaszcznie? Poczytaj może to:? WETERYNARIA Quote
LACRIMA Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 A nie ma tam u Ciebie lecznicy całodobowej? Jeśli boisz się, że piesek może nie przeżyć do jutra to jedź, a jeśli daleko to zadzwoń i opisz przez telefon. Quote
shame11 Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Kurcze .. Siostra schowała gdzieś tą jej książeczke zdrowia a ja nie pamiętam jakie dostała .. Siostry akurat nie ma w domu,wróci koło 21 ale spróbuje jeszcze poszukać.. Wiem tylko tyle, że antybiotyk dali jej zastrzykiem w bok, koło tylnej łapki. Teraz Daffi leży, nie wiem czy śpi ale wole nie sprawdzać by nie obudzić.. Na razie wymiotów nie ma, ale ja boje się, że może jutra nie przeżyć :(( Może panikuje ale to mój 1 piesek i odrazu takie historie.. Quote
shame11 Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 http://www.scanvet.pl/upload/300_300/synergal_inj_10_23d7d.JPG synergal <-- to dostała w środe, a z wczoraj nie moge sie rozczytac i nie wiem czy to to samo bo wet był inny na zmianie, a z dziś nic nie jest wpisane. Quote
coco13 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Trzeba jednak pójść z pieskiem do weta(może inna lecznica)przy tak długich wymiotach może będzie potrzebna kroplówka,aby całkowicie się nie odwodnił. Quote
lilia1983 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Wiesz na odległość to ciężko ocenić co jest z pieskiem. Gdyby się pogorszyły to weci podają czasami komórki i w nagłych wyadkach można do nich dzwonić. Czasami są te numery dostępne także w bazach danych w necie. Wstarczy wpisać w wyszukiarkę lecznice weterynaryjne a potem na stronce wpisać miejscowość i powinno znaleźć. Też są weterynarze wyjazdowi. A w sytuacji wyjątkowej weterynarze z lecznic też czasami przyjeżdżają. Quote
shame11 Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Niestety, ale wszystie lecznice ''całodobowe'' w święta nie są otwarte całą dobę! A w ogóle, to nie mam nawet czym dojechać gdyż siostra wzieła auto. Na razie nie jest jeszcze AŻ tak źle. Tylko że cały czas śpi. Wymioty nie były znowu tak częste, wymiotował tylko w środe i niezbyt dużo oraz dzisiaj i też nie dużo. NIEPOKOI MNIE JEDNAK RODZAJ TYCH WYMIOTÓW, że dziś są żółte i z pianą. Co to moze oznaczać? Czy na pewno to nie jest wina antybiotyku? Każda wizyta to dla mojego psa stres, więc nie chce go narażać. Pozatym niestety możliwość wizyty bd miała dopiero jutro koło godziny 10 rano. Proszę jedynie o odpowiedź na następujące pytania: Skąd ta żołć i piana? Czy piesek dożyje w takim stanie do jutra? Czego to moze być wina, skoro dostał antybiotyk? Co to wgl może być? Spróbuje nawodnić psa strzykawką jednak nie wiem czy to mi się uda gdyż psem głównie zajmuje się siostra ktorej aktualnie nie ma.. Quote
coco13 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 jest to dla mnie bardzo dziwne macie chorego 8-mio tygodniowego szczeniaka i zastanawiasz się czy iść z nim do weterynarza(było takie wskazanie)i czy dożyje do jutra!!!!!!!!!! każde wymioty dla tak młodego psa to odwodnienie! stresem dla niego jest choroba a nie wizyta u weterynarza skoro to piesek siostry to niech przyjedzie i niech sie nim zajmie!!! są taksówki i autobusy zawsze ,jeżeli tylko się chce ratować psa sposób dojazdu do weterynarza jest mozliwy! a wymioty pianą o kolorze żółtym to oznaka pustego żołądka i dopóki będzie miał pusty żołądek będzie wymiotował CHCESZ ŻEBY ŻYŁ TO WEŻ SOBIE TO DO SERCA!!!!!!!!! Quote
shame11 Posted May 1, 2009 Author Posted May 1, 2009 Ależ my bylismy z nim u weta, jestesmy co dzien i przez to jest tylko gożej!! zero poprawy. bardzo dobry pomysł, jechac z chorym psem zatłoczonym miejsckim autobusem. wet kazal przyjsc jutro. JUTRO 1 maja wet jest otwarty jedynie do 19 i to kazdy w naszym mieśćie. pozatym jest juz lepiej, pies sam pije i zaczyna sie bawić. jednak ma suchy nosek także. na pewno nie chcialam, zeby wyszlo ze go zaniedbuje czy nie obchodzi on mnie, ale ile razy dziennie mozna jeździć??? przykro mi, ze zostalo to tak odebrane i tylko tyle mam do powiedzenia. Quote
LACRIMA Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Napisz jutro co z psiakiem. Jeśli nie będzie poprawy zmień weterynarza. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Quote
shame11 Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Dziś piesek samodzielnie pije wode z miski, leży z nami na łóżku i próbuje podgryzać swoje zabawki czy pościel. Mamy nadzieje, że piesek dojdzie do siebie. Na 9 mamy umówioną wizyte weterynarza, który bd już u nas 4 raz. Piesek dostanie papki do jedzenie, gdyż dalej odmawia przyjmowanie pokarmu. Razem z siostrą zastanawiamy się, czy jest sens faszerować go dalej antybiotykiem, gdyż z środy na czwartek była poprawa, a na następnych dawkach juz coraz gożej. Cieszy mnie to, że samodzielnie pije wode, nie odwodni się. Gdyby jeszcze zaczął jeść, byłoby super. Wiem, że piesek do swojego radosnego stanu nie powróci tak szybko, ale jestem pełna nadziei. Quote
taks Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 jeśli wet zlecił antybiotyk to TRZEBA go podawać. To jest bardzo częsty i niestety paskudny w skutkach błąd - odstawianie antybiotyku po kilku dawkach i chwilowej poprawie. Nie wolno tak robić bo to prosta droga do nawrotu choroby i wytworzenia szczepów bakterii odpornych na ten antybiotyk.Jak sie wprowadza antybiotyk to niestety trzeba przeprowadzic kuracje w całosci - w wypadku nietolerancji zmienić na inny ale nigdy nie odstawiać! Z Twojego opisu wygląda, że i Ty i wet postępują jak najbardziej OK i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wymioty "żółte" to efekt podraznionego żołądka i zarzucania żółci - zupełnie zrozumiałe biorac pod uwage że to był juz drugi dzien niedyspozycji i kolejne juz wymioty. Teraz tylko pilnuj diety i koniecznie podaj jakis probiotyk ( Lakcid, Trilac...zreszta zapytaj weta co Ci poleci) Quote
shame11 Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Właśnie wracamy z lecznicy. I ja już w końcu NIC nie rozumiem. W tej klinice, to jest tak, że gdyż jest ona duża, parcuje tam ponad 7 weterynarzy, któży mają różnie zmiany. Za kazdym razem, naszej wizyty przyjmuje nas inny wet. Dotychczas wszystko szło w kierunku zatrucia. Ale dzisiaj kolejny wet stwierdził, że pies nie je ponieważ ma INFEKCJE GARDŁA. Dostał ten antybiotyk oraz zastrzyk przeciwbólowy, i skierowanie do wizyty na jutro. Na razie piesek śpi, więc nie wiem co będzie dalej. Podobno po przeciwbólowym ma byc poprawa. Jedan ja powoli trace nadzieje na wyzdrowienie pieska, tym bardziej, że weterynarze chyba nie wiedzą co mu na serio jest.. Quote
taks Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Nie to nie tak że nie wiedzą. U psów wymioty moga być albo "z żołądka" ale i na podraznione gardło też tak reagują. Najczesciej jedno idzie w parze z drugim Nie zawsze da sie to jednoznacznie stwierdzic - samo czerwone gardło może być wynikiem podraznienia wymiotami wiec czasem sprawa sie wyjasnia dopiero po kilku dniach. Zwykle tez antybiotyk "pierwszego rzutu" czyli taki jaki wet ordynuje w tym wypadku jest i "na żołądek " i "na gardło". Przykro że psinka chora ale na prawdę nie zamartwiaj sie az tak bardzo - leki z pewnościa działają i maluch sie niebawem wykaraska z tego.:lol: Quote
shame11 Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 taks, dziękuje za słowa otuchy ;)) na pewno będę dalej walczyć o pieska, jednak troche mi go żal, przeciez jest tak młody .. Tym bardziej, że to mój pierwszy piesek i piersza choroba u naszego zwierzaczka. Na razie tylko śpi, pije ale zaczął samodzielnie jeść tą papke z royala więc mam nadzieje, że do środy mu sie jeszcze polepszy ;) Quote
anika_82 Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Mój psiak był starszy od Twojego gdy go wzięłam do domu a mimo tego - też miałam z nim różne przeboje. Jeśli jesteś już po wizycie i psiak dostał kolejne leki-daj mu czas na regenerację. Ważny jest sen,bo wtedy wszystko się wycisza i spokojnie działa. Trzymam kciuki za Twoje maleństwo,odzywaj się jak się czuje. Będzie dobrze,potrzeba trochę czasu. Znasz powiedzenie,że ktoś się z czegoś wylizuje jak pies? Nie wiem jak to działa,ale u mnie-u mojego Kędziora-a zasada zawsze się sprawdza. Każdą chorobę czy problem - pisak pokonuje swoimi siłami.Jeśli nie może-pomaga wet. Liczę na to,że Twoje maleństwo dzięki lekom i swojej odporności-dojdzie do siebie wcześniej czy później Trzymcie się Quote
Chefrenek Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 anika_82 napisał(a): Każdą chorobę czy problem - pisak pokonuje swoimi siłami.Jeśli nie może-pomaga wet. :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
rytka Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 same wymioty żółcią nie muszą oznaczać niczego strasznie groznego/jezeli nie towarzyszą temu inne objawy/.moj pies wymiotował zołcią przez 8 lat regulanie mniej więcej raz w miesiącu i samopoczucie i wniki były dobre a wymioty były efektem głodowek bo bywało ,ze psina nie chciala jesć przez cały dzień. Quote
starlet1 Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Ja jestem strasznie przeczulona w takich sprawach, bo, niestety, znów pojawiła się BABESZIOZA!!!! to co prawda mały piesek i pewnie nie wychodzi jeszcze za wiele, ale w przypadku starszych psów z objawami apatii, niechęci do jedzenia i w ogóle dziwnego zachowania psa należy domagać się badania krwi pod mikroskopem w celu sprawdzenia czy nie ma tam pasożyta!!! Inaczej po czterech dniach może już nie być psa!!! W ubiegłym roku jesienią we Wrocławiu umarło na babesziozę kilkanaście psów. O tych wiem, a ile takich, u których nie zdiagnozowano prawidłowo choroby? Podrzucam linki do opisu choroby i opowiadań właścicieli. To jedna z najgorszych chorób. Zabija błyskawicznie. Roznoszą ją kleszcze. Babeszjoza (babeszioza, babeszja, piroplazmoza) - Chrońmy psy i koty przed kleszczami [Forum] http://www.**********/strona_glowna/wet/porady_wet/babeszjoza_azorek.htm Quote
starlet1 Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Nie mam pojęcia dlaczego wywala mi drugi link, ale po wpisaniu hasła w google otwiera się cała strona artykułów na temat babesziozy. Quote
shame11 Posted May 2, 2009 Author Posted May 2, 2009 Mam nadzieje ze moj piesek nie bd chorował na babeszjoze, gdyz jak czytam o ty to aż ciarki przechodzą. na razie szczeniak miał styczność tylko z domowym ogródkiem. aktualnie piesek śpi. wczesniej budził sie 2 razy, by pobawić sie i robił to tak jak kiedyś. strasznie domagał się wyjścia na ogródek, więc wziełam go ale on zaczął jesc rozne 'smieci' typu trawa. czy od tego moze mu sie pogorszyć??? ciesze sie, ze jest juz lepiej choc musze go dokarmiac strzykaweczka bo sam je bardzo malutko. dzieki wszystkim, bd pisac na bieząca co z psiakiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.