Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PW otrzymałam. Nie pomogę, nie jestem zmotoryzowana i czasu mam zbyt mało. Sugerowałam kontakt z Reyes, która przewozi psiaki pociągiem, za zwrotem kosztów podróży. Pies jest niewiele większy od mojego "konia", który nie raz na trasie Łódź-Katowice jeździł pociągiem. Jeśli pies jest łagodny, zaszczepiony i będzie miał kaganiec nie powinno byćp roblemu. W razie czego można dopłacić do 1 klasy - tam zawsze o wiele mniej osób jest niż w drugiej. A i tak wyjdzie to taniej niż przejazd samochodem.

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pociąg chyba odpada...
pies jest łagodny, ale niektórych nie toleruje, nie lubi dzieci, w schronisku dostawał szału na ich widok... więc bym raczej nie zaryzykowała.
jedna osoba w pociągu może sobie z nim nie poradzić.

Posted

uwierz mi że jestem jedyną osobą która zna Karlosa bardzo dobrze i nie radziłabym brać go do pociągu:)
1) nie pozwoli sobie założyć kagańca. Raz próbowałam i zakończyło się to dziurą w ręku przez jego pazura)
2) nie każdego człowieka lubi
3) z jego energią rozsadziłby wagon
jest nieokrzesany i nawet w kolczatce trudno mi zapanować nad nim

Posted

no i pojechał sobie....wczoraj:(
strasznie mi smutno było:( Najpierw bylismy na długim i męczącym (dla mnie) ;p spacerku, a potem było przygotowanie do podroży. Czesanie i suszenie, bo oczywiście nie odmówił sobie kąpieli w kałuży:) Ciężko go było wsadzić do Toyoty Yaris:) tym bardziej, że mały bał się i stawiał opór. Zjadł przy tym całe opakowanie ciastek no i po długich namowach (ok 20min) wsiadł:) Strasznie był wystraszony. Nigdy go nie widziałam z podkulonym ogonem!! Jak odjeżdżali patrzył na mnie przez tylną szybę jak dziecko zabierane od matki....;(
Oczywiście zaraz zadzwoniłam do nich i wieczorem po raz kolejny:) Jechał spokojnie, połozył się. W domu, poszli na długasny spacer i zapoznanie z okolicą, apotem było spotkanie z Tosią:) Podobno wariactwo:) On nie wiedział jak się znią obchodzić, a ona próbowała wskoczyć na niego odbijają się jak od poduszki:) no i po zabawach wylądował w kojcu aby się oswoić z sytuacją. I tyle wiem...teraz czekam na obiecaną weekendową sesję fotograficzną:)

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...