Gandzia Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Młody – jak na moje oko roczny psiak ;) Bardzo miły, skory do zabaw – idealny dla rodziny z dzieckiem. Brak agresji w stosunku do innych zwierząt jak i dzieci. Pojawił się na mojej ulicy w środę.. Przypuszczamy, że przyjechał z jakieś wioski… W ten dzień u nas odbywa się targ i handlerze pozbywają się niechcianych psów. Śpi raz u nas pod domem, raz u sąsiadów.. Dostaje jeść , czystą wodę, chodzi z nami na spacery do lasu.. Jednak jest to pies domowy, przyjaciel dzieci i dorosłych – zmarnuję się na ulicy!! Szukamy mu kochającego i odpowiedzialnego domu!! Dawniej psy wyłapywał u nas weterynarz, chętni mogą wejść na wątek o nim.. Teraz dzięki Bogu ma zakaz wyłapywania psów bo znaleziono u niego broń więc co się stanie z tym biedakiem jak nie znajdzie domu?? P.S. Nie ma u nas w okolicy suczki z cieczką dla, której nasz kawaler mógł tu siedzieć dniami i nocami… Nie możemy go zabrać na podwórko bo jak tylko wszedł to nasza Orsi biegała za nim z zębami ;( POMOCY!!! MISIU ZNOW SZUKA DOMU!! DOSTALAM SMS OD PANSTWA ZE MISIEK JEST ZLY I SIE GO BOJA AA MAZ GO MA DOSC:(( przebywam teraz w Szwajcarii wiec nie moge go odebrac w KATOWIC reszty rodziny tez nie ma w Wolbromiu... <szukam osoby ktora moze go odebrac i podrzucic do mnie tam juz go ktos odbierze... Ja wracam sierpien/wrzesien wiec nie jestem wstanie nic zrobic na odleglosc... boje sie zeby mis nie trafil do schroniska ;((( Quote
Gandzia Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 :shake:nikt nas nie odwiedza... DO GÓRY LECIMY!!:):loveu: Quote
Gandzia Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Nie chciał pozować :shake: Chciałam mu zrobić zdjęcie jak śpi w tej trawie, jednak wyczuł mnie ;) Piesio śpi w wygniecionej trawie dwa domy dalej.. Tam jest mały domek gdzie nikt nie mieszka i ma troszkę spokoju... Quote
Gandzia Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Dzisiaj też była próba wprowadzenia psa na podwórku, jednak moja psina go nie akceptuje. Szału dostaje nawet gdy ten stoi za bramką: dlatego nadal tylko mu możemy zagwarantować jedzenie, picie i spacer po lesie. Mój Michałek się mnie dziś pyta ,, Czy chciałabyś zabrać tego pieska na zawsze do nas do domu?” odpowiedziałam, że bardzo, ale nie możemy pozwolić sobie na kolejnego pieska i do tego co powiedzą nasze psy na to kiedy się pojawi kolejna konkurencja… A mały odpowiedział mi ,, Wiesz co chyba ty nie kochasz psów!! Ja kocham je o wiele bardziej od Ciebie ‘’ Więc wjechał mi na ambicje – jednak i tak nie mogę pozwolić na kolejne zwierzę w domu… Jak nie jedno do drugie jest chore.. Teraz znów moje kociątko a raczej już kocur hmm stary kocur bez łapy jest na antybiotykach :/ Leży teraz w pudle przykryty sterta swetrów – grzeję się …. Ale kolejna sprawa dotycząca naszego bohatera .. Przyszedł również dzisiaj do nas kolega Michałka i ten oczywiście pochwalił się nowym przybyszem.. Kolega powiedział, że jest to pies jego babci !!! :crazyeye:Jutro będę chciała zagadać do ojca tego chłopca… Hmm pies babci?? Znam obie : Jedna mieszka na osiedlu obok i ma owszem psa, ale tego to ja znam bardzo dobrze bo wychodzą z nim zawsze wieczorem na długie spacery po alejkach… Druga babcia chłopca mieszka na przeciwległej ulicy , jest to koleżanka mojej babci i nigdy nie słyszałam o tym żeby posiadała psa:/ A gdyby nawet to jest jej pies to dlaczego nikt go nie zabiera??;/ Tylko pies dni i noce spędza tu pod naszymi domami, rzuca się na jedzenie, piszczy w nocy ( więc boje się reakcji sąsiadów nie zainteresowanych losem psa) i do tego pies nie chcę od tygodnia wracać do domu??;/ Dziwna sprawa:/ Może wnuczkowi coś się pomyliło, zresztą dla dziecka 8 letniego każdy pies jest podobny do psa dziadków itd. Jutro ta sprawę zbadam, jednak po długich rozmowach wykluczamy tą wersje.. Quote
fizia Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Hmm no to ciekawe czy to faktycznie pies babci Quote
Gandzia Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 Sprawa nadal jest nie wyjaśniona, jednak po naradzie z sąsiadką pies szuka domu... Ona też nie przypomina sobie żeby Pani H miała psa... A do tego dom który nie interesuję się tym, że psa nie ma w domu od tygodnia to raczej nie dom!!:/ TEN WSPANIAŁY PIES CZEKA NA KOCHANY DOM - NIE MOŻE GO WYCHOWYWAĆ ULICA:(:loveu: Bardzo grzeczny, rano wył razem z dzwonami aaa teraz śpi w swojej trawie:( Ooo przepraszam teraz słyszę jak szczeka z moją na polu... Quote
jotpeg Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 taki maly psiaczek :loveu: pomozcie, na ulicy nic dobrego go nie czeka... :placz: Quote
Gandzia Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Psiak nadal koczuje pod naszym domem!! DO góry śliczności!!:loveu: Quote
fizia Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Gandziu napisz może jakiś bardziej dramatyczny tytuł - może więcej osób zaglądnie - typu - POMOCY!!Maleńki piesek śpi pod gołym niebiem!DT na BARDZO POTRZEBNY! Może trzeba pomyśleć o jakims hoteliku albo płatnym DT? Jakby tak rozesłać PW z prośbą o pomoc, zebrac jakies deklaracje. Nam się ostatnio udało tak wyciągnąc kilka psiaków Quote
silke Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Symaptyczny chłopak. Trzymam za niego kciuki i podnoszę! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.