Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='megi345']ale wzrok na ostatnim :razz:[/QUOTE]
Mówiłam, że "wilkołak" i ludzie się go boją?

Megi jeśli jesteś, to proszę odpowiedz, cz widzisz wszystkie zdjęcia, po 5 na post? U mnie się nie wyświetlają ;(

Posted

OFF:

Zapraszam wszystkich zainteresowanych walką z łajdactwem rozpanoszonym w świętokrzyskich urzędach gminnych, które bezkarnie i w białych rękawiczkach morduje bezdomne psy i koty, na udział w rozprawie sądowej, która odbędzie się 11 maja 2011 r., godz. 12.00, sala B, w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Kielcach, ul. Prosta 10.

Rzecz dotyczyć będzie zaskarżenia przez Stowarzyszenie Obrona Zwierząt haniebnej uchwały Rady Miejskiej w Starachowicach o wyłapywaniu bezdomnych zwierząt, na podstawie której starachowickie urzędasy przez lata "legalnie" mordowali wszystkie odłowione psy i koty.

Urzędasom mało doniesienia o popełnieniu przestępstwa złożonego przez NIK i afery na cały kraj. Nasze wezwanie do uchylenia łamiącej prawo uchwały urzędaski uznały za "bezzasadne" - a więc wg nich wszytko jest git i cacy, bo przecież jako "jedni z pierwszych w województwie świętokrzyskim" wprowadzili program zapobiegania bezdomności zwierząt (następne kuriozum w kolejce do zaskarżenia).

Korespondencja ze starachowickimi tupeciarzami i niedoukami u nas na stronie:
http://www.obrona-zwierzat.pl/boje.html
Zaskarżanie uchwał gminnych o wyłapywaniu

Jesteśmy bardzo ciekawi wyroku WSA, bo w tym chorym kraju każdy jest możliwy.







Posted

megi345 to wszystko się zgadza - zdjęcia się nie dublują Net mam ostatni nawalający :( , więc bardzo dziękuję za informacje
[quote name='Potter']OFF:

Zapraszam wszystkich zainteresowanych walką z łajdactwem rozpanoszonym w świętokrzyskich urzędach gminnych, które bezkarnie i w białych rękawiczkach morduje bezdomne psy i koty, na udział w rozprawie sądowej, która odbędzie się 11 maja 2011 r., godz. 12.00, sala B, w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Kielcach, ul. Prosta 10.

Rzecz dotyczyć będzie zaskarżenia przez Stowarzyszenie Obrona Zwierząt haniebnej uchwały Rady Miejskiej w Starachowicach o wyłapywaniu bezdomnych zwierząt, na podstawie której starachowickie urzędasy przez lata "legalnie" mordowali wszystkie odłowione psy i koty.

Urzędasom mało doniesienia o popełnieniu przestępstwa złożonego przez NIK i afery na cały kraj. Nasze wezwanie do uchylenia łamiącej prawo uchwały urzędaski uznały za "bezzasadne" - a więc wg nich git i cacy, bo pwszytko jest rzecież jako "jedni z pierwszych w województwie świętokrzyskim" wprowadzili program zapobiegania bezdomności zwierząt (następne kuriozum w kolejce do zaskarżenia).

Korespondencja ze starachowickimi tupeciarzami i niedoukami u nas na stronie:
http://www.obrona-zwierzat.pl/boje.html
Zaskarżanie uchwał gminnych o wyłapywaniu
Jesteśmy bardzo ciekawi wyroku WSA, bo w tym chorym kraju każdy jest możliwy.

A jaki to off? Dzięki za info. Przecież nigdzie indziej Twój post nie powinien się znaleźć, jak właśnie tu!:evil_lol:

[quote name='Potter']wprowadzili program zapobiegania bezdomności zwierząt (następne kuriozum w kolejce do zaskarżenia) Rozumiem, że mówisz o tym samym goofnie, którego papiery mam w dyspozycji, z którego realizacji wynika ....................... NIC sensownie nie wynika tak na prawdę, próbuję doliczyć się ładu i składu, "bozia inteligencji nie odebrała" ;), a tu się nic,a lbo prawie nic się nie zgadza !!!!)

A przepraszam bardzo, wynika coś .............. z umów (a napewno wynika, to z tego to właśnie "genialnego programu"), że wyłapanie psa kosztuje 230 zł za sztukę, przetrzymanie to 25zł za dobę, akcja adopcyjna, cokolwiek to oznacza, to 900 zł

Posted

Bardzo pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DT dla niedużego szczeniaka / psiaka potrzebny na JUŻ!!!!! Na wczoraj!!!!!!!!!!!

Straż Miejska dzwoni do mnie w tonie wręcz rozpaczliwym:razz:. Psinka pojawia się, kolejny wieczór głodna na skraju miasta, i ucieka do lasu po próbach złapania. Aktualnie jest złapany przez leśniczego - tyle wiem na razie, czekam na kolejne informacje od strażników, wielkość, płeć itp.

To co napiszę może jest perfidne, ale nie ukrywam, że dobrze by było mieć kolejnego asa - wzorcowego psa z takiej łapanki SM :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Ciekawe czy ŚTOZ dostałby takie same pieniądze jak rakarz :roll: - moglibyśmy kilka psów innych za to uratować :cool3::cool3::cool3:

Edit 1: To co już wiem, a nie mogę narazie napisać na forum publicznym, ale utwierdza mnie to w przekonaniu, że powinniśmy psiaka przejąć !!!!!

Edit 2: Znów zwiał, ale poszukiwanie DT dla tej psiny wciąż aktualne. Pojawi się na 99% znów i napewno kiedyś (w najbliższych dniach) zostanie wyłapany!

Posted

Te 2 psiaki z Brodów i jeszcze jeden mniejszy biegały u mnie po polach w Krynkach jakieś 2,3 dni temu. Biegał z nimi jeszcze jakiś mniejszy, jasnobrązowy piesek, którego widziałam u mnie za stodołą dzisiaj rano, ale czmychnął jak wyszłam. Jeden z nich miał obrożę.
Cent ma się dobrze na tyle ile może czuć się pies w jego sytuacji. W poniedziałek był weterynarz, zaaplikował mu zastrzyk. Rana mu się goi powoli. Kastracja dopiero po zagojeniu rany. Vet będzie w okolicy w poniedziałek, obiecał, że podjedzie go obejrzeć. Mam nadzieje, że już wkrótce pojedzie do nowego domu. U mnie siedzi w prowizorycznym kojcu i wyprowadzany jest na spacer 2 razy dziennie po ok. pół godziny. Nie są to optymalne warunki dla takiego dużego psiaka z taką masą energii.
Majaa : Jeżeli chodzi o gołębia, pytałam się kolegi gołębiarza, ale on ze względu na to, że często jeździ w trasę nie może się nim zaopiekować. Gdyby gołąb był tylko chwilowo niepełnosprawny i byłaby szansa na to, że będzie latał to tak. W innym przypadku, z żalem, nie da rady.
to tyle. pozdrawiam.

Posted

[quote name='Ella71']Te 2 psiaki z Brodów i jeszcze jeden mniejszy biegały u mnie po polach w Krynkach jakieś 2,3 dni temu. Biegał z nimi jeszcze jakiś mniejszy, jasnobrązowy piesek, którego widziałam u mnie za stodołą dzisiaj rano, ale czmychnął jak wyszłam. Jeden z nich miał obrożę.[/QUOTE]

Obrożę miał "wilkołak" na pewno, od zawsze ją miał, ale ten psiur już dzisiaj jest na pewnym haszczakowatym DT
Miron:loveu::loveu::loveu::loveu:
Andzia dzięki za transport :loveu::loveu:
Nigdy wcześniej tych psów nie widziałaś? Podobno koczowały najpierw w Krynkach właśnie, kilka miesięcy temu!

[quote name='Ella71']Cent ma się dobrze na tyle ile może czuć się pies w jego sytuacji. W poniedziałek był weterynarz, zaaplikował mu zastrzyk. Rana mu się goi powoli. Kastracja dopiero po zagojeniu rany. Vet będzie w okolicy w poniedziałek, obiecał, że podjedzie go obejrzeć. Mam nadzieje, że już wkrótce pojedzie do nowego domu. U mnie siedzi w prowizorycznym kojcu i wyprowadzany jest na spacer 2 razy dziennie po ok. pół godziny. Nie są to optymalne warunki dla takiego dużego psiaka z taką masą energii.[/QUOTE]
Ella71 dobrze, że czuwasz nad Centusiem. Ja również mam nadzieję, że lada moment Cent, znajdzie nowy dom

Czekamy na wieści po poniedziałkowej wizycie weta!!!

[quote name='Ella71']Majaa : Jeżeli chodzi o gołębia, pytałam się kolegi gołębiarza, ale on ze względu na to, że często jeździ w trasę nie może się nim zaopiekować. Gdyby gołąb był tylko chwilowo niepełnosprawny i byłaby szansa na to, że będzie latał to tak. W innym przypadku, z żalem, nie da rady.
[/QUOTE]

W kwestii gołebia, to zdania są różne, choć w większości ocena jest taka: teoretycznie z punktu widzenia anatomii ma szanse latać. A że leń jest, to wiem to z autopsji. Zajmuje duże pomieszczenie, macha skrzydłami, potrafi przelecieć nawet kilkanaście metrów, ale ............ pod warunkiem, że musi Na razie szukam dla niego albo właśnie gołębiarza z sercem, albo kurnika (bez kotów)

Posted

Przeczytałam odpowiedź Gminy względem uchwały. Rozumiem, że urzędnicy wydedukowali, iż to psy powinny we własnym interesie wystąpić:). A naruszenie interesu może znaczyć tylko tyle co uszczerbek w majątku. Hmm... niezłych prawników zatrudnia urząd... a może nie zatrudnia...

Posted

[quote name='ewab']Przeczytałam odpowiedź Gminy względem uchwały. Rozumiem, że urzędnicy wydedukowali, iż to psy powinny we własnym interesie wystąpić:). A naruszenie interesu może znaczyć tylko tyle co uszczerbek w majątku. Hmm... niezłych prawników zatrudnia urząd... a może nie zatrudnia...[/QUOTE]
Rozumiem, że masz na myśli odpowiedź UM na skargę już do WSA, bo ja też się ubawiłam, a czytałam chyba 3 razy, czy aby mnie wzrok nie myli :evil_lol:
Zatrudnia, zatrudnia, ale ....... jakie miasto, tacy włodarze i tacy prawnicy :roll::roll::roll:

Posted

Ostatnie wieści od "wilkołaka", już z DT:



Wychowywał się na 100% w domu! Doskonale zna zasady pobytu w domu.

Jest grzeczny i układny w stosunku do suk, z którymi żywot tymczasowo wiedzie. Miejmy nadzieję, że szybko znajdzie dom stały.

Poddaje się czlowiekowi, czegokolwiek, by ludź od niego nie chciał!

Nadal jest trochę nieufny, ale Miron potwierdził moje obserwacje - szuka kontaktu z człowiekiem, choć jest wyalienowany! Zaczepia delikatnie do zainteresowania się nim, a potem sam nie wie, co ze sobą ....... zrobić. :(
Psiak ma ok roku - max 14 miesięcy, a doświadczył tak wiele złego, jak choćby kilkumiesięczny pobyt na ulicy.

U Mirona napewno dojdzie do siebie, zrozumie, że nie warto uciekać, nie on pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni ............

Posted

muszę przyznać ,że Majaa zadziałalaś błyskawicznie i skutecznie :) pytanie moje jest takie ,czy Miron sam ogłasza czy robić mamy podając namiar do niego?
drugi psiak "spod Broadwayu" wczoraj szukał swojego towarzysza cały dzień ale w końcu wrócił do karmiciela ale chyba przyprowadził sobie nowego kolege... bo zjawił się tam na kolacji pies w typie wodołaza ,strasznie zadredzony i głodny . Nie wiem jeszcze czy został tam na dłużej czy tylko był się najeść.

Posted

[quote name='mrs.ka']muszę przyznać ,że Majaa zadziałalaś błyskawicznie i skutecznie :)
Zależy co masz na myśli, bo w sensie DT, to nie ja, tylko Radovan, Miron, Martyna i Andzia69, bo nim się zaczęlam ogarniać z tym psem,to już był od Nich odzew :loveu::loveu::loveu::loveu:
W sensie zabrania psa, jak Tobie psa nie dali, bo czasu nie mieli, mimo wcześniejszych nerwowych akcji sprzed tygodnia, to też nie byłam ja, tylko przypadek, ale adrenalina dalej buzuje we mnie ....
[quote name='mrs.ka']pytanie moje jest takie ,czy Miron sam ogłasza czy robić mamy podając namiar do niego?
Sklerozę masz? I to zaawansowaną? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pies jest w chwili obecnej pod opieką adopcyjną www.huskyadopcje.pl Radovan wzięła z własnej, nieprzymuszonej woli psiaka ogłoszenia na siebie :loveu::loveu::loveu:
[quote name='mrs.ka']drugi psiak "spod Broadwayu" wczoraj szukał swojego towarzysza cały dzień ale w końcu wrócił do karmiciela ale chyba przyprowadził sobie nowego kolege... bo zjawił się tam na kolacji pies w typie wodołaza ,strasznie zadredzony i głodny . Nie wiem jeszcze czy został tam na dłużej czy tylko był się najeść. Nie interesuje mnie to, dopóki karmiciel nie zadeklaruje podstawowych kwestii związanych z Miśkiem (brak zdecydowania tego człowieka powala mnie z nóg). Ode mnie miał jasno powiedziane, że od niego żadnego zgłoszenia już nie przyjmę, dopóki nie zacznie zachowywać się poważnie i odpowiedzialnie..... w kwestii Miśka. A goofniarskie zagrywki tego ponad 30 latka mnie nie interesują

A swoją drogą skąd to wiesz? Czyżbyś miała zgłoszenie? Nie wierzę, że się dałaś zlapać na takie chwyty!

Posted

[quote name='Majaa']




A swoją drogą skąd to wiesz? Czyżbyś miała zgłoszenie? Nie wierzę, że się dałaś zlapać na takie chwyty![/QUOTE]

nie było to zgłoszenie oficjalne ale niestety wiesz sama ,że ten osobnik zawsze dzwonił jak nie do Ciebie ,to do mnie
o każdego psa ,który pojawił się w jego polu widzenia i potrzebował pomocy. Niestety same go przyzwyczaiłyśmy do takich zachowań , ratując niejednego psiaka przez niego dokarmianego(pamiętasz jeszcze tego Figo z kartonu w lesie?)
chodzi o to ,ze wiekszość osób w ten sposób rozumuje i działa, skoro dadzą jeść i zadzwonią poinformować gdzie pies jest to mają czyste sumienie,uważają ,ze co mogli to zrobili i w ten sposób pomogli . Ja już nie mam cierpliwości tłumaczyc komukolwiek ,ze do dooopy z taka pomocą i w zasadzie nie zmieni to losu psa.

Posted

Jak widać redagowanie fotografii nie wychodzi mi za dobrze, ale to zdjęcie gdzie Cent zagląda mi do obiektywu jest po prostu piękne. Rana jest zagojona. Cent czeka na kastrację. Ma się dobrze i nawet trochę utył. Leni się okrutnie, ale kolor letniej sierści dodaje mu uroku. No i nie jest takim aniołkiem jakim by się wydawał o czym mogą poświadczyć moje koty ;-)

Posted

piękne zdjęcia !
niestety nie udało mi się skontaktować dzisiaj z wetem w sprawie kastracji ,a jednoczesnie jest potwierdzenie z gminy o pokryciu kosztów zabiegów weterynaryjnych. Co do adopcji to czekam na Wasze ustalenia :)

Posted

byłyśmy też wczoraj u huskiego "wilkołaka" ,który jest na DT u Mirona w Kielcach . Psiak jest wyluzowany ale posłuszny, nie ucieka,nie ma z nim zadnych problemów , z pozostałymi sukami świetnie się zsocjalizował. Gmina równiez potwierdziła pokrycie wszystkich kosztów weterynaryjnych,takze jest nieźle . Fotki robione komórką ale dosyć wyraźne.

NERON


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...