Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Andzia69 ja ogłaszam psy ze starachowic, może akurat nie są na tym watku ale ile daję radę i chcę, ogłaszam.
Też jestem zdania, że ksiażeczka powinna być przy psie, dlatego proszę o jej zwrot. Jadę jutro do dt/ds Miska który znalazła EnT i chyba jesli wszystko okaże się ok bedzie trzeba tam ją dostarczyc, prawda?
Majaa mam nadzieję, ze 1-wszy punkt nie dotyczy mnie? Punkt 4 jest uspakajający ale nie wiedział tego nikt a wystarczyła informacja, że tak by było.
Jednak Misiek jest w domowym dt, który podejmie się jego opieki- pojadę i sprawdze. Czy wtedy książeczką wróci do psa?

Post mrs.ki znowu jest swiadectwem jej poziomu.

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ania102']Majaa mam nadzieję, ze 1-wszy punkt nie dotyczy mnie? Punkt 4 jest uspakajający ale nie wiedział tego nikt a wystarczyła informacja, że tak by było.
Pierwszy punkt nie dotyczy Ciebie personalnie, choć osób z Tobą współpracujących!
Punkt 4 - można było zapytać, bo każdy przy odrobinie chęci może sobie wyrobić taki "układ" (z czym się nie zgadzam, bo jest niesprawiedliwy dla psów, ale mamy w tym cholernym mieście, jak mamy). Wystarczy podstawowa wiedza i odrobina chęci oraz odwagi i powagi, żeby taki "układ" sobie wyrobić. Proponuję, żebyście też spróbowały poważnie rozmawiać z UM

Posted

A i jeszcze jedno w kwestii dociekań kogolwiek czy psy są trzymane 60 dni, czy też 58. Kenzo wg oficjalnej odp. UM Starachowice był wyłapany 11 lutego i wypuszczony 21 marca. Suma dni nie dobija nawet do 40! UM St-ce ma swoiste podejście do tego tematu .............

Posted

[quote name='anita_happy']Ania102 - a co z sunią z ronda?
anita_happy -co z sunią z ronda? nie rozumiem dlaczego to pytanie zadałaś Ani102. Równie dobrze możesz je zadać komukolwiek. Suka była 3 lata na ulicy,szczeniła sie po dwa razy w roku i nikt się nią nie zainteresował(prawie nikt) nie raz nie dwa ...wraz z kilkoma osobami próbowałam ja złapać,ale nam się nie udało.Dokonała tego jakimś cudem Ania 44,A Ania 102 tylko jeden raz ją podwiozła ,więc już jest obarczona odpowiedzialnością za nią . TO JAKIEŚ CHORE!!! W mniemaniu co niektórych ,to za pogłaskanie ,nie mówiąc juz o nakarmieniu bezdomniaka będzie się za niego odpowiedzialnym.Niestety nie wszystkim psom da się pomóc. Nawet jeśli bardzo się tego chce(przyklad Sara) która ucieka z każdego domu. Ona poprostu kocha ulice.I nie wszystkie psy można zabrać na Dt ,bo chyba wiesz jak jest ich mało ,a kazdy pomagajacy jest zapsiony po uszy.Dokarmianie psa,leczenie (W przypadku gdy niema sie go gdzie umiescić)i szukanie mu jednocześnie domu ,również uważam za pomoc i NIC MNIE NIE INTERESUJE CO, KTO O TYM MYŚLI!!!

Posted

mrs.ka napisał(a):
a za co Ty do diabła przepraszasz ?! że oszołomy zabierając psy i wiedząc ,że książeczki są u Ciebie nie zadzwoniły i nie poinformowały jak normalni ludzie ,ze psy już maja opiekę i odborą książeczki tylko uprawiaja dziką partyzantke i pisza na wątku swoje żądania. Nie dajmy sie zwariować , istnieją telefony i komunikacja werbalna w takich przypadkach ,chyba ,że nie potraficie się wysłowić(ania102,aga38 i EnT) i cały upust emocjom przelewacie na forum . Terapia sie kłania.
a ty ,marzycielka oceń najpierw siebie zanim zbeszczescisz pamięć zmarłego bo na twoi pogrzeb nawet przysłowiowy pies nie przyjdzie.

mrs.ka większego oszołoma od Ciebie to chyba nie ma. Szukasz tylko atrakcji i pretekstu do upokarzania i ośmieszania ludzi. Aktorka to z Ciebie jest dobra i jesli kogos nie mozesz trzymać ,,żelazną ręką " bo ma inne zdanie to zaraz atakujesz i krytykujesz. Czytaj ze zrozumieniem i miedzy wierszami. Uważaj bo najlepszy przyjaciel może się od Ciebie odwrócić bo nikt nie lubi być rogaczem. Ja nigdzie nie napisałm że moje Dt jest lepsze od innego. A Kumpel jest u mnie mimo że go nie zapraszałam i nie jest pod moją opieką ,pozwalam mu po prostu na wskakiwanie na podwórko kiedy chce,nie mam czasu ani zamiaru go wyganiać tylko za to że chce coś zjeść i odpocząć. Twoje psy są u Ciebie od dawna i to Twój wybór,Kumpel nie jest moim podopiecznym,a podopiecznym UM Starachowice który wypiął na niego dupę i olewa temat. Tylko dlaczego do cholery ja musiałam płacić za szkody wyrządzone przez niego? ŚTOZ też jest powiadomiony gdzie czasami ,a raczej gdzie większość czasu Kumpel przebywa.A ja nie żądałam zwrotu książeczki tylko prosiłam o jej zwrot a to ogromna różnica. I wybacz ze nie mam tyle czasu co Ty żeby uganiać się za psami,ale ja niestety muszę pracować bo oprócz psów mam jeszcze dzieci,a niestety cholera nie chcą jeść karmy:( jakos nie moge ich do tego namówić. Zrozum ja nic do Ciebie nie mam,Ty robisz swoje a ja swoje i niech tak zostanie bo dalszą dyskusję uważam za zbędną.

Posted

[quote name='Majaa']Pominę Waszą wspaniałą wymianę zdań i po prostu odpowiem na te pytania, choć powinnam się czuć urażona;)
Chcesz szczerze, to odpowiem
1. Nie oddam obecnie zwierzaka w miejsce, którego nie znam (z rekomendacji raz oddałam, wiele lat temu oddalam, a potem przeżyłam szok. - obie osoby z dogomanii, więc nie przytoczę szczegółów) Dzwonię do UM, bo wiem, co będzie dalej i nie ma opcji, żebym nie wiedziała, o losie psa zgłoszonego przeze mnie.
2. Na miejscu jest osoba, która zajmuje się psami, niezależnie od faktu kolejnych interwencji
3. Psy wypuszczone przez UM w okresie prawie 3 miesięcy to 5 psów, wliczając w to Kenzo, Kumpla od Agi38 i suczkę, o której pisałam, że znów jest pod finansową opieką UM, 4-ta suka to suczka na Nowowiejskiej, gdzie kilka rodzin prosiło o to, żeby oddać im ją, jeśli nie znajdzie domu, ale to jeszcze nie do końca sprawdzona informacja
4. Misiek, jako zgłoszony przeze mnie, nie miałby opcji na wypuszczenie na ulicę, bo tak szybko, jakby zapadła decyzja o jego wypuszczeniu na ulicę, tak szybko byłaby podjęta decyzja o zabraniu go z tej samej ulicy, jak w przypadku suczki z Ponurego (nie twierdzę, że tak będzie zawsze, ale na razie tak jest)
5. Pytasz czemu miałby trafić do Cichonia z łąpą? Domyślam się, że ktoś powtórzył Ci rozmowę naszą, której nie zrozumiał (En). Rozmowa o Cichoniu, to były żarty z jego braku wiedzy i od razu Ci powiem, że to ja zaczęłam krwawy humor, w obecności dziewczynek, w tym EnT, zwracając się dosłownie takimi słowami do mrs.ka, po tym jak nam powiedziano, jakie jest rozpoznanie: "Docent (Cichoń) i tak będzie próbował reoperować, w końcu to 323,53 brutto" Edit: (kwota z nieba mi się wzięła, ale obrazuje cały durnowaty jego cennik i postępowanie
Aga38 zabij, ale nie zdążyłam do weta dzisiaj, aby zostwić książeczkę Zrobię to jutro, przepraszam[/QUOTE



Dzieki. W trakcie wizyty poadopcyjnej dostarczymy ja do nowego domu Astona

Posted

Może macie chętną osobę na labkowatą sunię?-fajna jest,troszkę większa od labka (waga 35kg);uwielbia spędzać czas na dworze,ale doskonale odnajduje się w mieszkaniu i w warunkach miasta-umie chodzić na smyczy,ruch uliczny ją nie przeraża-wszelki nowe sytuacje szybko "ogarnia" i stawia czoła-bardzo stabilny pies.
Ma 3lata,do adopcji od 8czerwca po sterylce.
Nie lubi jednak kotów-samo ich miauczenie ją irytuje;do suczek dość nieufna;do samców bardzo zabawowa;uwielbia dzieci:loveu:Zarówno małe jak i duże- i w ogóle lubi ludzi.
Zapraszam na wątek:http://www.dogomania.pl/threads/208502-%C5%9Awi%C4%99tokrzyskie-KORA-w-typie-LABRADORA-kocha-dzieci-PILNIE-POTRZEBNY-DT-DS!

Posted

Dzisiaj dzięki pomocy mrs.ka udało się w końcu zrobić foty podrośniętemu dzieciakowi Kenzo


A więc mała galeria:


Ukradłem sobie bułeczkę





…........ i co z tego?





Ale chyba wolę zwiać ;)








Posted

no, cóż można powiedzieć o KENZO ,pod względem inteligencji to na pewno nie jest to LEO (taki zdarza sie jeden na tysiac) aczkolwiek przejawia jakieś przeblyski kojarzenia przeczynowo -skutkowego:evil_lol:.
Na imię KENZO nie reaguje ale też żadne inne nie wpadlo mu w ucho;) . Patyczek można mu rzucić i nawet po niego pobiegnie ale na tym jego zainteresowanie współpracą się kończy bo jak już ma patyczek to o nim zapomina ,wypada mu z mordki i szuka innej rozrywki. Jedyne co skutkuje to smakołyki ,do których nie traci zainteresowania i momentalnie zrozumiał siad, że musi przejść przez agility i to do końca nie zeskakując , zrobić siad i wtedy dostanie smakolyk:multi:. Z własnej nieprzymuszonej woli nie chciało sie psinie i skutecznie udawał ,ze kompletnie nie wie o co chodzi z tą"ławką" i wchodzeniem na nią :crazyeye:. Natomiast nic nie było w satnie go przekonac do wejścia głebiej do wody :shake:, jedyny sposób na plywjacą buleczkę na srodku stawu to machanie łapkami przy brzegu co sprawiało zresztą ,że jeszcze dalej odpływała lub ...zachłanne wypijanie wody ,chyba w nadzieji ,że poziom sie obniży:hmmmm:. Definitywnie KENZO to podrośniety szczeniak:loveu: i same glupoty mu w głowie,łącznie z gryzieniem mojej ręki,tarzaniem sie w stogu siana i wyjadaniem dżdżownic (brrr) z ziemi . Słowem cudowny,młody psiak , ktorego można swietnie ulozyć. Zatem ruszamy ostro z ogloszeniami bo szkoda jego młodości i spontaniczności.

Posted

[quote name='eliza_sk']Widzę, że wesoło tu macie. Mrs.ka, czy to nie ten kaukardyn powyższy ?

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110530/POWIAT0104/352279921

niedługo sie okaże ,że realnie psów bezdomnych tutaj jest o połowe mniej tylko poprostu wiekszość z nich jest "podwójnie " bezdomna albo bezdomna w kilku gminach jednoczesnie , aż sie boje myśleć na jakie absurdy jeszcze powinnismy sie przygotować

Posted

dzisiaj był pogrzeb Marzanny Krzętowskiej , z Majaa złozyłyśmy kwiaty na grobie , szacunek za wielkie serce i życie poświecone tylko i wyłącznie czworonogom

Posted

[quote name='mrs.ka']dzisiaj był pogrzeb Marzanny Krzętowskiej , z Majaa złozyłyśmy kwiaty na grobie , szacunek za wielkie serce i życie poświecone tylko i wyłącznie czworonogom
Podjęłyśmy decyzję, że będziemy na cmentarzu. Na prośbę, byłam bez psa, ale ........................ właśnie psa mi brakowało w tych kilkunastu minutach.
Mrs.ka, ja bym to ujęła li tylko, jako szacunek dla człowieka, który chciał i poświęcił swe życie czworonogom. Mądrze, głupio, ale poświęcił.
Wg mnie człowieka z problemami zdrowotnymi, także wynikającymi z psyche.
Jak to ujmuje mój Kolega - zresztą weterynarz, teolog i osoba wyjątkowo głęboko wierząca: "Człowiek, kim by nie był, jest AŻ i wciąż TYLKO człowiekiem".
I to zdanie, jako osoba bardzo stroniąca od wszelakiej wiary (oprócz wiary w idee), poddaję do przemyślenia wszystkim dyskutującym i kłócącym się na tym i na innych wątkach!

Posted

dzisiaj z okazji Dnia Dziecka moim wyrosniętym już maluszkom "zafundowałam" szczepienia (ale wredna ze mnie matka:eviltong:)
Czworaczki w komplecie :loveu:











Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...